Dziwne nawyki naszych starszaków

Jestem ciekawa…… ot tak.

Basiuta:
– nie wypije zwykłej herbaty, tylko malinowa z sokiem,
– nie tknie miętowej pasty do zebów, wymioty murowane,
– nie założy kaptura (kurtka, bluza), bo … się udusi 😉
– nie prześpi nocy pod … kołdrą, kocem, itp. (strój nocny, to prawie jak dzienny)
– nie zje chipsów, hamburgerów i gazowanego napoju – tu się cieszę. W tym roku zjadła pierwszy, cały kawałek pizzy!!!!
– najchętniej latała by na boska!
– nie da już sobie zrobić 2 kucyków, bo … jej oczy wychodzą (i wcale nie ma tak mocno ściągniętych gumek :)))
– w markecie nie wylezie z wózka – kurcze a wózki niby do 15 kg na tej półeczce !!!
– nie toleruje masła na kanpace,
– nie wyjdzie z przedszkola jak nie dostanie SUCHEJ (nie czerstwej) bułki (w samochodzie syf!)

pewnie jeszcze coś sobie przypomnę!!!

A jak jest u Was????
Jakieś anomalie :))

57 odpowiedzi na pytanie: Dziwne nawyki naszych starszaków

Dodane ponad rok temu,

moje dziecko z tych normalniejszych 😉 (sie ciotka nie obrazilas mam nadzieje ?) 🙂
i jakos sobie dziwnych nawykow przypomniec nie moge
ale niestety Krzysiek obgryza paznokcie ;(

beamama Dodane ponad rok temu, [quote]– nie da już sobie zrobić 2 kucyków, bo … jej oczy wychodzą (i wcale nie ma tak mocno ściągniętych gumek ))[/quote]

😮 😀

goha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez komanczera:– w markecie nie wylezie z wózka – kurcze a wózki niby do 15 kg na tej półeczce !!!
Akurat o to się kochana nie martw. Mój synej waży ok 22 kg i jeszcze żadnej półeczki z wózka sklepowego nie oberwał.

Na razie jedna „anomalia” przychodzi mi do głowy.
Co wieczór od klku miesięcy słucha tego samego słuchowiska „AUTA”. Żadno inne nie wchodzi w rachubę. Czy mam zacząć się marwić 😉

kasiek74 Dodane ponad rok temu,

moze to nie dziwne przyzwyczajenia …ale cos w tym jest

a Marta ma tak wybujala wyobraznie ze codziennie jak wychodzimy do przedszkola to ona
wybiega do przodu ..za chwilke odwraca sie do mnie i mowi -o czesc- a co Ty tu robisz ..? potem zaczyna zmyslac przerozne historyjki o swoich kolezankach -Marysi i Natalii- nie mam pojecia skad akurat te imiona …czasami opowiada mi zdarzenia z naszego domu albo z przedszkola …albo co jej mama powiedziala-czyli „ja”
ubaw mam przy tym nieziemski i dowiem sie przeroznych rzeczy przy okazji aczkolwiek nie jestem do konca przekonana czy to co mowi jest prawda
to juz trwa dobre pol roku …i tylko w drodze do przedszkola …spowrotem juz jest moja Martusia a ja jej mamusia…
-co do wyobrazni…pamietam jak miala moze 2 latka poszlam z nia do sklepu i ona przed sklepem przywiazala swojego wyimaginowanego pieska..po zakupach dosc dlugich ..wychodzimy ze sklepu ..idziemy…nagle ona sie odwraca i biegnie do poreczy odwiazac swojego pieska…masakra- cala rodzina to wspomina i smieje sie 🙂
– niestety tez obgryza paznokcie

Dodane ponad rok temu,

Hubi tez ma dziwne nawyki:
– nie zje czegos czego nie zna-wiec je niewiele
– do tego jeszcze jak np. cos ma inny kolor czyli kupie drzem innej firmy to wtedy go nie zje
-uwielbia czekolade i chyba sie uzalenizl:O
– co wieczor jest dokladnie ten sam rytual: czytanie bajki, picie, przytulanie, calus, przytulanie, czyszczenie nosa, calus, kolysanka i spanie

klucha Dodane ponad rok temu,

Zuzanka:
– nie wypije zwykłej herbaty, tylko woda cytrynowa żywca, teraz zimą po cieżkich kłótniach dolewam jej ciepłej wody,
edytuję bo zapomniałam napisać w tym punkcie że Zuzia wodę żywca pija tylko w szklance do piwa. Szklanka z napisem Tyskie z wtopionym medalem na dnie

– pastę do zebów musi na szczoteczkę nałozyć sama jak sie zapomnę to jest ryk i wyk, po czym myje szczoteczke i nakłada sama
– nie mogę jej zawiązać czapki bo… sie dusi
– śpi pod kołdrą, kołdra w dwa konie, przykrywając ją musze patrzeć aby głowa żrebaka leżała na jej brzuszku
– najchętniej latała by na boska!
– w markecie ona musi rządzić wózkiem – nie ważne ze obija się o wszystkie półki sklepowe i nie daje rady na zakrętach – spróbuj jej pomóc – wrzas na cały sklep
– nie toleruje masła na kanpace,
– nie wyjdzie do przedszkola jak nie zabierze ze sobą w woreczku sniadaniowym płatków które podjada w samochodzie – też mamy syf 😉
– robi mi awantury ja za wczesnie po nia przyjde do przedszkola.
– rano przed wstaniem z łozka muszę poleżeć z nią 2 minuty, zazwyczaj jest tak zaspana że nie pamieta i przy ponownym wyganianiu z łozka znów musze poleżeć dwie minuty
– zakładanie butów/papci w przedszkolu – najpierw pierwsza noga (lewa) potem druga noga (prawa)
– tylko ona moze otworzyć samochód kluczykiem, jezeli zrobi to mąż to ja muszę zamknąć a ona otwiera
– aaaa jak gdzieś idziemy to nikt nie moze być pierwszy: ja z nią a za nami maż 😀
– ciuchy musi sama wybrać, żeby jeszcze sama się ubierala.
– w autobusie miejskim nie usiadzie jak jest jedno wolne miejsce, a jak ja usiadę to tak wymownym wzrokiem się patrzy na mojego sąsiada że ten w końcu… ustepuje jej miejsca :eek:, a jak wzrokiem nie zabije to na cały autobus dopytuje sie kiedy ten pan/ta pani w końcu wysiadzie 😮

i wiele wiele innych których w tej chwili nie pamietam

kasiex Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:
– w autobusie miejskim nie usiadzie jak jest jedno wolne miejsce, a jak ja usiadę to tak wymownym wzrokiem się patrzy na mojego sąsiada że ten w końcu… ustepuje jej miejsca :eek:, a jak wzrokiem nie zabije to na cały autobus dopytuje sie kiedy ten pan/ta pani w końcu wysiadzie 😮

to mi się baaaaaaaaaaaaaaardzo podoba 🙂

beamama Dodane ponad rok temu,

No 🙂 Mi też 🙂 Zaradna dziewczynka 🙂

klucha Dodane ponad rok temu,

taaaaaak a ja się palę ze wstydu hmmm

cat Dodane ponad rok temu,

Zuzka przebija wszystkich. 😀
Łukasz ma przede wszystkim fiksy takie, że wszystko musi robić PRZED Karoliną. Pierwszy zejśc po schodach, pierwszy wejść do wanny, pierwszy musi dostać syrop itp. Inaczej się obraża, albo ryczy. hmmm

kokunia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:moje dziecko z tych normalniejszych 😉 (sie ciotka nie obrazilas mam nadzieje ?) 🙂
i jakos sobie dziwnych nawykow przypomniec nie moge
ale niestety Krzysiek obgryza paznokcie ;(

To możemy sobie podać rękę-mój też- ostatnio obgryza nawet na nogach:eek:

kokunia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:Zuzanka:
– nie wypije zwykłej herbaty, tylko woda cytrynowa żywca, teraz zimą po cieżkich kłótniach dolewam jej ciepłej wody,
edytuję bo zapomniałam napisać w tym punkcie że Zuzia wodę żywca pija tylko w szklance do piwa. Szklanka z napisem Tyskie z wtopionym medalem na dnie

– pastę do zebów musi na szczoteczkę nałozyć sama jak sie zapomnę to jest ryk i wyk, po czym myje szczoteczke i nakłada sama
– nie mogę jej zawiązać czapki bo… sie dusi
– śpi pod kołdrą, kołdra w dwa konie, przykrywając ją musze patrzeć aby głowa żrebaka leżała na jej brzuszku
– najchętniej latała by na boska!
– w markecie ona musi rządzić wózkiem – nie ważne ze obija się o wszystkie półki sklepowe i nie daje rady na zakrętach – spróbuj jej pomóc – wrzas na cały sklep
– nie toleruje masła na kanpace,
– nie wyjdzie do przedszkola jak nie zabierze ze sobą w woreczku sniadaniowym płatków które podjada w samochodzie – też mamy syf 😉
– robi mi awantury ja za wczesnie po nia przyjde do przedszkola.
– rano przed wstaniem z łozka muszę poleżeć z nią 2 minuty, zazwyczaj jest tak zaspana że nie pamieta i przy ponownym wyganianiu z łozka znów musze poleżeć dwie minuty
– zakładanie butów/papci w przedszkolu – najpierw pierwsza noga (lewa) potem druga noga (prawa)
– tylko ona moze otworzyć samochód kluczykiem, jezeli zrobi to mąż to ja muszę zamknąć a ona otwiera
– aaaa jak gdzieś idziemy to nikt nie moze być pierwszy: ja z nią a za nami maż 😀
– ciuchy musi sama wybrać, żeby jeszcze sama się ubierala.
– w autobusie miejskim nie usiadzie jak jest jedno wolne miejsce, a jak ja usiadę to tak wymownym wzrokiem się patrzy na mojego sąsiada że ten w końcu… ustepuje jej miejsca :eek:, a jak wzrokiem nie zabije to na cały autobus dopytuje sie kiedy ten pan/ta pani w końcu wysiadzie 😮

i wiele wiele innych których w tej chwili nie pamietam
Padłam jak przeczytałam i kołdrze ze źrebakiem:D

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:moje dziecko z tych normalniejszych 😉 (sie ciotka nie obrazilas mam nadzieje ?) 🙂
i jakos sobie dziwnych nawykow przypomniec nie moge
ale niestety Krzysiek obgryza paznokcie ;(

Ewka Zuzia skubie u rąk i u nóg, ja słysze ten dźwięk skubanych paznokci to mnie cholera bierze i tak już pare lat nie potrafie jej tego oduczyć. Niezwracanie uwagi/olanie nie działa, – tylko ładne paznokcie maluje się lakierem – poskutkowało na dwa tygodnie i wiele wiele innych metod. Jak skubała tak skubie

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Hmm…może tylko to, że nie je mięsa?
Reszta to zwykłe rzeczy…zawsze ma 3 misie w łóżku, co rano przbiega do naszego łóżka i ogląda bajeczkę. Lubi też sam myc zęby itd. ale to chyba norma. I każe sobie rysować koty:)

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cat:Zuzka przebija wszystkich. 😀
Łukasz ma przede wszystkim fiksy takie, że wszystko musi robić PRZED Karoliną. Pierwszy zejśc po schodach, pierwszy wejść do wanny, pierwszy musi dostać syrop itp. Inaczej się obraża, albo ryczy. hmmm

Mam identycznie. Ze schodami, wanna, syropem – jakbym czytala o mojej Natalce 🙂
Wprowadzilismy wyliczanki – jak wypadnie na Natalke to jest bosko, jak na Ole – wielki ryk…

Poza tym ma tez pare „dziwnych” przyzwyczajen:
– jak wstaje z łóżka (nawet jak sie w nocy obudzi i idzie do nas) to natychmiast scieli. Posciel musi byc bez jednej faldki
– jak zamoczy sobie kawalek rajstopki, bluzeczki czy czegokolwiek – nawet jak jest to jedna kropelka – natychmiast trzeba ubranie zmienic
– spodnie ubiera za kare
– jak robi kupe to zawsze sie dopytuje : mamo zrobilam bobka czy kupke 😉 ( efekt wczesniejszych zatwardzen)

figa Dodane ponad rok temu,

Kurka wodna, myślę i myślę i stwierdzam, że Ptyśka nie ma żadnych dziwactw hmmm

amber Dodane ponad rok temu,

Maciejkowe nawyki:
[LIST]
[*]nie zje niczego kwaśnego…czyli żadnych owoców.
[*]nie zje surowego warzywa (ogórków, pomidorów, marchewki…po prostu nic)
[*]nie napije się gazowanego napoju, kiedyś przez pomyłkę ktoś mu podał wodę gazowaną…ale była rozpacz.
[*]każdy kęs jedzenia musi popić wodą, bo nie lubi jak mu się coś do zębów przykleja…nawet do zupy woda być musi!!
[*]ubranko nie może mieć nawet najmniejszej dziurki, tudzież żadnej nitki wystającej…
[*]panicznie boi się windy…ale to już bardziej pod lęki podchodzi niż dziwne nawyki. Tzn pojedzie nią, ale ktoś MUSI go trzymać na rękach…
[/LIST]

Maciek się dopiero rozkręca 😉
Miewa mnóstwo okresowych przyzwyczajeń, które mijają z czasem…

gosiag Dodane ponad rok temu,

Co do autobusów… Ostatnio ze łzami w oczach moje najstarsze dziecko zapytało mnie : „Mamo, dlaczego my NIGDY nie jeździmy autobusem” hehehe Więc Twoje dziecko ma choć tyle szczęścia że nawet jak nie siedzi to przynajmniej jeździ AUTOBUSEM!

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GosiaG:Co do autobusów… Ostatnio ze łzami w oczach moje najstarsze dziecko zapytało mnie : „Mamo, dlaczego my NIGDY nie jeździmy autobusem” hehehe Więc Twoje dziecko ma choć tyle szczęścia że nawet jak nie siedzi to przynajmniej jeździ AUTOBUSEM!

ja tez zmotoryzowana i dziecko przy tym nieszczesliwe; przed wakacjami w piatek zabralam go do przedszkola autobusem (a raczej dwoma, z przesiadka) – plan byl taki ze po pracy wyjezdzamy i maz mial po nas przyjechac, nawet wygodniej tak bylo bo nie musielismy wracac z czerniakowa na bemowo i znowu sie tu przebijac w korkach; od wyjscia z domu do wejscia do pracy – 2 h :eek:; normalnie (znaczy autkiem) zajmuje mi to góra 40 min;

Dodane ponad rok temu,

a jednak cos znalazlam – krzys nie pojdzie na kibelek w grubszej sprawie bez ksiazeczki 😮

joannar Dodane ponad rok temu,

Czyli jak każdy porządny duży facet 😀
Potem zamieni na gazetę 😀

joannar Dodane ponad rok temu,

Czytam nawyki Waszych dzieci i wymiękam 😀
Muszę pomyśleć o moim pierworodnym.

Na razie jedno:
– muszę go zawsze POPILNOWAĆ przed snem. Tzn. na 2 minutki posiedzieć z nim jak się położy. 😉

Dodane ponad rok temu,

ale tatus gazety nie czyta 😉

joannar Dodane ponad rok temu,

No może Krzyś zapoczątkowuje nową tradycję 😀

joannar Dodane ponad rok temu,

Przypomniało mi się a’propos kibelka. Paweł namiętnie wyśpiewuje różne arie na tronie 😀 Nikt nie jest w stanie go powstrzymać 😀

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez JoannaR:No może Krzyś zapoczątkowuje nową tradycję 😀
licze na to ze z tego wyrosnie 😉

ciapa Dodane ponad rok temu,

U nas tez są takie dziwne przyzwyczajenia i rytuały np
– młody nie ubierze nic co ma guziki, toleruje jedynie zapinki na spodniach
– nie ubierze nic co ma chociaż kawałek różowego koloru, fioletowy kolor tez jest podejrzany – przeciez noszą go dziewczyny
– nie znosi spodni, które podwijaja mu się do góry – zaraz sciąga na dół – podobnie z rajtuzami
– ściąga wszystko co chociaż odrobinę jest mokre lub zabrudzone, ciuchy do przedszkola wybiera sobie sam – na tym sie kończy jego pedanteria, bo przy ściąganiu rzeczy fruwaja po całym mieszkaniu, podobnie zabawki walają sie po podłodze
– jak sie mu coś obieca – to nie ma zmiłuj się trzeba obietnicy dotrzymać
– no i oczywiscie ma fioła na punkcie samodzielności (co niestety nie tyczy się samodzielnego ubierania) – przejawia sie najczęście własnie w rzeczach typu zamykanie/otwieranie samochodu
– w przedszkolu zawsze musi narysować dla mnie rysunek i zawsze musi go potem zabrac do domu – sprawa się komplikuje gdy panie pozbierają rysunki i chca np dac na gazetkę, jest dramat
– uwielbia czesać, myć czyjeś włosy – może zostanie fryzjerem 🙂

jest jeszcze pare takich rodzynków, których teraz nie pamietam 🙂

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Oj tak, sama chciałam stworzyć wątek o dziecięcych fobiach, tak, bo u Emi to chyba tak należy nazwać.
– Najdrobniejszą sprawą jest spanie na jej własnym jaśku, bo inaczej rzęski do oczu jej wpadają..

– gorzej z bakteriami. Boi się, że są wszędzie, natychmiast musi myć ręce jak dotknie choćby przelotnie naszego kota, nie zje nic co spadło jej na stół obok czy do śliniaka, siadając na kibelek dopytuje ostrożnie, a czy na desce są bakterie, a czy na szczotce od kibla są bakterie – trudno odmówić, choć łagodzimy jak możemy nasze odpowiedzi, a ona odsuwa się, nóżki wykręca byle tylko nie zbliżyć się do szczotki (a nie ma szans jej dotknąć siedząc na kibelku!). Nie bierze maskotek na dwór bo tam są bakterie i co by było gdyby jej coś spadło na ziemię! – uff ostatnio nieco zapomina o tej fobii.

– drugi lęk -prąd. Omija szerokim łukiem gniazdka, kable, jak coś dotyka kabla to ona tego nie podniesie. Jak jej Kubuś raz leżał obok kabla to się rozpłakała, że on dotyka prądu! Tłumaczymy jej co przewodzi prąd a co nie, np. pluszaki nie a ta się dopytuje „A Kubuś?” „A osiołek?” i o plastikowe zabawki „a to, a tamto?”.. „a mogę tego dotknąć?”-gdy coś miało styczność z kablem

– studzienka – obok bloku mam kiepską studzienkę, która bywała odchylona, moje dziecko zapamiętało to i zawsze jak wychodzimy, to ona prosi „tylko nie idźmy obok studzienki mamo”.

– chodnik – zdarzało się jej, że chodziła po chodniku tylko po całych kawałkach a jak nadepnęła na linię to albo dodawała sobie punkt albo odejmowała (to już bez znaczenia)

– jak chce siku to prosi o pomoc przy wysadzaniu, bo „nie ma sensu myć rąk” jak to ona mówi, a przecież jakby czegoś dotknęła to by musiała myć (to akurat słuszne po korzystaniu z toalety)

– namiętnie i od zawsze gdy obok kogoś siedzi to bierze go za rękę i gładzi paluszkiem jego paznokieć, np. słuchając bajki czy oglądając

Pewnie co do bakterii i prądu to sami niechcący nastraszyliśmy dziecko – bo skąd by to sobie wzięła, ale nie przypominam sobie bym o tych rzeczach jakoś drastycznie jej opowiadała, widocznie sobie to wyolbrzymiła.
PS. Widzę, że niektóre dzieci nie chcą się same ubierać, akurat moja to robi, ale za to kiepsko jej idzie samodzielne jedzenie.

mk1 Dodane ponad rok temu,

Ola ma kilka takich szczególnie jedzeiowych:
– nie zje niczego czego nie zna,
– tez jak ma małą plamkę musi byc przebrana natychmiast!
– nie pójdzie do przedszkola w spodniach musi byc w spódnicy „kręcocej”,
– nie można jej zapiąc swetra pod szyje bo ja dusi o golfach nie wspominam,
– kupę robi tylko przy zamknietych drzwiach łazienki i puszczonej wodzie w umywalce,
– obiad je przy właczonym tv(bajka) inaczej nici z jedzenia,
– włosy mają być rozpuszcone jak ja uczesze do przedszkola wraca w rozpuszczonych włosach,
Jeszcze pare innych rzeczy o którcy teraz nie pamietam 😉

amber Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez daga_j23:
– studzienka – obok bloku mam kiepską studzienkę, która bywała odchylona, moje dziecko zapamiętało to i zawsze jak wychodzimy, to ona prosi „tylko nie idźmy obok studzienki mamo”.

Maciek nie stanie na żadnej studzience ani kratce!
Problem jest gdy przechodzimy wąskim chodnikiem i przed studzienką nie ma gdzie uciec hmmm

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GOHA:
Co wieczór od klku miesięcy słucha tego samego słuchowiska „AUTA”. Żadno inne nie wchodzi w rachubę. Czy mam zacząć się marwić 😉

a moja „Bajki z Ramą” – juz nie pamietam którą…

usianka Dodane ponad rok temu,

padłam jak poczytałam o Zuzce 😉

Zamieszczone przez GosiaG:Co do autobusów… Ostatnio ze łzami w oczach moje najstarsze dziecko zapytało mnie : „Mamo, dlaczego my NIGDY nie jeździmy autobusem” hehehe Więc Twoje dziecko ma choć tyle szczęścia że nawet jak nie siedzi to przynajmniej jeździ AUTOBUSEM!
u mnie podobnie – no wiec moje dziecko jezdzi w nagorde autobusem – wiecie, zamiast naklejek 🙂 ale to juz chyba u mnie jakis odchył?

joannar Dodane ponad rok temu,

Fantastyczna wyobraźnia. Mówię poważnie 🙂

joannar Dodane ponad rok temu,

Mów mu: Życie synek życie 😀

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:nie pojdzie na kibelek w grubszej sprawie bez ksiazeczki 😮

moja to samo 🙂 I w zasadzie czas robienia kupy liczy na strony 😉 Potrafi nastepnego dnia informowac babcie, ze wczoraj kupe robiła az przez 4 ksiązeczki… no comments

taurus Dodane ponad rok temu,

Michaś ma swoje dziwactwa jedzeniowe – do niedawna np. nie był w stanie zjeść obiadu bez ogórka kwaszonego. Zadne inne warzywo nie istniało, tylko ogórek. Teraz stopniowo udaje mi się namówić go na inne warzywa, jednak najlepiej gdy są wymieszane w sałatce z ogórkiem hmmm

Dodane ponad rok temu,

U nas też jest coś takiego.

– np. wszystko musi być różowe, ręcznik różowy, inacej nie wychodzi z kąpieli
– kiedy się bawi, np. w panią doktor, nie można mówić do niej Liwia, bo nie reaguje, trzba mówić „pani doktor”

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Milla:Michaś ma swoje dziwactwa jedzeniowe – do niedawna np. nie był w stanie zjeść obiadu bez ogórka kwaszonego. Zadne inne warzywo nie istniało, tylko ogórek. Teraz stopniowo udaje mi się namówić go na inne warzywa, jednak najlepiej gdy są wymieszane w sałatce z ogórkiem hmmm

Millahmmm

chciałaś zmienić nicka czy nie udało CI sie zalogować na Catty?

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cat:Zuzka przebija wszystkich. 😀
Łukasz ma przede wszystkim fiksy takie, że wszystko musi robić PRZED Karoliną. Pierwszy zejśc po schodach, pierwszy wejść do wanny, pierwszy musi dostać syrop itp. Inaczej się obraża, albo ryczy. hmmm

Liw ma tak samo:mad:

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amber:Maciek nie stanie na żadnej studzience ani kratce!
Problem jest gdy przechodzimy wąskim chodnikiem i przed studzienką nie ma gdzie uciec hmmm

Ha, to moja Emilka wtedy staje przed studzienką i mówi „mamo, chcę ją przeskoczyć” i to robi. Nie wejdzie!

Znasz odpowiedź na pytanie: Dziwne nawyki naszych starszaków?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasze zdjęcia
Olaf i Emilka - moja dwójeczka!
Witam, po dłuższej przerwie z niedziałającym forum, nie miałam okazji pochwalić się moim synkiem urodzonym 29 października 2007 roku. Urodził się siłami natury, ważył 3100g, mierzył 50cm, ale rośnie nam
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
Kibelek
[IMG]http://www.soniasanier.pl/dzieci/kibelek.jpg[/IMG]
Czytaj dalej