Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

Wczoraj miałam na prawdę tyle przeżyć, że ho, ho!!!!!! Muszę Wam kochane opowiedzieć, kto chce niech czyta, kto nie to nie!!!!

🙂

Godzina 9
Dzwoni komórka, to moja kochana “edycja” ze starających się, informuje mnie, ze wyszły jej po raz drugi DWIE KRESKI na teście ciążowym!!!!!!! Basiulec śpi!!!!

Godzina 9.30.
Basiulec się budzi, przy ubieraniu informuję ją, ze ciocia Dycia będzie miała dzidziusia, na co ona patrzy na mnie, śmieje się i robi “brawo, brawo”, inteligentne dziecko (po mamusi hihihihi).

potem

Forum przy śniadaniu, szalejący po domu Basiulec, zaliczenie podłogi w kuchni – wielka śliwa na głowie, nowa zabawka – drzwi przesuwane od sypialni!!!!

Godzina 11 coś
Kaszka łyżeczką, chwila na forum, pakowanie na spacerek do lekarza, w między czasie rozmowy na gg.

Godzina 12.15. Basiulec chce spać i już!!! A ja specjalnie ją przetrzymuję, zeby pospała na spacerku!! Rezultat wieeeeeeeeeelki ryk, w życiu swoim, całym tak nie płakała!!!!

Godzina 12.30 Pędem lecę przez osiedle – lekarka do 13!!!!!
Widzę zaparkowany samochód kolegi. Podwózka do przychodni!!!

Godzina 12,55
jestem w przychodni. Pani doktor już nie ma, wrrrrrrrrr. Na korytarzu Basiulec nawiazuje nowe przyjaźnie!!! Moja córka gwiazdą przychodni!!

Godzina 12.40.
Nasza kolej, szczegóły wizyty w kolejnym poście!!! Basiulec nie chce wyjść z gabinetu!!!

Godzina 14.10.
Lekarz pa, pa! Specerek do L’eclerca. Dzikie tłumy. Nikt nie widzi, ze jestem z małym dzieckiem. Pakują się pod koła. Szlag mnie trafia. Basiulec śpi!!! Plączę się po sklepie. Zakupy, Nan2, słoiczki, soczki, chleb, masło, “Rodzice”. Pakuję się do kasy dla kobiet w ciąży!!!

Godzina 14.40
Spacerek na plac zabaw “Rakieta”, zaczyna kropić!!! Po drodze mało nie taranuje mnie wozik MPO sprzątający liście!!! Wydzieram na pana mordę, za co pan kwituje: “k….o, idź robić dalej dzieci a nie pałętasz się po drodze”!!!!!!!!! OOOOOOO nie myślałam, ze sie przesłyszałam! Po pierwsze “a to moze być pana żonka”, po drugie to jest chodnik a nie droga analfabeto, a po trzecie to twoje bachory się pałętają a nie ja!!!!! Krew mnie zalała!!!!!!! Naubliżałam mu co nie miara (moje wkor…….sięgało zenitu). Do pomocy przyszła mi pani-emerytka co szła za mna i wszystko słyszała!!!! Spisałam rejestrację tego wozika i już mu zrobię bałagan, tym bardziej, ze znam osobiście cały zarząd firmy MPO (czasami pracownicze konatkty sie przydają). Zobaczymy jak to się zakończy dla tak miłego przedstawiciela firmy “miastowej”!!!!!!

Po krótkiej wymianie zdań

Siadłam na placyku zabaw poczytać “Rodziców”, żadnej znajomej twarzy! Basiulec wciąż śpi, nawet idiota z MPO i moje darcie jej nie obudziło!! Dupka mi marznie, zachwycam sie EwkąM i piszę SMS do niej!!!

Koło godziny 15 coś
Postanawiam wracać do domku!!! Basiulec wciąż śpi!!! Ręcę mi kostnieją. Zatrzymuję się na bazarku, zeby kupić jakieś badziewne rękawiczki, aby ciepłe i tanie!!!! Po wyborze, zapominam o tym, ze nie mam nawet złotówki. Tylko kredytka!!!! Wstyd!!! A tak pani dupę zawracałam!!!! Ręce marzną dalej, deszczyk sobie kropi, wygwizd a ja idę odpisujac na sms’a EwkiM!!! Spotyka się zaraz z emalką, och jak ja bym sie dołączyła!!!!!!!!

w drodze

Mały chłopczyk (3 lata) stoi pod drzewkiem i robi siusiu. Widok jak dla mnie słodki!!! Niestety nie schował sie za dobrze i swoje wdzięki widzą wszyscy przechodnie!!! Przede mną idzie tatuś z synkiem. Synek ewidentnie chory umysłowo i fizycznie (dziwny chód, garb, wieeeeeelkie dłonie, oczopląs, itp.). Widząc tego siusiającego maluszka ojciec zwraca sie do syna: “zobacz jakiego ma ptaka!”, na co syn: “Dlaczego taki mały, ty masz dużego!!”. Byłam w wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeelkim szoku!!! Czym prędzej wyprzedziłam “dziwną parę męską” i poleciałam na kładkę łączącą osiedla. Pod kładką przebiega duża wielopasmówka!!! A tu nagle pach, gówniarz rzucił kamieniem w samochód!! Pamiętam, ze to był jakiś bus z napisem Polska – Anglia przewozy!!!! Szyba przednia poszła w drobny mak. Małolat uciekał w pobliskie bloki. Gdybym nie miała wóżka, to by gówniaż nie miał nóg!!!!!!!!! Jego szczęście.

Idę dalej

Schody!!! Około 10, czy jest jakiś zjazd na wózki??? A po co!!!!!!!! Pcham sie trawnikiem,a raczaj resztką co z niego została!!!

Mija mnie dziewczyna z wózkiem. Ona pcha wózek, na rękach malec (ok. miesiaca) wyjacy w niebogłosy!!! Matka nie lepsza też płacze. Przystaję! Dziewczyna prosi o pomoc. A cóż ja mogę zrobić. No nic w końcu jestem “doświadczoną” matką. Antek najedzony, z czystą pieluszką wyszedł na dwór i takie fanaberie! Po ilości ubrań i zapchanej gondoli kocami, sprawdzam małego, mokry z przegrzania. Po usunięciu nadmiaru ocieplaczy, biorę wyjące maleństwo na ręce, aby mama usprawniła gondole. Antek zasypia mi na rękach!!! Matula się uspokaja, pakują Antośka do wózka. Wszyscy są szczęśliwi. A mnie duma rozpiera, ze jednak coś wiem o tym macierzyństwie!!! Basiulec niewzruszony śpi dalej.

Ruszam w stronę domku!

Mijam panią – emertykę, która siusia w śmietniku, eksponując swoje wielkie połacie majtasów i…….hmmmm! I pana z wieeeeeeeeeelkim psem bez smyczy i kagańca!

Koło godziny 16
20 metrów przed domem budzi się Basiulec!!! Nochal czerwony, jak ciocia Malina po piwku, zaspany z pytaniem w ocza: “Gdzie ja jestem?”

Jesteśmy w domku!!
Jest już Jarek. Szybka decyzja jedziemy kupić odkurzacz, jest w promocji w MM. Szybki obiad mojego wyspanego żarłoka! Podrzucamy Basiulca do moich rodziców. Mój tato promienieje widząc wyciągane w jego stronę łapki z okrzykiem radości!!!

Po zakupie odkurzacza, mąż mnie ciagnioe na pizzę. Szok, dawno nie byliśmy gdzieś, tym bardziej SAMI!!!!!

Godzina 18 coś.
Zabieramy Basiulca wracamy do domu. Forum – wychodzę czytając jednego posta. Moje wkur…sięga zenitu, ale po co się denerwować!!! Testuję nowy odkurzacz, sprzątam jak opętana.

Godzina 20.15.
Cholera zapomniałam o “Na wspólnej”. Włączam telewizor, bawię się z Basiulcem rzucając okiem na serial!!!

Godzina 21.15. Basiulec stwierdza, że moze iść spać, obwieszczając to wszem tarciem oczek!!!

Godzina 21.40 Basiulec w łóżeczku. A ja pędem na piechotkę do sklepu – nie chce mi się wyciągać samochodu!! Jarek w szoku!!

Po drodze spotykam kolegę, krótka wymiana zdań. Zakupuję Pepsi (na nią właśnie miałam chcicę!). W drodze powrotnej spotykam znajome małżeństwo z małym Mateuszkiem!!!

Godzina 22.10
Jestem w domku. Po informacji Jarka, ze “musiał” lulać Baśkę, bo się obudziła, humor psuje mi się dokumentnie!! Mam czas i………zaczynamrobić to co robię codziennie o tej porze. Nastwiam pranie, sprzątam zabawki porozwalane po całym domu, myję naczynie. Robię sobie coś jeść i zajadam się przed telewizorem. Przy prasowaniu “IDOL”. Krótka awanturka z mężem, bo jemu właśnie zebrało się na amory!!! Zaczynam padać z nóg. Bolą mnie kolana i kręgosłup.

Godzina 23
Jarek obwieszcza, ze idzie spać. Kończę prasowanie, wieszam pranie, zasiadam na forum!!! Dostaję na priv wiadomość od tatusia – forumowego. Miło mi, ale jednocześnie zastanawiam się nad moim Jarkiem. Tyle czytam, ze mąż przewinął, wykąpał, nakarmił, itp. a mi baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo przykro, bo Jarek przewinął Baasiulca….2 razy kiedy poparzyłam sobie rękę. Nakarmił parę razy, kiedy nie mogłam tego zrobić, bo robiłam mu obiad. Pomaga mi kąpać, a polega to na tym, ze podnosi Baśkę kiedy jej myję dupsko!! I tyle!!!!!!!!! Nie został z nią dłuzej niż godzinkę, bo nie wie co robić. A kiedy zostawiam na dłuzej (np. zakupy na miesiac) to przychodząc do dmu Basiulec jest już na górze u teściowej. Smutno mi było.

koło północy.
Rozmowa na gg z EwkąM poprawia mi humor.

koło 1 w nocy. Kładę się do łóżka, nie mogę spać, boli mnie kręgosłup!!! Biorę mega tabletkę przeciwbólową, wyję w łóżku i….zastanawiam się nad swoim losem!! Głupie myśli!!!!
Budzi się Jarek i po otrzymaniu informacji, ze boli mnie kręgosłup opieprza mnie, ze łykam prochy!! Odwraca sie na drugi bok i śpi.

Godzina 2.30
Nie śpię dalej, proszek zaczyna działać. Oczy spuchnięte. Leżę nieruchomo na wznak. nie ruszając sie nic mnienie boli! Basiulec wyje!!!! Leży w poprzek łóżeczka, nodgi zaplątane w szczebelki, nie moze się ruszyć, z wieeeeelkim bólem wstaję do niej! Boze moje plecy!! Basiulec śpi!

Koło 3.10 zasypiam!!!!

Godzina 7 rano
Basiulec domaga się mleka! O tej porze!!!!!!!!!!! Nieprzytomna idę do kuchni!!! Po obaleniu flachy Basiulec stwierdza, ze nie będzie spać!! Zabawa w łóżumiędzy mną a Jarkiem.

Godzina 8.20
Basiulec zasypia w klęku z gębusią w poduszce! Śpimy!

Godzina 9.30

Basiulec już spać nie daje. Mój mąż śpi!!! Zrywa się i leci do roboty!!

I tak minęły 24 godziny z mojego życia. Zazwyczaj nie dzieje się, aż tak wiele i nie jest to standardowy dzień z życia komanczery!!!

Posumowując:
– zaczynam mieć wątpliwości co do “wspólnego” wychowywania dziecka,
– Polska służba zdrowia jest dalej do bani
– ludzie są podli, chamscy i beznadziejni, oczywiscie są wyjatki, ale ta większość – DO GAZU!!! A co nie będę humanitarna!
– ta pogoda mnie dobije
– muszę wytłumaczyć swojemu kręgosłupowi, ze Basiulec nie waży już 5 kg!!!

Troszkę ponarzekałam, troszkę podowcipkowałam i teraz mi lzej!!!!!

Anka i Basiulec (10 MIECHÓW!!!)

25 odpowiedzi na pytanie: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

  1. Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

    Ale się rozpisałaś, przyjemnie się czytało.
    Ale… czy nie powinnaś w tym czasie zająć się dzieckiem? hihihi.

    [i] Asia i Julia (14 m-cy)

    • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

      przeczytałam, wkurwiłas mnie!!!
      Muszisz pisać o tej pizzy, wtretna świnko?!!
      W telewizji cały czas żarcie – te wstrętne tłuste, ociekające reklamy chipsów, batoników, wafli, zup, dań itp!!

      ehhh
      ales się wczoraj zalatała..
      a ja kupiłam czajnik
      chyba wczorajszy dzień stoi pod znakiem AGD

      • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

        hahaha… Ajax…miej litość

        Ola i Igorek 25.03.2003

        • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

          no właśnie… dziecko chyba ważniejsze od forum, co? hihi 🙂

          Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

          • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

            .. Ale sie działo, rety….ja jak bym opisała ostatni miesiąc ze swojego życia to by się tyle nie zebrało hihi:))
            ps. po dogłębnej analizie stwierdzam,że wszystkie chłopy z Twojej “bajki” sa do odstrzału:))

            Ola i Igorek 25.03.2003

            • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

              Aniu piszę żeby Ci powiedzieć że nie Ty jedna masz męża zielonego w sprawie zajmowania się dzieckiem. Mój jedynie co robi to zabiera ją po kąpieli (jak ja ją wyciągnę z wanny on trzyma ręcznik 🙂 i niesie na przewijak) ze dwa razy ją przewinął i raz sam był na spacerze z tym że spacer trwał 20 min bo po tym czasie wrócił i stwierdził że mu się nudzi 🙂 Pozdrawiam Was serdecznie.

              PS Jak tam Basi paluszki?

              AGAK + Izunia (26.05.2003)

              • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                hihi a ja mam dośc pizzy;-))))) (mąz prowadzi pizerie)
                jak bedziesz przejazdem to zapraszam na duza soczysta, dobrze wypieczoną, 45 centymetrową przepyszną pizze


                Ala i Filipek
                ur.29.07.2003

                • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                  jezu, a gdzie????????????????????? chetnie wpadnę…

                  • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                    Moze jakis pogólnopolski zlot?????
                    u mnie??????
                    zapraszam!!!!!
                    mąz stawia :-))))))))))))))))))))))))


                    Ala i Filipek
                    ur.29.07.2003

                    • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                      Ufff ! Doczytałam do końca z przerwami :))
                      Musiał to być naprawdę wyczerpujący dzień! Basiulec oczywiście boski! Ona tak długo śpi?? Zazdroszczę…
                      Jeśli CIę to pocieszy, to mój mąż też NIE przewija Basi i NIE kąpie… czasem z nią (nimi) zostaje, ale sporadycznie!

                      Buziaczki Aniu! A na kręgosłup to by się przydało 10 minut prostych ćwiczeń dzienni – chcesz to Ci je opiszę…

                      Ola+Staś+Tadzio+Basia

                      • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                        Brawo dla mamy!
                        Za wytrwałośc i poczucie humoru.
                        No a co z tym kręgosłupem?
                        Do lekarza trzeba!


                        Pinia i 14-miesięczny Leon

                        • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                          moj mąż zapytal mnie wlasnie jakie sa cwiczenia na kregosłup… bedziesz cos miala to podeslij…

                          • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                            a ten odkurzacz znowu z pojemnikiem na zabawki Basiulca???

                            pozdrawiam i trzymaj się! twoja Basia to skarb, ja to robisz, że tyle śpi???


                            ania z agulką 04.03.03.

                            • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                              WIęc rzucę może kilka (oczywiście naodcinek lędźwiowy, czyli ten, który najbardziej nawala przy dzieciach) (wszystkie ćwieczenia w seriach po 30 sztuk):
                              1. leżenie na plecach, nogi zgięte leżą na ziemi, ręce pod głowę i na przemian lewy łokieć do prawego kolana i odwrotnie (staramy się jak najbardziej oderwać plecki, nogi oczywiście podnosimy)
                              2. tradycyjny rowerek z rękoma pod głową
                              3. leżenie na plecah, nogi zgięte w kolanach i przekładamy kolana na lewą stronę – głowę przekładamy na prawą i odwrotnie
                              4. leżenie na plecach, nogi zgięte w kolanach – podnosimy biodra do góry jak najwyżej i wytrzymujemy 10 sekund – opuszczamy
                              5. leżenie na brzuchu, ręce przed siebie i podnosimy ręce i nogi, wytrzymać 10 sekund, opuścić
                              6. klęczymy jak pieski (czyli na kolankach, ręce wyprostowane oparte o podłogę, nie za wąsko) – dłonie skierowane do siebie – i przyciągamy lewe kolano do prawej ręki i odwrotnie
                              7. pozycja jak powyżej i odginamy nogi na zewnątrz – ja się śmieję, że pozycja sikającego pieska – tak najłatwiej to opisać
                              8. pozycja jak powyżej, głowa przed siebie i wyciągamy prawą rękę do przodu, lewą nogę do tyłu, chwilę wytrzymać, opuścić i druga strona
                              9. pozycja jak powyżej i zginamy ręce w łokciach – takie pompki w klęku
                              10. pozycja jak powyżej i siadamy “jak najdalej” do tyłu i rozciągamy kręgosłup i druga wersja – przesiadamy się z jednej strony na drugą – ręce wyprostowane w przodu oparte o podłogę.

                              Chyba wystarczy. Jeśli coś jest niejasne w opisie to bardzo proszę o pytania…
                              Wprawdzie nie jestem reahbilitantką, ale miałam taką gimnastykę w ubiegłym roku, jak cierpiałam z kręgosłupem, teraz stosuję przy Basi i naprawdę działa – wystarczy wybrać 3-5 ćwiczeń i codziennie 15-20 minut poćwiczyć, nie spieszyć się, wykonywac dokładnie…

                              POWODZENIA!

                              Ola+Staś+Tadzio+Basia

                              • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                                hihihihihihihihi

                                Anka i Basiulec (10 MIECHÓW!!!)

                                • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                                  Ale spostrzeżenie!!!!!!!!! Jestem pod wrażeniem :))

                                  Anka i Basiulec (10 MIECHÓW!!!)

                                  • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                                    A już myślałam, ze tylko ja mam przechlapane z chłopem> Jednak jak patrzę na teściato juz wiem po kim to ma :((

                                    A paluszki OK. Ćwiczymy i ćwiczymy 🙂

                                    Anka i Basiulec (10 MIECHÓW!!!)

                                    • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                                      Bardzo prosze o przepis na niebolacy kręgosłup.

                                      Anka i Basiulec (10 MIECHÓW!!!)

                                      • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                                        Tym razem bez pudła, tania tandeta to pudła nie dają!!! Aśpi tyle, bo po rodzicach zamiłowanie do spanka odziedziczyła 🙂

                                        Anka i Basiulec (10 MIECHÓW!!!)

                                        • Re: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                                          Od jutra gimnastyka. Wieeeeeeeeeeelkie dzięki Oleńko!!!! Ratujesz moje plecy!!!!

                                          Anka i Basiulec (10 MIECHÓW!!!)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Dzień pełen wrażeń!! Baaaaaardzo długie!

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          -->
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general