Dziwne epizody placzu u dziecka po szczepieniu

Dziewczyny mam pytanie. Moj 4 miesieczny synek byl w piatek szczepiony na Dtap, Hib, ipv i rota. W sobote byl troche marudny, ale to normalne. W niedziele i poniedzialek mial dziwne ataki placzu. Pierwszy trwal ok 30 min a drugi w poniedzialek ok godziny. Niedalo sie go wogole uspokoic, plakal przerazliwie jakby nie wiem co mu sie dzialo. Nie reagowal na zadne uspokajanie. Bylam u pediatry z nim, ale ona twierdzi, ze to nie mialo zwiazku ze szczepieniem, a ja w internecie znalazlam informacje, ze jednym z niepozadanych ojawow poszczepiennych moze byc wlasnie taki ciezki do ukojenia placz, lecz trwajacy okolo 3 godzin, u niego to bylo znacznie krocej. Czy spotkalyscie sie z taka reakcja u swoich dzieci?

39 odpowiedzi na pytanie: Dziwne epizody placzu u dziecka po szczepieniu

  1. Taki płacz to tzw. płacz mózgowy świadczący o bardzo poważnej reakcji centralnego układu nerwowego na wstrzyknięcie szczepionek. Potocznie ta reakcja jest nazywana przez matki płaczem nieutulonym – dziecko tak strasznie cierpi, że nie daje się z tego płaczu utulić. Jesli po zaszczepieniu był taki płacz to często potem okazuje się ze u dziecka występuja poważniejsze skutki. Personel medyczny w Polsce najczęściej udaje, ze po pierwsze dane dziecko w ogóle tak nie płakało, a matka coś wymyśla, po drugie, że ten płacz mózgowy ze szczepieniem nie miał nic wspólnego. Tymczasem płacz mózgowy jest zaliczany do typowego NOP-u.

    • Zamieszczone przez Neo
      Taki płacz to tzw. płacz mózgowy świadczący o bardzo poważnej reakcji centralnego układu nerwowego na wstrzyknięcie szczepionek. Potocznie ta reakcja jest nazywana przez matki płaczem nieutulonym – dziecko tak strasznie cierpi, że nie daje się z tego płaczu utulić. Jesli po zaszczepieniu był taki płacz to często potem okazuje się ze u dziecka występuja poważniejsze skutki. Personel medyczny w Polsce najczęściej udaje, ze po pierwsze dane dziecko w ogóle tak nie płakało, a matka coś wymyśla, po drugie, że ten płacz mózgowy ze szczepieniem nie miał nic wspólnego. Tymczasem płacz mózgowy jest zaliczany do typowego NOP-u.

      Wlasnie czytalam o tym placzu mozgowym i jestem przerazona. Wlasnie tak to wygladalo, nie dalo sie go wogole uspokoic. Moja lekarka, tez jakby zignorowala to i nie widzi zwiazku ze szczepionka. Czy epizod takiego placzu jest przeciwskazaniem do dalszego szczepienia?

      • Kami nie rozumiem o co pytasz. TO TWOJE DZIECKO – TY DECYDUJESZ!!!!
        Taki “krzyk mózgu” swiadczy o tym, ze szczepionka “uderzyła” mózg i coś niedobrego sie w nim dzieje. A czy jest to przeciwwskazanie – chcesz dyskutuj z lekarzami – zdania sa pewnie podzielone, zależy do jakiego lekarza bys poszła.
        Wg mnie jest to poważny sygnał ostrzegawczy. Znam wiele dzieci, które po tym, jak miały nieutulony płacz po szczepieniu okazały sie potem dziećmi uszkodzonymi przez ta szczepionkę. Ale czy to jest reguła?
        Skoro ten płacz mózgu został OFICJALNIE zaliczony do NOP-ów to znaczy ze dzieci które tak zareagowały na szczepienie miały potem poważne problemy.
        W realu znam takie dzieci – zareagowały płaczem na szczepionkę i mają teraz zaburzony rozwój.
        Jeżeli chcesz zastosować jakies metody, które mogłyby zmniejszyć ewentualne skutki uboczne to mogę ci coś podpowiedzieć, bo niektórym dzieciom z NOPami udało sie czasem pomóc, szczególnie jeśli matka działała od razu!
        Tran – podaj dziecku tran, bo ten tłuszcz wysysa toksyny poszczepienne z organizmu. Podaj dziecku zwiększoną dawkę wit. C!!! Sprawdź, jakie toksyny były w szczepionkach, które podałaś dziecku – czy była tam rtęć (nazwa handlowa thimerosal) lub inne metale ciężkie – ołów, aluminium itp. albo pochodne acetonu lub formaldehydu.
        Jesli chcesz możesz napisać do mnie na priva, postaram się pomóc.

        • A czego się spodziewałaś po tej lekarce? Że przejmie się TWOIM DZIECKIEM? To TWOJE DZIECKO I TWÓJ PROBLEM, NIE JEJ, ona szczepienie odfajkowała i ma z głowy. Nie dość że twoje dziecko dostało tyle szczepień naraz (koń by nie wytrzymał!!!) to jeszcze rota mu wcisnęła! Jakby tamtych nie było za dużo na takie maleństwo!!!!

          • Może podasz obiecane linki? Skąd masz takie informacje?

            • ……….
              a może to poprostu jeden z “objawów” skoku rozwojowego??
              Spokojnie. Nie można zaraz myśleć o najgorszym.
              Proszę oto link do tabeli ze skokami wzrostowymi

              opis/

              Czarne tygodnie oznaczają okresy marudzenia i czasem dziwnych i niezrozumiałych zachowań maluchów (hmmm…. trochę duzo tego czarnego na wykresie )
              Tygodnie z piorunem to “punkty kulminacyjne” czyli już wiemy kiedy z domu uciekać i nie wracać.
              a podczas tygodni ze słoneczkiem mamy małego aniołka, kochanego cukiereczka zadowolonego z życia.

              Nie są to okresy związane z rozwojem fizycznym, ale rozwojem układu nerwowego czyli psychicznym. Rozwoj mózgu i systemu nerwowego sprawia, że dzieci poddawane są jeszcze wiekszym bodzcom, doznaniowym niz dotychczas. Stad stres, trudnosci w zasypianiu i ogolny niepokoj. Nie martw sie, to potrwa ok tygodnia. Kazdy skok poprzedzony jest bezposrednio okresem, kiedy dziecko jest marudne, ma problemy ze spaniem i wymaga wiecej uwagi od rodziców. Moze niekiedy sie wydawac, ze dzieci nawet cofnely sie w swoim rozwoju, natomiast, gdy nastepuje sam skok czesto ma sie wrazenie, ze dziecko nauczylo sie wielu nowych rzeczy doslownie przez jedna noc. Na poczatku okresy sa krótkie, moga trwac pare dni a im dziecko jest starsze, tym okresy te sa dluzsze.
              (Uwaga: dzieci urodzone np. 2 tyg pozniej przechodza swoj skok 2 tyg wczesniej i odpowiednio dzieci urodzone wczesniej przechodza to pozniej. Wszystko zwiazane jest z rozwojem mozgu dziecka.

              • Kamilkooooo! 🙂
                Ależ się ciesze, że Cie tu widzę 🙂
                Witaj przede wszystkim 🙂
                Ja też mam sporo wątpliwości, dot. szczepień – nie szczepiłam Amelki 1,5 roku, a Natalka od momentu powrotu z US też nie była jeszcze szczepiona.
                Teraz mam przeprawę z Sanepidem za niepodaną w czasie MMR – ale to długa historia.
                Jeśli chcesz porozmawiać, zadzwon na komórkę, bo chwilowo stacjonarny nieczynny. Albo napisz gdziekolwiek – tutaj na prv lub na maila…
                Do kogo jeździsz z małym? Chyba nie do Chicago na Talcott?
                Pozdrawiam Was bardzo ciepło.

                • O “krzyku mózgowym” również czytałam ostatnio.
                  Mam nawet ulotkę z Priorix, gdzie piszą o objawach niepożądanych, m.in. tym nieutulonym płaczu.
                  Tutaj m. in. gdzies było:

                  Tutaj szukając informacji o Hexie:

                  To tak skrótowo.

                  • Maja zareagowała takim “płaczem mózgowym” na DTP (ze starszą miałam podobną przeprawę…). Uspokoiła się po ok. godzinie – po podaniu Viburcolu. Dlatego kolejne szczepienia maksymalnie odsuwałam w czasie – oczywiście za wiedzą (i zgodą) naszej pediatry. Zresztą opis tego płaczu zawsze umieszczam na karteczce, którą muszę wypełnić przed każdym podaniem szczepionki. I – jak radziła któraś z dziewczyn wyżej – na 2 tyg. przed szczepieniem podaję Mai tran bardzo regularnie.
                    Dla uspokojenia Cię dodam, że moje córeczki rozwijają się książkowo 🙂

                    • Dziekuje bardzo za wszystkie wiadomosci. Mozecie powiedziec mi cos wiecej o tym tranie i wit C. Czy podaje sie to w formie jakiegos plynu? Nie mieszkam w Polsce i nie wiem za czym sie tu rozgladnac u siebie. Nie wiedzialam tu osobnej wit C dla takich maluszkow. Jest ona chyba tylko tu dostepna w kropelkach w polaczeniu z witaminami A i D. A ten tran w jakiej ilosci i jak czesto mozna podawac 4 miesiecznemu dziecku?
                      Dora, uspokoilas mnie troche. Mozesz mi napisac po ktorej dawce DTP Twoje coreczki tak zareagowaly i czy ten epizod placzu byl tylko raz czy wiecej razy? Moj synek mial te same szczepionki w wieku 2 miesiecy ale wtedy nic takiego sie nie stalo. Jak maksymalnie w czasie mozna porozdzielac te szczepienia. Czy Twoje dzieci mialy pozniej porozdzielane szczepionki czy szczepilas kilkoma naraz.

                      • Kamila, taki podaję Amelce – można od 6-7 tyg. zycia:

                        jest jeszcze o aromacie naturalnym i owocowym, ale ten ostatni jest dla starszych maluchów, od bodajze 3 r. zycia.

                        Spróbuj poszukać w Chicago w którejś z polskich aptek na Belmont lub Milwaukee (ta ostatnia była taka ziołowa bardziej, babka miała tam różne suplementy i polskie produkty – bodajże przy sklepie Andy’s Deli lub przy Czerwonym Jabłuszku). Na Irving Park przy Harlem była jeszcze dobrze zaopatrzona polska apteka.

                        • Dzieki Aniu, w sumie mam tu polska apteke pod nosem, spytam tam najpierw. Jak dobrze pamietasz jeszcze stare katy….:)

                          • Zamieszczone przez Kami77
                            Dzieki Aniu, w sumie mam tu polska apteke pod nosem, spytam tam najpierw. Jak dobrze pamietasz jeszcze stare katy….:)

                            Bo starych kątów się nie zapomina 🙂
                            Albo raczej – stara miłość nie rdzewieje.

                            • No fakt 🙂 Dostalas wiadomosci, ktore wyslalam Ci na priv?

                              • Zamieszczone przez Kami77
                                No fakt 🙂 Dostalas wiadomosci, ktore wyslalam Ci na priv?

                                Dostałam, dzięki.
                                Odezwij się, jak będziesz miała chwilę. Napisz na prv, podam Ci nr komorkowy, moze sie skusisz? 🙂 Na komórkę też przecież są karty 🙂
                                Ja chwilowo trochę bardziej zajeta, bo obie laski się pochorowały, ale może jakoś dobrze będzie.
                                Buziaki, Kamciu :*

                                P. S. Śliczny masz avatar 🙂

                                • Zamieszczone przez Kami77
                                  Dora, uspokoilas mnie troche.

                                  No to się cieszę 🙂

                                  Mozesz mi napisac po ktorej dawce DTP Twoje coreczki tak zareagowaly i czy ten epizod placzu byl tylko raz czy wiecej razy?

                                  U Mai na pewno po 1. dawce (u Kasi chyba też, ale ręki se nie dam uciąć, bo to jednak 7 lat temu było…) – Jezu, jak ja się wtedy bałam! Na szczęście Viburcol, cyc i dość długa drzemka pomogły. Kolejne szczepienia odsuwałam tak bardzo jak się dało. MMR mamy odroczone i mam nadzieję, że o nas zapomną… Przed podaniem dziewczynkom szczepionek zawsze regularnie podaję tran przez 2-3 tyg., na ok. godz. przed szczepieniem podaję Viburcol i smaruję miejsca, które mają być kłute maścią znieczulającą – Emla. Zabezpieczam, jak mogę. Czym mniej wątpliwych przyjemności dla dziecka, tym lepiej.
                                  No i zawsze dbam o to, by były BEZWZGLĘDNIE zdrowe.

                                  Jak maksymalnie w czasie mozna porozdzielac te szczepienia. Czy Twoje dzieci mialy pozniej porozdzielane szczepionki czy szczepilas kilkoma naraz.

                                  W sumie nie wiem – u nas na pewno odstępy były ponad półroczne (zalecane jest 6 tyg.). Szczepiłam najprostszymi, najstarszymi, najbardziej sprawdzonymi, osobnymi szczepionkami (tzn. Maję, bo Kasię szczepiłam Infanrixem).

                                  • Zamieszczone przez Dora
                                    Szczepiłam najprostszymi, najstarszymi, najbardziej sprawdzonymi, osobnymi szczepionkami (tzn. Maję, bo Kasię szczepiłam Infanrixem).

                                    I takie podobno są najlepsze.
                                    Ja szczepiłam Mesię skojarzoną 6w1 Infanrix Hexa po to, by zaoszczędzić dziecku (i sobie) bólu. Później nieco więcej poczytałam i żałuję, że podałam taką szczepionkę.
                                    Nic się nie działo po żadnej dawce, ale podobno te skojarzone szczepionki mają więcej substancji toksycznych, niż te pojedyncze sztuki.

                                    Kamila, przestudiuj sobie schemat szczepień w krajach Europy i porównaj ze Stanami. Zobacz, ile trucizny ładuje się maleńkim dzieciom, których organizmy nie wytworzyły jeszcze potrzebnej bariery odpornościowej (ponoć tak jest do 3 r. życia). Pneumokoki, rotawirusy, meningokoki, ospy, żółtaczki – wszystko to jest nieobowiązkowe, ale zalecane. Twój wybór, ale i Twoje dziecko.
                                    Najlepsze schematy szczepień mają kraje skandynawskie, gdzie szczepieniom poddawane są niemowlęta po 3 bodajże mcu. życia. Obowiązkową gruźlicę BCG czy Wzw B dostają tylko noworodki z grup ryzyka.
                                    Tutaj link:

                                    A tak w ogóle, to wczoraj właśnie dotarłam do tego forum i całej masy informacji:

                                    Myślę, że warto poczytać.
                                    Może to sumienia nie uspokoi, wręcz przeciwnie – obudzi obawy i lęk, ale może trochę szerzej otworzy oczy.
                                    Popadać w paranoję też nie należy – a może ja już popadłam?… 🙂
                                    W każdym bądź razie poczytajcie.

                                    • Viburcol to lek składający się z sześciu pojedynczych leków homeopatycznych. Co prawda zawiera niskie potencje i nie jest indywidualnie dobrany, lecz bez wątpienia ma oddziaływanie ochronne.

                                      • Oliweczka dzięki za ciekawą stronkę. To przerażające, że te szczepionki wstrzykiwane w naszym kraju noworodkom chwilę po urodzeniu(!!!) zawierają rtęć!!!! No i te kolejne dla niemowlaczków też!!!! Inne toksyny zawarte w szczepionkach też są bardzo degenerujące. Że nie wspomnę o obciążeniu niedojrzałego układu immunologicznego tyloma szczepieniami!!!!
                                        Nic dziwnego, że skoro w krajach skandynawskich nie wstrzykują niemowlętom do 3 miesiąca tak obciążających preparatów jak szczepionki to mają najniższą śmiertelność.

                                        • Zamieszczone przez Neo
                                          Oliweczka dzięki za ciekawą stronkę. To przerażające, że te szczepionki wstrzykiwane w naszym kraju noworodkom chwilę po urodzeniu(!!!) zawierają rtęć!!!! No i te kolejne dla niemowlaczków też!!!! Inne toksyny zawarte w szczepionkach też są bardzo degenerujące. Że nie wspomnę o obciążeniu niedojrzałego układu immunologicznego tyloma szczepieniami!!!!
                                          Nic dziwnego, że skoro w krajach skandynawskich nie wstrzykują niemowlętom do 3 miesiąca tak obciążających preparatów jak szczepionki to mają najniższą śmiertelność.

                                          A czytałaś na tym forum wypowiedź tego gościa, którego córeczka zachorowała na autyzm poszczepienny?
                                          Ona dostała aż 4 dawki Hepavax Gene na Wzw B – oczywiście w jakiś tam odstępach czasowych, ale dawka była końska. Bo ten Hepavax to ponoć najgorsze g…..o. Nic dziwnego, że dziecko zaczęło się cofać 🙁 I jeszcze dodatkowo dostała MMR…
                                          Amelka też ma wpisany Hepavax w szpitalu, ale później już była szczepiona Hexą, gdzie thimerosalu nie ma.
                                          Jak bym wiedziała to, co wiem teraz, w życiu nie zgodziłabym się na szczepienie nowo narodzonego dziecka tą szczepionką.
                                          No, ale człowiek ufa przecież lekarzom. I wierzy, że tak być powinno, że tak ma być i tak jest dobrze…
                                          Smutne to jest.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Dziwne epizody placzu u dziecka po szczepieniu

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general