dziecko bez slubu

Na poczatek chce powiedziec, a raczej napisac, ze tytul jest jaki jest, bo tak wyszlo najkrocej, a mnie chodzi o….
Czytam z zaciekawieniem wasze posty rozne (i tu i na “oczekujac…” i na “wszystko o porodzie”) i pare razy przeczytalam, ze jestescie w ciazy ale nie jestescie z tatusiami po subie. Nie zebym miala cos przeciw, nie nie! Tylko chcialam sie zapytac, czy to Wasz wybor, ze nie bedzie slubu, a bedzie dziecko, czy tak zadecydowal los.
Jak wasi najbizsi tzn rodzice, dalsza rodzina zareagowala na to, ze bedzieci mamami, a slub zostawianie na potem lub na wcale.
U mnie by sie rozpetalo pieklo, dlatego Was pytam….

40 odpowiedzi na pytanie: dziecko bez slubu

lea Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

To chyba zależy od wielu spraw… Jesli już ktoś mieszka z partnerem od powiedzmy nawet 3 lat i teraz chce mieć dziecko, to rodzina chyba nie ma co być zaskoczona ani się pieklić?
A w ogóle to ciekawa sprawa, o jaki ślub (kościelny, cywilny) ma chodzić rodzinie? Chodzi im o tzw. moralność czy strach przed zostawieniem kobiety z dzieckiem? Czy po porstu o to, co inni sobie moga pomyśleć?
Ja mam ślub cywilny i tak naprawdę dla niektórych mam mieć dziecko bez ślubu, no nie?

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

carmella Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

nie, no mnie chodzilo o slub (niewazne czy cywilny czy koscielny). Czyli o papierek.

lea Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Czyli że rodzina ma po porstu obawy, że facet by zostawił kobietę z dzieckiem? No bo w takim wypadku chyba nie chodzi o moralność i takie tam sprawy…
Ludzie strasznie kierują sie pozorami 🙁

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Witaj!
Podobnie i ja, jestem bez ślubu kościelnego, zw względu na nasze przekonanie. Liczę się z tym żę może być dziecko nie ochrzczone, bo kler jest “chory” i może stwożyć problem. Już raz musiałam z męzem udawać przed kościołem obce osoby by móc ochrzcić jedno dziecko( sym mojego rodzonego brata)! Wówczas miałam jeszcze stary dowód z panieńskim nazwiskiem. Teraz może być już problem bo mam nowy! Ale ja na siłę dziecka chrzcić nie będę, a jak kościół katolicki robi problem to przecież są inne kościoły, lub zorganizuję imprezę symboliczną.

,

Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)

Edited by Magdzik on 2003/02/07 17:10.

iwonatrinity Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

U mnie sprawa jest taka, że dziecko jest poczęte przed ślubem- będzie dopiero 1 marca- czyli w oczach niektórych może być potępione.
Co do kościelnego to chcę jak najbardziej, natomiast kompletnie nie chciałam mieć wesela, najwyżej jakieś spotkanie naszych rodziców i cos dla znajomych w jakimś miłym pubie. Nigdy mnie tego typu imprezy nie kręciły, a od tego zalatwiania, zapraszania rodzinki to mi sie już autentycznie niedobrze robi :(( No ale niestety – presja rozdzinki, niby delikatna ale wiem jakby mi mieli za złe gdyby nie było wesela, sprawiła że zgodziłam sie na tę wątpliwą uciechę…..

Ivo i tygrysek (21.08.2003r.)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Magdziku, co musiałaś udawać? Że mąż nie jest ojcem dziecka?
I dlaczego z nowym dowodem jest trudniej? Ja mam na razie stary… Wiem, ze Kosció ma swoje przepisy, a ich realizacja to jużinna sprawa i jak się trafi na księdza normalnego, to będzie ok… Tyle że mnie mierzi, iż trzeba nakłamać czasami… Bo wygląda to tak: Jeśli nie ma się ślubu, to ochrzczą dziecko, ale trzeba wyrazić gotowość do ślubu (czyli np. Ty nie mogłabyś bo nie planujesz – chyba że własnie skłamiesz – dziwne, że prowokują ludzi do kłamstwa…). Slub wystarczy obiecać, takie jest prawo kanoniczne i wtedy nie moga Ci odmówić chrztu.
U mnie jest trudniej, bo mi zależy na chrzcie a ślub chciałabym wziąć, ale mąż nie jest do tego przekonany… nie zamierzam z nim o tym dyskutowac teraz… ciąża jest dość stresująca, a poza tym nie moge go zmuszać… Można wziąć slub z osoba niewierzącą, pod warunkiem, ze on podpisze papier, ze jest niewierzący, ale ja tego nie chcę ani on za bardzo też nie, wg mnie to godzi w wolność wyznaniową i może zrodzić problemy w dalszym życiu (choćby z pogrzebem takiej osoby – to przykre, ze o tym myślę, no ale trzeba pomyslec o wszystkim).
Generalnie jestem oburzona, ze Kosciół udzieliłby chrztu mojemu dziecku, gdybym miała je z żonatym facetem, natomiast ponieważ mam je z mężczyzną teoretycznie wolnym (bo państwowo jest moim męzem przecież), to musze wziąć z nim ślub kościelny. Nie umiem pojąć, dlaczego odmawia się dziecku chrztu! Oczywiście licze na to, ze jakoś się uda, ale to, co pisze, jest prawewm kanonicznym, dowiadywałam się wiele razy, zresztą mam że tak powiem powiązania kościelne i wszystkie moje źródła tak mi odpowiedziały. Że dziecko rodziców bez śłubu nie może byc ochrzczone, ponieważ nie będzie wychowywane w katolicyzmie! Co za bzdura! Czy mam tłumaczyć, ile to małżeństw po slubie katolickim zyje nie po katolicku? Jak można z góry załozyć, ze chcę ochrzcić dziecko (chyba wg nich dla jakieś imprezki rodzinnej???) a nie chcę wychowywać go w podstawach wiary??? Dlaczego nie musze obiecać że bedzie chodził o na religie, tylko że wezmę ślub? Po prostu żałosne to jes… takie dziecko może być ochrzczone dopiero w wieku 16 lat na własna prośbę.. nie pojmuję tego, tak jakby inne dzieci ktoś pytał…? I są przecież rodzice chrzestni, wiem, ze Kosciół nie dopuszcza do tej funkcji osób niewierzących i że to oni maja odpowiedzialność za rozwój duchowy dziecka w razie czego… Więc czemu ja legalnie nie moge ochrzcić dziecka? Jeden ksiądz tłumaczył mi to tak pokrętnie, że szok… Bez żadnego uwzglednienia tego, ze własnie pozbawienie chrztu jest pozbawieniem mozliwosci wychowania w wierze.. jak dziecko, ktoremu nie wolno bedzie przyjąć komunii i przeżywać tego z róiesnikami – ma potem samo zapałać miłością do wiary i przyjąc ją w 16. roku życia…? A jesli nie przeżyje? Kościół wtedy mnie obarcza odpowiedzialnością za jego niezbawienie, bo to moja wina, ze nie miaaąm slubu… Straszne to wszytsko…
Przez to wszytsko nawet nie kazdy wie, ze nie mam slubu kościelnego… Nie umiem przewidziec, jakie komentarze mogłoby znosic moje dziecko przez to…

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

joanka5 Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Z ojcem mojego dziecka jesteśmy razem od 12 lat, a od 7 lat mieszkamy razem. Kwestia ślubu pojawiała się w naszych rozmowach nie raz, ale nigdy nie czuliśmy szczególnej potrzeby zalegalizowania związku. Być może obserwowanie jak po kolei rozpadają się zalegalizowane związki naszych przyjaciół i znajomych ma tu jakieś znaczenie. Przekonujemy się naocznie, że żadne przysięgi i dokumenty nie gwarantują ludziom miłości, wierności i poczucia bezpieczeństwa. Także to, iż nie jesteśmy praktykującymi katolikami może mieć swoje znaczenie. Jeżeli chodzi o mój nieformalny związek, to czuję się w nim całkowicie szczęśliwa, bo gwarantuje mi on to co jest dla mnie najważniesze czyli miłość i oparcie w moim partnerze. Pewnie w którymś momencie zdecydujemy się na ślub, bo ułatwi to nam pewne sprawy majątkowe. Jeżeli chodzi o rodzinę, to mamy wielkie szczęście, bo nikt nigdy nie kwestionował naszych decyzji, chociaż pewnie moja mama gdzieś w głębi serca marzy o białej sukni i welonie dla mnie. W obecnej chwili wszyscy nasi bliscy są wystarczająco szczęśliwi, że wreszcie będą mieli pierwsze wnuczę w rodzinie. A tak na marginesie, to jedyne co mnie denerwuje, to nazywanie mojego partnera konkubentem lub narzeczonym (chociaż jest nim nieustannie od 5 lat, bo co rok dostaję nowy pierścionek zaręczynowy 🙂

Konkubina Joanka i jej nieślubny sierpniowo/wrześniowy Potomek

Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Magdzik,
Tak szczerze to nie rozumiem Twojej wypowiedzi piszesz, że nie bieżecie ślubu ze względu na przekonanie i że na siłę dziecka chrzcić nie będziesz a imprezę zorganizujesz symboliczną.
Co rozumiesz przez symboliczną imprezę, czy wg Ciebie dziecko chrzci się dla imprezy? Chrzest to przyjęcie człowieka do wspólnoty Chrześcijańskiej a nie biała szarfa i przedstawienie w kościele.
Jesli nie należysz do kościoła rzymskokatolickiego i nie zamierzasz wychowywać dziecka w tej wierze to po co Chrzest.
Staram się szanować ludzi wszystkich wyznań i jak również ateistów ale nigdy nie zrozumiem tego co ma miejsce u nas w Polsce, czyli posylania dziecka do I Komunii Świętej, bo tak wypada, brania ślubu w kościele, bo jak nie to co powiedzą inni.

Asia i najkochańszy pasożycik 06.09.2003

lea Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Mnie sie bardzo nie podoba branie udawanych slubów… Kościól ma wiele wad i głupich przepisów, które nie powinny miec miejsca, ale nie podoba mi się to, jak dwie osoby, ktore nie były w Kosciele od lat, nagle biora slub, chca wystąpic przed rodziną.. a czemu mi sie nie podoba? Bo nie lubie hipokryzji – udawana spowiedź, udawana pokuta i udawanie do potęgi entej… Dla picu… Co innego z chrztem.. uważam, ze czasy są takie, ze odbieranie dziecku też możliwości jest robieniem wyboru za nie… I że potem grozi mu niepotrzebna dyskryminacja. U nas dawno minłęy czasy, kiedy człowiek sam decydował o przystąpieniu do Kościoła, po prostu cię go chrzci i tak wybiera on religię.. czasami potem oczywiście zrezygnyuje… Ale mimo wszystko w społeczeństwie, w ktorym jest tylu katolików, i wktórym np. religia jest w szkołąch, i w którym panuje przekoanie, ze bez chrztu nie ma zbawienia ( a dziecko może umrzec i niezaleznie od naszej prywatnej wiary mozemy sie poczuc, ze moze czegos dzieku nie dalismy) – w takim spoleczenstwie odbieranie dziecku chrztu ze względu na wiare rodziców jest wg mnie błedem. Kościól odbiera mu zycie w łasce…A co do pobudek rodziców.. hm.. przepraszam, ale tylu “wiertzących ” ludzi nie chodzi do koscioła, nie korzysta z sakramentów, kłamie przy spowiedzi, olewa totalnie każda prawde wiary – a potem chrzci dziecko – w czym oni sa lepsi od osoby, ktora tez chce ochrzcic dziecko? Dlaczego to ta osoba jest oceniana, jej styl zycia, jej przekonania? A może ona nie chodzi do kosciola, choć wierzy, tylko nie odpowiada jej sama instytucja?
Czy naprawde wszyscy katolicy chrzcząc dziecko pamietają, że jest to akt wiary i odpowiedzialnosci za dziecko? Czy naprawde wlasnie i oni nie robią tego często dla imrezki i pokazu, dla tradycji świeckiej coraz bardziej? Czy wszyscy katolicy zdeklarowanie przeżywają chrzest dziecka jako duchowe i religijne zdarzenie? Nie sądze… dlatego nie bede oceniała kogoś, kto nie wierzy, ale dzicko ochrzcic chce… Co innego, gdy chce ochrzcic na własną rękę.. tu mozna miec wątpliwości.. o ile nie ma zagrozenia życia.. jak mówie, u mnie nie jest to takie proste, bo ja uważam sie i tak za wierzącą a prawdy wiary znam i krzewie czesto gorliwiej niż inni.. i nie chcę oceniac innych wlasnie z tego względu… Bo nie licza sie intencje chrztu wg mnie, jest on czystym sakramentem czystego na duszy dziecka, ktore niczego nie udaje i nie musi obiecywac.. a czesto znacznie brudniejszejsze i fałszywsze sa wszelkie sluby na pokaz…

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

helenka Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Oj, Lea, o kosciele lepiej tu nie zaczynaj, bo watek tak sie rozwinie… 🙂

Mysmy z mezem (obecnie) poczelismy nasze dziecko przed slubem, ale jak sie dowiedzialam ze jestem w ciazy, postanowilismy sie pobrac. I nikt nie nalegal, ale moze tez poprostu nie zdazyli 🙂 Moj ojciec – odwrotnie – na obie nowiny wytrzeszczyl oczy z wielkim zdziwieniem sie zapytal “Po co wam slub? Kto to teraz sie zeni? o czym wy mowicie?” No ale mysle ze tak na dluzsza mete itak chcieliby zebysmy sie pobrali.
Dla mnie to formalnosc. To znaczy zawsze marzylam od malej dziewczynki o weselu, bialej pieknej sukni. Ale to mialo byc tylko dla nas, nasze swieto. Teoretycznie podpisuje sie te wszystkie papierki zeby latwiej bylo pozniej we wszystkich sprawach cywilnych – mienie, dzieci i inne… Dla mnie wiec wystarczylby slub cywilny. Ale dla meza wazniejsze bylo stanie przed bogiem, zeby Bog blogoslowil nasz wiazek, wiec uszanowalismy zdanie kazdego, i mielismy normalnie i cymilny i koscielny razem.
A tak naprawde – to nie chce zaczyna kwestii kosciola, ale to teraz najczesciej wyglada jak wyciaganie pieniedzy od ludzi… niestety…

Helenka – przyszla mamuska

lalka Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Ja tez zyje w zwiazku bez slubu, latem bedzie 10-rocznica naszej znajomosci.

Slub – romantyczne i zastresowane party.

Czy mielibysmy lepszy zwiazek z oficjalnym papierem?

A rodzina… Jestem dorosla samodzielna osoba, zarabiam na swoje, czy moze mi ktos zarzucic moj styl zycia?

Lalka
termin 03.04.2003

lea Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Helenko, no wiem.. nie chciałam pisać ogólnie o Kościele, tylko o sprawach nas dotyczących.. w zasadzie juz kiedyś isę zastnawiałam, czy któraś z Was miała podoby problem z chrztem… bo na początku ciązy bardzo się tym przejmowałam i bardzo przeżyłam negatywne stanowisko Kościoła…

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

tamis Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

My mieszkamy ze sobą od ponad dwóch lat bez ślubu i jest super. Teraz jestem już w 27 tyg. ciąży. Moja rodzinka, choć prawie wszyscy się porozwodzili lub są nieszczęśliwi w małżeństwie – twardo wciąż mi robi aluzje o ślubie.

Strasznie wkurzała mnie ich hipokryzja i wtrącanie się w moje prywatne życie. Moja matka (mająca od 20 lat romans z żonatym facetem) ostatnio zadzwoniła do mnie mówiąc, iż “w radiu będzie audycja o skutkach nieformalnych związków”, robiąc aluzje do naszej sytuacji. Odpowiedziałam jej spokojnie, aby sobie sama posłuchała, bo jak najbardziej jej to dotyczy. Od tego czasu jest na mnie śmiertelnie obrażona.

Presja rodziny, zorganizowanie wesela i ślub kościelny przy naszym ateizmie zniechęcały nas do zalegalizowania związku. Jednocześnie chcieliśmy się pobrać. Porozmawialiśmy szczerze ze sobą i doznaliśmy olśnienia.
1) Przecież nie musi być ślubu kościelnego
2) Przecież nie musimy nic organizować
3) Nie musimy mieć na ślubie gderającej rodzinki, która tylko czeka, aby odetchnąć z ulgą po sakramentalnym “tak”.

Postanowiliśmy się pobrać w tajemnicy. Tak więc bierzemy ślub w USC 1 marca 2002!!!!! Będziemy tylko my i dwoje świadków. Będzie romantycznie i nic nie będziemy robić na pokaz. Rodzina nic nie wie i na pewno się obrazi, ale trudno. To w końcu nasza uroczystość i mamy prawo ją przeżyć jak chcemy, tym bardziej, iż w naszym przypadku albo będzie właśnie w ten sposób, albo w ogóle.

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Chrzest jest potrzebny by dziecku dać wybór! Ja wychowałam się w wierze katolickiej, znam się na niej, jej kulturze i sztuce. Być może dziecko zdecyduje się na “kościół” czego ja mu bronić nie będę.
Symboliczne chrzciny – dla mnie to symbol, że jesli coś mi się stanie, ktoś podejmie opiekę nad dzieckiem, będzie mu pomagał w życiu. Tak się składa że miałam taki przypadek w rodzinie i uwarzam że przybrani rodzice mogą wiele uczynić dla przybranego dziecka!
Absolutnie nie jestem osoba która coś robi bo tak wypada – czystym przykłądem jest brak ślubu kościelnego! Jednakże nie ma innej możliwości, by uczynić kogoś drugim rodzicem jak chrzest, chyba że ten “obrządek” zorganizuje sama.

,

Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Podsumowanie jakie zrobiłaś to nic dodać nic ująć.
Czy masz jednak jakiś pomysł by bez chrztu, ustanowić rodzicow przybranych, by oni mogli być z moim dzieckiem, gdyby (tfu tfu) coś mi się stało? Bo ja nie mam, po za zorganizwaniem prywantej imprezki – spotkania w celu np. oswiadczenia kto bedzie sprawował taka funkcje.

,

Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

My jesteśmy razem 4 lata i już od jakiegoś czasu planowaliśmy że jak skończę studia to zaczniemy starać się o dzidziusia. Zaręczyliśmy się miesiąc po poznaniu (bo spodobał mi się pierścionek na wystawie u jubilera;) i tak już zostało i na razie zostanie.
Jak zaszłam w ciążę to żadne z nas nie wspomniało że może powinniśmy się pobrać tym bardziej że dla mnie nigdy jedno z drugim nie było powiązane, a poza tym nie lubię zasad takich jak właśnie ta że jak dziecko to musi być ślub. Takie same zdanie mają moi rodzice, zaś rodzice mojego faceta, ludzie tolerancyjni zaakceptowali również taki przebieg spraw, tym bardziej że ślub i wesele to jak wiadomo dodatkowe koszty a my musimy wyremontować nasze gniazdko… No i tyle na ten temat (a ślub planujemy jak juz nasze dziecko będzie większe i będzie mogło razem z nami uczestniczyć w tych chwilach). pozdro!

KIKA210
10 czerwiec 2003

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Sytuacja wygłądała następująco! Mój brat bez ślubu ma 2 dzieci! Pierworodny Maksymilian miał zostać moim chrześniakiem i było to postanowione chyba przed narodzinami! Moja mama ( która wierzy, chodź praktykantka z niej żadna) poszła do pobliskiej parafi i powiedziała o planach związanych z chrzcinami dwójki dzieci mego brata. Ksiądz oburzył się na to że ja wraz z mym mężem nie mamy kościelnego ślubu i pod żadnym pozorem nie możemy byc rodzicami chrzestnymi, bo nie damy dzieckuprzykładu waiary katolickiej, a wystarczy że rodzice naturalni dziecka są bez slubu kościelnego. Mama też usłyszała że dziadkowie też mogą być chrzestnymi. Mamie i całej rodzinie krew się zagotowała. Wspólnie ustaliliśmy że zgłosi się chrzciny w innym kościele, a ja wraz z moim mężem wystąpimy jako obcy ludzie ( skoro kościół woli zyć w obłudzie!) Przy zgłoszeniu też nie wymagano spowiedzi ( czego bym się nie dopusciła) a wymagano dowodu tożsamości – stąd wzmianka o dowodzie ;-).
Ja, ponieważ nie zamierzam tego przechodzić po raz wtóry, głęboko się zastanawiam nad chrztem. Odwróciłam się od koscioła, choć przeszłam wszystkie sakramenty, łącznie z bieżmowaniem, lecz nie pasuje mi droga jaką kościół wybiera. Mój mąż wraz ze mną wchodzi jedynie za próg kościoła dla celów jeno podziwiania zabytków kultury i sztuki!

,

Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Lea, moja znajoma ma dziecko, które urodziła przed ślubem. Ksiądz na kolędzie zapytał się, czy zamierzaja się pobrac… ona jak najbardziej, natomiast on, jako niewierzący nie chciał. Ksiądz próbował ich zachęcić, powiedział o takiej mozliwości, że może uczestniczyc w ceremoni, jako osoba niewierząca.. wtedy jeszcze sie nie zdecydowali. Ksiądz natomiast dał małemu chrzest. Nie wiem, czy prawo kanoniczne na to pozwala, czy nie, ale on to zrobił. A dwa lata pózniej udzielił im slubu, bo to dla niej było bardzo ważne. Widać trzeba trafic na księdza… człowieka.

Pozdrawiam
Beata+ 38 tyg. Synek

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

Hehe, moim znajomym oprócz wiązanki na temat życia w grzechu i dziecka jako owocu tego grzechu ksiądz w końcu zezwolił łaskawie na chrzciny za niewielką opłatę dobrowolną (niewielka to była chyba tylko dla niego)…

KIKA210
10 czerwiec 2003

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: dziecko bez slubu

a gdzie ślub? może ciężarówki przyjdą – hi hi

,

Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)

Znasz odpowiedź na pytanie: dziecko bez slubu

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Mamy kwietniowe i majowe -położenie dzieciaczka
Byłam na usg, wszystko z dzieckiem w porządku, tak jak przypuszczałam wg usg mój termin porodu się przesunął na 11.04.2003. Okazało się więc,że jestem w 31 tygodniu a mój syneczek
Czytaj dalej
Karmienie
Rumianek uczula?
Dziewczyny, podobno rumianek potrafi uczulić malucha. Właśnie to zaczynam podejrzewać u mojego Łukasza, który sporo takiej herbatki rumiankowej ostatnio wypijał. Czy któraś z Was ma podobne doświadczenia? Jeśli tak to
Czytaj dalej