eutanazja noworodków – Wasze zdanie

Dzis w Trojce byla audycja na ten temat, sprowokowana przez raport w sprawie eutanazji ciężko uszkodzonych noworodkow w Holandii. Podkreślam, że chodzi o naprawde cieżko chore dzieci – z ogromnym rozszczepieniem kręgosłupa lub takie, ktore rodza sie bez mózgu. żyja od kilku minut, do kilku godzin. Podlączone do respiratora w ogromnych, nieludzkich cierpieniach (to nie haslo zwolennikow eutanazji, tylko fakt naukowy) przezywaja od kilku do kilkunastu tygodni. Eutanazja polega na odlączeniu respiratora. nie ma zadnych szans na przedluzenie im zycia, nie mowiac o ozdrowieniu. W 16 mln Holandii liczbe takich zabiegow rocznie okresla sie na okolo 15 – 20.
jakie jest Wasze zdanie?
W trojkowej sadzie ok. 58% bylo za dopuszczeniem mozliwosci takiej eutanazji, 42 przeciw.

k8 i Adaś 30.04.04

42 odpowiedzi na pytanie: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

  1. Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

    w przypadkach takich jak opisujesz jestem za.Wiem, ze to bardzo trudne podjac taka decyzje,ale wiem, ze ja bym nie chciala byc roslinka podlaczona do aparatury bez sznas na przebudzenie i normalne funkocjonawanie.A w przypadku dziecka niechcialabym by cierpialo jezeli i tak ma umrzec za kilka dni lub miesiecy,Nie chcialabym dawac mu wiecej cierpienia…i chyba sama tez cierpiec patrzac na biedne cialko ktore nigdy nie bedzie mialo szansy mnei zobaczyc i poznac swiata….

    Hubi (23luty2003) i Nelly tez 23 luty ale kilka lat wczesniej

    • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

      w przypadkach takich jak opisujesz jestem za.Wiem, ze to bardzo trudne podjac taka decyzje,ale wiem, ze ja bym nie chciala byc roslinka podlaczona do aparatury bez sznas na przebudzenie i normalne funkocjonawanie.A w przypadku dziecka niechcialabym by cierpialo jezeli i tak ma umrzec za kilka dni lub miesiecy,Nie chcialabym dawac mu wiecej cierpienia…i chyba sama tez cierpiec patrzac na biedne cialko ktore nigdy nie bedzie mialo szansy mnei zobaczyc i poznac swiata….

      Hubi (23luty2003) i Nelly tez 23 luty ale kilka lat wczesniej

      • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

        Nie umiem odpowiedzieć na takie pytanie. NA pewno nie chciałabym,żeby jakiekolwiek dziecko cierpiało-jeśli musi odejść, niech odchodzi bez bólu. Ale nie potrafię odpowiedzieć, czy gdyby chodziło o moje dziecko, umiałabym podjąć decyzję o odłączeniu od respiratora… Ale przecież skazywanie na cierpienie dziecka dlatego,że JA będę cierpieć po jego odejściu to olbrzymi egoizm…. to nie jest proste, więc nie wiem.
        I nie chcę nigdy musieć wiedzieć.

        • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

          W pierwszej chwili wydaje się, że pomysł jest dobry, bo te dzieci nie mają szans na normalne życie. Wyglądają jak roślinki i tylko cierpią. Jednak boję się, że ludzie pójdą dalej i będą chcieli bardziej ingerować w życie małych istotek, bo po co ma żyć taki nieborak niepełnosprawny (chodzi mi o lżejsze kalectwo). Mamusia podpisze wyrok (papierek) i po kłopocie. Moje wątpliwości co do szczerości intencji tej eutanazji wynikają z tego, że oglądałam program o eutanazji dokonywanej na starych ludziach właśnie w Holandii. Ci ludzie boją się swoich rodzin, które mogą zadecydować o ich losie. Czasami jest tak, że ci starzy schorowani ludzie chcą jeszcze żyć a rodziny sądzą inaczej.

          pozdrawiam,

          Kasia i Patusia 04.08.04)

          • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

            zgadzam sie z Tobą.

            • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

              W odpowiedzi na:


              Nie umiem odpowiedzieć na takie pytanie. NA pewno nie chciałabym,żeby jakiekolwiek dziecko cierpiało-jeśli musi odejść, niech odchodzi bez bólu. Ale nie potrafię odpowiedzieć, czy gdyby chodziło o moje dziecko, umiałabym podjąć decyzję o odłączeniu od respiratora… Ale przecież skazywanie na cierpienie dziecka dlatego,że JA będę cierpieć po jego odejściu to olbrzymi egoizm…. to nie jest proste, więc nie wiem.
              I nie chcę nigdy musieć wiedzieć.


              Pozdpisuję się obiema rękami.

              Beata i Ptysia (30.01.03)

              • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                W odpowiedzi na:


                Nie umiem odpowiedzieć na takie pytanie. NA pewno nie chciałabym,żeby jakiekolwiek dziecko cierpiało-jeśli musi odejść, niech odchodzi bez bólu. Ale nie potrafię odpowiedzieć, czy gdyby chodziło o moje dziecko, umiałabym podjąć decyzję o odłączeniu od respiratora… Ale przecież skazywanie na cierpienie dziecka dlatego,że JA będę cierpieć po jego odejściu to olbrzymi egoizm…. to nie jest proste, więc nie wiem.
                I nie chcę nigdy musieć wiedzieć.


                moje dwie, dziecka dwie i męża dwie -brakło mi rąk którymi jedszcze mogłabym sie podpisać

                ps. 4 psie?

                www

                • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                  Dziwny taki wynik w katolickim kraju. Z jednej strony jakby na to nie patrzec, to jest morderstwo (dla katolika i prawnie, jezeli nie ma prawa ustanowionego). Z drugiej strony nie wiem czy bylabym w stanie patrzec na cierpienie dziecka wiedzac ze nie ma dla niego ratunku. Rozumiem kobiety, ktore sie na to zdecydowaly. Mam nadzieje, ze zadna z nas nie bedzie musiala podejmowac takiej decyzji.

                  Aga i Michałek (17.10.03.)

                  • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                    mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała szukać odpowiedzi na to pytanie…

                    Aga i Majka 14.08.2004

                    • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                      Powiem krotko.
                      Jestem za, ale nie umialabym podjac decyzji w sprawie swojego dziecka. Dopoki zycie by sie iskrzylo dopoty we mnie bylaby nadzieja. mam nadzieje. ze zadna z Nas i zadna Matka na tym podlym swiecie nie bedzie musiala podejmowac takiej decyzji!!

                      Nasza Rodzinka

                      • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                        Powiem krotko.
                        Jestem za, ale nie umialabym podjac decyzji w sprawie swojego dziecka. Dopoki zycie by sie iskrzylo dopoty we mnie bylaby nadzieja. mam nadzieje. ze zadna z Nas i zadna Matka na swiecie nie bedzie musiala podejmowac takiej decyzji!!

                        Nasza Rodzinka

                        • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                          nic dodać, nic ująć…

                          • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                            jestem za…i wydaje mi sie ze slowo eutanazja jest w tym przypadkku zle uzyte..bo jest to naturalna smierc
                            /wg tego co piszesz./a bardziej nieludzkie jest to podlaczanie do apararow i przedluzanie zycie,,gdzie z gory wiadomo ze dziecko nie ma zadnych szans..chyba bardziej w tym przypadku chodzi o doswiadczenia naukowe

                            claudia..ur.29maja2003;)))

                            • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                              W odpowiedzi na:


                              ale przecież skazywanie na cierpienie dziecka dlatego,że JA będę cierpieć po jego odejściu to olbrzymi egoizm….


                              rozumiem Twoje zdanie, ale nie wiem, czy dobrze mnie zrozumialas. zawężylam dyskusje do eutanazji noworodkow bez jakichkolwiek szans na przezycie
                              matki takich dzieci niezaleznie od tego czy podejma decyzje o odlaczeniu od respiratora czy nie maja swiadomość tego, ze ich dziecko umrze. wiec cierpienie po ich smierci jest nieuniknione.
                              tyle osob juz podpisalo sie pod Twoim postem. a odlaczenie respiratora w Polsce nie jest mozliwe. matki takich dzieci po prostu czekaja na ich smierc.

                              k8 i Adaś 30.04.04

                              • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                                poruszylas najistotniejszy problem etyczny calej tej sprawy. gdzie lezy granica? i kto ją ustala?

                                k8 i Adaś 30.04.04

                                • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                                  fachowo sie to nazywa “podtrzymywanie zycia”. to jest na zasadzie: medycyna ma mozliwość przedluzenia życia, wiec robimy wszystko, by je przdlużyc.
                                  ale zgadzam sie z Tobą, ze to nieludzkie.

                                  k8 i Adaś 30.04.04

                                  • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                                    nie czuję sie autorytetem w sprawie religii katolickiej, ale jedna z rozmowczyn trojkowych powolywala sie na slowa Jana Pawla II (cos o “dobrej smierci”), gdzie byla mowa o zaniechaniu podtrzymywania zycia.

                                    k8 i Adaś 30.04.04

                                    • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                                      Rozmawialam kiedys z babką pracujacą na patologii noworodka. Pod respiratorem lezalo dziecko – bezmozgowiec. Wiadomo, ze dziecko po odlaczeniu, umrze. Rodzice sprzeciwiali sie temu, ich prawo.
                                      Przywieziono inne dziecko, ktore po podlaczeniu do respiratora mialoby ogromne szanse na przeżycie… Nie przeżyło.

                                      Slyszac takie historie zastanawiam sie, czy podtrzymywanie przy zyciu dzieci skazanych na smierć ma sens… Nie chce pisać jednoznacznej odpowiedzi, bo nie wiem, jak ona mialaby wygladac…

                                      Poza tym, zastanawia mnie co innego – czesto to rodzice decydują o odłączeniu dziecka od respiratora by moglo odejsc, nie męczyć się. Jak nazwać to postępowanie? To też rodzaj eutanazji przeciez.

                                      Baardzo trudny temat…

                                      • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                                        A ja myslalam, ze mozna odlaczac od respiratora… Nawet jak matka wyrazi zgode – tez nie mozna?

                                        • Re: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                                          to raz, a dwa zawsze sad sie moze wmieszac, bo respirator sie wylacza jesli lekarz stwierdzi, ze czynności zyciowe sa tylko sztucznie podtrzymywane. a jak sie ktos dociekliwy znajdzie, to po lekarzu…
                                          niemniej jednak, chyba wszyscy sa swiadomi, ze zdarzaja sie tzw. “ciche” zabiegi. faktem jest tez to, ze lakarze najzwyczajniej w swiecie sie boja.

                                          k8 i Adaś 30.04.04

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: eutanazja noworodków – Wasze zdanie

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general