dziecko i kot

Cześć dziewczyny. Mam pytanie, czy któraś z Was wychowując małe dziecko ma również kota? Ja termin porodu mam na czerwiec, a w domu (mieszkaniu) mieszka z nami także półroczna kotka. I już zaczynają się :”mądre ” rady różnych ludzi: “jak jest w domu małe dziecko, nie powinno być kota”, “w mieszkaniu musi być sterylnie czysto, o co przy kocie trudno” itp. Nawet mój tata zaczął podpuszczać męża, ale nic to nie da, bo mąż kocha kota tak samo jak ja. Wiadoma sprawa, ze przede wszystkim będziemy musieli zobaczyć jak ułóżą się wzajemne relacje, ale kot to nie zabawka, którą można oddać, gdy pojawi się jakiś problem. Bardzo kocham zwierzęta, zawsze je miałam i denerwują mnie opinie ludzi, którzy mają jakieś uprzedzeniea w stylu “kot może zagryźć dziecko”. Dlatego proszę o zdanie dziewczyny, które mają podobne doświadczenia.

Lea

16 odpowiedzi na pytanie: dziecko i kot

  1. Re: dziecko i kot

    Ja niestety już nie mam kotka (2 lata temu musieliśmy staruszka uśpić), ale moja siostra, która ma dwójkę zdrowych dzieci ma kota od 15 lat i jakoś nic złego się nie działo. Dzieciaki nie są alergikami i wszystko jest ok. Ja mam psa i się nie martwię na zapas – podobno dzieci wychowane ze zwierzakami mają mniejsze szanse, że staną się alergikami. A od niedawna mój mąż zaczyna marudzić, żeby sobie sprawić znowu kotka. Moim zdaniem nie masz się co denerwować – niech sobie inni gadają, może muszą. Moja babcia zawsze mówiła, że w nocy jak będę spała kot przegryzie mi grdykę, i co Ty na to?

    ania i kubuś (wg OM 22.02.2004)

    • Re: dziecko i kot

      Hej. Też mam termin na czerwiec, też mamy w domu półrocznego kociaka – kocurka. Też od zawsze miałam zwierzęta i… cieszę się, bo np. jestem z tego powodu odporna na toksoplazmozę.
      Wracając do Twojego pytania 🙂 na pewno będziesz musiała bardziej uważać jeśli kotka wychodzi na dwór – bo koty na wolności, dzikie – nie są szczepione i mogą nosić różne choroby. Ale jeśli kotka nie wychodzi poza domowy ogródek to na Twoim miejscu byłabym spokojna. W czerwcu będzie już wystarczająco poważna, żeby zrozumieć, że to małe co Pani trzyma na rękach to nie jest zabawka.
      Pozdrawiam serdecznie,

      GUSIA2004 + Maleństwo 13.08.2004

      • Re: dziecko i kot

        ja mam w domu kocice 12 letnia i nie zamierzam sie jej “pozbyc” przeciez ona jest takim samym domownikiem jak ja. moja tesciowa za kazdym razem gdy sie spotkamy mowi mi jak to strasznie musze uwazac na dziecko, ze moze lepiej bedzie jak kota oddam (chyba jej sie w glowie pomieszalo). toksoplazmozy nie mam, dzici podobno wcale nie trzeba trzymac w sterylnych warunkach tylko w “normalnych” bo potem ma na wszystko uczulenie i lapie wszystkie zarazki.
        oczywiscie ze bede uwazac na moja Malgosie i nie bede jje zostawiac z kotem w pokoju bo wiadomo ze dziecko macha raczkami a kot moze to odebrac jako sygnal np do zabawy i odruchowo “walnac” lapka z pazurkami, ale bez przesady – mnie jeszcze jakos nie zabil, nie udusil, i nie przegryzl grdyki:)

        Ala i Małgosia (28.12.2003)

        • Re: dziecko i kot

          Ja mam od dawna 2 koty i nie mam przeciwcial na toxo, wiec nie jest powiedziane ze jak masz kota to Ci nie grozi tooplazmoza. Bedac w ciazy robilam sobie badania. No ale toxo mozesz sie zarazic jedzac nie umyta salate lub niedopieczone miesko…..

          Pozdrawiam !!!

          Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

          • Re: dziecko i kot

            Ja mam kotke i kocurka 🙂 Kocur wazy ponad 7 kg i uparcie chce grzac mi dziecko, trzeba miec oczy wszedzie, natomiast kotka nie wie co jest grane i ucieka jak widzi Jagodke. Mam nadzieje ze Twoje dziecko nie bedzie alergiczne….

            Pozdrowionka !

            Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

            • Re: dziecko i kot

              Tutaj jest mnóstwo fajnych opowieści o dzieciach i kotach, one są dla mnie wiarygodne a nie jakieś głupie przesądy ludzi którzy nigdy kotów nie mieli. W ogóle nie rozumiem tej nagonki na koty, dlaczego na psy się takich głupot nie gada, a przecież zdarza się (niestety) tyle wypadków zagryzień przez psy właśnie, a nie koty. Nie chcę tu oczerniac psów, mialam kiedys cudowna jamniczke, ale nie wiem czym biedne kotki zasluzyly sobie na tak fatalna renome (smieje sie z mezem ze koty to zwierzecy odpowiednik Żydów)
              Chociaż oczywiście sama nie moge doczekac sie reakcji moich dwoch kotkow na Gucia, zwlaszcza jak widze ich szalone skoki do lozeczka… to jednak troszke sie niepokoje… ale na pewno bedzie dobrze.
              pozdrawiam

              Gosia i Gucio (7.12)

              • Re: dziecko i kot

                Ja tez mam w domu kota i nie jestem odporna na toksoplazmoze. Uwazam tylko, zeby moj maz czyscil mu kuwete i myje rece po zabawie z kiciem. No i dla ostroznosci nie wypuszczam go teraz na dwor, bo tam latwiej o choroby, a w domu w zasadzie nie ma zadnych zagrozen. I wcale sie nie obawiam, co to bedzie jak juz dzidzi sie urodzi, bo moj kicio jest bardzo porzadny i jeszcze nigdy nie udrapal zadnego dziecka (a juz go wielu wytarmosilo). Tak wiec nie martw sie na zapas. Dzieci chowane ze zwierzetami lepiej rosna i rzadziej maja alergie. A twoj kicius tez na pewno bedzie madry i od razu nauczy sie, ze z dzieckiem trzeba ostroznie. pozdrowienia.

                Kamila i dzidzi (30/05/04)

                • dziecko i pies, reakcje podobne

                  Dziewczyny, martwiecie sie nagonka na koty ale wierzcie mi, ze z psami jest podobnie. Ja mam w domu suke dobermana, duze psisko ale kochane, jest u nas juz cztery lata. Teraz odkad jestem w ciazy w rodzinie meza co chwile pojawiaja sie glosy, zeby wywalic to “psisko” jakby to byla rzecz. Ja sie przy tym bardzo denerwuje i nie moge takich glupot sluchac. I tak sobie mysle, jako wielka milosniczka zwierzat wszelakich a szczegolnie futerkowych, ze te komentarze tak naprawde pochodza od ludzi ktorzy zwierzat nie kochaja i traktuja je przedmiotowo. Ja osobiscie jestem przykladem dziecka ktore wychowalo sie od narodzin pod jednym dachem z psem, kotem, swinka morska i chomikiem. Nigdy nie mialam uczulenia, alergii, nie boje sie zadnych zwierzat, wszystkie kocham i zaden zwierzak w zyciu nie zrobil mi krzywdy, ani kotek ani piesek. Zwierzaki sa madrzejsze od niejednego czlowieka i maja swoj instynkt ktory przezde wszystkim kaze im chronic istotki slabsze i mniejsze, doskonale wyczuwaja dziecko i bardziej sie nim opiekuja niz chca zrobic krzywde. Kot spal w moim lozeczku a pies pilnowal zebym z niego nie wypadla. Jak cos sie dzialo to alarmowaly mame. Nie bojcie sie o swoje dziedziaczki.

                  skate i maleńki człowieczek czerwcowy (15 czerwca 04)

                  • Re: dziecko i kot

                    Dzięki, zrobiło mi się trochę raźniej po przeczytaniu Waszych odpowiedzi. Mam nadzieję ze moja kotka do czerwca trochę zmądrzeję (teraz jest strasznie zwariowana, gryzie nas okropnie) i się uspokoi (po sterylizacji). Mam też nadzieję ze dziecko nie będzie alergikiem i jakoś się to wszystko ułoży.

                    Lea

                    • Re: dziecko i kot

                      Cześć, ja też jestem czerwcówką i mam 2,5 letnią kotkę, która nie wychodzi na dwór. Na pewno nie zamierzam się jej pozbywać, przecież jest naszym domownikiem, nie wyobrażam sobie nie mieć kota. U mnie w domu od dziecka zawsze był kot. A wiem że ona na pewno nie zrobi krzywdy, nie jest złośliwa, raczej będzie bardziej zaciekawiona.

                      pozdrowionka

                      • Re: a ja nie mam kota

                        Chciała bym mieć jakiegoś słodkiego sierściucha ale mąż jest uczulony i nie możemy 🙁 zostaje mi najwyżej jakiś gad albo płaz bo bez futra i piór. Mój kicór jest u siostry, ale tam przynajmniej ma towarzystwo. Mam tylko nadzieję, że Maleństwo nie odziedziczy po tacie alergii, na wszelki wypadek zamieżam długo karmić piersią jak będe mogła

                        Pozdrawiam Anka i Marcowy Bambulec

                        • Re: dziecko i kot

                          Przedstawiam sytuację z domu mojej koleżanki, która ma 1,5 rocznego synka – kot i dziecko = 2 bratanki:) Co prawda nie od początku była sielanka, przez jakiś czas bardzo ostrożnie podchodzili do tematu, obserwowali reakcję kota na dziecko, jednocześnie uczyli go, że ma zakaz zbliżania się do wózka (jak mały był niemowlakiem). Wiadomo: kocia natura jest nieokiełznana i ostrozność faktycznie nie zawadzi. Później, jak mały dorastał, stopniowo oswajali kota z dzieckiem….bo dziecko z kotem nie miało najmniejszego problemu 🙂 Teraz co prawda…mhm…koleżanka musi pilnować synka, żeby nie grzebał w kuwecie… niestety… no ale wiadomo, taki brzdąc wybiera atrakcje zabronione… Tak czy owak – na pewno przebywanie ze zwierzęciem w jednym domu wpływa na uodpornienie na alergie (na sierść itp.) więc w kwestii higieny nie ma się co bać…reszta jest tematem do wypracowania…

                          Sprezynka i dzidzia (7/12)… A może wcześniej?

                          • Re: dziecko i kot

                            Hej! Ja też uwielbiam zwierzaki i uważam, że nie ma co się przejmować opiniami ludzi, którzy widzą w nich najgorsze zagrożenie dla dziecka. O kotach słyszy się najwięcej złego – w końcu przez wieki uchodziły za narzędzie w rękach złych mocy. Kicia może być początkowo zazdrosna, ale w dużej mierze to od Was zależy, jak szybko jej to minie. Pewnie będzie siedziała smutno na parapecie i patrzyła godzinami w okno…Ważne, żeby zapoznać ją z Maleństwem i nie ignorować jej potrzeb – ona tu była pierwsza! Problemy mogą się pojawić, ale innego rodzaju – gdy okaże się, że dzidzia jest alergikiem, ale po co martwić się zawczasu. O choroby i robale bym się nie bała – pewnie ją regularnie odrobaczacie (raz na pół roku by się przydało), a jeśli chodzi po dworze, zadbajcie również o szczepienia, a wszystko będzie O.K. Pozdrawiam

                            Kasia

                            • Re: dziecko i kot

                              Ja na szczęście mam przeciwciała. Też mam koty od dziecka i prawdopodobnie chorowałam na toksoplazmozę w dzieciństwie. Tak na marginesie – znajoma lekarka przychodziła do mnie ze swoimi córeczkami, żeby pobawiły się z kociakami i zaraziły toksoplazmozą i nabyły na nią odporność żeby nie było kłopotów jak będą dorosłe. To dobry pomysł i jeśli będę miała dziewczynkę to postaram się o to samo.
                              Pozdrawiam.

                              • Re: dziecko i kot

                                Ja również mam dwie kotki domowe – nie wychodzące na dwór. Jedna niedługo skończy rok, a druga 9 miesięcy. W ogóle przez myśl mi nie przeszło, że koty mogłyby zrobić krzywdę komukolwiek, a tym bardziej dziecku. Już prędzej będą pilnować maleństwa, albo uciekać przed nim jak zacznie raczkować.
                                Owszem, koty mają naturę, że wszędzie muszą wejść, wszystko sprawdzić i powąchać. Nie zdziwię się, jeśli będą spały w łóżeczku…
                                Jedynie ludzie nie mający kotów pytają mnie czasem, czy się nie boję o dziecko przy kotach.

                                MAGDA i maleństwo (13.05.2004)

                                • Re: dziecko i kot

                                  hejka…
                                  ja tez miałam kota, rocznego i niestety go oddałam :'(( to czubek był nieobliczalny, skakał nam na głowy a jak za długo spaliśmy to mnir drapał po głowie a mężowi łapa otwierał powieke (powaznie !) poza tym lump z niego, znikał na całe dnie,wracał pogryziony… no niestety mógł by byc niebezpieczny przy maleństwie, a ja nie bede miała czasu na dziecko i pilnowanie kota jednoczesnie. Ale wychodze z założenia że jak kot jest ułozony i wie gdzie jego miejsce to nie powinno sie go pozbywac, aj no niestety nie miałam wyboru.. a taki byl zajebisty !

                                  Pam & Karolcia
                                  chyba jednak 7-12-03 punktualnisia…

                                  Znasz odpowiedź na pytanie: dziecko i kot

                                  Dodaj komentarz

                                  Mozarella w ciąży

                                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                  Czytaj dalej →

                                  Ile kosztuje żłobek?

                                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                  Czytaj dalej →

                                  Dziewczyny po cc – dreny

                                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                  Czytaj dalej →

                                  Meskie imie miedzynarodowe.

                                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                  Czytaj dalej →

                                  Wielotorbielowatość nerek

                                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                  Czytaj dalej →

                                  Ruchome kolano

                                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                  Czytaj dalej →
                                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                  Logo
                                  Enable registration in settings - general