Ekranizacje ksiazek…

Dziewczyny, wolicie ogladac ekranizacje, czy czytac ksiazki? Ja szczerze przyznam, ze jednak wole ksiazke… Trudno trafic na dobra ekranizacje… Co sadzicie?

59 odpowiedzi na pytanie: Ekranizacje ksiazek…

kokunia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Miken:Dziewczyny, wolicie ogladac ekranizacje, czy czytac ksiazki? Ja szczerze przyznam, ze jednak wole ksiazke… Trudno trafic na dobra ekranizacje… Co sadzicie?
Zdecydowanie wolę książkę:)

dotina Dodane ponad rok temu,

ja również wole książki

patataj Dodane ponad rok temu,

Ja mam tak, że jak mam np. obejrzeć ekranizację książki, której jeszcze nie czytałam, to “biegiem” czytam zanim pójdę do kina, w drugą stronę rzadziej, ale też bywa ;-0 czasami.

marnat Dodane ponad rok temu,

książki zdecydowanie
nawet jak przeczytam książkę po obejrzeniu filmu to podoba mi się bardziej niż film

bib Dodane ponad rok temu,

Książkę, a potem ekranizację.
Chociaż zdarza się i na odwrót, ze jak obejrzę film to sięgam po książkę.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Ogólnie to wolę książkę.
Ale potrafię wymienić kilka wyjątków, gdzie film był moim zdaniem dużo lepszy od książki, albo na równi.

Zdecydowanie lepszy film:
Gwiezdne Wojny 😀
Forrest Gump
Niekończąca się opowieść (chociaż przyznam, że całej książki nie przeczytałam – właśnie jestem w trakcie, czytam synowi “na dobranoc”)
Smażone zielone pomidory
ET (ale to chyba książka powstała na podstawie scenariusza )

Na równi:
Przeminęło z wiatrem (i książka i film “coś” w sobie ma ;))
Nietykalni
Władca Pierścieni (za scenę obrony Helmowego Jaru)

jaiza Dodane ponad rok temu,

Jedyny film w zasadzie, który jest lepszy od książki, to “Pluton”. Film mnie powalił, książka nie. Oczywiście nie zawsze czytam pierwowzory (nie wiedziałam, ze jest np. książka “Forest Gump”), ale chyba jest tak, że po sukcesie filmu pisze się książkę wg scenariusza i sa to z reguły bardzo słabe powieści. Generalnie rzadko chodzę na ekranizację, bo tylko się denerwuję, że WSZYSTKO jest nie takie, jak sobie wyobraziłam 🙂 A najbardziej “boli mnie” ekranizacja “Przeminęło z wiatrem” i “Władcy pierścieni” – może dlatego, ze tyle tam świetnych elementów: aktorzy, scenografia itp, a jednak nie ma tego “czegoś”… I powiem szczerze, że gdyby nie to, że nie ma drogiego takiego Retta Butlera jak Clark Gable, to z chęcią – mimo wszystko – poszłabym na remake “Przeminęło…” 😀

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez jaiza: Oczywiście nie zawsze czytam pierwowzory (nie wiedziałam, ze jest np. książka “Forest Gump”), ale chyba jest tak, że po sukcesie filmu pisze się książkę wg scenariusza i sa to z reguły bardzo słabe powieści.

Co do Forresta, to książka była wydana w 1986 roku, a film w 1994, więc nie są to popłuczyny…
Film zresztą jest dość luźno oparty na książce: jeśli jestem w stanie uwierzyć w przygody filmowego Forresta, to w tego książkowego już nie 😉

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez jaiza:Jedyny film w zasadzie, który jest lepszy od książki, to “Pluton”. Film mnie powalił, książka nie. Oczywiście nie zawsze czytam pierwowzory (nie wiedziałam, ze jest np. książka “Forest Gump”), ale chyba jest tak, że po sukcesie filmu pisze się książkę wg scenariusza i sa to z reguły bardzo słabe powieści. Generalnie rzadko chodzę na ekranizację, bo tylko się denerwuję, że WSZYSTKO jest nie takie, jak sobie wyobraziłam 🙂 A najbardziej “boli mnie” ekranizacja “Przeminęło z wiatrem” i “Władcy pierścieni” – może dlatego, ze tyle tam świetnych elementów: aktorzy, scenografia itp, a jednak nie ma tego “czegoś”… I powiem szczerze, że gdyby nie to, że nie ma drogiego takiego Retta Butlera jak Clark Gable, to z chęcią – mimo wszystko – poszłabym na remake “Przeminęło…” 😀

Ja “Władcy Pierścieni” też nie daruję 😉
Za brak w adaptacji właściwie najważniejszej (no dooobra, jednej z najważniejszych :D) postaci – Bombadila.

beamama Dodane ponad rok temu,

No i w ogóle nie znam filmu lepszego od książki, nic nie dorówna wyobraźni ;

zajawiak Dodane ponad rok temu,

Z zasady książki. Ale jak coś mnie nie przekonuje na pierwszy rzut oka to zaczynam od filmu i potem ewentualnie książka. Mniej czasu zmarnowanego;)

rodzice-na-102 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Ogólnie to wolę książkę.
Ale potrafię wymienić kilka wyjątków, gdzie film był moim zdaniem dużo lepszy od książki, albo na równi.

Zdecydowanie lepszy film:
Gwiezdne Wojny 😀
Forrest Gump
Niekończąca się opowieść (chociaż przyznam, że całej książki nie przeczytałam – właśnie jestem w trakcie, czytam synowi “na dobranoc”)
Smażone zielone pomidory
ET (ale to chyba książka powstała na podstawie scenariusza )

Na równi:
Przeminęło z wiatrem (i książka i film “coś” w sobie ma ;))
Nietykalni
Władca Pierścieni (za scenę obrony Helmowego Jaru)
Dokładnie tak jak piszesz! Choć 3 ostatnich – na równi, akurat nie czytałam… Ale podobnie z Hobbitem, który małą powieścią był, a film pieknie go wyniósł na piedestał.

gobin Dodane ponad rok temu,

jedyny film jaki wolę od książki to Stary człowiek i morze Hemingwaya ale może to o wiek chodziło, do tej pory nie sięgnęłam po Hemingway

motylek1990 Dodane ponad rok temu,

A ja często najpierw oglądam film, a potem czytam książkę. Książka jest dla mnie “uzupełnieniem” filmu – po ciekawych filmach zawsze mam niedosyt. Jeśli jest ekranizacją książki, przynajmniej wiem, że warto się za nią zabrać.

missmia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rodzice na 102:Ale podobnie z Hobbitem, który małą powieścią był, a film pieknie go wyniósł na piedestał.

Dokładnie, ja np. najpierw zobaczyłam pierwszego Hobbita w kinie, a dopiero potem przeczytałam książkę. 🙂
No i teraz do kin wchodzi druga część, na którą także się pewnie wybiorę.

Generalnie też zazwyczaj najpierw czytam książkę, a potem oglądam film, ale nie zawsze (bo np. dany tytuł staje się popularny dopiero po adaptacji filmowej i wcześniej go przeoczę).

Często jest mi też trudno porównywać, co jest lepsze, bo mimo wszystko film i książka różnią się w swoich środkach przekazu i np. mimo, że jest jakiś wątek z książki w filmie wycięty, film nadrabia pięknymi krajobrazami, czy świetnymi efektami i jakoś to się wyrównuje. 🙂

tora Dodane ponad rok temu,

Ptasiek. zdecydowanie. muzyka petera gabriela napewno dorzuca tu sporo. chociaz ksiazka tez swietna.

Lot nad kukulczym gniazdem? no.. moze na rowni z ksiazka?

to samo z Life of Pi

Przeminelo z wiatrem wolalam ksiazke jednak

teraz czekam na Metro 2033

edytuje, bo jeszcze przypomnialo mi sie Where the wild things are. cudowny film.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MissMia:Dokładnie, ja np. najpierw zobaczyłam pierwszego Hobbita w kinie, a dopiero potem przeczytałam książkę. 🙂
No i teraz do kin wchodzi druga część, na którą także się pewnie wybiorę.

Generalnie też zazwyczaj najpierw czytam książkę, a potem oglądam film, ale nie zawsze (bo np. dany tytuł staje się popularny dopiero po adaptacji filmowej i wcześniej go przeoczę).

Często jest mi też trudno porównywać, co jest lepsze, bo mimo wszystko film i książka różnią się w swoich środkach przekazu i np. mimo, że jest jakiś wątek z książki w filmie wycięty, film nadrabia pięknymi krajobrazami, czy świetnymi efektami i jakoś to się wyrównuje. 🙂
o widzisz, to jest dobry przyklad:) ja co prawda najpierw czytalam ksiazke, a potem ogladalam film, ale film mnie nie zawiodl, a nie przepadam za ekranizacjami. To jest jedna z nielicznych sytuacji kiedy zastanawialabym sie nad wyborem dlugo. czy ksiazka, czy film:) Widzialam plakaty na miescie tej drugiej czesci Hobbita, tez sie na nia wybieram.

chilli Dodane ponad rok temu,

wczoraj nagrałam sobie uwikłanie – książka swietna – a jak z filmem to sie przekonam.
gieneralnie kiepsko mam z ekranizacjami.

aktyde Dodane ponad rok temu,

Jako młodzież zaczytywałam się w Rodziewiczównie A szczególnie uwielbiałam ” Między ustami a brzegiem pucharu ” i kiedy zobaczyłam że w tv będzie film na jej podstawie to o mało jajka nie zniosłam 😀 Ale jak oglądnęłam film to mi kopara opadła i byłam bardzo zdegustowana. Najbardziej nie podobało mnie się że niedopowiedzenia z książki tak dosadnie zostały pokazane w filmie…

Generalnie najpierw czytam a potem oglądam.I mam manię porównywania
Aktualnie w tv na Polsat film leci ” Kod da Vinci”. Książkę przeczytałam jednym tchem i bardzo mnie się podobała natomiast film… A M, który nie czyta bardzo sobie film chwali 🙂

kantalupa Dodane ponad rok temu,

widzialam mnostwo fajnych ekranizacji dziadowskich ksiazek i kijowych adaptacji swietnych ksiazek. i pewnie w druga strone tez by sie cos znalazlo.
nie sadze, zeby byla jakas regula.
np. krzywda, ktora wyrzadzono tolkienowi jest w moich oczach nie do naprawienia. podobnie wiedzmin sapkowskiego.
pewnie wiecej przykladow by sie znalazlo.
z ekranizacj lepszych od ksiazek to w moich oczach np. charlie and the chocolate factory (wyobraznia tima burtona zrobila z bardzo dobrej ksiazki dla dzieci perelke!) i pewnie inne przyklady bym znalazla, gdybym pomyslala chwile dluzej.

Znasz odpowiedź na pytanie: Ekranizacje ksiazek…

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Notariusz Kraków
Dziewczyny poleccie jakiegoś notariusza z krakowa
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Przewożenie dziecka bez fotelika.
Trafił mnie dziś jasny szlag, jak dowiedziałam się, że moje dziecko ktoś przewoził bez fotelika, bo to niedaleko (rzeczywiście bardzo niedaleko). I powiedziało mi to dziecko, a nie osoba przewożąca. Fotelik
Czytaj dalej