Dzieci wybrzydzają przy jedzeniu, a MY?

My tzn ja też.
Uświadomiłam sobie dzisiaj, że sa rzeczy, których przełknięcie świadome jest dla mnie ponad moje siły i na bank bym zwymiotowala…
prym zdecydowanie wiedzie – kożuch z mleka!!
a nr. 2 to ozory
a nr 3 to węgorz

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Dzieci wybrzydzają przy jedzeniu, a MY?

  1. Zamieszczone przez kurczak
    Budyń jestem w stanie zjeść tylko gorący. Jak wystygnie i się zrobi kożuch – nie tknę…

    ja to sobie myśłę że to pozostałości po komunie jak czekolady nie było a tato przywoził budyń czekoladowy z NRD… i to była ta namiastka czekolady….. ten zimny kożuch na budyniu…..

    jadalny dla mnie kożuch niedotyczy innych budyniów co ciekawe

    • z rzeczy pospolitych:

      chrzan / sos chrzanowy / ćwikła z chrzanem (wychodzę z kuchni jak zapach poczuję)
      wątróbka wieprzowa smażona (a pasztecie mi nie przeszkadza)
      salceson

      • Zamieszczone przez nato
        oprucz absurdalnych typu kupa,to chyba ne ma potrawy ktorej bym nie zjadla…

        fajne masz potrawy 😉

        ja tez wybrzydzam
        nie zjem np. owocow morza
        wielu rzeczy nie lubie
        choc jednak mnostwo uwielbiam
        i w ogole jesc uwielbiam

        • ciociosanu nie tknę i innych wermouth’ów…

          • Zamieszczone przez EwkaM
            z rzeczy pospolitych:

            chrzan / sos chrzanowy / ćwikła z chrzanem (wychodzę z kuchni jak zapach poczuję)
            wątróbka wieprzowa smażona (a pasztecie mi nie przeszkadza)
            salceson

            o? chrzan to ciekawe
            dla mnie takie z rzeczy pospolitych to: kasza gryczana, brukselka, ryby słodkowodne, galareta robiona na nóżkach iiiii

            flaki, dary morza itd to nawet nie wspominam

            • Zamieszczone przez AHJP
              o, ryby słodkowodne, galareta robiona na nóżkach

              o to tez….. karpia nei znoszę….. i nózek w galarecie też nie……..

              • Osmiornicy – nigdy.
                Do flakow juz doroslam i od kilku lat jem
                Kozuchy na mleku – uwielbiam
                Nie namowi mnie maz nawet za sto lat na zjedzenie makaronu z nero di seppia. CZyli atrament z osmiornicy. Za jasny gwint nie zjem i juz.

                • Zamieszczone przez sole
                  Nie namowi mnie maz nawet za sto lat na zjedzenie makaronu z nero di seppia. CZyli atrament z osmiornicy. Za jasny gwint nie zjem i juz.

                  tez bym nie tknęła….

                  a tak to : flaki, podroby – wszelakie móżdżki, wątróbki bleeeee

                  wszystkie oślizgłe żyjątka typu ślimaki, małże bleeeeee

                  tatar, tłuste mięcho typu golonko, galaretki na nóżkach bleeeee

                  ale ogólnie to uwwwielbiam jeść

                  • Zamieszczone przez sole
                    Osmiornicy – nigdy.
                    Do flakow juz doroslam i od kilku lat jem
                    Kozuchy na mleku – uwielbiam
                    Nie namowi mnie maz nawet za sto lat na zjedzenie makaronu z nero di seppia. CZyli atrament z osmiornicy. Za jasny gwint nie zjem i juz.

                    ja narzazie dorosłam do zsiadłego mleka i oliwek

                    • Ja mam tez takie fazy, ze nie zjem czegoś i juz.
                      Dlatego moje dziecko ma całkowite prawo wyboru i jak nie chce to nie je 😀

                      • Zamieszczone przez ahimsa
                        Wiem- CZARNINY!!!!

                        Bosz wpisałam w net… nie wiedziałam, że cos takiego istnieje…
                        Dal mnie nie do przejscia jest kaszanka, salceson, parówki i w ogóle tanie wedliny, jadam tylko szyneczkę za 40 zeta 🙂
                        Z mięcha tez mam odruch wymiotny na wołowine, tatar, indyka
                        Poza tym jem wszytsko:D

                        • Zamieszczone przez ciapa

                          Z mięcha tez mam odruch wymiotny na wołowine, tatar, indyka

                          wołowine uwielbiam w każdej postaci

                          • Rany, dziwne jesteście:)
                            Oliwki? karpik? owoce morza? wątróbka? wszystko, co najlepsze;))))

                            ps. ciapa pobiła wszystkich- ale ciąża to można wybaczyć. Ja też nie jadłam normalnych rzeczy wtedy;)

                            • Ja nie byłam w stanie zjeść ślimaków choć zarzekałam się przed wyjazdem do Paryża, że spróbuję na pewno…Ale kiedy zobaczyłam jak je trzeba wyciągać takim wąskim widelczykiem z muszelek…bleee…wyobraziłam sobie, że one tam biedne są przyklejone do skorupki a ja je odrywam

                              • Zamieszczone przez Nena75
                                Ja nie byłam w stanie zjeść ślimaków choć zarzekałam się przed wyjazdem do Paryża, że spróbuję na pewno…Ale kiedy zobaczyłam jak je trzeba wyciągać takim wąskim widelczykiem z muszelek…bleee…wyobraziłam sobie, że one tam biedne są przyklejone do skorupki a ja je odrywam

                                aa ślimaczki jadłam w Paryżu właśnie… i nawet były ok… z czosneczkiem…. dało się zjeśc bez odruchu….. Ale wszystko co mułem zalatuje to jest bleeeeee…..i dlatego małże w ten sam sposób zrobione juz do mnei nieprzemawiają…

                                • Zamieszczone przez gryzelda
                                  nato, opory to ja mam jak jem pieczarki i sobie przypomnę jak się je hoduje;)
                                  pytam o to czego nie weźmiesz do dzioba i kropka;)

                                  flaków nigdy przenigdy bym nie zjadła, tak samo wszelkich owoców morza..

                                  • Zamieszczone przez Nunak
                                    aa ślimaczki jadłam w Paryżu właśnie… i nawet były ok… z czosneczkiem…. dało się zjeśc bez odruchu….. Ale wszystko co mułem zalatuje to jest bleeeeee…..i dlatego małże w ten sam sposób zrobione juz do mnei nieprzemawiają…

                                    w jeffsie dobre mule serwują
                                    w czwartki

                                    hmmm… czwartek dzisiaj

                                    • Zamieszczone przez AHJP
                                      ja narzazie dorosłam do zsiadłego mleka i oliwek

                                      oliwki zaczęłam jeśc dopiero 4 lata temu i oliwę stosowac też jakos tak…. może wcześniej,…. teraz lubie…. nawet bardzo…..

                                      a tatar nauczył mnie jeśc M – sam zrobił….. teraz bardzo lubię ale tak od święta…

                                      • Zamieszczone przez EwkaM
                                        w jeffsie dobre mule serwują
                                        w czwartki

                                        hmmm… czwartek dzisiaj

                                        ale jeffs tylko w Wa-wie…….

                                        a sushi jak narazie nietknęłam…. no opory mam……

                                        • Zamieszczone przez Nunak
                                          ale jeffs tylko w Wa-wie…….

                                          a sushi jak narazie nietknęłam…. no opory mam……

                                          błagam
                                          siedzę głodna w pracy
                                          a Ty mi tu z sushi wyskakujesz :Nie nie:

                                          [sushi dzieć uwielbia – pała większą miłością niż do mcdonalda ]

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Dzieci wybrzydzają przy jedzeniu, a MY?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general