Enterecocus a ciąża

Dziewczyny,

już ponad rok robię wszystkie niezbędne badania przed kolejną ciążą (jestem po 3 poronieniach). Już nawet mój lekarz sie śmieje, że teraz to jestem przebadana wzdłuż i wszerz, nie ma się już do czego doczepić:-)
PO drodze wyszło mi parę drobnych spraw (listerioza, niedoczynność tarczycy, klebsiella), wszystko wyleczyłam. Żadna z tych rzeczy nie była tzw. pewniakiem, czyli nie można powiedzieć, że to własnie była 100% przyczyna poronień. Ale z drugiej strony każdą z tych rzeczy zaliczyć można jako możliwość poronienia (podobno u jednych kobiet powodują one poronienie, u innych nie – widocznie nalezę do tych pierwszych).
Obecnie jednak nie mogę sobie poradzić z jedną rzeczą – wpierw w wymazie miałam bakterie klebsielli, którą udało się wyleczyć od razu, ale w jej miejsce pojawił się enterocucus fekali. Leczę go już od ponad pół roku, w tym zrobiliśmy z ginem 3-miesięczną przerwę w leczeniu (gdy leczenie nie dawało efektów, mój gino zlecił małą przerwę na zregenerowanie organizmu, teraz znowu po tej przerwie przeszłam kolejną kurację antybiotykową.) Za jakieś dwa tygodnie czeka mnie badanie kontrolne, zastanawiam sie jednak nad jednym. Jeśli znowu okaże się, że nie udało się pozbyć bakterii (a lekarz ostrzegał, że może tak być), czy nie zaryzykować zajścia w ciążę pomimo tego? Ja jestem przekonana, że przyczyną moich poronień była niedoczynność (dziecko do 12 tygodnia korzysta z tarczycy matki, dopiero później wykształca się jego własna tarczyca. Skoro z mojej nie mogła skorzystać – mam niedoczynność, więc dochodziło do obumarcia płodu – zawsze przed 12 tygodniem).
Jestem już tak wyczerpana leczeniem enterococusa, że zastanawiam się nad taką właśnie ewentualnością. POza tym robiłam badania (wymaz) także w innym laboratorium (szpital) i oni poinformowali mnie, że co prawda mam tą bakterię, ale nie jest to jakiś obfity wzrost a śluz kobiety nigdy nie jest jałowy w 100% i zawsze jakieś ilości bakterii się tam znajdują. Oni uznali, że ilość którą ja posiadam nie jest groźna. Mój gino twierdzi inaczej. A ja chcę być w ciąży!!!
Czy któraś z was miała może podobny przypadek? Jak udało wam się pozbyć tej bakterii? I co myślicie o zajściu w ciążę pomimo niewyleczenia tego? czy któraś z was słyszała o ciąży u kobiety z bakterią (tj. chodzi mi o prawidłowy przebieg ciąży). Będę wam ogromnie wdzięczna za każdą informację.
Pozdrawiam cieplutko

6 odpowiedzi na pytanie: Enterecocus a ciąża

  1. Re: Enterecocus a ciąża

    kotku duzo kobiet w ciązy ma bakterie i ja do nich nalezę.przed ciąza nigdy ni emiałam z tym problemu ale w ciazy ph się zmienia i legna sie rózności.teraz jestem w drugiej ciązy.pierwsza niestey niedonosiłam z powodu infekcji bakteryjnej i olewactwa lekarza.teraz cały czas biore jakies leki na bakterie.miłam tez ta co opisujesz bo jest popularna.po prostu tzreba ja kontrolowac leczyc a nie sądze by nikt ni emiał zadnych bakterii.
    udało mi sie ja w końcu wyleczyc ale nie wiem na jak długo.
    a kiedys przed ciąza tez ja miałam ale dawno i wyleczyłam ja gałkami z propolisu spróbuj bo sa na prawde skuteczne

    • Re: Enterecocus a ciąża

      Ewuś kochana! Mania ma rację – broń Cie Panie Boże leczyć to dalej antybiotykami. W ten sposób lekarka tak wyjałowiła mi organizm, że prze ponad rok walczyłam z coraz to gorszymi świństwami. Opiszę Ci moja historię na priv.
      Aga

      Agnieszka (mam aniołka – córeczki – IX.02)

      • Zaskoczyłyście mnie

        No to mnie dziewczyny zaskoczyłyście !!! To ja myślałam, że dostanę od was ochrzan, że broń Boże nie przerywać leczenia, dopóki ostatnia bakteryjka nie zostanie wyplewiona ze mnie, nie zachodzić, a tu miłe zaskoczenie. Czy mam rozumieć, że zajście z niewielką ilością bakterii (bo tak twierdzi szpital, gdzie robiłam badania, tylko mój gino chce całkowitego wyjałowienia) nie jest groźne? Ja też mam wrażenie, że im bardziej się faszeruję wszystkim, tym gorzej. Dopóki nie biorę leków jest ok, ale wystarczy kilkudniowa kuracja i już czuję, że coś nie tak: pieczenie, swędzenie itp.
        Ja coraz bardziej zastanawiam się, że nie postawić gina przed faktem dokonanym: zaszłam, stało się, wpadka. Czy tak zrobiłybyście na moim miejscu? Ja tak bardzo pragnę już ciąży !!!

        • Re: Enterecocus a ciąża

          Witam cię cieplutko,

          bardzo chętnie dowiedziałabym się coś więcej na temat bakterii i ich pozbywania się w twoim przypadku. Im więcej wiadomości tym lepiej. Nie wiem jednak, jak działa prv, nie orientuję się za bardzo w takich nowościach, szczerze mówiąc to rozgryzienie funkcjonowania tego forum też zajęło mi troszkę rok temu. POdam może swojego służbowego maila: [email][email protected][/email]. Byłabym ci bardzo wdzięczna, gdybyś miała ochotę się ze mną skontaktować i porozmawiać na ten temat. Ja jestem przy kompie codziennie od pon do piątku od 8.00 do 15.00
          Pozdrówka gorące

          • Re: Zaskoczyłyście mnie

            Nie wiem, czy to dobry pomysł z tą ciążą, ale u mnie tak własnie wyszło. Od stycznia miałam zacząć kurację antybiotykową na tą właśnie bakterię, ale okazało sie, że jestem w ciąży. Czekam, co będzie dalej i staram się nie martwić, to prawdopodobnie nie mogła być przyczyna moich poprzednich dwóch poronień, bo teraz widziałam serduszko, jestem w 9 tygodniu, a wtedy wszystko kończyło się w 6-7. Nie wiem, co będzie dalej, mam nadzieję, że wszystko dobrze i wtedy idąc za moim przykładem możesz postawić lekarza przed faktem. Mój też najpierw mówił, że bezwzględnie wyleczyć, a jak zaszłam w ciążę, to zmienił zdanie, mówił, że mała ilość, że to nie jest takie zagrożenie.

            Monika i wrześniowy promyczek

            • Re: Enterecocus a ciąża

              ja takie uporczywe bakterie wyleczyłam kiedy znalazłam mądrą lekarkę i skierowała mnie na autoszczepionkę – robią wymaz i dokładnie na twoje bakterie produkują takie które je wytłuką – działa jak szczepionka. I zadziałało bez niszczenia organizmu antybiotykami. Robiłam autoszczepionkę na Inżynierskiej w Warszawie
              Pozdrowienia
              Anka

              Znasz odpowiedź na pytanie: Enterecocus a ciąża

              Dodaj komentarz

              Mozarella w ciąży

              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

              Czytaj dalej →

              Ile kosztuje żłobek?

              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

              Czytaj dalej →

              Dziewczyny po cc – dreny

              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

              Czytaj dalej →

              Meskie imie miedzynarodowe.

              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

              Czytaj dalej →

              Wielotorbielowatość nerek

              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

              Czytaj dalej →

              Ruchome kolano

              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

              Czytaj dalej →
              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
              Logo
              Enable registration in settings - general