dziewczyny nie obawiacie się…

No właśnie, wiem,że to strasznie głupie, nie wiem może to moje horomony powodują takie podejście, ale strasznie boję się upokorzenia czy nie wiem już jak to nazwać, podczas porodu. Po prostu nie wyobrażam sobie za przeproszeniem rozłożyć się bez majtek i wyć z bólu, dla mnie to najgorszy koszmar!! Pamiętam jak szłam na operację wyrostka i wcześniej pielęgniarka przyszła na moją salę, gdzie leżało jeszcze 5 innych kobiet dużo starszych i powiedziała głośno: PROSZĘ ZDJĄĆ MAJTKI BĘDZIE GOLENIE!!! Myślałam,że zapadnę się pod ziemię ze wstydu!!!! Ominęła mnie wtedy lewatywa, ale teraz to sobie nie wyobrażam. Moim marzeniem jest rodzić w domu tylko z mężem i jedną wybraną położną, ale ponieważ boję się o dzieciątko, no i zdecyduję się na znieczulenie to dom odpada. Dziewczyny nie wyobrażam sobie siebie czołgającej się nago, lub wieszającej się na łóżku itd. Do tego to “mechaniczne”podejście lekarzy. W wiekszości traktują człowieka jak przedmiot. Powiedzcie da się to przeżyć i nie wspominać tego wsystkiego jako koszmar, czy też nie ma takiej możliwości.

9 odpowiedzi na pytanie: dziewczyny nie obawiacie się…

  1. Re: dziewczyny nie obawiacie się…

    Ja z tego samego powodu zdecydowałam się na wynajęcie sali porodów rodzinnych ( o tzw.podwyższonym standardzie) mimo że trzeba za to słono zabulić. Zobaczę jak to będzie

    Bożenka i Kruszynka (02.11) prawdopodobnie (ale nie ostatecznie) Ewunia

    • Re: dziewczyny nie obawiacie się…

      po pierwsze bedziesz miała koszulke a po 2 zobaczysz nie bedziesz o tym myslała.wszystko bedzie ok.pozdrawiam nel i dzidzia 25.01.04.

      • Re: dziewczyny nie obawiacie się…

        Nikki to jest ostatnia rzecz o ktorej myslisz podczas porodu 🙂 Powiem Ci tak – szansa ze spotkasz tego samego leakrza na swojej drodze i bedzie Cie on pamietal jako swoja pacjentke jest naprawde minimalna 😉 Kazda kobieta podchodzi do sprawy porodu w taki czy inny sposob 🙂 Ja tez myslalam ze tego nie przezyje a jednak bez problemu jak przyszlo co do czego nawet nie myslalam o tym ze pod koszulka jestem golutenka jaka mnie Pan Bog stworzyl… Malo to po porodzie pielegniarka pomagala mi oswoic sie z karmieniem piersia 🙂 Musisz zrozumiec jedno tak lekarz jak i pielegniarki nie zwracaja na Ciebie uwagi jako indywidualna osobe do zapamietania tylko jak jedna z wielu pacjentek potrzebujaca pomocy… Przez ich “rece” przewijaja sie setki kobiet zeby juz nie powiedziec tysiace i uwierz jest to dla nich tak nautralna rzecza ze tylko Ty czujesz sie skrepowana… Nie psuj sobie nastroju takimi myslami – jak juz bedzie po wszystkim sama zobaczysz ze nie bylo tak zle 🙂
        Trzymam za Ciebie kciuki a przede wszystkim za duuuuuuuzo ralaksu i same rozowe mysli przeplatane blekitnymi chmurkami :-))
        Bedzie dobrze zobaczysz 🙂

        Melanie i pszczoleczka (18/03)

        • Re: dziewczyny nie obawiacie się…

          Lewatywa nie jest wcale taka straszna… Mnie się nawet podobała pewna lekkość jaką wywołała w moim organizmie
          😉
          Pielęgniarka też człowiek… Na pewno celowo Cię nie upokorzy przy takich typowych czynnościach jak lewtywa czy golenie…

          Kamelia i Michałek urodzony 14.08.2003

          • Re: dziewczyny nie obawiacie się…

            Wiesz ja raczej obawiałam się że jak zacznę rodzić i poczuję ból to zacznę kląć jak szewc… Dlatego zdecydowałam się na salę pojedyńczą. I w sumie dobrze. Położna i mąż byli ze mną cały czas, anestezjolog wpadał tylko dać mi ZZO, lekarz pojawiał się na początku sporadycznie (lekarz z dyżuru – rodziłam w nocy). Wstydu czy obaw przed upokorzeniem to raczej nie ma. Myślisz żeby szybko urodzić zdowego dzidziusia. Cała reszta nie ma znaczenia.
            W każdym razie nie przejmuj się tym i powodzenia.
            A i na pocieszenie dodam że w trzeciej dobie na obchodzie rano oprócz lekarz byli też stażyści – takie gówniarstwo (ich szczęście że byli spokojni i poważni bo bym im dała popalić). No i lekarz ogląda moją bliznę po cc a ja leżę z gołą c… bo majtek mieć nie można. Wtedy to było mi trochę głupio ale zaraz zaczęło mi dziecko płakać więc zapomniałam szybko.

            Kasia mama Oli (17.09.2002) i fasolki (23-25.01.2004)

            • Re: dziewczyny nie obawiacie się…

              jAK TO NIE MOŻNA MIEĆ MAJTEK!!!!?????!!!?? Dlaczego?? A jakbyś założyła to co wtedy??Wyrzucą Cię?? JA NIE CHCĘ DO SZPITALA!!!!!! BBUUUU

              • Re: dziewczyny nie obawiacie się…

                Niki mam podobne obawy. Pocieszam sie tym ze tych ludzi juz pewnie nigdy niespotkam. A oni juz chyba wszystko widzieli wiec niczym nowym ich nie zaskocze. Najbardziej boje sie sciagnac te majtki a moze mozna rodzic w stringach? hi hi. To by moze byla nowosc. pozdrawiam.

                laura (26.10.03) Kanada

                • Re: dziewczyny nie obawiacie się…

                  uwierz mi..jezeli bedziesz rodzila silami natury..bedzie ci to calkowicie obojetne ile osob stanie miedzy twoimi nogami..wtedy sie o tym wogole nie mysli!!!..
                  a o czym sie mysli?…o bolu!..i o tym aby w koncu wypchnac z siebie..to.. COS..
                  pozd

                  • Re: dziewczyny nie obawiacie się…

                    Nikki nie wiem czy to o majtkach to odpowiedz na moj post czy kogos innego ale w razie czego wysylam male sprostowanie – po porodzie majteczki bedziesz miala jak najbardziej przede wszystkim dlatego ze na czyms musi sie trzymac podpaseczka bo krawic bedziesz obficiej niz przy zwyklej miesiaczce tak wiec bez obaw. Duzo szpitali (nie wiem jak w polsce ale tutaj tak jest) pozwalaja na zalozenie swojej koszulki jak i biustonosza do karmienia tak wiec i tu nie bedzie tak tragicznie :-))
                    Nie mysl tak bardzo o wstydliwych dla Ciebie sytuacjach 🙂 Uwierz mi jak bedzie po wszystkim nawet nie bedziesz o tym pamietac 🙂
                    Buziaki slonko 🙂

                    Melanie i pszczoleczka (18/03)

                    Znasz odpowiedź na pytanie: dziewczyny nie obawiacie się…

                    Dodaj komentarz

                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                    Logo