Fissan

Dziewczyny, kupilam kolejna tubke kremu na rozstepy Fissan. Jak na razie sie nie pojawily, i mam nadzieje, ze nie pojawia sie wcale. Ale dopiero wczoraj zobaczylam na tubce, ze zawiera witamuny A+E. E – ok, ale przeciez z A nie mozemy uzywac? a jest to krem specjalnie polecany ciezarowkom, i nie jedna mama go sobie chwli.
Wiec co z tym jest?

Helenka – przyszla mamuska

34 odpowiedzi na pytanie: Fissan

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan

Ups 🙁 Ale w Maternach też jest A… cholibka… i bądź tu mądrym… Helenko.. nie mam pojęcia… może sama A nie jest najgorsza tylko jej odmiana, jaką jest retinol w kkremach? Choc powiem Ci, ze sama widziałąm reklamę kremu z retinolem wciskanego ciężarówkom, a to już przegiecie…

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

annfen Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan

Nie można nadużywać witaminy A, ale ta niewielka ilość jaka jest w kremie chyba nie zaszkodzi dzidzi.

kaska Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan

Witamina A moze zaszkodzić ale tylko w nadmiarze,przez skórę dostają się niewielkie ilości więc głowa do góry, a jeszcze jedno szkodliwa jest tylko w 1 trym
Kaśka i 27 tyg dzidzia

iwonatrinity Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan

Sama witamina A nie jest szkodliwa- jedynie jej przedawkowanie może zagrażać płodowi. Nie jest możliwe całkowite uniknięcie tej witaminy-spożywamy ją w wielu produktach, chodzi o to aby nie przedawkować, dlatego nie należy spożywać praparatów witaminowych, z wyjątkiem tych przygotowanych dla kobiet w ciąży-w tych dawka wit. A jest bezpieczna.
Tak więc nie ma co panikowaćz tym kremem, ktoś musiał to testować, tym bardziej że środek jest dostępny w aptece….

Ivo i tygrysek (21.08.2003r.)

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan

Vitamina A staje sie toxyczna spozyta w ilosciach ponad 25,000 IU, ale nie powinna byc zazywana w ilosciach wiekszych niz 10,000 IU u doroslych, a 8,000 IU u kobiet w ciazy. Moje prenatalne witaminy maja tylko 4,000 IU. Zalezy tez w jakiej formie jest ta witamina A. Np. beta-carotene nie jest tak szkodliwa jak inne formy tej witaminy. Na moich witaminach jest napisane ze z tych 4.000 IU czesc jest beta-carotene… Nie sadze, zeby kremy mialy niebezpieczna dawke tej witaminy, takze nie masz sie co denerwowac Pozdrawiam

Luiza
termin 16.6.2003
[Zobacz stronę]

helenka Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan

No to jezeli szkodliwa tylko w 1 trymestrze, to juz jasne, bo na Fissanie sie pisze stosowac od 4 miesiaca.
Ale juz lepiej o tym nie myslec, bo troche jestem podlamana, bowiem po zajsciu w ciaze, ale kiedy jeszcze tego nie wiedzialam, bralam na regulacje cykli wytamine A+E w kapsulkach, i do tego jaies kropelki ziolowe. Jak aszlam odstawilam, no ale trzeba sie liczys z tym ze przez jakies 2 tygodnia bralam, nie wiedzac nic o ciazy. Wiem ze E zapobiega poronieniom, ale A…
nie zalamujcie mnie….

Helenka – przyszla mamuska

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan

Helenko, z witaminy A najgorszy jest Retinol i pochdne jego… Nie martw się… przecież dzieciątko dobrze Ci się rozwija.. to nie jest tak, ze ta witamina coś złego Ci zrobi… Po prostu jest jakies tam zagrożenie i się ostrzega, ale na pewno nie zaszkdoziłaś sobie.. To tak jak ja przez cała ciąże jadłam góry salami, a teraz słysze, ze on omoże roznosić toxo, a ja nie miałąm żadnych badań na toxo i teraz to juz nawet nie chcę ich mieć (byłoby za późno na cokolwiek), i po prostu trzymam się swojej wiary, ze wszystko będzie dobrze! Musimy mieć tę wiarę… przeciez kiedyś dzieci też rodziły się zdrowe i nikt nie patrzyłam na to, ze kobieta je salami, brudny owoc czy witaminę (np. góry masła rzekomo zdrowego dla ciężarnych i pełnego witaminy A). Nie martw się…. dbasz o siebie i będzie dobrze….

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – dziewczyny spokojnie:-)

Kochane babeczki.
Nie macie co się przejmować składnikami kremów, które stosujecie. Możecie bez obawy używać nawet te z witaminą A. Wszystkie kremy działają tylko w obrębie skóry i nie przedostają się dalej. Mają zupełnie inne działanie witaminy przyjmowane doustnie:-)))
Także spokojnie:-)))))
Pozdrowionka

JoannaR

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – dziewczyny spokojnie:-)

Kremy tylko w skórze – i to w dodatku wszystkie??? Nieprawda… Maści i kremy dostają się do krwi – co nie znaczy, że mamy panikowac… Ale przenikają, np. na tej zasadzie nie nalezy używać kremów z kofeiną..

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

helenka Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – dziewczyny spokojnie:-)

Zgadzam sie, kremy przenikaja do krwi.

Helenka – przyszla mamuska

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – dziewczyny spokojnie:-) *DELETED*

Wiadomość skasowana przez JoannaR

helenka Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – dziewczyny spokojnie:-)

Moze masz racje, ale ja chyba wole panikowac. Zreszta co ci dadza teraz kremy antycellutisowe?
A po drugie – nie wiem czy ja bym ufala tak bezgranicznie lekarzowi, skoro zdania sa znacznie podzielone na ten temat. Racja, nie wszystkiemu mozna wierzyc co jest w necie, ale tez nie kazdy lekarz zna sie na rzeczy, nie kazdy jest dosc kompetentny. Chyba mialysmy dosc przykladow tego chociazby tutaj na forum.

Helenka – przyszla mamuska

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – dziewczyny spokojnie:-)

W takich opiniach nie kieruję się netowymi wieściami.. raczej rozmowami z lekarzami i opisami leków na stronach medycznych oraz ulotkach zamieszczonych w lekach… O kofeinie akurat slyszalam tutaj, wiec głowy nie daję, ale producenci i lekarze chyba nie bez powodu odradzają te kremy w I trymestrze… Wychodziłam z założenia, ze skoro masci, zwykłe masci rozgrzewające na stawy, mają odnotowane przypadki śmiertelne (zapisane w ulotkach) z powodu przenikniecia do krwi, to tak samo dzieje sie z aktywnymi kremami w stylu retinolowym. Dlatego wierzę opracowaniom, a jakimi się zetknęłam. Poza tym nie sądzę, żeby lekarz dysponował ooficjalnymi wynikami testów, wiec nie wiem, na co się powołuje ten, który nie znając nazwy i składu kremu z góry zakłada, ze nic nie przenika… Współczesne kremy działają aktywnie własnie dzięki głębokiemu działaniu.
Nie zamierzam nikogo jednak straszyć ani siac paniki, po prostu wypowiadam się z własnego przekonania i wiedzy bynajmniej niepochodzącej z plotek. Kazdy moze robic jak chce, dla mnie te kremy to nie problem ina pewno nie napiszę nikomu: dziewczyno, co Ty robisz, wywal ten krem.

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – dziewczyny spokojnie:-)

Lekarz lekarzowi nierówny… 🙂
(Jedni są wyżsi, inni niżsi, a jeszcze inni są kobietami hihi).

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – Ehhh:-)))) *DELETED*

Wiadomość skasowana przez JoannaR

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – Ehhh:-))))

Nie.. ja to rozumiem.. nie sugerowałam konowała… broń Boże.. choć uważam, że przesadą jest powiedzieć, ze nie wyszło od niego chore dziecko.. niektóre ciąże są patologiczne i co, on je wszystkie wyleczył czy co? Wierze, że chore dzieci w trakcie ciązy nie są chore z winy lekarzy, tylko z przyczyn od nich niezaleznych. Oczywiscie co innego jest z porodem tam czesto role gra bład lekarza, ale nie mówimy tu o porodach.
Poza tym ginekolog nie jest dla mnie, zaden, specjalistą od masci i skóry. Ani mój, ani Twój.
Cieszy mnie, ze mozesz latac samolotem – ja bym nie mogła, a powikłania w sumie mam niewielkie, ale to wystarczy własnie na samolot (choćby moje ciśnienie). O piciu kawy mam swoje zdanie i nawet Amerykanie, bardzo liberalni wobec zachowań w ciązy, przeprowadzili badania nad wpływem kofeiny do organizmu, negatywnie sie oniej wypowiadając. Przypomniało mi się pytanie z amerykańskiej ksiązki o ciązy: Piję 4 kawy dziennie i kilka szklanek dietetycznej coli. Czy to prawda, ze może to wpłynąc na moje dziecko?
Po tym pytaniu nie mogłam wprost uwierzyć, ze kobieta je zadała… Taka dawka kofeiny dziennie? Mój organizm na jedną kawe reaguje całonocną bezsennością… Nasze dzieci też moga być rózne.. moga reagowac inaczej niż dzieci innych kobiet, raczej podobnie do reakcji obserwowanych w rodzinie. Al enawet dziecko mojej znajomej, przywykłej do picia kawy i coli, urodziło sie nadpobudliwe i po porstu na głodzie kofeinowym. Zresztą o czym my mówimy, kiedy nawet białko wywołuje u niektórych skazy i uczulenia? Zresztą, jesli pijesz kawe, to nie ma znaczenia, czy kremy z kofeiną przenikają do krwi, bo i tak kofeine w niej masz…
Nie chciałabym wpominać o kobietach w Somalii, bo nie zyją i nie rozwijaja sie one w naszym klimacie, nie maja naszych uwarunkowań, ale za to był niedawno reportaż w tv o tym, ile z nich umiera i ile noworodków… To naprawdę niedobre porównywać te biedne kobiety z nami… Nie przeczę, ze zdrowa, dobrze odżywiająca się od urodzenia (a nie w ciazy), wysportowana, silna kobieta, moze urodzic nawet na polu – jak nasze pra pra babcie – i moze nic jej nie być. Ale polecanie kobiecie metody odzywiania i trybu zycia bez znajomosci jej przebytych chorob, widzenia wynikow badan, widzenia jej stanu zdrowia, kondycji fizycznej oraz innych czynnikow – jest troche… no.. nietrafione… I podobnie jest chocby z kawą czy kremem – cialo kazdego czlowieka, tak samo jak na alkohol, ma inna tolerancję na substancje tego typu.
A co do skory… wg mnie jest ona tkanka ukrwioną.. powiedz mi, jak masci przenikaja do skóry – a nie robią tego kremy? Nie, no oczywiscie to pytanie retoryczne, bo po prostu mamy na ten temat odnienne opinie… Ja zostanę przy swojej, ze takie substancje akktywnie działające, jak retinol, czyli odmiana witaminy A, przenikaja do naszego ciała i nie zostają sobie tylko w skórze. Podobnie jak maści na stawy… chyba że medycy badający te środki i piszacy ulotki do nich, także do kremów zalecanych po I trymestrze, mieli mniejszą wiedzę niż najlepszy choćby ginekolog i najmilszy (ja akurat ufam tym nimilym, bo mili mnie zawiedli bardzo, ale nie chodzi przeciez o licytowanie sie lekarzami… gin to nie jest w ogóle specjalista od masci).
Nie wydaje mi się, ze to jest wywołana burza… Raczej kieruję sie zdrowym rozsądkiem, a Helence powiem, ze wg mnie Fissan mozna stosować jak najbardziej, bo to tylko zwykła witamina A w bardzo małej dawce…

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

Dodane ponad rok temu,

Ja niestety…

… mam na Fissan uczulenie, o oliwce Johnsona już nie wspomnę (cały brzuch w czerwonych kropkach). Wychodzi na to że maluszek się sprzeciwia
Od miesiąca używam balsamu dla dzieci Sanosan i jest świetny, dobrze nawilża skórę, nie mam po nim ani kropki wysypki

Pozdrawiam
Ewa [10.07.2003]

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – Ehhh:-))))

“Kremy naprawdę działają tylko w obrębie skóry”
Wystarczy zapytać się dermaatologa co sądzi o takiej opini…. ja bym, była bardzo ostrożna w wysuwaniu takich pewnych wniosków.

Kremy nie mogą działać tylko w obrębie skóry… skóra jest tkaną unerwioną i przebiegaja pod nia naczynia krwionośne, dlatego to co aplikujemy sobie na skórę dostaje się….. głównie w śladowych ilościach do naszego krwiobiegu. W przypadku kobiet w ciazy dostaje się tez do krwiobiegu maluszków. Dlatego raczej nie przesadzajmy, ze można wszystko bezpiecznie używać.
Nawet kremy lecznicze, które zawierają aktywne substancje są odradzane w ciązy i aplikowanie ich jest koniecznie poprzedzone konsultacją lekarską. Kremy upekszające, typu spłycające celluitis zawierają taką substancję czynną – kofeinę. Nie spotkałam jeszcze się z opinia, że mozna bezpiecznie uzywać w ciązy kremu z retionolem. I zamiast twierdzić, że “naprawdę kremy działaja w obrębie skóry” należy się zastanowic, czy – naprawdę nie mogę poczekać ze stosowaniem kilka miesięcy, które są przecież bardzo ważne dla rozwoju dziecka….

Przecież ciąża, to stan szczególny, chyba żadna normalna kobieta w ciazy nie zgodzi sie na eksperymentowanie kosztem zdrowia jej dziecka… dlatego na wielu kremach i specyfikach jest zapis, aby stosować ostrożnie w czasei ciązy…

Pozdrawiam
Beata+ 38 tyg. Synek

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – Ehhh:-(

Coś tu wcześniej napisałam, ale to chyba nie ma sensu.

Jest mi jedynie trochę przykro, bo mam wrażenie, a raczej jestem pewna, że jestem niedobrą i nieprzewidującą przyszłą matką i nienormalną kobietą. Mam totalny mętlik w głowie. Słuchać lekarzy czy…..? Sama nie wiem.
Naskoczyłyście na mnie, jakbym nie wiem co powiedziała. Najwyraźniej się nie zrozumiałyśmy, bo moje intencje były zupełnie inne.

JoannaR

Edited by JoannaR on 2003/02/08 22:50.

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Fissan – Ehhh:-(

Joanno, gdzieś Ty to przeczytała? Kto Ci napisał o konowale? Kto Ci dał kopa?
Powiedziałąm, ze żaden gin nie jest dermatologiem – chyba ze ma 2 specjalizacje. Co miałam powiedzieć, skoro wiem, ze masci i kremy przenikają? Nie powiedzialam, ze Twoj lekarz niepotrzebnie jest miły, zawarłam tylko uwagę, ze ja akurat nie uwazam, ze miły to od razu kompetentny, ale może Twój naprawde jest dobry, ja go nie znam, powiedzialam tylko, jak jest u mnie przyznalam wiec, ze to ja mialam kiepskie doswiadczenia, gdzies Ty wyczytala przytyk do siebie???
Nie mozesz jednak nam powiedziec, ze my sie mylimy, bo przeciez od Twojego lekarza nie wyszło jeszcze chore dziecko (czyli od naszych tak?). Chyba za bardzo nadinterpretujesz, ani jednego niemiłego słowa Ci nie powiedziałam ani o Twoim lekarzu… Przeciez mozesz mu wierzyc… ale napisalas mi, ze sie mylę, wiec podałam Ci tylko uzasadnienie mojego zdania. To aż tak źle? Czy ja Cię atakuję albo się natrząsam? Widziałam niestety na tym forum kilka złosliwych i atakujących postów, ale nie były to posty ani Twoje, ani moje, ani Helenki, ani w ogóle chyba nie w tym dziale, o ile pamietam. Dlaczego nie mogę wyrazić swojego zdania?
Naprawde powiedzialam cos przykrego? Bardzo Cię prosze, zacytuj mi to, a jesli nic takiego nie znajdziesz, to nie mów mi, ze jestem taka niedobra, bo to boli. Najpierw dosc hardo mówisz, że nie mam racji, a kiedy Ci tylko tłumaczę swoje zdanie, chcesz mnie wbic w winę? Nie rób tego, bo to nie jest fair wg mnie, zebym sobie wyobrażała, ze komus sprawiłam przykrosc, bo napisalam, ze ginekolog to nie dermatolog. Sama przypisywałas nam paranoje i tego typu sprawy, kierowanie się pogłoskami zamiast wiedzą… Więc napisalam, gdzie wg mnie tej wiedzy nalezy szukac.
Nie obraziłam Ciebie i na pewno masz dobrego lekarza… Na miłość Boską, co ja takiego powiedziałam Ci, ze uważasz się za skopaną???

To nie jest pierwszy raz, kiedy lekarze mówia sprzeczne rzeczy… mogłabym stworzyc wielką liste sprzecznosci, a do tego jeszcze bym dodała, że jesli jeden lekarz mowi cos innego niz drugi, nie znaczy to, ze jeden jest gorszy. Zapewne prawda jest pośrodku, czyli kremy mają małe znaczenie – ale przenikają. Powiedzenie, ze nie przenikają, jest wbrew nauce. Moze lekarz mial na mysli, ze nie szkodzą i ze nie dostają sie do płodu jakies tragiczne substancje.

Ale nie życzę sobie, naprawde, zebys mi wkladala w usta teksty, ze chodzisz do konowala i jestes niedobra matką, chyba wyobraźnia Cie poniosła. Niepotrzebnie. Mam chyba prawo być oburzona, ze wtykasz mi w usta takie niemile slowa? Nie mam w zwyczaju w ogole tak sie do nikogo zwracac ani nazywac kogos zła matką! Boże… nie mam pojecia skąd Ci się to wzieło.

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

Znasz odpowiedź na pytanie: Fissan

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
lipcowe mamy...skąd jesteście?
Witajcie kochane, czytając forum.....(ostatnio od deski do deski) wpadłam na pomysł,że może i my zorganizujemy sobie jakieeś fajne spotkanko... co wy na to? jestem z Warszawy!!! pozdrawiam Edyta i lipcowa dzidzia
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
nutramigen
od dwóch tygodni mój synek jest karmiony tylko nutramigenem ze względu, spotkałam się z opinią, że Nutramigen jest podawany tylko dzieciom chorym tzn. po ciężkich wypadkach, jest nafaszerowany chemią i
Czytaj dalej