Dziecko z domu dziecka………

…….właśnie wczoraj była u mnie znajoma i wiecie co mi powiedziała ze chciała by wziąć dziecko z domu dziecka tak 2-3 letnie……hymmmm pomyślałam fajnie………dodam ze ma swoje 3letnie……mówi do mnie tak – wiesz dorwałam fajna prace ( no z robotą to jej sie udało ) i nie mam czasu na rodzenie i pielegnowanie niemowlaczka a tak juz bym miała odchowane…….. Nie ukrywała ze chciała by miec jeszcze jedno dziecko. Chciałam was zapytać co o tym myślicie???
Bo ja siedziałam jak wryta nie wiedziałam co powiedziac,
a jak poszła długo o tym myślałam, i nie wiem bo dziwnie kotłuje mi się w głowie do dziś hymmmm………
I co o tym myślicie?
Pozdrawiam

21 odpowiedzi na pytanie: Dziecko z domu dziecka………

  1. Re: Dziecko z domu dziecka……

    Ja myślę,że tak naprawdę Twoja znajoma jeśli chce wziąć dziecko 2-3 letnie z domu dziecka, to musi sobie zdawać sprawę,że aby wychować tak jak należy takie dziecko potrzeba mu poświęćić 100 razy więcej czasu aniżeli niemowlakowi. Najważniejsze są pierwsze 3 lata w życiu dziecka i jeśli dziecko zostało oddane do domu dziecka to nie bez znaczenia jest dla jego psychiki ten fakt. takie dzieci naprawdę wymagają szczególnej opieki. zrozumiałabym decyzję znajomej jesli nie miałaby nic do roboty i chciała się poświęcić wychowaniu takiego dziecka, a jeśli ona twierdzi, ze nie ma czasu na rodzenie i malutkie dziecko…to przepraszam skąd wezmie czas dla zagubionego, zalęknionego dziecka. Chyba, ze myśli, ze pośle je do przedszkola i “po sprawie”…. Nie no, dla mnie to nie ma sensu.

    Niki i Nineczka 21.01.2004.

    • Re: Dziecko z domu dziecka……

      Ja Twoją znajomą doskonale rozumiem, tzn.rozumiem to,że można chcieć wychowywać dziecko z domu dziecka, ponieważ sama o tym myślę, choć nie z powodu pracy. Myślę,że można uszczęśliwić dziecko dając mu prawdziwy, ciepły, kochający dom, a sobie dając kolejnego człowieka, którego można kochać i być dla niego rodzicem. Dla mnie różnica między dzieckiem adoptowanym a urodzonym przeze mnie jest taka,że to pierwsze “pochodzi” z serca, a to drugie i z serca i z brzuszka.
      Nieporadnie o tym piszę, nie do końca umiem wyrazić to, co czuję,ale “jestem na tak”.
      Pozdrawiam

      • Re: Dziecko z domu dziecka……

        Podziwiam ludzi, którzy decyduja sie na taki krok.. Szczególnie takich, którzy maja i moga miec własne dzieci. Muszą mieć w sobie duuużo miłości, ale też i świadomości jak trudna i ciężka może być ta droga. Gdybym nie mogła miec własnych dzieci, pewnie bym o tym pomyślała.
        pozdrawiam
        Monika, Julka 6 lat i Antoś 25.11.2003

        • Re: Dziecko z domu dziecka……

          Uwazam, ze adopcja jest dobrym uczynkiem, ale wtedy gdy chce sie kochac samotne dziecko, ale jesli robi to dla wygody, hmm…

          Asia i Oliwierek 14.01.2004

          • Re: Dziecko z domu dziecka……

            Przy takiej argumentacji nie wydaje mi się to dobrym pomysłem… Także wzbudziłoby to moje wątpliwości, podobnie jak u Ciebie.

            • Re: Dziecko z domu dziecka……

              Pomyślałam-fajnie, że chce wziąć dziecko z domu dziecka, takie dzieci potrzebuja dużo ciepła, i pomyślałam, zę Twoja znajoma ma dużo odwagi…..do momentu gdy napisałaś

              W odpowiedzi na:


              nie mam czasu na rodzenie i pielegnowanie niemowlaczka a tak juz bym miała odchowane.


              też mnie zatkało.
              Mam nadzieję, że nawet jak sie zdecyduje, to nie przejdzie “sita” zwiazanego z adoptowaniem dziecka. Dziecko to nie zabawka, nie przedmiot który kupuje się w sklepie-“poproszę, tę z blond włoskami, 145 wzrostu…itp”

              • Re: Dziecko z domu dziecka……

                A ja mysle, że to jednak dobry pomysł bez względu na argumenty jakie przedstawia. Oczywiście z góry zakładam, że będzie je kochała i dbała jak o własne.
                W dzieciństwie na codzień miałam za kolegów i koleżanki wychowanków domu dziecka (połowa mojej klasy z podstawówki) często bywałam w “biudulu” jak to oni nazywali, często tez zachodziliśmy do Domu Małego Dziecka. Serce pękało, kiedy widziało się malutkie dzieci wyciagajace rączki do obcych osób i mówiące “MAMO”, “TATO”. Płakałam za każdym razem jak to widziałam.
                Ze względu na to, że dłuuugo z mężem nie mogliśmy mieć dzieci. Wielokrotnie próbowałam namówić męża na adopcję, niestety nie dał się. W tej chwili mamy własne dziecko… Ale kto wie czy za jakiś czas nie powróci myśl o adopcji. Tym bardziej, że mam coraz mniej czasu na rodzenie dzieci…(niestety latka lecą).

                Pozdrawiam

                Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

                • Re: Dziecko z domu dziecka……

                  Wiesz chyba poczęści zgadzam się z tobą……dziecko faktycznie to nie zabawka.
                  Pozdrawiam

                  • Re: Dziecko z domu dziecka……

                    Wzruszyłam się jak przeczytałam twoją opinię. Pozdrawiam

                    • Re: Dziecko z domu dziecka……

                      Zgadzam się to dobry uczynek bo dziecko to nie zabawka w rękach dorosłego
                      Pozdrawiam

                      • Re: Dziecko z domu dziecka……

                        Troszkę dziwna argumentacja ale ogólnie postanowienie godne pochwały 🙂

                        Agata + Ania 7.09.2004

                        • Re: Dziecko z domu dziecka……

                          Bardzo szlachetnie jest wziac do siebie takie dziecko, mnie to sie marzy…. Ale w tym wypadku motywacja tej dziewczyny wydaje mi sie co najmnie dziwna. Troche to brzmi tak jakby to dziecko brala po to, zeby sobie ulatwic, w jej mniemaniu, skomplikowane zycie. A to jest zla motywacja do podejmowania tak powaznej decyzji. Zle wrozy ich pozniejszym relacjom. Uwazam osobiscie, ze jedyną dobrą motywacją do wziecia dziecka jest jego dobro. Nie swoje, ale jego.

                          Kacperek 12.02.04

                          • Re: Dziecko z domu dziecka……

                            a ja ją rozumiem 🙂 To, że chce adoptować dzecko NA PEWNO nie wynika z jej wygody. Być może argumentu takiego użyła bo chciała Ci wytłumaczyć dlczego nie chce zaadoptować niemowlaka (większość par chce adoptowa noworodki lub kilkumiesięczniaki). Gdybym ja zdecydowała się na adopcję – chciałabym da dom właśnie takiemu 2-3 letniemu dziecku, bo one mają zawsze mniejsze szanse na adopcję… A argument braku czasu na rodzenie i urlop macierzyński… też jestem w stanie zrozumieć. Nie potępiaj jej

                            Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂

                            • Re: Dziecko z domu dziecka……

                              Kasiu nie no co ty ja nikogo w tej kwestii nie potępiam nawet bym nie śmiała. Jeśli juz cos pisze to wyrażam swoje zdanie które i tak jeszcze nie jest utorowane w tej kwestii, jedyne co napisała to ze dziecko to nie zabawka i z tym się zgadzam w zupełności. Ciągle jeszcze o tym myślę, i czytając wasze opinie jakoś mnie to utoruje.Dziekuję za opinie
                              Pozdrawiam

                              • Re: Dziecko z domu dziecka……

                                :)) ja sobie myślę, że osoba, która traktowałaby dziecko jak zabawkę – nie podjęłaby decyzji o adopcji

                                Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂

                                • Re: Dziecko z domu dziecka……

                                  Sorki, ja nie na temat.. Bardzo wzrusza mnie wasze zdjecie, niesamowite, piekne, oddaje magie pierwszych dni z maluszkiem…

                                  • Re: Dziecko z domu dziecka……

                                    dziękujemy za zachwyty 🙂

                                    Agata + Ania 7.09.2004

                                    • Re: Dziecko z domu dziecka……

                                      🙁

                                      Bruni i Filipek- 17 m+starania

                                      • Re: Dziecko z domu dziecka……

                                        Czemu smutek?
                                        Czy coś cię uraziło?

                                        • Re: Dziecko z domu dziecka……

                                          Ona chyba chce iść na skróty. Jeżeli ktośmyśli o takiej sprawie w tych kategoriach to nie sądzę, żeby wyszło to na dobre i jej i dziecku. Taki maluch to dopiero potrzebuje uwagi!!!!
                                          Co do samego pomysłu, żeby wychowywać dziecko z domu dziecka to jestem jak najbardziej tak, sami o tym myślimy. Ale raczej nastawiamy się na dużo więcej pracy niż z Oliwią.

                                          Minka z Oliwią (19.11.03)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Dziecko z domu dziecka………

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general