Forum: Szkolniaki

Finanse w szkołach

Mam do Was pytanie: dziś byłam na zebraniu Rady Rodziców i tak jakoś nerw mnie troszkę poszarpał, ponieważ z pieniędzy Rady Rodziców zostają zakupione rzeczy typu srodki czystości do szkoły czy srodki medyczne, ostatnio nawet maszynka do mięsa do kuchni. Jedna z klas wystosowała prośbę o dofinansowanie zakupu mebli. Zawsze mi się wydawało, ze takie rzeczy to powinien finansować dyrektor z jakiejś tam swojej puli. I stąd moje pytanie czy u Was w szkołach też Rada rodziców dba o czystość szkoły. Przez kilka ostatnich lat było tak, ze pieniądze z rady były przeznaczane tylko na potrzeby wszystkich dzieci, a nie na „pierdoły”.

3 odpowiedzi na pytanie: Finanse w szkołach

usianka Dodane ponad rok temu,

Bib, nie wiem czy akurat na srodki czystości idą pieniadze z RR, ale co roku pani dyrektor prosi o dofinansowanie „czegoś”. W tym roku RR dorzucila się do nowych komputerów do sali od informatyki. Dzieci już na nich pracują. Wiem, że w przeszłości RR dorzucała się np. do wyposażenia kuchni – z tej kuchni pani dyrektor jest bardzo dumna. Sanepid był podobno w szoku po remoncie – taki wypas 😉 Także u nas to jest norma, że rodzice co roku dokładają część ze składki właśnie na potrzeby ogólne szkoły. W przedszkolu zresztą jest to samo (przynajmniej w tym, do ktorego chodziła E. a teraz chodzi M.).
Z tą „swoją pulą” to nie oszukujmy się – wesoło raczej nie jest. Sporo zależy od obrotności dyrekcji i pozyskiwania dodatkowych środków nie tylko z miasta/gminy, ale tez od ewentualnych sponsorów itp.

beamama Dodane ponad rok temu,

U nas podobnie, np nowe nagłośnienie zakupiono z RR, pomalowano hol itd.
Bib akurat te rzeczy, które wymieniasz to są potrzeby dzieci 😉
Szkoły biedne są, niestety….
Klasy np. sami rodzice malują, jeśli wiedzą, że dzieciaki przez 1-3 nie zmienią sal i będą w tej samej…

bib Dodane ponad rok temu,

Ja doskonale rozumiem, że szkoły są biedne, sama 2 lata temu malowałam salę u syna i urządzaliśmy ją z własnych klasowych pieniędzy.
Ale teraz spojrzałam na wydatki RR i się podłamałam, bo na liście były środki medyczne. Też inna sprawa, ze sprzątaczka wręcz zażądała od klasy córki, aby zakupić jej kolejną butelkę sidoluxu, no i mi rece opadają, bo zamiennik tańszy nie moze być, bo się ponoć źle froteruje (pomijam fakt, ze nigdy nie widziałam wyfroterowanej podłogi w tej klasie).
Wkurza mnie takie podejście, bo o ile wszyscy sie staramy, zeby było dobrze w szkole, to państwo ma to w poważaniu, eh

Znasz odpowiedź na pytanie: Finanse w szkołach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Znaczne spłaszczenie głowy
Witam, Moja 4,5 miesieczna córeczka ma dość znacznie spłaszczoną głowkę od tyłu na prawo. Lekarze nie widzą w tym problemu. "samo przejdzie". Ja jednak mysle, ze tak samo to nie przejdzie. Planujemy
Czytaj dalej
Zdrowie i uroda
Afty
Witam, dopadło to świństwo mojego synka... macie doświadczenia w leczeniu aft? Proszę o pomoc, bo nas spotkało to po raz pierwszy. W ogóle, może ktoś wie skąd się to bierze - w
Czytaj dalej