Gdynia-śmierć ciężarnej na izbie przyjęć

25 odpowiedzi na pytanie: Gdynia-śmierć ciężarnej na izbie przyjęć

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:[Zobacz stronę]

okropne 🙁

niedawno w Krakowie był podobny przypadek

[Zobacz stronę]

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez daga28:okropne 🙁

niedawno w Krakowie był podobny przypadek

[Zobacz stronę]
Okropne tragedie 🙁 O ile jestem w stanie zrozumieć, że nagłe wypadki, nawet te najtragiczniejsze w skutkach nie omijają ciężarnych o tyle nie jestem w stanie pojąć dlaczego kobieta oczekująca, będaca w szpitalu nie może liczyć na rzetelną diagnostykę – toć ja zupełny laik domyślam się, ze w przeciągu 9 miesięcy może się przytrafić choćby wyrostek. Pewnie została potraktowana jak kolejna rozhisteryzowana ciężarówka
[*]

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Taaa..po co USG zrobić? W Angorze był opisany przypadek ciąży pozamacicznej, odsyłanej kobiety wielokrotnie i kiedy już jej jajowód pękł-nadal NIE zrobiono nawet USG! w czasie badania zemdlała i zwieracze jej puściły to lek. ją zwyzywał(!?)

W stanie agonalnym została odesłana Polonezem do innego szpitala!!! nawet nie karetką! ( nie uważali, że jest to potrzebne!)

Tam, jak ją zobaczyli to byli w szoku! Lekarz, który ją przyjmował powiedział, że to jest kryminał ( o tamtym lekarzu). Odratowali- ale ledwo. Nigdy już nie będzie mieć dzieci.

qulka Dodane ponad rok temu,

straszne, tragedia,

ludzie przestali umierac ze starości.

kotus Dodane ponad rok temu,

Słyszałam w TV ostatnio była dyskusja na ten temat,że dużo przypadków ostatnimi czasy

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Taaa..po co USG zrobić? W Angorze był opisany przypadek ciąży pozamacicznej, odsyłanej kobiety wielokrotnie i kiedy już jej jajowód pękł-nadal NIE zrobiono nawet USG! w czasie badania zemdlała i zwieracze jej puściły to lek. ją zwyzywał(!?)

W stanie agonalnym została odesłana Polonezem do innego szpitala!!! nawet nie karetką! ( nie uważali, że jest to potrzebne!)

Tam, jak ją zobaczyli to byli w szoku! Lekarz, który ją przyjmował powiedział, że to jest kryminał ( o tamtym lekarzu). Odratowali- ale ledwo. Nigdy już nie będzie mieć dzieci.

Pierwsza moja myśl – ciąża pozamaciczna. Tym bardziej, że nie zrobili usg, więc nie wiedzą.
A najgorsze, że takiej bezsensownej śmierci można uniknąć. Wystarczyło dopełnić swoich obowiązków.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez wobysk:Pierwsza moja myśl – ciąża pozamaciczna. Tym bardziej, że nie zrobili usg, więc nie wiedzą.
A najgorsze, że takiej bezsensownej śmierci można uniknąć. Wystarczyło dopełnić swoich obowiązków.

No dokładnie!!! To nie wymaga wielkiego wysiłku!!!
Czekam na archiwum z Angory- to zamieszczę linka.

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aoh:ludzie przestali umierac ze starości.

Niestety ;-(

ivoonna Dodane ponad rok temu,

(*)

ja3 Dodane ponad rok temu,

Kurcze, taka tragenia. Dziewczyna w moim wieku. Ryczeć się chce.
A co do usg, to miałam robione przy każdej wizycie. Szczególnie podczas pierwszek ciąży, gdyż była zagrożona.
Naprawdę niech się zastanowią nad swoją pracą. Wydaje mi się, że to głównie przez te cholerne limity.

toffika Dodane ponad rok temu,

straszne 🙁

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Taaa..po co USG zrobić? W Angorze był opisany przypadek ciąży pozamacicznej, odsyłanej kobiety wielokrotnie i kiedy już jej jajowód pękł-nadal NIE zrobiono nawet USG! w czasie badania zemdlała i zwieracze jej puściły to lek. ją zwyzywał(!?)

W stanie agonalnym została odesłana Polonezem do innego szpitala!!! nawet nie karetką! ( nie uważali, że jest to potrzebne!)

Tam, jak ją zobaczyli to byli w szoku! Lekarz, który ją przyjmował powiedział, że to jest kryminał ( o tamtym lekarzu). Odratowali- ale ledwo. Nigdy już nie będzie mieć dzieci.

Boże! Ja wiem, że to już mnie nawet dziwić nie powinno w tym kraju, ale kurcze, nadal, za każdym razem, kiedy czytam o czymś podobnym, przeżywam koszmar. Bo przecież to mogłam być ja, każda z nas …

kokunia Dodane ponad rok temu,

Straszna tragedia:(

teo Dodane ponad rok temu,

boże …straszne to co piszecie

wspolczuje tym dziewczynom …rodzinom …

[*]

olinja Dodane ponad rok temu,

Mogę napisac tylko, ze Szpital w Redłowie i lekarze w większosci tam pracujący są naprawdę dobrzy.
Na pewno wykonano jej USG pochwowe (to w tym szeregu badań o ijakich mówi dyrektor szpitala). Czy obajwy z jakimi ona do szpitala przyjechała wskazywały na koniecznosć wykonania badan niezwiazanych z ciażą tego nie wiem.
Na pewno wiele objawów choroby, która wywołała śmierć mogły byc zrzucone na ciazę (9tc).

Straszna ta śmierć i wielki ból, ze tak dobrzy lekarze nie wykryli zagrożenia i prawdą jest to, że na pewno limity miały tu duże znaczenie.

lauidz Dodane ponad rok temu,

Boniu jakie wy strasznosci piszecie:(
Az sie wierzyc nie chce:(

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:
Straszna ta śmierć i wielki ból, ze tak dobrzy lekarze nie wykryli zagrożenia i prawdą jest to, że na pewno limity miały tu duże znaczenie.

Dla mnie sprawa limitów jest niepojęta 🙁
Nie wiemy jakich czynności i działań zabrakło w tym przypadku

Niejednokrotnie drogi sprzęt stoi (mimo, że koszty badania są już niewielkie) bo limity, bo nikt nie potrafi go obsługiwać
Słyszałam szpitalną historię jak ojciec błagał aby jego przedwcześnie narodzonego synka umieszczono w jakimś specjalistycznym inkubatorze (zakupionym z wielkiej orkiestry) – ojcu krótko skwitowano, nie proszę pana nikt tego aparatu nie podłączy bo od kilku dni już nie mamy u nas OIOM’u i nikt nam za to funduszy nie zwróci.
Nie wiem, nie potrafiła bym byc lekarzem…człowiekiem, nie mogła bym tak pracować – stoi sprzęt który może komuś uratować zdrowie albo życie a ja stoję obok i nie mogę go użyć..paranoja 🙁

mamabaci Dodane ponad rok temu,

usg – szkodliwe? wg mnie absolutnie nie!, za to niezbędne.
Bezsensowna śmierć. ciekawe jaki będzie wynik sekcji.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamabaci:usg – szkodliwe? wg mnie absolutnie nie!,
W chwili obecnej nie stwierdzono szkodliwości co nie znaczy, że jej nie ma, zaobserwowano za to, że płody wyraźnie bronią się przed ultradźwiękami….
Ale kurna trzeba wybrać mniejsze zło, rozważyć korzyści z wyników nad efektami ubocznymi…chyba nie ma nic gorszego niż śmierć matki i dziecka 🙁

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:W chwili obecnej nie stwierdzono szkodliwości co nie znaczy, że jej nie ma, zaobserwowano za to, że płody wyraźnie bronią się przed ultradźwiękami….
Ale kurna trzeba wybrać mniejsze zło, rozważyć korzyści z wyników nad efektami ubocznymi…chyba nie ma nic gorszego niż śmierć matki i dziecka 🙁

A skąd to wiesz? z jakich badań?

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:A skąd to wiesz? z jakich badań?
nie pamietam w którym czasopiśmie to czytałam, nie było tam napisane, że cokolwiek szkodzi – tego tam nie stwierdzono, opisane było , że na podstawie obserwacji zauważono, że im dłużej trwa badanie tym bardziej dziecko jest pobudzone, próbuje zmienić pozycje na jak najdalszą od sondy, jeśli mnie pamięć nie myli były tam jakieś tłumaczenia, że podczas badania wyzwala się ciepło…ale nie chcę tu opisywać czegoś czego dokładnie nie pamiętam i wzbudzać nieuzasadnionego niepokoju
Trafiłam na to przypadkiem , jak będąc w drugiej ciąży miałam robione pewnie jakieś 15 USG…

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:nie pamietam w którym czasopiśmie to czytałam, nie było tam napisane, że cokolwiek szkodzi – tego tam nie stwierdzono, opisane było , że na podstawie obserwacji zauważono, że im dłużej trwa badanie tym bardziej dziecko jest pobudzone, próbuje zmienić pozycje na jak najdalszą od sondy, jeśli mnie pamięć nie myli były tam jakieś tłumaczenia, że podczas badania wyzwala się ciepło…ale nie chcę tu opisywać czegoś czego dokładnie nie pamiętam i wzbudzać nieuzasadnionego niepokoju
Trafiłam na to przypadkiem , jak będąc w drugiej ciąży miałam robione pewnie jakieś 15 USG…

Zaniepokoiłam się bo ja też robiłam co mies. USG…

zewunia Dodane ponad rok temu,

jakie to okropne, ze w tak cudownym czasie jakim jest ciaza dzieja sie takie strasznosci, zamiast cieszyc sie tym cudownym stanem, rodziny tych zmarlych dziewczyn musza przezywac taka tragedie, znam realia polskiej sluzby zdrowia ale nadal nie jestem w stanie zrozumiec tych cholernych limitow, przeciez tu chodzi o zycie ludzkie 😡

alice82 Dodane ponad rok temu,

:-((((((((((((((

ahimsa Dodane ponad rok temu,

To ten art. z Angory…
[quote]
[LEFT][LEFT] W częstochowskim szpitaluginekolog nie rozpoznał ciąży pozamacicznej. Pacjentka odesłana do innego szpitala ze wstępnym rozpoznaniem zapalenia wyrostka robaczkowego omal nie przypłaciła tego życiem.[/LEFT]
[LEFT] – Mimo młodego wieku, sporo wycierpiałam z powodu służby zdrowia – wyznaje Agnieszka Kościńska-Nyga. – Przed ośmiu laty mój synek urodził się z dziecięcym porażeniem mózgowym, a teraz o mało nie straciłam życia. W grudniu 2007 roku pani Agnieszka miała problemy z regularnością miesiączki. Później pojawiły się obrzęki i pogorszenie samopoczucia. Po nowym roku doszły nudności i niewielki wzrost wagi ciała. 22 stycznia 2008 r. kobieta zauważyła plamienie z dróg rodnych, któremu towarzyszył ból jamy brzusznej. Wezwano pogotowie. Lekarz skierował chorą do leczenia ambulatoryjnego. W przychodni przeprowadzono badanie USG, sugerując, iż przyczyną niedomagań może być guz lewego jajnika. Zastosowano leczenie zachowawcze, w tym przeciwbólowe. – Mimo takiego rozpoznania nie skierowano mnie do szpitala ani nie wydano wyniku USG – mówi pani Agnieszka. 24 stycznia pacjentka udała się ponownie na konsultację do ginekologa przyjmującego w przychodni lekarzy rodzinnych. – Ponieważ z dnia na dzień czułam się gorzej, więc dla uspokojenia tego samego dnia poszłam do ginekologa w częstochowskiej przychodni „Wrzosowiak”, gdzie znowu zrobiono mi USG – dodaje Kościńska. Badanie wykazało między innymi w rzucie przydatków lewych przestrzeń o echu niemym wielkości 39×37 mm mogącą odpowiadać torbieli lewego jajnika. Lekarz zalecił dalsze zażywanie leków przeciwbólowych, ale nie zdecydował się na wydanie skierowania do szpitala. 27 stycznia w nocy ból znacznie się nasilił. Towarzyszyło mu drętwienie nóg, osłabienie i nadmierna potliwość. Wezwano pogotowie, które zawiozło pacjentkę do szpitala przy ulicy Mickiewicza 12. W szpitalu wykonano kolejne USG, stwierdzając między innymi: niewielką ilość wolnego płynu w zatoce Douglasa (zagłębienie odbytniczo-maciczne), a także w rzucie lewego jajnika przestrzeń o wymiarach 38×32 mm. – Lekarz zachowywał się skandalicznie – wspomina Agnieszka Kościńska. – Mówił do mnie na ty. Podczas badania ginekologicznego na sekundę straciłam przytomność. Nie trzymały mi zwieracze i popuściłam trochę kału. Wówczas ginekolog wrzasnął na mnie: „Jeszcze mi się tu zesrała!”. Mimo że próby ciążowe wyszły pozytywnie, lekarz stwierdził: „Ja tam żadnej ciąży nie widzę” i uznał, że to zapalenie wyrostka. „Tylko nam nie zejdź” – Zostałam przewieziona na chirurgię do szpitala przy ulicy Mirowskiej 15 (obie placówki należą do tej samej jednostki organizacyjnej – przyp. autora) – wyjaśnia pani Agnieszka. – Droga między szpitalami wynosi 7-8 km. Byłam w stanie krytycznym, mogłam nie przeżyć transportu, a mimo to ginekolog zdecydował, żeby zamiast karetką reanimacyjną zawieźć mnie starym polonezem. W aucie sanitariusze byli bardzo przestraszeni moim wyglądem i cały czas powtarzali: „Dziewczyno, tylko nam nie zejdź”. Gdy w szpitalu przy Mirowskiej chirurg zobaczył dokumentację medyczną, powiedział głośno, tak że słyszało go kilka osób, w tym moja matka: „To pachnie kryminałem”. Niezwłocznie przystąpiono do operacji. Otworzono jamę brzuszną. W jamie otrzewnowej zlokalizowano treść krwistą i skrzepy o łącznej objętości 2 litrów oraz pęknięty lewy jajnik, z którego sączyła się czerwona, świeża krew. Po odessaniu płynnej krwi usunięto lewy jajnik wraz z jajowodem. – To był 11 tydzień ciąży – mówi Kościńska. – Jak to możliwe, że ginekolog nie zauważył tak dużego dziecka? Jego błędna diagnoza spowodowała, że zwłoka w operacji wyniosła godzinę i 19 minut. To, że przeżyłam, jest prawdziwym cudem. – Ta sprawa to klasyczny przykład niedbalstwa diagnostycznego, bo jak inaczej określić fakt, że ginekolog dysponujący w szpitalu wszelką niezbędną aparaturą nie był w stanie rozpoznać ciąży pozamacicznej – mówi dr Ryszard Frankowicz, specjalista ginekolog- położnik. – Odesłanie pacjentki w krytycznym stanie do innego szpitala mogło narazić ją nawet na utratę życia. W sytuacji gdy liczyła się każda minuta, wydłużyło to czas oczekiwania na operację, co bez wątpienia musiało mieć wpływ na spustoszenia mające miejsce w organizmie chorej. Jeżeli jednak ginekolog, z nieznanych mi powodów, uważał, że pacjentka cierpi na zapalenie wyrostka, to powinien wezwać chirurga, a nie kazać przewozić panią Kościńską starym autem na drugi koniec miasta. Dowody zaniedbań w leczeniu pacjentki są tak ewidentne, że wydaje się, iż szpital, nie czekając na proces, powinien uznać swoją winę. Jeżeli jednak dojdzie do sprawy, to pozwani muszą pamiętać, że oprócz odszkodowania i zadośćuczynienia poniosą koszty sądowe oraz adwokackie, nie mówiąc już o narastających odsetkach. „Zabrakło troszeczkę ludzkiego podejścia” – Sprawa leczenia tej pacjentki w naszym szpitalu na pewno wymaga wyjaśnienia – mówi Dariusz Kopczyński, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie. – Mimo zapoznania się z dokumentacją medyczną jest mi trudno odpowiedzieć na pytanie, na ile tutaj zawinili lekarze. Dlaczego ginekolog podjął taką decyzję? Prawdopodobnie pacjentka powinna być sprawniej przekazana (z ginekologii na chirurgię – przyp. autora). Wydaje mi się, że na pierwszy rzut oka zabrakło troszeczkę ludzkiego podejścia Zbadam postępowanie tego ginekologa. Po złożeniu przez pacjentkę pozwu sprawa zapewne zakończy się w sądzie, który na pewno poprosi o wydanie opinii niezależnych biegłych. Oni ocenią, czy była to nasza wina i na ile zawinił ginekolog. – Przed kilku laty z powodu guza wycięto mi 2/3 prawego jajnika, teraz usunięto lewy jajnik – dodaje pani Agnieszka. – Zapewne nie będę mogła mieć już dzieci. Do dziś odczuwam bóle, mam zrosty i konieczny będzie kolejny zabieg. Za kilka tygodni złożę pozew przeciwko częstochowskiemu szpitalowi, ale żadne odszkodowanie nie zrekompensuje tego, co przeszłam. Nim sąd rozstrzygnie o ewentualnej winie częstochowskiego szpitala, przypominamy, że wszystkich lekarzy obowiązuje art. 12 kodeksu etyki lekarskiej, który mówi: Lekarz powinien życzliwie i kulturalnie traktować pacjentów, szanując ich godność osobistą, prawo do intymności i prywatności . Czy zwracanie się do będącej w stanie krytycznym dorosłej kobiety: „Jeszcze mi się tu zesrała” narusza kodeks etyki lekarskiej? Mamy nadzieję, że dyrektor Kopczyński zna odpowiedź na to pytanie. KRZYSZTOF RÓŻYCKI Tekst powstał przy pomocy dr. RyszardaFrankowicza .[/quote] [/LEFT][/LEFT]

Znasz odpowiedź na pytanie: Gdynia-śmierć ciężarnej na izbie przyjęć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
Mamo, jestem głodny, czyli coś, czego jeszcze nie było...
Pytanko mam, bo się pogubiłam ;) Co się mogło stac mojemu 4-latkowi? Odkąd pamiętam, jadł niewiele, ba, znikome ilości pokarmu starczały mu w zupełności do pełni szczęścia....Jadał 3 posiłki dziennie, z czego
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Co na Dzien Dziecka?
Dziewczyny! Dzień Dziecka tuż tuż, a ja ani prezentu ani tym bardziej pomysłu! Co roku Sonia na "cos" czekała i mówiła nam o upragnionej zabawce, tym razem nic...ma juz 15
Czytaj dalej