ekologia na co dzień

czy zwracacie uwatę w życiu codziennhym na ekologię? bo ja staram się i szukam cały czas nowych rozwiązań bardziej przhyjaznych środwisku i chetnie wymienię się doświadczeniami w tym zakresie. na razie>:
-segreguję plastik i szkło, a odpady organiczne wrzucam d mogielnika, kgtóry potem wykorzhystuje na nawóz do roślin
– kupuję środki do czhyszczenia przhyjazne dla środowiska (frosch)
– oszczędzam energię i wodę
i tyle. ale chyęgtnie poczhygtam, co jeszcze można robić

Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005

28 odpowiedzi na pytanie: ekologia na co dzień

  1. Re: ekologia na co dzień

    segreguję odpady, oszczędzam energię. jeżdżę trolejbusem do pracy a nie samochodem


    ”jeżdżąc gdyńskim troblejbusem chronisz środowisko na piątkę z plusem”


    (przepraszam, nie mogłam się oprzeć 😉 taki napis jest na trolejbusach)
    w pracy mówię studentom, że chemikalia powinno się zlewać do specjalnych pojemników, a nie do zlewu (powinno. utylizacja takich zlewek kosztuje tyle, że lepiej nie mówić…)
    niestety mieszkam w bloku i tu nie mam szans na kompostownik (nie mogielnik, bo ten jest na substancje niebezpieczne).

    a i jeszcze:kończyłam kierunek “technologie ochrony środowiska” 😉

    • Re: ekologia na co dzień

      mieszkamy w niemczech, wiec tu segreguja smieci wszyscy – super sprawa. dodatkowo w sklepach nie laduja zakupow w zrywki, tylko albo kupujesz duza reklamowke lub siatke materialowa, albo ladujesz w to co masz ze soba. ewentualnie zamiast zrywek daja ci torbe papierowa w niektorych sklepach.
      a w domu oszczedzamy prad i wode (ale to bardzie przez finanse niz ekologie).
      chemie do sprzatania kupuje na bazie octu.

      Ania i Oliwka

      • Re: ekologia na co dzień

        My mamy pod zlewem 4 kosze:
        – na śmieci “zwykłe”
        – na plastki
        – na papier
        – na szkło
        te 3 ostatnie do pojemników specjalnych potem wyrzucamy.

        Oszczędzamy wodę i prąd ale to raczej dlatego raczej, że ja skąpiradło jestem 🙂
        Po zakupy staram się chodzić z torbą płócienną.
        Zwykłe reklamówki stosuję jako worki na śmieci.
        Kupuję ciuchy w lumpach a to też w jakimś sensie ochrona środowiska :-)))

        • Re: ekologia na co dzień

          My mamy 3 kosze:

          W odpowiedzi na:


          – na śmieci “zwykłe”
          – na plastki
          – na papier


          Jedyne szkło zużywane to słoiki – a te idą do pakowania kompotu i zupek dla młodej – więc poniekąd obieg zamknięty. Jak się trafi inne, to ląduje w publicznej stłuczce:)

          A pakowanie śmieci do worków foliowych to przeciwne ekologii tego mam świadomość, ale niestety też tak robię

          • Re: ekologia na co dzień

            Ja tak samo jak wszyscy, segreguję odpadki. Zakupy w markecie ładuję nie do reklamówek tylko do dużego kartonu i do bagażnika. A jeśli chodzi o resztki jedzenia to nie zmarnuję ani kruszynki chleba. Mieszkamy na wsi i mamy wilczura i dobermana, więc z resztkami nie ma problemu, jeszcze muszę im osobno gotować.

            Malwina&Patryk

            • Re: ekologia na co dzień

              ha, no właśnie kompostownik, a nie mogielnik! nie wiem, dlaczego tak napisałam, dzięki za poprawienie.
              a tak w ogóle to jako fachowiec może poddasz jeszcze jakieś pomysły>????

              Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005

              • Re: ekologia na co dzień

                ja też chydze na zakupy z własnhymi siateczkami i szkoda, że w polskich sklepach króluja jeszcze małe folióweczki zamiasgt gtoreb papierowhychy.

                Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005

                • Re: ekologia na co dzień

                  Ja jak pamietam to tez biorę z domu płócienne torby i przy tym notorycznie walczę z kasjerkami, które mi te foliowe wciskaja, bo mąka się może rozsypać, a mięso (zapakowane) nie może przecież w takiej ogólnej torbie sobie leżeć tylko musi mieć dodatkową, a wzrzywa przecież w torbie trzeba zważyć, bo jak to jedna cytryna bez torebki, wrr
                  Pewna ilość torebek jednak mi sie przydaje do zawijania tymkowych pieluch z kupą.

                  W naszym domu są śmietniki do segregacji, więc segregujemy.

                  Jesli chodzi o wodę i prąd to już tacy pilni nie jesteśmy.

                  • Re: ekologia na co dzień

                    z wymienionych juz rzeczy to :
                    -staram się oszczędzać wode i prąd
                    -resztki jedzenia dostają ptaszki przy stawie w parku
                    -nie pale w piecu czym popadnie(mnóstwo znajomych z pieców do centralnego robi krematorium i palą WSZYSTKO -jak leci)…
                    -niestety reklamówki i worki foliowe mnie nie rażą i uzywam ich…chociazby na smieci taka “auchanka” idealna…
                    -większe zakupy przywozimy w kartonikach bo wygodniej wnosić do domu…
                    -staram się uzywac ściereczki z microfibry i czystej wody zamiast do wszystkiego chemicznych płynów… Ale np.do wc trzeba mieć płyn i cifa do kafelek też….
                    jednym słowem nie da sie tak żyć w 100% w zgodzie z ekologia… Ale jakby wszyscy choc tyle robili dla srodowiska co my to nie byłoby najgorzej

                    m&m15.01.04

                    • Re: ekologia na co dzień

                      My również staramy się żyć ekologicznie 🙂 choć wiem, że możemy zrobić jeszcze więcej..

                      Teraz chodzi głównie o ograniczenie emisji CO2 odpowiedzialnej za efekt cieplarniany, którego konsekwencje sa PRZERAZAJACE (co potwierdził raport ONZ z 2go lutego br.) :(((

                      Wiec my robimy tak:
                      1.
                      Segregujemy odpady: papier, plastik, szkło i reszta. I osobno baterie.
                      Worki, w których zbieramy ww. odpady wykorzystujemy powtórnie (za wyjątkiem worka z “resztą”). Niestety u nas na osiedlu pojemników na posegregowane odpady jest jak na lekarstwo. A te co są to albo przepełnione albo jest tam totalna mieszanina. Pod względem świadomości to Polska jest naprawdę jeszcze daleko, daleko w tyle 🙁
                      Widziałam też kiedyś jak śmieciarka wszystkie odpady z poszczególnych pojemników wrzuciła i zmieszała w jednym kontenerze.. Myślałam, że przez okno wypadnę jak to zobaczyłam.. :((

                      2.
                      Na zakupy chodzę z płócienną torbą z napisem “twoje zakupy tez chcą oddychać 😉 Mąż się ze mnie śmieje. On sam pakuje większość do kartonu i do samochodu.
                      Warzyw nie pakuje w foliowe torby nawet jeśli kupuje większą ilość cebuli lub marchewki ku rozpaczy pań kasjerek 😉
                      W Irlandii większość była pakowana w papierowe worki. U nas w Polsce to zdarza się bardzo sporadycznie. Ale one tez są i dużo droższe od foliowych.. niestety.

                      3.
                      Oszczędzamy gaz i energię m.in.:
                      – wyłączamy sprzęt ze stanu “stand by”
                      – zakręcamy wodę podczas mycia zębów
                      – skręcamy kaloryfery na noc i w dzień w pokojach, w których nie ma nas przez większość czasu.
                      – stosujemy żarówki energooszczędne (choć nie wszędzie niestety..) – w przeciągu 2-3 lat w krajach UE maja zostać wymienione wszystkie żarówki na energooszczędne 🙂
                      – z gaszeniem światła to różnie bywa.. czasami wychodząc z pokoju na krócej niż ok. 4-6 min (to zależy chyba od żarówki) to bardzie opłaca się zostawić włączone światło niż wyłączyć i za chwile włączyć ponownie, bo rozpalenie pożera więcej prądu! Chodzi oczywiście o żarówki energooszczędne.
                      – naczynia myjemy w napełniony wodą zlewie a nie pod bieżącą wodą
                      – pranie tylko gdy pralka jest pełna
                      – gdy wyjeżdżamy skręcamy lodówkę by pobierała mnie prądu

                      4.
                      W pracy wykorzystuje (jak większość pracowników) wydruki jednostronne robiąc notatki na niezadrukowanej stronie. Moje dziecię też na nich rysuje 🙂

                      5.
                      Robiąc porządki w szafach niepotrzebne ubrania oddaje do Caritasu lub ludziom, którym wiem, że mogą być potrzebne.

                      6.
                      Warzywa, chleb, jajka i przetwory mleczne kupujemy najczęściej z gospodarstwa ekologicznego.

                      7.
                      Staramy się wybierać w sklepie produkty jak najmniej przetworzone i bez tego całego świństwa w postaci chemicznych dodatków, co obecnie nie jest proste. Ale nie mamy na tym punkcie świra 😉 Jeśli chodzi o dziecko to się pilnujemy. Ale jeśli chodzi o nas to mając ochotę na coś „chemicznego” czasami sobie nie odmawiamy 🙂 Choć przy moich problemach z żolądkiem i tak to później odchoruję 🙁

                      Co jeszcze..
                      Chcę jeszcze kupić akumulator do baterii by je doładowywać a nie kupować wciąż nowych jednorazówek (w końcu to odpad niebezpieczny).
                      Ponoć woda z mycia warzyw i owoców świetnie nadaje się do podlewania kwiatów, ale nie próbowałam 🙂
                      Kiedyś miałam ambitne palny by nie używać pieluch jednorazowych tylko tetrowych.. ale rzeczywistość mnie przerosła.

                      To chyba wszystko..
                      Niestety mamy samochód na gaz. Może kiedyś zmienimy na biopaliwo albo na samochód z silnikiem hybrydowym, elektrycznym lub na wodę 😉 I wybudujemy dom zasilany w pełni ze źródeł energii słonecznej, wiatrowej czy geotermalnej 😉 Ale to już chyba raczej nasze pociechy…

                      Gosiu polecam Ci gorąco kilka myślę, że ciekawych stron 🙂

                      Pozdrawiam serdecznie 🙂

                      Kasia&Marcis (03.03.2005r.)

                      • Re: ekologia na co dzień

                        łaaaał, zaimponowałaś mi…
                        dzięki za linki. już czytałam i na pewno skorzystam z informacji tam umieszczonych.

                        Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005

                        • Re: ekologia na co dzień

                          proszę bardzo 🙂

                          Kasia&Marcis (03.03.2005r.)

                          • Re: ekologia na co dzień

                            ciesze sie jesli moglam pomoc 🙂
                            myslę, że w internecie znajdziesz bardzo dużo na ten temat.

                            Ja dodatkowo pracuje w firmie związanej z ochroną środowiska, więc temat jest mi dość bliski. Choć to jeszcze o niczym nie swiadczy. Duzo zalezy od naszego indywidualnego podejscia 🙂

                            pozdrawiam serdecznie!

                            Kasia&Marcis (03.03.2005r.)

                            • Re: ekologia na co dzień

                              nie mamy zmywarki wiec sie tym nie interesowalam. Trudno mi wiec doradzac. My zmywamy nalewajac wode do zlewozmywaka, wiec nie przypuszczam, zeby wiecej sie wody zuzywalo niz w takiej zmywarce. Co innego jesli zmywa sie pod bierzaca woda..
                              Ale nie analizowałam tego 😉 Wiec raczej nie pomoge w tym temacie niestety..

                              Trzeba by poszukac cos na ten temat w internecie 🙂

                              pozdrawiam

                              Kasia&Marcis (03.03.2005r.)

                              • Re: ekologia na co dzień

                                widzę, że koleżanka też spania nie ma.. 😉

                                Kasia&Marcis (03.03.2005r.)

                                • Re: ekologia na co dzień

                                  aaaa… to co innego 🙂 u mnie 3:26 w nocy..
                                  ja zajadam czekolade i popijam ja sokiem marchewkowo-gruszkowo-jabłkowym 🙂 Ledwo na oczy patrzę, ale pracę trzeba zrobić 🙁

                                  to życze milego dnia 🙂

                                  p.s.
                                  Kasiu, a gdzie mieszkacie?

                                  Kasia&Marcis (03.03.2005r.)

                                  • Re: ekologia na co dzień

                                    nikomu nie powiem 😉

                                    moze jeszcze z 20 min wytrzymam.. pozniej ide do lozka do moich chlopakow 😉 ktorzy slodko spia juz od prawie 4,5h

                                    Jestem ciekawa jak to u Was wyglada z segregacja odpadów, oszczedzaniem energii itp. itd. Wydaje mi się, że duża wieksza swiadomosc i kultura niz u nas?
                                    Dlugo juz tam jestescie jesli moge zapytac? Jak Wam sie tam mieszka?

                                    W Toronto mieszka moja kuzynka, a jej brat po drugiej stronie w Vancouver 🙂 Ponoć piekny kraj! Oglądalam niedawno zdjęcia z podróży po tym kraju mojego znajomego. Robią wrażenie!!! 🙂

                                    3 lutego, tak jak Twoja Martusia, ma urodziny moj tato 🙂
                                    Mój Marcin też 3go ale marca i rok później 🙂

                                    Kasia&Marcis (03.03.2005r.)

                                    • Re: ekologia na co dzień

                                      W odpowiedzi na:


                                      kończyłam kierunek “technologie ochrony środowiska”


                                      A to widac u Ciebie zawsze zielono 🙂

                                      • Re: ekologia na co dzień

                                        Kasia, jestem pod mega wrażeniem. 🙂
                                        My też segregujemy śmieci, mamy żarówki energooszczędne, ładowarkę na akumulatory, oszczędzamy wodę itd. Ogólnie zwracamy na to uwagę. Ale Ty masz bardzo dużą świadomość ekologiczną. Godne podziwu!

                                        K.

                                        ____

                                        • Re: ekologia na co dzień

                                          energooszczedne zarowki
                                          nie uzywam zmywarki do naczyn ani suszarki do prania, wszystko schnie na powietrzu
                                          segreguje, co sie da (u mnie papier i szklo osobno, inne odpady nie maja sensu, bo i tak trafiaja na jedno wysypisko)
                                          nie uzywam produktow w spreju
                                          do minimum ograniczam chemie w domu (czyszcze armarure soda oczyszczona, piore najczesciej w platkach mydlanych)
                                          jezdze rowerem albo chodze piechota;)

                                          niestety, uzywam pieluch jednorazowych dla dzieciakow, z lenistwa, przyznaje
                                          mam spore zuzycie wody, nawet przy ograniczeniu jakim jest terma

                                          Adam i Alek;)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: ekologia na co dzień

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general