gdy roczne dziecko sie bije

Moja roczna córeczka jak sie złosci to bije mnie albo meza albo stuka reka w to co napotka, jak temu zaradzić??? czy mieliscie taki problem????
ja jej nigdy nie bilam ani mąż, co najwyzej jak cos źle zrobi to pokazujemy palcem ze to niu niu niu 🙂 nie można

22 odpowiedzi na pytanie: gdy roczne dziecko sie bije

calineczkaa Dodane ponad rok temu,

my paluchem robimy i mówimy “ty ty ty” to Kuba ostatnio na słowa “zostaw to” powiedział mi “tytyty” i machał ręką mi heh
no a bije od 11 miesiąca i nie mija mu to,bije mnie i wszystkie dzieci jakie zna,ale walenie np.o stół czy o inne rzeczy widzę,że to norma bo i mój w złościach to robi…
My na takie zachowaniu mówimy tak jak chwyta za kabel czy za coś innego czego mu nie wolno,no ale nerwice potem ma i bije dalej.
Ja widzę po synu,że on sprawdza-najpierw co to jest uderzenie a teraz Nasze reakcje na to.

Ostatnio zabrałam mu łyżkę,bo zjadł już jogurt i zdenerwował się,jak mu ją oddałam zaczął nią rzucać 😉

louve Dodane ponad rok temu,

Hyhy lubię tu zaglądać, zawsze się dowartościuję, że nie tylko ja tak mam 😀

Emera – mój Bartek też ma zapędy do poklepywania. Nie robi tego złośliwie (zazwyczaj), po prostu klepie po wszystkim, czasami niestety zdarzy mu się i mnie po twarzy, nodze czy co tam podejdzie pod rękę. Wtedy zawsze go chwytam za rączkę i mówię, że nikogo nie wolno bić. Z rzucaniem też mu się zdarza, generalnie to nerwuski ma i zazwyczaj rzuca się na podłogę i wyje. Jak był młodszy to kilka razy nie zdążyłam dobiec i przygruchał głową o panele to teraz delikatnie się kładzie i sprawdza czy na pewno się nie uderzy, spryciarz jeden! :Hyhy: Cwane te roczniaki, trzeba przyznać!

emera Dodane ponad rok temu,

wczoraj mój mąż nie wytrzymał i jak Julcia zaczela bic jego po twarzy to on klepnał po rączce i powiedzial stanowoczo ze tak nie mozna, ja to nie jestem za tym żeby dzieci w taki sposób wychowywać ale sobie wyobraźcie że meża juz nie bije tylko mnie, wystarczy ze mąż krzyknie Julka i troche sie uspakaja. Ja to sie martwie czemu dziecko jest takie agresywne tym bardziej dziewczynka i juz mysle co to bedzie za pare lat 🙁

calineczkaa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Emera:wczoraj mój mąż nie wytrzymał i jak Julcia zaczela bic jego po twarzy to on klepnał po rączce i powiedzial stanowoczo ze tak nie mozna, ja to nie jestem za tym żeby dzieci w taki sposób wychowywać ale sobie wyobraźcie że meża juz nie bije tylko mnie, wystarczy ze mąż krzyknie Julka i troche sie uspakaja. Ja to sie martwie czemu dziecko jest takie agresywne tym bardziej dziewczynka i juz mysle co to bedzie za pare lat 🙁

ale takie klepnięcie nie pomoże,nie będę używać słowa “bicie”
My mamy koło łóżka taką lapkę która wisi na ścianie i jest podłączona do gniazdka,Kuba uparł się na szarpanie jej kabla gdy jest na łóżku,już nie chce myśleć co by było gdyby wyrwał się kabel z tej kostki w której jest przykręcony i gdyby wziął to do buzi,więc musieliśmy w tym przypadku bardzo stanowczo reagować: “nie wolno” , “zostaw” krzyk,ryk nie pomagał,więc gdy chwycił kiedyś kabel i zaczął szarpać klepłam go w rękę,powiedziałam “nie” ,Kuba się wystraszył i zaczął się ryk,po kilku dniach to samo.
Więc mieliśmy taką metodę,że za każdym razem zabieraliśmy mu rękę i mówiliśmy “zostaw” no i się nauczył.

A to,że teraz Julka próbuje na ile może sobie pozwolić nie oznacza,że za pare lat będzie Was nadal bić…
W takim razie nasz będzie lał każde napotkane dziecko,niedawno w przychodni chwycił “za szmaty” jedno dziecko i zaczął szarpać,bo ten mu wyrwał klocek z ręki,nigdzie syn nie widzi przemocy a pomimo tego reaguje tak jak jest zły

konsekwencja,bez przemocy,operujcie tonem głosu !
małemu dziecku trzeba wyznaczyć granice,bo na głowę wejdzie :Hyhy:

Często jest respekt przed ojcem niż przed matką,Nasz też bardziej boi się tatusia,no wiadomo ton głosu to on ma w porównaniu do mnie hehe

louve Dodane ponad rok temu,

Co prawda to prawda, u mnie też Bartek lepiej reaguje na “nie wolno” powiedziane przez M. Inna sprawa, że im częściej to słyszy to tym chętniej rozrabia i jeszcze się przy tym chichra… ciśnienie człowiekowi najspokojniejszemu nawet skoczy :Fiu fiu:

dorotka85 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Louve:Co prawda to prawda, u mnie też Bartek lepiej reaguje na “nie wolno” powiedziane przez M. Inna sprawa, że im częściej to słyszy to tym chętniej rozrabia i jeszcze się przy tym chichra… ciśnienie człowiekowi najspokojniejszemu nawet skoczy :Fiu fiu:

moja córa bije jedynie swojego brata 🙂 mąż w koncu nie wytrzymał,ryknął i się skończyło 🙂

tilamonia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Emera:wczoraj mój mąż nie wytrzymał i jak Julcia zaczela bic jego po twarzy to on klepnał po rączce i powiedzial stanowoczo ze tak nie mozna, ja to nie jestem za tym żeby dzieci w taki sposób wychowywać ale sobie wyobraźcie że meża juz nie bije tylko mnie, wystarczy ze mąż krzyknie Julka i troche sie uspakaja. Ja to sie martwie czemu dziecko jest takie agresywne tym bardziej dziewczynka i juz mysle co to bedzie za pare lat 🙁

Też jestem wrogiem “kar cielesnych” ale moją Anie oduczyliśmy takiego zachowania właśnie w ten sposób, więc może nie ma innej rady:Hmmm…:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Osskar nie bije.. a kopie.. i to nie mnie a męża,brata, moją siostre, mego tate.A czemu? Bo M kiedyś sie z nim tak bawił.. w takie poklepywanie…

Na Oskara nie dzialało ani nie wolno, ani ” nu nu” ani nic innego. dopiero jak zaczepiał F…a ten ze starszy to mu sie nie dał… i go sam kopnął Oskar przestał sie kopać 🙂 chyba nie zdawał sobie sprawy ze taki kopniak moze zabolec…. 🙂

joa133 Dodane ponad rok temu,

bicie kogoś to temat rzeka.. nawet jak dziecko bije rodziców,czy rodzeństwo… trzeba to przejść

Łapałam Ju za rączkę ,mówiłam to boli…. jak za kilka chwil robiła to samo to znowu chwytałam za rączkę i tak do skutku…poskutkowało…

Kiedy młodszy próbował bić Ju,to odseparowałam go od niej… zawsze mówiłam nu nu .. że to bolało

u dzieci starszych takich 3letnich,jak kogoś zbiły,czy ktoś kogoś kopnął (chodzi mi o pkole) to był etap rozmowy-pani brała rękę dziecka które zbiło, oglądała tą rękę i mówiła, co za słaba rączką tak bije… to samo było o nodze..co za słaba noga kopnęła, mocne ręce/nogi nie biją/ nie kopią – skutkowało w 100%

chwycić za rączkę i powiedzieć,że boli,ale nie z uśmiechem na twarzy,a stanowczo.. i konsekwentnie cały czas…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Emera:Moja roczna córeczka jak sie złosci to bije mnie albo meza albo stuka reka w to co napotka, jak temu zaradzić??? czy mieliscie taki problem????
ja jej nigdy nie bilam ani mąż, co najwyzej jak cos źle zrobi to pokazujemy palcem ze to niu niu niu 🙂 nie można

Moja Zuzia leje mnie a jak jej nie pozwalam i odchodze to wtedy leje siebie po twarzy. Chyba najlepiej jest niereagować.

rorita Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Emera:Moja roczna córeczka jak sie złosci to bije mnie albo meza albo stuka reka w to co napotka, jak temu zaradzić??? czy mieliscie taki problem????
ja jej nigdy nie bilam ani mąż, co najwyzej jak cos źle zrobi to pokazujemy palcem ze to niu niu niu 🙂 nie można

Moje dziecko też miało taki czas :Fiu fiu: Teraz też mu się zdarzy uderzyć ,ale już rzadziej na szczęście. On bił innych jak i swoją główką potrafił walić np w wanne czy ścianę :/ pediatra kazała nie reagować, psycholożka z kolei odpisała mi ,że to jest forma komunikacji dziecka, które jeszcze nie umie mówić … Ale jak takie zachowanie wytłumaczyć innej matce ,której maluch dostał w głowę :Boje się: że to z miłości? pamiętam jak mojej 80 letniej babci Alan zarypał z bańki w nos … biedula do tej pory na ręce go nie bierze ,bo mówi że za ciężki :Śmiech:

Dodane ponad rok temu,

moj synek jakis czas temu natomiast gryzl i ciagal za wlosy.
ktoregos razu siedzial na kolanach i mnie ugryzl kolo biutu i wtedy miarka sie przebrala i ja go ugryzlam oczywiscie nie za mocno ale tak ze poczul od tamtej pory skonczylo sie gryzienie, ciaganie za wlosy taka sama metoda i pomoglo

rorita Dodane ponad rok temu,

kinia oj pamiętam i u nas takie czasy :Fiu fiu: wyglądałam jak kura taką miałam grzywkę powyrywaną :/ ale u niego samo to minęło

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Emera:wczoraj mój mąż nie wytrzymał i jak Julcia zaczela bic jego po twarzy to on klepnał po rączce i powiedzial stanowoczo ze tak nie mozna, ja to nie jestem za tym żeby dzieci w taki sposób wychowywać ale sobie wyobraźcie że meża juz nie bije tylko mnie, wystarczy ze mąż krzyknie Julka i troche sie uspakaja. Ja to sie martwie czemu dziecko jest takie agresywne tym bardziej dziewczynka i juz mysle co to bedzie za pare lat 🙁

Jak sie zamierzy na kogos, nalezy zlapac za reke i powiedziec stanowczo “nie wolno bic!” Klepniecie nic nie daje, wrecz przeciwnie – pokazuje dziecku, ze bicie jest dozwolone. Mala bije, bo potrzebuje wyladowac negatywne emocje, moze powinnas wtedy skierowac jej uwage na cos innego…

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Oskar bije. Najczesciej Filipa. Czasami w zlosci, bo coś mu sie nie udalo a brat był pod reką, a czasami ot tak sobie.. F dluzny mu nie jest, tylko jak strzeli go to wojna sie zaczyna. O zazwyczaj obrywa, z racji wieku..

Tlumacze, prosze, groze kątem, odstawiam na bok, do kąta.. nic nie pomaga. Mlody robi scene , bo jak tak mozna postawić go w kąt.. zaczyna sie poł godzinna histeria, ja w tym momencie albo zajeta Filipe, albo czyms innym, O po jakims czasie sie uspokaja, kara sie konczy, on przeprasza a za minute znowu oklada Filipa.I ja znowu go na bok, tlumacze ze nie wolno itd, stawiam do kąta jak zachodzi potrzeba..i tak czasami caly dzien.
minie mu to??

rorita Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Jak sie zamierzy na kogos, nalezy zlapac za reke i powiedziec stanowczo “nie wolno bic!” Klepniecie nic nie daje, wrecz przeciwnie – pokazuje dziecku, ze bicie jest dozwolone. Mala bije, bo potrzebuje wyladowac negatywne emocje, moze powinnas wtedy skierowac jej uwage na cos innego…

Jane u nas takie przytrzymywanie ręki nic nie dawało śmiał się tylko i walił jeszcze mocniej :/ jak udawałam ,że płaczę też się smiał… zaczęłam po każdym uderzeniu mnie odkładać go na bok i nie pozwalałam mu do siebie się zbliżyć, mówiłam że skoro mnie bije to nie wezmę go na ręce … oj był płacze nie raz ,ale byłam twarda. jakoś poszło

Zamieszczone przez renatkaa09:Oskar bije. Najczesciej Filipa. Czasami w zlosci, bo coś mu sie nie udalo a brat był pod reką, a czasami ot tak sobie.. F dluzny mu nie jest, tylko jak strzeli go to wojna sie zaczyna. O zazwyczaj obrywa, z racji wieku..

Tlumacze, prosze, groze kątem, odstawiam na bok, do kąta.. nic nie pomaga. Mlody robi scene , bo jak tak mozna postawić go w kąt.. zaczyna sie poł godzinna histeria, ja w tym momencie albo zajeta Filipe, albo czyms innym, O po jakims czasie sie uspokaja, kara sie konczy, on przeprasza a za minute znowu oklada Filipa.I ja znowu go na bok, tlumacze ze nie wolno itd, stawiam do kąta jak zachodzi potrzeba..i tak czasami caly dzien.
minie mu to??

renatko na pewno mu minie… A ile Oskarek ma lat? u nas już jest lepiej ,bywa że w ogóle nie uderzy ,a są i dni że i bije i szczypie :Fiu fiu:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez rorita:Jane u nas takie przytrzymywanie ręki nic nie dawało śmiał się tylko i walił jeszcze mocniej :/ jak udawałam ,że płaczę też się smiał… zaczęłam po każdym uderzeniu mnie odkładać go na bok i nie pozwalałam mu do siebie się zbliżyć, mówiłam że skoro mnie bije to nie wezmę go na ręce … oj był płacze nie raz ,ale byłam twarda. jakoś poszło

renatko na pewno mu minie… A ile Oskarek ma lat? u nas już jest lepiej ,bywa że w ogóle nie uderzy ,a są i dni że i bije i szczypie :Fiu fiu:

30 kwietnia skonczył 2 lata. i tez tak jak napisalaś. Jak walnie to sie cieszy.. przytrzymywana reka, a jego to bawi.. mnie krew zalewa, czasami mam ochote go tak samo walnąć, no ale to tylko ochota..
Pare dni temu zlał Filipa po głowie metalowym samochodzikiem. Bez powodu. bawili sie ladnie i nagle Oskar go bach w głowe.. nooooosz wtedy to myslalam ze coś zrobie dla tego diabełka..

rorita Dodane ponad rok temu,

renatka to Alan ostatnio dziadka w tył głowy swoim drewnianym młotkiem tak walnął :/ u nas teraz o tyle dobrze ,że jak uderzy to od razu mówię mu to bolało zrób cacy i wtedy robi mi cacy ,tuli i mówi – mój, mój 😀 może tak Oskarkowi mów, jak uderzy powiedz ,że to Filipka bolało i teraz go przeproś, zrób cacy, przytul itp..

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Myślę, że trochę luzu, nie przejmować się tak.

Edukacja czasem ma złe strony, często zdarza się ludziom myśleć i nas samym dziecko bije=matka nieudolna:).

A ja myślę, że u niektórych dzieci bicie to krótkotrwały stan fizjologiczny;)
Oczywiście nie mówię, aby nie reagować, ale też nie robić z tego wielekiego problemu.

Konrad lał nieźle.
Najwięcej ojca, potem braci, zdarzało mu się i inne dzieci. Bez żadnej przyczyny. On nie mówił, pewnie to mu służyło za komunikację.

Przeszło mu. Zdarza mu się teraz, ale rzadko, zaraz przeprasza i tylko braci;)

klara-82 Dodane ponad rok temu,

Też wiele razy wyłapłam od synka.Wystarczyło mu czegoś zabronić i leciał z łapkami. Kiedy groziłam mu że nie dostanie cycka to najadał się a jak przestał pić dostawałam strzała. Dziwiłam się skąd to się bierze bo my go nie biliśmy, ale widać to taki wiek i wyrósł z tego na szczęście.A teraz przytulaską i buziaczką nie ma końca.Warto było się przemęczyć:Hyhy:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez rorita:renatka to Alan ostatnio dziadka w tył głowy swoim drewnianym młotkiem tak walnął :/ u nas teraz o tyle dobrze ,że jak uderzy to od razu mówię mu to bolało zrób cacy i wtedy robi mi cacy ,tuli i mówi – mój, mój 😀 może tak Oskarkowi mów, jak uderzy powiedz ,że to Filipka bolało i teraz go przeproś, zrób cacy, przytul itp..

Za kazdym razem jak uderzy mu tlumacze, ze to bolało, ze trzeba przeprosić, ze nikt z nim bawic sie nie bedzie chciał itd..
czasami poskutkuje, po poł dnia nikogo nie bije, a czasami jak do gluchego.

F az tak sie nie bił, chociez nie mowił i miał trudnosci z porozumiewaniem sie ( bo oprocz mnie nikt go nie rozumiał) , był strasznie znerwicowany..

rorita Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Myślę, że trochę luzu, nie przejmować się tak.

Edukacja czasem ma złe strony, często zdarza się ludziom myśleć i nas samym dziecko bije=matka nieudolna:).

A ja myślę, że u niektórych dzieci bicie to krótkotrwały stan fizjologiczny;)
Oczywiście nie mówię, aby nie reagować, ale też nie robić z tego wielekiego problemu.

Konrad lał nieźle.
Najwięcej ojca, potem braci, zdarzało mu się i inne dzieci. Bez żadnej przyczyny. On nie mówił, pewnie to mu służyło za komunikację.

Przeszło mu. Zdarza mu się teraz, ale rzadko, zaraz przeprasza i tylko braci;)

Ja jak mam iść na plac zabaw gdzie jest masa małych dzieci to uwierzcie mi ,ale od razu serce mi staje, wali mocniej i nie usiedzę ani minuty tylko chodzą za nim jak cień żeby łapka tylko go nie zaswędziała :Fiu fiu:

Zamieszczone przez renatkaa09:Za kazdym razem jak uderzy mu tlumacze, ze to bolało, ze trzeba przeprosić, ze nikt z nim bawic sie nie bedzie chciał itd..
czasami poskutkuje, po poł dnia nikogo nie bije, a czasami jak do gluchego.

F az tak sie nie bił, chociez nie mowił i miał trudnosci z porozumiewaniem sie ( bo oprocz mnie nikt go nie rozumiał) , był strasznie znerwicowany..

Tak u nas tak samo są dni ,że spokój i już mam nadzieję ,że minęło i są dni ,że co chwilę coś :/

Dzisiaj np coś za szczypanie się wziął… to właśnie tak jakby nie umiał wyrazić tego co chce… bo widać ,że jak zrobi mi krzywdę to w szoku jest i jakby żałował …

Znasz odpowiedź na pytanie: gdy roczne dziecko sie bije?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Donosy
Ktoś pisze na nas donosy wyssane z palca ale zawsze trzeba chodzić się tłumaczyć np z braku psa,który podobno zakłóca ciszę w zeszłym tygodniu jeden dziś następny i to poważny Jestem u
Czytaj dalej