Faworki…

Witam, ja znów z prośbą: czy któraś z Was Szanowne Koleżanki zna łatwy przepis na faworki??

76 odpowiedzi na pytanie: Faworki…

  1. Też prosiłam….w daniach karnawałowych
    Z tego przepisu co mam, to wychodzą takie gumowe

    • 🙂 Na neice jest dużo przepisów ale jakoś nie mam zaufania:)
      No może ktoś jeszcze napisze..:D

      • Zamieszczone przez magdaimateusz
        Witam, ja znów z prośbą: czy któraś z Was Szanowne Koleżanki zna łatwy przepis na faworki??

        3 szkl. mąki
        4 czubate łyżki margaryny
        szczypta soli
        4 żółtka
        ok. 1 szklanki śmietany słodkiej 18%
        łyżka octu (dzięki niemu mniej piją tłuszcz)

        Przepis sprawdzony przez moję babcię, mamę i mnie 😉
        Chruściki wychodzą chrupiące.

        • Super:) Dziękuje bardzo, może jeszcze dziś je upieke:)

          • Dodam ze we wloszech dodaja lyzeczke mocnego koniaku lub moszczu winnego, wtedy maja niesamowity smak. Polecam dodac maly kieliszek koniaku zamiast octu, ma takie same wlasciwosci co do tluszczu jak ocet a zostawi alkohol po sobie super zapach i smak koniaku.

            • Zamieszczone przez sole
              Dodam ze we wloszech dodaja lyzeczke mocnego koniaku lub moszczu winnego, wtedy maja niesamowity smak. Polecam dodac maly kieliszek koniaku zamiast octu, ma takie same wlasciwosci co do tluszczu jak ocet a zostawi alkohol po sobie super zapach i smak koniaku.

              Moja mama dodaje spirytus. Zawsze jej wychodzą chrupiące i smaczne.

              • To przepis od mojej Ś. P. Babci Marysi. Wszyscy się nimi zachwycają, tylko trzeba cieniutko wałkować ciasto:
                2,5 szkl.mąki
                6 żółtek
                2 łyżki gęstej śmietany
                szczypta soli
                łyżka spirytusu(ewentualnie octu, gdyby ktoś nie miał spirytusu)
                Zagnieść ciasto, wałkować cienkie plastry, kroić i smażyć.
                Pycha, polecam gorąco.
                Ja potem jeszcze odsączam tłuszcz, kładąc je od razu po wyjęciu z tłuszczu, na ręczniczki papierowe.
                Smacznego.
                Kurczę, sama chęci nabrałam.

                • gdzies mialam bardzo podobny przepis – faworki wychodzily przepyszne:)

                  • a nikt nie tłucze ciasta?

                    • Zamieszczone przez majowamama
                      przepis babci podobny do mojego. Faktycznie wychodzą idealne, pod warunkiem, że cieniutko rozwałkowane 🙂

                      2 szkl. mąki
                      8 łyżek śmietany — kwaśna
                      2 łyżki octu (spirytusu, ew. koniaku)
                      1 szczypta soli
                      6 szt. żółtka

                      wyrobic na gładkie ciasto, po wystygnięciu posypać cukrem pudrem z wanilią

                      Strasznie dużo śmietany na pewno 8 łyżek?

                      • Zamieszczone przez EwkaM
                        a nikt nie tłucze ciasta?

                        No leje się ciasto, leje
                        Można się wyżyć

                        • Znalazlam przepis na faworki, ktore zrobilam w zeszlym roku i wyszly smaczne:)
                          2 szkl maki
                          3 zoltka +cale jajko
                          4-5 lyzek smietany
                          2 lyzki octu

                          Wyrobic ciasto, zawinac w scierke i wstawic na 30 min. do lodowki.
                          Po usmazeniu posypac cukrem pudrem

                          • Zamieszczone przez kiara2003

                            Wyrobic ciasto, zawinac w scierke i wstawic na 30 min. do lodowki.
                            Po usmazeniu posypac cukrem pudrem

                            A właśnie, oświećcie mnie laika – w czym smażyć faworki? Chodzi mi o tłuszcz a nie o naczynie ;). Olej? Smalec?

                            • Robilam dzisiaj faworki i jak zwykle wyszły pychotka. To sprawdzony sposób z dziada pradziada….

                              Ponieważ jesteśmy łakomczuchami, to robimy z kg mąki. Urobi się człowiek, ale później jest niezła wyżerka

                              1kg mąki (ja używam pszenną szymanowską)
                              10 żółtek
                              700gr śmietany (30%)
                              łyżka octu

                              Zagniatamy ciasto na gładką jednolitą masę. Robię z tego taki wałek i tłukę wałkiem aby ciasto nabrało powietrza (są bardziej kruche). Ciasto tnę na kawałki i wkładam do woreczków i na pół godz do zamrażalnika. Pózniej wyjmuję po jednym kawałku, walkuję je bardzo cienko i kroję radełkiem (takie falowane kółeczko na trzonku, ktore powoduje że faworki są falowane). Do głębokiej patelni wlewam ze 2 litry oleju kujawskiego i rozgrzewam tłuszcz na maxa. Oczywiście faworki są już przygotowane (najlepiej jak się robi we dwie osoby, mi moj mąż asystuje bo biorę go szntażem, jak nie pomoże to niech sobie kupi w cukierni) Smaże na złocisty kolor z obydwu stron (przekładam widelcem) i odkładam na tacę wyłożoną ręcznikami kuchennymi papierowymi, żeby nadmiar tłuszczu spłynął. Jak faworki ostygną, to każdego z osobna obtaczam w cukrze pudrze przesianym przez sitko z odrobiną cukru waniliowego.

                              Dom śmierdzi tłuszczem przestrasznie, ale coooo tam

                              I ważne, że faworki wychodzą zawsze kruchutkie a nie takie kluchy, bleee

                              • Zamieszczone przez Bociek
                                A właśnie, oświećcie mnie laika – w czym smażyć faworki? Chodzi mi o tłuszcz a nie o naczynie ;). Olej? Smalec?

                                Ja na oleju smaze:)

                                • A z białek, które zostają rozbię bezy, które właśnie są w piekarniku

                                  • ale bym zjadła….
                                    chyba zrobię niebawem – a bez tego radełka da sie?

                                    • Proszę o usunięcie tego posta bo ślinotoku dostaje 😀
                                      A one takie tłuste i tuczace….

                                      • Zamieszczone przez vieshack
                                        ale bym zjadła….
                                        chyba zrobię niebawem – a bez tego radełka da sie?

                                        da sie – nozem mozesz wykroic:)
                                        podzielam slinotok:D

                                        • Zamieszczone przez vieshack
                                          ale bym zjadła….
                                          chyba zrobię niebawem – a bez tego radełka da sie?

                                          Pewnie, że się da, ale nie są tak ładne.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Faworki…

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general