Dziewczyny, co się z Wami dzieje!

Dziewczyny, co się z Wami dzieje! Tak tu pusto! Nie traćcie nadziei! Ja też się leczyłam, tylko farmakologicznie i laparo. Lekarz nie wierzył, że uda się normalnie. Ale się udało! Jestem w 6 tygodniu! Może nie było ze mną tak źle, ale to potwierdza, że wszystko może się ułożyć ! Trzymam, za Was kciuki ! Powodzenia Beata.

5 odpowiedzi na pytanie: Dziewczyny, co się z Wami dzieje!

malina Dodane ponad rok temu,

Re: Dziewczyny, co się z Wami dzieje!

Kurcze, nie wiem co sie dzieje, juz dwa razy pisalam do Ciebie i zadna wiadomosci sie nie pojawila.
Wszystkich wymiotlo na Bociana (mnie w zasadzie tez).
Bardzo Ci gratuluke sukcesu! Probowlam cos znalezc na temat Waszych BYLYCH problemow, ale nic konkretnego nieznalazlam.
Pozdrawiam,
Malina

martakb Dodane ponad rok temu,

Re: Dziewczyny, co się z Wami dzieje!

Beata – wszystkie siedzą na Bocianie.
Swoją drogą – skoro już jesteś ciężarówa to odmeldowałaś się na liście szczęśliwych. Witamy w klubie

kinga Dodane ponad rok temu,

Re: Dziewczyny, co się z Wami dzieje!

Bea gratulacje!!!!
Zniknelam bo czulam, ze dluzej juz tego nie zniose. Myslalam, ze gdy kupimy dom, zajme sie czym innym, wrzuce na luz to stanie sie cud. Niestety nie zadzialalo. Dzis wzielam pierwsza tabletke clo z nowej serii jak zwykle z nadzieja, ze moze tym razem…. Dziewczyny ja juz ciagne ostatkiem sil. Kilka dni temu (25 kwietnia) mialam termin z moja wisienka… myslalam, ze sie powiesze taki mialam dzien gdyz dwa dni wczesniej test ciazowy pokazal tylko jedna kreseczke. Za to dzis… bylam na komuni siostrzenicy mojego meza. Gdy zobaczylam te wszystkie kobiety w ciazy, z malymi dziecmi musialam opuscic kosciol. To co mnie opetalo to juz nawet nie byl placz, to bylo wycie. Jechalam samochodem i zastanawialam sie co by bylo gdybym przywalila w jakis slup. Wykanczam sie, dzien po dniu jest coraz gorzej….
Pozdrowionka
Kinguska

Buziaczki 🙂
Kinguska

bearom Dodane ponad rok temu,

Re: Dziewczyny, co się z Wami dzieje!

Dzieki za gratulacje! Na pewno do konca nie wiem co czujesz, bo o tą niepłodność się tylko otarłam. Wszystko poszło mi po najlepszej myśli, laparo, 9- miesięcy leczenia, 1-okres, mierzenie temperatury, owulacja 14 – dzień , test 3 dni przez terminem okresu i udało się. Jakoś byłam pewna że wszystko będzie dobrze przez większośc leczenia, dopiero w ostatnim miesiącu miałam lęki, ale zakończyło się dobrze. Niemniej strachu się trochę najadłam. Mam koleżankę która też się leczy jeszcze do czerwca, jest starsza ode mnie długo też próbowała metodami natrualnimi – bez skutku. I widzę po niej, że czuje się fatalnie, nie tylko po lekach ale psychicznie, jest zupełnie załamana. Aż mam moralnego kaca że się pochwaliłam, bo widziałam że to ją bardziej załamało (tak jak Ciebie ta komunia). I sie wcale nie dziwię. Bo patrząc na statystykę to skoro jednemu sie udaje, to drugiemu nie.
Pomimo wszystko, życzę Ci ( i Wam wszystkim z Niepłodności) żebyś tu była jak najkrócej, jak ja. Całuski, Beata.

janika Dodane ponad rok temu,

Re: Dziewczyny, co się z Wami dzieje!

Witaj Kinga, myślę że wiem co przeżywasz, ale już kiedyś pisałam tu na forum że wszystko w życiu jest po coś.Dlatego też to że teraz cierpisz musi mieć jakiś cel, musi czemuś służyć.Spróbuj w to uwierzyć a będzie Ci łatwiej. Zawsze w którymś momencie życia następuje zwrot trzeba być tylko cierpliwym.Masz dopiero 27 lat, bierz się w garść,pomyśl że nie jesteś z takim problemem sama na świecie .Pozdrawiam cieplutko Janika

Znasz odpowiedź na pytanie: Dziewczyny, co się z Wami dzieje!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Cytologia
Odebralam wyniki z cytologii. I niestety II grupa i stan zapalny. Co to znaczy? Powiedzcie mi, prosze. Nigdy nie mialam problemow, buuu.... Boje sie i juz sie denerwuje.... Joas _________________
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
nowicjuszka
Witam Wszystkich! Jestem tu pierwsz raz. Staram się o dzidziusia od ponad roku i nic! Ale jakos się nie przerazam. Tylko z miesiąca na miesiąc czekam ( może z uwagi na
Czytaj dalej