dziewczyny pomocy

bardzo propszę o pomoc
jestem 4 lata po ślubie, układało się nam różnie, ale jakoś było
26,05,03 urodził się nasz syn
początkowo wielka radość i duma młodego ojca
po 4 miesiącach coś się zmieniło. sama nie wiem co się stało.
2 miesiące byłam na macierzyńskim, z dzieckiem non stop, od połowy sierpnia pracuję 1 na 3 dni ale przez cały dzień, nie jest żle. w te dni gdy mnie nie ma małym miał zajmować się ojciec. mały nie płacze i i jest zdrowy i super-kochaniutki, ale mój mąż się zmienił. wszystko mu przeszkadza, drobny płacz dziecka doprowadza go do szału, w dni gdy idę pracować wyręcza go jego matka- moja teściowa.
więc nie jest zmęczony opieką- nie pracuje.
ja w domu robię wszystko, pracuję jestem z małym, załatwiam wszystkie sprawy związane z domem, za wszystko płacę i wszystkiego pilnuję itp. mój mąż nie robi nic ,wychodzi mówiąc że szuka pracy, i nie ma go po 10 -15 godzin ,często wraca pijany, nie awanturuje się, jednak jest bez urzyteczny, zmęczony, niezadowolony no i dziecko jest za głośno. od dwóch tyg. śpi w innym pokoju. nigdy nie wstał w nocy do dziecka, mył go może 10 razy. jak miał fuchę -popracował 4 dni i przyniusł mi 100 zł.
dostaliśmy pieniądze na rocznicę ślubu od jego matki, pieniądze przepadły do tej pory nie wiem co si e z nimi stało, a dowiedziałam się o tym od teściowej,która zapytała co sobie kupiliśmy?
nie odzywamy się już 2 tyg. zawsze ja wyciągałam rękę ale mam dosyć jestem zmęczona, czuję sie oszukiwana i pozostawiona samej sobie. moja mama prubowała nas pogodzić ale on stwierdził że nie wie za co ma mnie przeprosić, więc coś we mnie pękło, wszystko mi jedno co z nami będzie ale jest jeszcze oleczek co robić jak rozmawiać
przepraszam za bałagan w tekscie ale jestem zdenerwowana

pozdrowienia
ola i olo

Edited by alexje on 2003/09/18 13:47.

11 odpowiedzi na pytanie: dziewczyny pomocy

tao Dodane ponad rok temu,

Re: dziewczyny pomocy

może jest sfrustrowany brakiem pracy. ty pracujesz, zarabiasz, a on niańczy dziecko – tak to pewnie wygląda w jego oczach. Dopóki Ty siedziałaś w domu, było O.K., bo byliśmy jakby w tej samej sytuacji. Teraz on jest bezużyteczny, a Ty trzymasz wszystko w garści. Niektorzy faceci mocno to przeżywają i zazwyczaj zamiast się zmobilizować, pogrążają się w depresji.
Nie możesz mu zadać pytania, co mu się w dziecku nie podoba?

Tao i Igor (17.12.2002)

alexje Dodane ponad rok temu,

Re: dziewczyny pomocy

żle mnie zrozumiałas, on nigdy nie pracował, teraz gdy sie dziecko urodziło obiecał mi ze bedzie szukał pracy.
a małego nie niańczy bo jestem z nim ja a w dzień gdy ide do pracy przychodzi tescoowa.
ja obawiam sie ze ta nowa sytuacjasie mu znudziła, albo przerosła

pozdrowienia
ola i olo

Dodane ponad rok temu,

Re: dziewczyny pomocy

A jak bylo zanim urodzilo sie dziecko? Pracowal?
Wiesz co musz troche zrozumiec go, facet bez pracy czyje sie poprostu jak zero, ale.. Wg mnie to popelniasz jeden ogromny blad- wszystko robisz za niego. Jesli czlowiek zauwaza ze niewymga sie od niego, ze ktos zawsze to za niego zrobi, to po co ma on sie meczyc? Dawaj mu zadania do wykonania i ma wykonac i juz! Najpiewrw delikatna sugestia, potem prosba, jedna, druga… jak nie pomoze to powiedz ze ma to zrobic bo ty masz inne obowiazki. A jak nie chce tego zrobic, to niech zrobi cos innego.
Jestes dla niego za dobra, za malo zdecydowana.
Tez mialam z mezem bardzo duze klopoty, ale moja dewiza to- wymagaj, wymagaj, wymagaj. I wiesz co teraz mam takiego meza ze do rany przyloz! Co do pieniedzy – moze mial jakies dlugi, albo komus pozyczyl?
Ciezka sprawa, ale nie beznadziejna.

Jola i Adrianek (3 latka)

agak Dodane ponad rok temu,

Re: dziewczyny pomocy

Droga Olu. Strasznie smutno mi się zrobiło jak przeczytałam Twój list. Masz wszelkie prawo czuć się oszukana i wykorzystywana. Miałam kiedyś dość podobną sytuację ale wtedy na świecie nie było jeszcze Izki, więc za bardzo się nie martwiłam co będzie z naszym małżeństwem. Ja pracowałam robiłam zakupy sprzątałam płaciłam rachunki a mój mąż siedział tylko przy komputerze i grał w jakieś gierki. Kłótnie były u nas na porządku dziennym. Najpierw go olałam. Próbowałam żyć jak gdyby nigdy nic – jak by go w domu nie było. Później zaczęła mi przeszkadzać jego obecność i powiedziałam że jeśli nie zmieni swojego postępowania to będzie musiał wrócić do mieszkania swojej rodzinki bo ja darmozjada w domu trzymać nie będę. Dałam mu miesiąc czasu. Nie powiem że zmana przyszła nagle. Powolutku powolutko ale się doczekałam – męża pracoholika. Teraz poza pracą świata nie widzi. Nie wiem skąd jesteś – ale mam wrażenie że bezrobocie które panuje w całej Polsce wpłynęło negatywnie na Wasze pożycie. Powiedz mu że rozumiesz fakt że brak pracy jego dołuje ale nie zniesiesz sytuacji że osoba najbiższa Ciebie okłamuje i okrada.
Myślę że najbardziej deprymująco działa na niego fakt że Ty pracujesz i utzrymujesz rodzinę a on musi przejąć obowiązki domowe. Może pomóż mu trochę w znajdywaniu pracy (ale broń Boże nie wyręczaj) podsuwaj pomysły. Ale przede wszystkim przeprowadź z nim poważną spokoją rozmowę – niech mu się nawet wydaje że po raz kolejny Ty pierwsza wyciągasz rękę z znaku pojednania. Zrób to przede wszystkim dla Waszego Dziecka.
Pozdrawiam Ciebie gorąco i życzę dużo cierpliwości i opanowania.
AGAK + 17 tyg Izunia

agak Dodane ponad rok temu,

Re: dziewczyny pomocy

Droga Olu. Strasznie smutno mi się zrobiło jak przeczytałam Twój list. Masz wszelkie prawo czuć się oszukana i wykorzystywana. Miałam kiedyś dość podobną sytuację ale wtedy na świecie nie było jeszcze Izki, więc za bardzo się nie martwiłam co będzie z naszym małżeństwem. Ja pracowałam robiłam zakupy sprzątałam płaciłam rachunki a mój mąż siedział tylko przy komputerze i grał w jakieś gierki. Kłótnie były u nas na porządku dziennym. Najpierw go olałam. Próbowałam żyć jak gdyby nigdy nic – jak by go w domu nie było. Później zaczęła mi przeszkadzać jego obecność i powiedziałam że jeśli nie zmieni swojego postępowania to będzie musiał wrócić do mieszkania swojej rodzinki bo ja darmozjada w domu trzymać nie będę. Dałam mu miesiąc czasu. Nie powiem że zmana przyszła nagle. Powolutku powolutko ale się doczekałam – męża pracoholika. Teraz poza pracą świata nie widzi. Nie wiem skąd jesteś – ale mam wrażenie że bezrobocie które panuje w całej Polsce wpłynęło negatywnie na Wasze pożycie. Powiedz mu że rozumiesz fakt że brak pracy jego dołuje ale nie zniesiesz sytuacji że osoba najbiższa Ciebie okłamuje i okrada.
Myślę że najbardziej deprymująco działa na niego fakt że Ty pracujesz i utzrymujesz rodzinę a on musi przejąć obowiązki domowe. Może pomóż mu trochę w znajdywaniu pracy (ale broń Boże nie wyręczaj) podsuwaj pomysły. Ale przede wszystkim przeprowadź z nim poważną spokoją rozmowę – niech mu się nawet wydaje że po raz kolejny Ty pierwsza wyciągasz rękę z znaku pojednania. Zrób to przede wszystkim dla Waszego Dziecka.
Pozdrawiam Ciebie gorąco i życzę dużo cierpliwości i opanowania.
AGAK + 17 tyg Izunia także z 26.05.2003 roku 🙂

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: dziewczyny pomocy

Jejku…sama nie wiem jak Cię pocieszyć……

Tak sobie myślę, że może mąż skrycie zazdrości Ci pracy, tego że zarbiasz itp……..i może dlatego się tak zachowuje…… Ale to go oczywiście nie tłumaczy…….sama wiem jak ciężko jest z chłopem….hi,hi………..zwłaszcza po porodzie…Oni się jakoś zmieniają……….i cholera wie czemu…….

Julka i 14 miesięczny Karolek

lea Dodane ponad rok temu,

Re: dziewczyny pomocy

mnie tez zrobilo sie bardzo, bardzo smutno i przykro… nie wiem, jak pocieszyc 🙁 ratuj to co jeszcze masz, walcz, by nie zostac w zyciu z calkowicie obcą osoba, zamknieta we wlasnym swiecie… nie rob wszystkiego za niego… strasznie smutna sytuacja 🙁 przepraszam, ze nie umiem pomóc 🙁

Dodane ponad rok temu,

Re: dziewczyny pomocy

na drzewo z takim facetem! Przepraszam za doslownosc, ale napatrzylam sie na takie rzeczy…….znam takie zwiazki, i wiem, ze lepiej nie bedzie…. Nie chce Cie dolowac, badz silna i dzielna. Pzdr!

guciak i Ninka ur. 27.04.2003

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: dziewczyny pomocy

tak jak pisza dziewczyny,,,nie rob wszystkiego za niego.. Nie podsuwaj gotowe na tacy..bo sama widzisz skutki…
tak naprawde nie jest powiedziane ze jak znajdzie prace to sie zmieni…moze przechodzicie kryzys..i trzeba o tym porozmawiac..postawic jakies ultimatum..uniezaleznic sie..pokazac mu w jakis sposob ze nie jest pepkiem swiata..ty go znasz najlepiej…
pozd

miodek Dodane ponad rok temu,

Re: dziewczyny pomocy

przykro mi ale nie wiem co Ci doradzić…sama jestem w podobnej sytuacji-mam dość mojego Tyrana. Moze rzeczywiście czuje sie nikim, lub też jest taki i już się nie zmieni. Chlopy zmieniaja sie po urodzeniu dziecka strasznie, najpierw euforia a pozniej bum…powodzenia!!!

helga Dodane ponad rok temu,

Re: dziewczyny pomocy

Zastanów się, czy samej nie byłoby Ci lepeij. Z tego, co opisujesz, to Twój mąz nie wygląda na kogoś, kto zapewni byt Tobie i dziecku.

Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co! (9,5 miesięca!!)

Znasz odpowiedź na pytanie: dziewczyny pomocy

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Do styczniówek:duży brzuszek???
Kochane Styczniówki, jak duże sa wasze brzuszki? Wczoraj tak pięknie mnie pocieszałyście, dzisiaj widziałam się z położną mojej siostry, nastraszyła mnie, że mam za duży brzuszek, że to nienormalne w 5
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
fajny kawał
Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko.Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się
Czytaj dalej