Filmowanie porodu (?)

Poniewaz ostatnio tyle sie tu na Forum czyta o zle przeprowadzonych porodach to mam do was takie pytanie – jak zapatrujecie sie na mozliwosc filmowania porodu??? Nie wiem jak w Polsce, ale w NL gdzie mieszkam regularnie emitowane sa seriale dokumentalne, w ktorych role glowne “graja” ciezarne, a punktem kulminacyjnym kazdego odcinka jest jeden porod. No oczywiscie jest to filmowane w mare delikatny sposob, tak ze da sie ogladac, ale osobiscie wciaz zastanawiam sie co kieruje tymi kobietami kiedy wyrazaja zgode na filmowanie akcji porodowej. Kobiety sa w roznym wieku, z roznym wyksztalceniem, nawet pochodza z roznych krajow Europy i Ameryki Pn. Sama nigdy w zyciu nie zogdzilabym sie na filmowanie mnie rodzacej nawet na uzytek prywatny, ALE byc moze jesli nie do konca ufa sie personelowi szpitalnemu moglby to byc sposob na pewnego rodzaju zastrzyk motywacyjny…? Czy w Polsce w ogole dozwolone jest filmowanie czy robienie zdjec podczas porodu?

Pozdrawiam
Bramka

22 odpowiedzi na pytanie: Filmowanie porodu (?)

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

Zdjęcia można robić na pewno, wiem od znajomych i sama widziałam zdjęcia !
Co do kamery, nie wiem ale wydaje mi się ze mozna mąż zamiast aparatu fotograficznego ma po prostu w ręku kamere i tyle!
A co do tych kobitek z filmów o porodach to po pierwsze na pewno sie szpital lekarze i położne bardziej starają jak jest robione nagranie przez telewizję, a druga strona medalu jest za pewne taka, że mają za zgode na filmowanie dużo płacone i dla kogos komu np. potrzebne sa pieniadze jest to na pewno duża motywacja.
Buziaczki

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

Hm… całego porodu i tak sie nie sfilmuje, jest za długi, chyba ze ktos rodzi 2 godziny – ale film byłby nudny 😉
Niestety nie wiem nic o możliwosci filmowania.

majarzeszow Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

jakbym miala kamere, to bym na porod wziela. zrobilabym sobie filmik na uzytek prywatny. kamery nie mam, ale mam aparat cyfrowy. umowilismy sie z mezem, ze niezaleznie od tego co bedzie sie dzialo, niech pstryka. w efekcie mam kilka naprawde slicznych ujec. zdjecia dalam mojej poloznej i gince na pamiatke. reszte, ta nadajaca sie do ogladania publicznego mam w albumie. narodziny mego dziecka to byl najpiekniejszy moment w moim zyciu, bol juz odszedl w zapomnienie. wiec czego nie filmowac?

Maja + Adaś (19.05.2004)

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

To napewno zalezy od szpitala, ale slyszalam, ze byli (sa) amatorzy takich przezyc i filmowali porody dla siebie. Naturalnego bym nie sfilmowala, ale jakby filmowali cc to nawet bylabym zadowolona

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

Hihi o ranyyyyy… w sumie… miałabym ubaw z siebie (co wtedy gadałam po prochach etc.)
Ale niestety na salę nawet nie wpuszczono męza, mimo opłaconego porodu rodzinnego… a co dopiero mąż z kamerą…

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

Ja bylam calkiem swiadoma Powinni w przypadku cc zamiast rodzinnego – meza (u mnie tez nie mogl byc) nagrywac filmik na pamiatke Ale Ginowi by sie rece trzesly, co???

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

Hm… albo operatorowi, jak by te flaki wszystkie zobaczył

Ja tez byłam świadoma, ale troche “inaczej”. 36 godzin porodu, 2 doby na samych kroplówkach i płynach, oxytocynie, dwie dawki głupiego jasia i nagła decyzja o cc – ale nie w sytuacji zagrożenia – więc nie było paniki jakiejś, tylko zaskoczenie, ulga i wiele, wiele emocji jednoczesnie, wiec zachowywałam sie dziwnie, smialam sie, kiedy mnie kilka osób niosło na łózko, kiedy zalałam wodami w sumie 3 łóżka (czy stoły) i kiedy przy znieczuleniu przestałam władać nogami, a czułam, jakby jedna spadała mi ze stołu i prosiłam uparcie, by mi te noge trzymali 😉 A potem narzekałam na zimno, które mną targało po stole operacyjnych i mówiłam cokolwiek, byle nie usłyszec tego, co mówi lekarz, bo balam sie usłyszeć cos drastycznego o tym, co sie dzieje “w środku”.

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

Czytalam gdzies jak pisalas o swoim porodzie (cc). U mnie wygladalo to zdecydowanie inaczej. Od poczatku wiedzialam, ze bedzie cc. Przyjechalam sobie do szpitala na 8 (zero skurczy przez cala ciaze) i o 9 wjechalam na sale operacyjna. Ucielam sobie pogawedke z lekarzem i anestezjolog, a jak juz zabrali Oliwierka do tatusia, to zauwazylam, ze w lampie nade mna (tak to sie pisze?) moge zobaczyc jak mnie zszywaja. Kurcze, jakas nienormalna jestem, ale zalowalam, ze nie zauwazylam tego wczesniej, jak wyciagali Malutkiego.

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

Dlaczego nienormalna? Kwestia gustu, a moze nawet kwestia humoru i przejsc danego dnia…
Ja własnuie sie bałam, ze cos w tych lampach zobacze

lettka Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

My mamy krótki filmik z naszego porodu, oczywiście bez najazdów kamerą na części intymne, chceliśmy uchwycić moment przyjścia naszego synka na świat,on jest w centrum wydarzeń, widać łzy moje i mojego męża, słychać pierwszy krzyk, widać jak mały się uspokaja, kiedy kładą mi go na piersi. Jeśli któraś z Was ma możliwość polecam nagrywanie tej właśnie chwili. U nas gin wziął kamerkę od męża i ponagrywał całą naszą trójkę. Jak teraz to oglądam to nadal jest to dla mnie wielkie przeżycie.

Lettka & Kacperek (06/06/04)

duska Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

O, a ja w lampie obejrzałam sobie moje całe cc.
Zresztą nie wiem dlaczego standardowo wieszają tą zasłonkę, mogli by pytać czy jest taka potrzeba. U mnie męża wpuścili (był poród rodzinny i po 6 godzinach cc). Niby siedział przy głowie, ale co pewien czas wstawał i zaglądał za zasłonkę. Chyba jesteśmy nienormalni obydwoje

Ale porodu naturalnego to bym nie nakręciła…

Pozdrawiam

Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

A u mnie nie zawiesili zasłonki iwidziałam 🙂

Ola i Ula (24.03.2004)

marzena79 Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

hmmm u mnie zdjecia beda napewno i chce uwiecznic czas na video przed pojechaniem do szpitala i w szpitalu calego porodu raczej nie bedziemy filmowac ale sadze ze 3 fazy poczatek srodek i oczywiscie koniec, ale bedzie ogladania hohoho : )

cat Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

fr-ania Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

Ludzie są dziwni. To przeżycie intymne i tylko dla rodziców. Nie widzę powodów, aby to filmować. Będę się dziwnie zachowywać i jeszcze mieć to nagrane! Po co? Przyjście na świat małego człowieka jest piękną sprawą i niech taką pozostanie. Pchanie się wszędzie z kamerą tylko to zepsuje. Zdecydowanie wolę zdjęcia. Mogą być dużo lepszą pamiatką niż film.
Bramka, a może tym kobitkom płacą za nagranie?

Ania

bramka Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

Powiem szczerze, ze jestem troche zaskoczona, ze az tyle zwolenniczek filmowania 🙂 Mnie sie wydaje, ze bym kogos z kamera zwyzywala i pobila na sali porodow z wscieklosci, ze mnie uwiecznia jak pekam z bolu, albo placze sie tam gdzie nie powinien. Poza tym to by znaczylo dodatkowa obca osobe przy porodzie a to absolutnie wykluczone, bo przeciez nie mialabym serca obarczac takim obowiazkiem mojego meza, ktory powinien tak samo miec mozliwosc cieszenia sie chwila, a nie nastrajac ostrosc w kamerze. Ja jestem zdecydowana przeciwniczka filmowania porodow czy to na potrzeby wlasne (kilka czarno-bialych zdjec to super pamiatka) czy na potrzeby telewizji. Chociaz z hipokryzja musze przyznac, ze poniekad jestem wdzieczna tym babeczkom, ze sie zgodzily upublicznic, bo dzieki nim wiem jak wyglada porod i moge porownac juz setki porodow, przynajmniej z zewnatrz, bo tego co kobieta czuje w srodku to nie da sie uwiecznic na zadnej tasmie.

frania, nie wiem czy placa tym kobietom, byc moze tak, ale wiele z nich to kobiety swietnie ustawione, ktore z pewnoscia nie potrzebuja takiego wsparcia finansowego.

Pozdrawiam
Bramka

blueanna Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

Witajcie!
uwazam, ze filmowanie napewno nie powinno byc zabronione! tak samo jak ojciec przy porodzie, nawet jesli jest to cc, a moze tymbardziej wtedy ( bo wydaje mi sie chyba bardziej potrzebny kobiecie jako wsparcie psychiczne- ale to juz inny temat). osobiscie nie jestem zwolenniczka kamery, wiec na porodowke bym jej nie wpuscila – niewazne czy telewizyjnej czy prywatnej- ale rozumiem, ze istnieja ludzie, co wszystko lubia miec zflimowane ( komunie, studniowki, matury, sluby chrzty). nie widze w tym nic odpychajacego – choc przyznam sie, ze bardziej zrozumiale jest dla mnie filmowanie naturalnego porodu ( oczywiscie bez bezposredniego zagladania w krocze) niz cesarki !!! przeciez cc wyglada bardziej jak operacja i zdecydowanie mniej na takim stole przezyc niz podczas naturalnego porodu – a przeciez chodzi o uchwycenie tych tak bardzo wzruszajacych momentow!
sama sie naogladalam porodow w niejednym z takich seriali o ktorych pisze Bramka – w niemczech pelno ich na kazdym programie- i wzruszam sie przy nich bardzo! szczegolnie wlanie jak jest porod naturalny. mysle, ze placa tym kobietkom, a nawet jesli nie, to przeciez ile jest takich ludzi, co wszystko by oddali, zeby byc bohaterem na jedene dzien – chocby w jednym pol godzinnym odcinku o porodach. mysle, ze o takie kobiety to w NL i D nie trudno.
a propos, Bramka, ja slyszalam, ze w NL rodzice sa tak zachlychnieci momentem porodu, ze zdjecia z centralnego miejsca akcji to nawet wieszaja na scianie w duzym pokoju – to prawda?
pozdrowionka 🙂

bramka Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

blueanna,
Zdjecia z porodu na scianie w duzym pokoju? hehehe pierwsze slysze i nigdy nie widzialam u nikogo takiego zdjecia, a bylam juz w wielu domach i na kraam-wizytach (obowiazkowe odwiedzanie znajomch przyjaciol, rodziny, kolegow z pracy, sasiadow itd po urodzeniu dziecka). Nie wierz, to nie prawda. Czym mnie szokuja to dopuszczaniem do porodow calej rodziny wlacznie z mamami, tesciowymi, dziecmi, mezami.. Dobrze, ze moi tesciowie sie nie pchaja do porodu, bo bym sie musiala zamknac na klucz 🙂

Pozdrawiam
Bramka

P. S. Ja tez sie wzruszam, ale tylko przy naturanych porodach, nie potrfie opanowac lez

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

Nie no… ja to odbieram tak, ze filmują dla siebie.

Jesli nie dla siebie… to juz inna para kaloszy…

Dodane ponad rok temu,

Re: Filmowanie porodu (?)

moj maz osobiscie filmowal moj porod. Przyznam ze mnie to troche rozpraszalo, ale ogolnie nie widze w tym nic zlego…
Ula i Adaś + bąbelki

Znasz odpowiedź na pytanie: Filmowanie porodu (?)

Dodaj komentarz

Książka kucharska
GOFROWNICA DORADZCIE!!!
Drogie Mamuśki powiedzcie czy gofry z gofrownicy są tak smaczne jak te kupne? Jak je robicie i jaką gofrownice byście poleciły??? Yasmin
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Gdzie mieszkanie w Krakowie??
Krakowianki mmoje gdzie warto kupowac mieszkanko w Krakowie. Chcialaby zeby byla to dzielnica gdzie jest gdzie pospacerowac z dziecmi, mieszkania maja w miare rozsadne ceny. Wlasciwie to nic nie wiem
Czytaj dalej