Gdańsk – Dziewczyny łączmy się :)

Witam Was kochane mamusie 🙂 Szukam dziewczyn-mamuś z Gdańska i okolic, które będą rodziły tak jak ja w 2009 🙂 Chciałabym się podzielić z Wami wrażeniami, złapać jakieś mądrości od Was 😀 Termin mam na 11 czerwca planuję rodzić w wojewódzkim, tak koleżanki radzą które tam właśnie rodziły 🙂 Może niektóre z Was mają inne zdanie na temat tego szpitala, a gdzie wy będziecie? Na pewno są mamusie, których to będzie nie pierwsza dzidzia 🙂 U mnie 1 dlatego tyle obaw. Fajnie by było, gdyby ktoś się odezwał Buziole dla Was i dla Waszych brzusioli

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Gdańsk – Dziewczyny łączmy się :)

  1. Ja zamierzam rodzić w Wejherowie. Potwierdziłam swoją decyzję ostatnim tygodniowym pobytem u nich na patologii ciąży. Właśnie dziś zostałam wypisana i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona. Bardzo mili lekarze, położne i pielęgniarki również. Aż przyjemnie (o ile leżenie w szpitalu można nazwać przyjemnością)! Na patologię trafiały też dziewczyny w pierwszej fazie porodu i z tego co widziałam, opiekę miały zapewnioną super! Położne starały się robić wszystko, aby czas oczekiwania w skurczach na sam poród przebiegał aktywnie i wspierały pomocą rodzące. Dziewczyny były cały czas pod dobrą opieką.
    Wcześniej miałam kilkudniowy kontakt ze szpitalem wojewódz. i porównanie opieki, uprzejmości i kompetencji niektórych lekarzy oraz pielęgniarek – to niebo a ziemia. Myślę, że mój wybór szpitala jest trafiony!

    • Zamieszczone przez Tosia31
      Ja zamierzam rodzić w Wejherowie. Potwierdziłam swoją decyzję ostatnim tygodniowym pobytem u nich na patologii ciąży. Właśnie dziś zostałam wypisana i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona. Bardzo mili lekarze, położne i pielęgniarki również. Aż przyjemnie (o ile leżenie w szpitalu można nazwać przyjemnością)! Na patologię trafiały też dziewczyny w pierwszej fazie porodu i z tego co widziałam, opiekę miały zapewnioną super! Położne starały się robić wszystko, aby czas oczekiwania w skurczach na sam poród przebiegał aktywnie i wspierały pomocą rodzące. Dziewczyny były cały czas pod dobrą opieką.
      Wcześniej miałam kilkudniowy kontakt ze szpitalem wojewódz. i porównanie opieki, uprzejmości i kompetencji niektórych lekarzy oraz pielęgniarek – to niebo a ziemia. Myślę, że mój wybór szpitala jest trafiony!

      Witam 🙂 Mi troszkę daleko do Rumi i mam nadzieję, że w wojewódzkim opieka będzie co najmniej znośna Wiadomo każdemu się nie dogodzi, jedne chwalą inne narzekają Byłaś na patologi, z dzidźką wszystko dobrze?

      • Zamieszczone przez Tosia31
        Ja zamierzam rodzić w Wejherowie. Potwierdziłam swoją decyzję ostatnim tygodniowym pobytem u nich na patologii ciąży. Właśnie dziś zostałam wypisana i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona. Bardzo mili lekarze, położne i pielęgniarki również. Aż przyjemnie (o ile leżenie w szpitalu można nazwać przyjemnością)! Na patologię trafiały też dziewczyny w pierwszej fazie porodu i z tego co widziałam, opiekę miały zapewnioną super! Położne starały się robić wszystko, aby czas oczekiwania w skurczach na sam poród przebiegał aktywnie i wspierały pomocą rodzące. Dziewczyny były cały czas pod dobrą opieką.
        Wcześniej miałam kilkudniowy kontakt ze szpitalem wojewódz. i porównanie opieki, uprzejmości i kompetencji niektórych lekarzy oraz pielęgniarek – to niebo a ziemia. Myślę, że mój wybór szpitala jest trafiony!

        Wiesz patologia a oddział połozniczy to trochę co innego… Ale czy tak czy siak nie zazdroszczę tych wczesniejszych wizyt w szpitalu i NIECH JUŻ BĘÐZIE DOBRZE:)

        • Zamieszczone przez rorita
          Witam 🙂 Mi troszkę daleko do Rumi i mam nadzieję, że w wojewódzkim opieka będzie co najmniej znośna Wiadomo każdemu się nie dogodzi, jedne chwalą inne narzekają Byłaś na patologi, z dzidźką wszystko dobrze?

          Wszytsko dobrze z malutką To ja mam problemy z krótką szyjką i skurczami, ale lekarze opanowali wszytko i teraz zostało mi 6 tygodni leżenia w domu + leki.

          • Zamieszczone przez aba
            Wiesz patologia a oddział połozniczy to trochę co innego… Ale czy tak czy siak nie zazdroszczę tych wczesniejszych wizyt w szpitalu i NIECH JUŻ BĘÐZIE DOBRZE:)

            Może i tak, ale lekarze dokładnie ci sami, a i z tego co się zorientowałam, siostry mają również wymienne dyżury.. w końcu to tylko drzwi obok. Ja też mam nadzieję, że następnym razem trafię do tego szpitala, ale właśnie w te drugie drzwi – aby już urodzić moją niunię kochaną

            • Zamieszczone przez Tosia31
              Może i tak, ale lekarze dokładnie ci sami, a i z tego co się zorientowałam, siostry mają również wymienne dyżury.. w końcu to tylko drzwi obok. Ja też mam nadzieję, że następnym razem trafię do tego szpitala, ale właśnie w te drugie drzwi – aby już urodzić moją niunię kochaną

              Trzymam kciuki za Twoje i dzidzi zdrówko Dzisiaj się dowiedziałam od kuzynki, która ma termin miesiąc po mnie, że w wojewódzkim to na 200% nie będzie rodziła ponieważ jej szwagierka w 5 miesiącu tam właśnie poroniła Podobno pielęgniarki kazały jej z bólem brzucha iść samej na wyższe piętro i właśnie po drodze poroniła. Tragedia! Ja mam cały czas jakieś obawy, że coś jest nie tak, dzidzi jeszcze w ogóle nie czuję, i każdy tylko mały ból, czy skurcz to od razu strach. Usg mam dopiero w lutym 🙁 Wizytę mam 8 sty i muszę koniecznie zapytać swoją gin o badanie na toksoplazmozę i cytomelagię (chyba tak to się piszę :D), bo mam w domu psa. Pozdrawiam

              • Zamieszczone przez rorita
                Trzymam kciuki za Twoje i dzidzi zdrówko Dzisiaj się dowiedziałam od kuzynki, która ma termin miesiąc po mnie, że w wojewódzkim to na 200% nie będzie rodziła ponieważ jej szwagierka w 5 miesiącu tam właśnie poroniła Podobno pielęgniarki kazały jej z bólem brzucha iść samej na wyższe piętro i właśnie po drodze poroniła. Tragedia! Ja mam cały czas jakieś obawy, że coś jest nie tak, dzidzi jeszcze w ogóle nie czuję, i każdy tylko mały ból, czy skurcz to od razu strach. Usg mam dopiero w lutym 🙁 Wizytę mam 8 sty i muszę koniecznie zapytać swoją gin o badanie na toksoplazmozę i cytomelagię (chyba tak to się piszę :D), bo mam w domu psa. Pozdrawiam

                Przykro strasznie jak się takie rzeczy czyta.. Ja, jak teraz byłam przyjmowana na patologię w Wejherowie, to z izby przyjęć już kazano mi na wózku siedzieć i po całym szpitalu na badania woziła mnie pielęgniarka. Mówiałam, że dobrze się czuję i że dam radę dojść, ale nie i koniec – takie przepisy. Z oddziału dziewczy z zagrożoną ciążą też wychodzić nie mogą. Pilnują tego strasznie – ale mają rację.
                Co do szpitala wojew. to też brakowało kilka godzin, a bym była na innym świecie już. Trafiłam z pękniętą torbielą na izbę 3 lata temu, a pewnien lekarz na ginekologii powiedział po badaniach że nic mi nie jest i kazał do domu wracać.. Po kilku godzinach ledwo mnie znowu tam dowieźli – i od razu na stół – bo krwotok wewnętrzny już spory był – i to była ostatnia chwila – wg. innego już na szczęście lekarza. Tego co mnie do domu wypisał spotkałam na następny dzień na sali pooperacyjnej na obchodzie, powiedział do mnie tylko ” ooo, jednak coś Pani było..” TRAGEDIA! A wiem, że ten lekarz często odbiera porody – nigdy się nie zdecyduję na poród tam, bo strach, że jeszcze mogłabym na niego znowu trafić jest za duży.

                • Zamieszczone przez Tosia31
                  Przykro strasznie jak się takie rzeczy czyta.. Ja, jak teraz byłam przyjmowana na patologię w Wejherowie, to z izby przyjęć już kazano mi na wózku siedzieć i po całym szpitalu na badania woziła mnie pielęgniarka. Mówiałam, że dobrze się czuję i że dam radę dojść, ale nie i koniec – takie przepisy. Z oddziału dziewczy z zagrożoną ciążą też wychodzić nie mogą. Pilnują tego strasznie – ale mają rację.
                  Co do szpitala wojew. to też brakowało kilka godzin, a bym była na innym świecie już. Trafiłam z pękniętą torbielą na izbę 3 lata temu, a pewnien lekarz na ginekologii powiedział po badaniach że nic mi nie jest i kazał do domu wracać.. Po kilku godzinach ledwo mnie znowu tam dowieźli – i od razu na stół – bo krwotok wewnętrzny już spory był – i to była ostatnia chwila – wg. innego już na szczęście lekarza. Tego co mnie do domu wypisał spotkałam na następny dzień na sali pooperacyjnej na obchodzie, powiedział do mnie tylko ” ooo, jednak coś Pani było..” TRAGEDIA! A wiem, że ten lekarz często odbiera porody – nigdy się nie zdecyduję na poród tam, bo strach, że jeszcze mogłabym na niego znowu trafić jest za duży.

                  To faktycznie masakra! I weź teraz człowieku bądź mądry jak takie opinie podzielone Mam jeszcze sporo czasu więc może jeszcze zdanie zmienię trzy razy. Na pewno też byłabym przeciwna gdyby mnie osobiście coś takiego spotkało, aż na samą myśl ciarki przechodzą brrrr… Myślałam,że poronienia najczęściej zdarzają się do 3 miesiąca ciąży, a tu okazuję się że wcale nie Dużo dziewczyn, które mają termin na czerwiec jak ja mają jakieś kłopoty, a to 4 wcześniejsze poronienia, rwa kulszowa,coś z macica itd 🙁 Straszne, że jedna dobrze wszystko znosi, a druga biedna musi się namęczyć, na stresować i w ogóle 🙁

                  • Zamieszczone przez Muxa
                    Hoho, jakoś przeoczyłam fakt, że Ty też z Gdańska 🙂 Ja nadal nie wiem, gdzie rodzić, a jak napisała rorita kwiecień już blisko Brzuch coraz większy a gdzie rodzić? Mam Mamę w Redłowie (nie bezpośrednio na porodówce, ale jest położną), ale szpital ma niezbyt dobrą opinię prawda? Mieszkam trzy minuty od szpitala na Zaspie, ale ciągnie mnie do Wojewódzkiego – bo tam można w wodzie. Czy się mylę? Musimy się z Mężulkiem po prostu wybrać na obchody po szpitalach Wtedy może łatwiej decyzje będzie podjąć.

                    Rodziłam w Redłowie i… mam bardzo dobre zdanie o lekarzach jak i o pilegniarkach.
                    Redłowo bardzo sie zmienia na korzysc. Warunki tez sa juz inne nic te 3 lata temu.
                    Warto rozwazyc zwłaszcza, że masz tam mame 😉

                    • Jennnny Tosia Ty masz normalnie mojego kota 🙂
                      No jakbym go widziała 🙂

                      Wybaczcie musiałam to napisać jak zobaczyłam zdjecie 🙂

                      • Słuchajcie, wie może któraś z Was ile kosztuje ten poród w wodzie? Słyszałam,że dodatkowe 200zl, + 100zl za mężusia 😀 Mówię tu o szpitalu wojewódzkim 🙂 Pozdrawiam

                        • Zamieszczone przez Olinja
                          Jennnny Tosia Ty masz normalnie mojego kota 🙂
                          No jakbym go widziała 🙂

                          Wybaczcie musiałam to napisać jak zobaczyłam zdjecie 🙂

                          To Fester (maine coon), kot mojego brata. Ja osobiście mam dwa cudaczne persy w domu 😀 ale ona nie są tak fotogeniczne ze względu na płaskie twarze.

                          • Zamieszczone przez Olinja
                            Rodziłam w Redłowie i… mam bardzo dobre zdanie o lekarzach jak i o pilegniarkach.
                            Redłowo bardzo sie zmienia na korzysc. Warunki tez sa juz inne nic te 3 lata temu.
                            Warto rozwazyc zwłaszcza, że masz tam mame 😉

                            No właśnie tak się zastanawiam – fajnie, że znalazł się ktoś kto tam rodził. A dawno rodziłaś? Może jeszcze któraś może się wypowiedzieć na temat Redłowa? Wiem, że już ładnie tam mają, byłam, widziałam. Ale nie podoba mi się to, że – owszem – przed samym porodem można chodzić, skakać na piłce, zanurzać się w wannie, ale sama ostatnia faza porodu to już tylko na fotelu. Szkoda – chciałabym urodzić jak nie w wannie, to chociaż nie na leżąco czy siedząco, tylko np. kucając. A tam takiej możliwości nie dają, sama pytałam. No i nacinanie… Cytuję – “jak pierwszy raz to na 99% będziesz nacinana”… Takie słowa też odstraszają, ale pewnie tak jest z nacinaniem w większości szpitali…

                            • Zamieszczone przez Muxa
                              No właśnie tak się zastanawiam – fajnie, że znalazł się ktoś kto tam rodził. A dawno rodziłaś? Może jeszcze któraś może się wypowiedzieć na temat Redłowa? Wiem, że już ładnie tam mają, byłam, widziałam. Ale nie podoba mi się to, że – owszem – przed samym porodem można chodzić, skakać na piłce, zanurzać się w wannie, ale sama ostatnia faza porodu to już tylko na fotelu. Szkoda – chciałabym urodzić jak nie w wannie, to chociaż nie na leżąco czy siedząco, tylko np. kucając. A tam takiej możliwości nie dają, sama pytałam. No i nacinanie… Cytuję – “jak pierwszy raz to na 99% będziesz nacinana”… Takie słowa też odstraszają, ale pewnie tak jest z nacinaniem w większości szpitali…

                              No za duzo o porodzie naturalnym to ja Ci nie powiem. Miałam CC 🙂 I dla mnie wazny był lekarz a nie w sumie szczegóły techniczne i mozliwosci oferowane.
                              Rodziłam 3 i pół roku temu.
                              Tak wiec sadze, że troche sie zmieniło.
                              Mozna dokładnie sie dowiedziec na oddziale.
                              Wiem tez ze sa tam dobrzy lekarze (dr Drapinski), którzy wiedzą co robia, bywa to wazne 😉

                              • Zamieszczone przez Olinja
                                Wiem tez ze sa tam dobrzy lekarze (dr Drapinski), którzy wiedzą co robia, bywa to wazne 😉

                                To fakt – lekarze są ważnie 🙂 Też słyszałam o Drapińskim dobre opinie – moja mama z nim z resztą współpracuje na oddziale hehe 🙂 więc z tą znajomością to mam dobrze 🙂 I może jednak wybiorę Redłowo… Do końca jeszcze nie wiem sama – na szczęście jeszcze trzy i pół miesiąca.

                                • Zamieszczone przez Muxa
                                  To fakt – lekarze są ważnie 🙂 Też słyszałam o Drapińskim dobre opinie – moja mama z nim z resztą współpracuje na oddziale hehe 🙂 więc z tą znajomością to mam dobrze 🙂 I może jednak wybiorę Redłowo… Do końca jeszcze nie wiem sama – na szczęście jeszcze trzy i pół miesiąca.

                                  Twoja mama na Ginekologii pracuje :)?

                                  • Zamieszczone przez Olinja
                                    Twoja mama na Ginekologii pracuje :)?

                                    Na onkologii ginekologicznej – czyli dwa piętra wyżej 🙂 Ale lekarze ci sami są na wszystkich oddziałach ginekologicznych 🙂 A co? 🙂

                                    • Zamieszczone przez Muxa
                                      Na onkologii ginekologicznej – czyli dwa piętra wyżej 🙂 Ale lekarze ci sami są na wszystkich oddziałach ginekologicznych 🙂 A co? 🙂

                                      A nic 🙂

                                      Bo ja tez tam lezałam na Ginekologii Septycznej.
                                      No i wiem, że wszystko obskakuja mniej wiecej ci sami lekarze.
                                      Wiec myslałam, że moze Twoją mame miałam przyjemnosc poznac

                                      • Zamieszczone przez Tosia31
                                        To Fester (maine coon), kot mojego brata. Ja osobiście mam dwa cudaczne persy w domu 😀 ale ona nie są tak fotogeniczne ze względu na płaskie twarze.

                                        🙂 piękny

                                        • Ja rodziłam w Redłowie 21 listopada synka z porodu jestem bardzo zadowolona- super lekarz i położne. Brzydko śmierdząco brak łazienki na patologii ciąży (leżałam dzień wcześniej). Oddział położniczy wspominam najgorzej- położne niezbyt pomocne oraz nie miłe, ale 2 dni można przeżyć.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Gdańsk – Dziewczyny łączmy się :)

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general