Dzieci wybrzydzają przy jedzeniu, a MY?

My tzn ja też.
Uświadomiłam sobie dzisiaj, że sa rzeczy, których przełknięcie świadome jest dla mnie ponad moje siły i na bank bym zwymiotowala…
prym zdecydowanie wiedzie – kożuch z mleka!!
a nr. 2 to ozory
a nr 3 to węgorz

Strona 6 odpowiedzi na pytanie: Dzieci wybrzydzają przy jedzeniu, a MY?

  1. Zamieszczone przez szpilki
    uuu to ty nie wiesz gdzie kebab w wawie daja dobry

    Nie drażnij lwa…..ja musze zjeść teraz, natychmiast a u mnie w mieście to taka kupa, ze jeść się tego nie da

    • Zamieszczone przez ciapa
      Nie drażnij lwa…..ja musze zjeść teraz, natychmiast a u mnie w mieście to taka kupa, ze jeść się tego nie da

      mnie to juz rozpoznaja w mojej ulubionej kebabowni
      jak mi wczoraj nalozyli obiadu to ledwie swiat widzialam zza talerza

      • Zamieszczone przez szpilki
        mnie to juz rozpoznaja w mojej ulubionej kebabowni
        jak mi wczoraj nalozyli obiadu to ledwie swiat widzialam zza talerza

        jak będę jechać do Wawy umomne się o namiary
        ide coś upolować….
        nie moge czytać takich wątków

        • Zamieszczone przez szpilki
          mnie to juz rozpoznaja w mojej ulubionej kebabowni
          jak mi wczoraj nalozyli obiadu to ledwie swiat widzialam zza talerza

          gdzie???

          • Zamieszczone przez agago

            Jeździłam na wieś w wakacje babcia doiła wieczorem krowy i piłam mleko takie jeszcze ciepłe spienione teraz bym chyba nie ruszyła

            Ja po takim babcinym mleku prosto od krowy do tej pory mleka nie lubię, nawet z kartonu zimnego
            Mleko tylko do kawy – skondensowane

            • Zamieszczone przez EwkaM
              gdzie???

              “sahara” na rogu grzybowskiej i marszalkowskiej
              matko jaka baranine maja

              • Zamieszczone przez szpilki
                ”sahara” na rogu grzybowskiej i marszalkowskiej
                matko jaka baranine maja

                to żeś się pewnie na mojego M. natknęła,
                swojego czasu stołował się tam lanczowo regularnie…

                … teraz roboczo gdzie indziej i podobno tęskni

                • Zamieszczone przez ciapa
                  Laski z Wawy wyślijcie mi w paczce ostrego kebaba ze świętokrzyskiej, bo mi sie po nocach śni buuuuuuuuuuuuuuuu jak zazdroscze

                  I otwarte chyba 24 h

                  … o 2 w nocy potrafi stać kolejka

                  • Zamieszczone przez szpilki
                    ”sahara” na rogu grzybowskiej i marszalkowskiej
                    matko jaka baranine maja

                    a napisz jeszcze że całodobowa

                    jadę zaraz z mężem na dyżur ortopedyczny więc chętnie po zajadę i pierdołę nakarmię

                    • Mhmm ja ogólnie lubie bardzo dużo rzeczy…. ale nie tknę:
                      golonka, galareta z zimnych nóżek, owoców morza, żab, wężów itp. Nie zabardzo masło, margaryny wogóle. Oliwek, grzybów (za wyjątkiem pieczarek) salcesonu, sery pleśniowe odpadają. Kiedyś jadłam czarninę ale tylko robioną przez babcie, ona jakoś inaczej robiła.

                      • Zamieszczone przez EwkaM
                        a napisz jeszcze że całodobowa

                        jadę zaraz z mężem na dyżur ortopedyczny więc chętnie po zajadę i pierdołę nakarmię

                        ofkors ze calodobowa

                        • Bardzo nie lubię mleka. Nigdy nie lubiłam.

                          A najgorsze co kiedykolwiek próbowałam to gotowany BÓB. O mało co i doszło by do katastrofy To był pierwszy i ostatni raz.

                          • Zamieszczone przez avi
                            tez bym nie tknęła….

                            a tak to : flaki, podroby – wszelakie móżdżki, wątróbki bleeeee

                            wszystkie oślizgłe żyjątka typu ślimaki, małże bleeeeee

                            tatar, tłuste mięcho typu golonko, galaretki na nóżkach bleeeee

                            ale ogólnie to uwwwielbiam jeść

                            Szukam czegoś podobnego do moich gustów kulinarnych i Mam Cię Dorzucę z tych, co już się tu przewijały”

                            kożuch na mleku
                            czarnina
                            kaszanka

                            • Zamieszczone przez Dominikka
                              Z kożuchem mam tak jak szpilki i kurczak; zimnego budyniu też nie zjem, a jak już podpłynie wodą to w ogóle…

                              Nie zjem owoców morza, sushi, ślimaków, krwistego mięsa…
                              Największe obrzydzenie chyba budzą u mnie niedosmażone/niedogotowane jajka. Bleeeee….

                              A macie jakieś takie potrawy, które teraz lubicie, a za nic nie zjadłybyście tego w dzieciństwie? Albo odwrotnie – jadłyście jako dziecko, a teraz nie tkniecie?

                              Ja jako dziecko uwielbiałam smażoną wątróbkę, której teraz nie ruszę; bardzo lubiłam też tatar, a teraz nie bardzo…. I nie znosiłam flaków, które teraz zjem, chociaż bez entuzjazmu. Natomiast po ciąży została mi awersja do niegdyś uwielbianego sera wędzonego i niechęć do mięsa drobiowego.

                              Jadłam kiedyś kaszankę – dziś nie tknę.
                              Nie lubiłam szpinaku – teraz jadam. To samo ze szparagami.
                              Do flaków nigdy się nie przekonałam, a podchodziłam ze 3 razy.

                              • Ja mimo, że ogólnie jeść nie lubię, to lubię jeść wszystko 😉 No, prawie wszystko, ale raczej spróbować nowego muszę (chyba, że się rusza, to wtedy nie). Takiej czerniny bym nie zjadła, ale nigdy na oczy tego nie widziałam, dopiero teraz w googlach. Są rzeczy, które lubię, uwielbiam, a niektórych nie lubię, ale jak trzeba to zjem 🙂 (oczywiście cały post jednym zdaniem, czemu mi się forum zepsuło?)

                                • Zamieszczone przez kurczak
                                  Budyń jestem w stanie zjeść tylko gorący. Jak wystygnie i się zrobi kożuch – nie tknę…

                                  dokladnie tak samo mam z budyniem, kislem i kasza manna

                                  • Zamieszczone przez tora
                                    no a powiedzcie mi stare wyjadaczki, ile to teraz za przecietny talerz bez zadnych tam cudow, ale tez i nie podly, zaaplacic w warszawie trzeba?

                                    przeciętnie 40-50 zeta bym obstawiała
                                    [przynajmniej ja tyle płace ]

                                    • W życiu nie tknę:
                                      flaków
                                      móżdżków, żołądków i innych wnętrzności
                                      małży – kiedyś znajomi próbowali mnie namówic, więc wstępnie trochę podlali mię alkiem – nie pomogło

                                      i mielonego w knajpie

                                      • Zamieszczone przez kurczak
                                        Parę razy robiłam podejście do ostryg na surowo i nie udało się :(.
                                        Jak już ugotowane lub upieczone to mogę bez problemów 🙂

                                        Nie przemogłam się, żeby spróbować czarnego salcesonu (raz na parę miesięcy kupujemy 1/4 wieprzka w wyrobach i zawsze kawałek czarnego salcesonu jest – podobno bardzo dobry ). Do kaszanki oporów nie mam.

                                        Haftnęłabym gdyby kożuch na mleku mi się trafił.

                                        To ja jeszcze po przemyśleniach dopiszę rzeczy, które PRÓBOWAŁAM i raczej już nigdy więcej…
                                        Więc:

                                        Lody waniliowe połączone z bananem, bitą śmietaną i czekoladą (same waniliowe z bitą śmietaną – mogę kilogramami)
                                        Czekolada w lodach
                                        Wyroby czekoladopodobne
                                        suszone mrówki (miały smak zgniłych orzeszków pistacjowych, a jeszcze nóżki między zęby wchodziły)
                                        Ciastka typu ptasie mleczko (wedlowskie ptasie mleczko jak najbardziej)
                                        hiszpańskie ciastka ze smalcem
                                        mleko od krowy
                                        jedzenie w mc donald (oprócz lodów oczywista 😉 i sałatki z owoców morza – ale to jadłam w Antwerpii, nie wiem czy w PL jest w menu) – kiedyś siostra przez chwilę pracowała i próbował mnie przekonać – nic (łacznie z ciastkami, shakeami) mi nie przeszło w ilości większej niż 1 kęs…
                                        słodzona kasza manna
                                        słodzona kawa

                                        • Zamieszczone przez kurczak
                                          słodzona kawa

                                          slodzona kawa i herbata……… jak najbardziej fujjjj

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Dzieci wybrzydzają przy jedzeniu, a MY?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general