Gdzie nasze przywileje???

Czy nie czujecie się dziwnie stojąc w olbrzymich kolejkach, gdzie nikt nawet nie spojrzy na Wasz brzuch, a jak juz spojrzy to odwraca głowę?
Pamiętacie czasy kiedy na poczcie i w innych miejscach były powywieszane kartki: ” KOBIETY W CIĄŻY OBSŁUGIWANE SĄ POZA KOLEJNOŚCIĄ”. Muszę przyznać że wiele miejsc odwiedziłam i nigdzie takiej kartki nie zauważyłam.
W związku z tym nasuwa mi się pytanie, czy mamy jakies przywileje, czy musimy stać w olbrzymich kolejkach mimo faktu że nie każda z nas czuje się najlepiej? Czy społeczeństwo ogarnęła totalna znieczulica??

Jakie są Wasze odczucia?

Pozdrawiam
Ewa [10.07.2003]

37 odpowiedzi na pytanie: Gdzie nasze przywileje???

  1. Re: Gdzie nasze przywileje???

    Też się nad tym zastanawiałam ostatnio, gdy stałam w kolejce po kartki pocztowe i znaczki. Teraz chyba już wszystkim jest bardzo ciężko stać w kolejkach i poza tym każdy się gdzieś śpieszy, więc nie zwracają uwagi na takie jak my kobiety z brzuszkami, niestety. Ale zaraz będzie wiosna, nasze brzuszki będa bardziej widoczne, znikną góry ubrań i miejmy nadzieję, że ludzie zaczną być wobec nas bardziej uprzejmi i życzliwi. Pozdrowionka
    Ela i Maluszek <03.08.2003>

    • Re: Gdzie nasze przywileje???

      Ja widzialam w supermarkecie “kase pierwszenstwa” ze znaczkiem – rysunkiem kobiety w ciazy – ale powiem szczerze ze nigdy nie wykorzystywalam swojego brzucha – po pierwsze jeszcze nie jest az tak widoczny – po drugie nie lubie sie wyklocac “o swoje” i wole poczekac ale miec swiety spokoj – bo nigdy nie wiadomo jak ludzie zareaguja jak im sie wepchne do kolejki 🙂

      • Re: Gdzie nasze przywileje???

        Popieram twoją opinię a po porodzie moim zdaniem też powinny być przywileje bo wszystko boli i dłuższe stanie jest wykluczone. Pozdrawiam

        Ania i Alicja

        • Re: Gdzie nasze przywileje???

          zgadzam sie w 100%, najgorzej jest wg mnie w sklepach Carrefour, gdzie panie nie robią sobie nic z tego, że jeste w ciąży i musisz stac w wielkich kolejkach, a ludzie wcale nie maja ochoty cie przepuscic

          jedyne mile traktowanie spotyka mnie w tesco, gdzie jest specjalna kasa dla ciężarówek i jak ktoś tam wejdzie, a stoi w kolejce ciężarówka to zaraz ją kasjerki przepuszczają

          no i jeszcze wbanku Pani zapropnowala mi miejsce siedzace do wypelniania stosu dokumentów

          poza tym, żadnych przywilejów

          Gosia i Zuzia 39 tyg.

          • Re: Gdzie nasze przywileje???

            jak dotad nikt nie obsluzyl mnie poza kolejnoscia..ostatnio wybralismy sie z mezem do hipermarketu i kolejki byly straszne… postalam troszke z mezem ale potem wyszlam ze sklepu i usiadlam na lawce… nie ma co liczyc na to ze ktos ustapi… jesli tak sie dzieje to sa wyjatki…bardzo to przykre ale coz… ja wlasciwie jestem w dosc dobrej sytuacji bo po zakupy posylam meza…czasem ide sama ale to tylko wtedy gdy czuje sie na silach i wybieram sklepy gdzie nie ma kolejki… w autobusie tez nie licze na ustapienie miejsca raczej czuje na sobie zabojczy wzrok starszych osob ktore najwyrazniej sa zniesmaczone tym ze siedze… mimo ze jestem w osmym miesiacu brzuszka pod kurtka nie widac zbyt wyraznie… przestalam sie juz przejmowac takimi sytuacjami… bo na glupote ludzka nie ma lekarstwa…pamietam jak kilka lat temu latem weszla do autobusu kobieta w ciazy… nikt sie nie ruszyl… siedzialam pod oknem i wstalam zeby zrobic jej miejsce…babka dsiedzaca obok nawet sie nie ruszyla zeby ja wpuscic… Nie wiem czego sie spodziewala…ze ona przefrunie nad nia ze swoim brzuszkiem???ludzie nie maja wyobrazni!!!!

            Weronka (termin 6.06.03)

            • Re: Gdzie nasze przywileje???

              a ja mam przywileje w sklepie mięsnym:) ekspedientki wiedzą o ciąży od dawna i już długo nie pozwalają mi stać w kolejce więcej niż 10 min…. zawsze wtedy jestem proszona do lady i pięknie obsłużona:)) i wcale sie o ten przywilej nie prosiłam wystarczyło, ze raz im w kolejce prawie zasłabłam i musiałam sobie posiedzieć na parapecie:) wtedy spytano mnie co sie stało, a ja mówię im że w zasadzie to nic sie nie stało ale jestem w ciąży:) od tej pory jestem uprzywilejowana heehe:))
              poza tym robie zakupy zawsze z obstawą męża i często w supermarketach więc do kasy podchodze tam gdzie jest dla niepełnosprawnych pierwszeństwo… w końcu mnie tez sie należy… ale nie zawsze to wykorzystuję, tylko wtedy gdy za długo musialabym stac w normalnej kolejce i jak na razie nie spotkałam sie z niemiłym odzewem ze strony innych

              pozdrawiam efik z maluchem co ponoć będzie Stefek 21.07

              • Re: Gdzie nasze przywileje???

                Ludzie są niestety parszywi A oto dobry przykład tej parszywości:
                Ostatnio na badaniu krwi jakaś stara 70-letnia raszpla nie chciała przepuścić młodej kobiety w ciąży która prawie mdlała i była cała blada, ewidentnie mało nie zemdlała. Tylko taką nawyzywać

                Pozdrawiam
                Ewa [10.07.2003]

                • Re: Gdzie nasze przywileje???

                  Ja często robię zakupy w Carrefourze w Al. Jerozolimskich (bo tam najbliżej) I jest tam kasa poniżej 10 sztuk która jest jednocześnie kasą “uprzywilejowaną” dla ciężarnych.
                  A w rzeczywistości wygląda to tak, że jak przy tej kasie stoi 5 osób mających poniżej 10 sztuk to przywilejem ciężarnej jest możliwość zajęcia szóstego miejsca w kolejce. CO to cholera za przywilej?????

                  Pozdrawiam
                  Ewa [10.07.2003]

                  • Re: Gdzie nasze przywileje???

                    Ja na pobliskiej poczcie znalazłam kartę, napisana długipisem, tak, że z daleka nie było jej wogóle widać. Napisane było “Kobiety w widoczną ciążą są obsługiwane bez kolejki”. Lecz niestety w tych czasach chamstwa i znieczulicy nie ma się co dziwić, że ludzie są dla siebie wrogami. Moim zdaniem należy sie upominać o swoje! Ja będac w ostatnie wakacje w gipsowym grosecie wymuszałam miejsce w środkach lokomocji i nikt mi nie robił przytyków z tego tytułu!

                    ,

                    • Re: Gdzie nasze przywileje???

                      Chyba teraz ludzie podchodzą do tego tak że “jak zrobiłaś se bachora to sie męcz babo”

                      Pozdrawiam
                      Ewa [10.07.2003]

                      • Re: Gdzie nasze przywileje???

                        Na pocztach są takie kartki. Jeśli chodzi o sklepy to chyba bardziej miało to zastosowanie w czasach “kolejkowych” – teraz nie ma takich kolejek. Ja mówiąc szczerze nie czuję się pokrzywdzona. Unikam po prostu chodzenia do hipermarketów a jak już naprawdę muszę to omijam go szerokim łukiem w piątki, soboty i niedzielę. A tak wogóle to staram się na zakupy posyłać mojego Pana. Nie buntuje się. Swoją drogą już widzę minę bab w kolejce jak chciałąbym wejść pierwsza. Musiałabym się z conajmniej czterema pokłocić po drodze ;))) Po co się denerować ;))
                        Jeśli czujesz się zle to po prostu idż bez kolejki. Chyba nie ma co liczyć na to że ktoś nas wpuści na widok brzuszka (chyba bym zemdlałą z wrażenia)

                        • Re: Gdzie nasze przywileje???

                          A ja kiedy byłam w ciąży z moim pierwszym dzieckiem, jechałam autobusem z miasta do miasta, więc trochę spory kawał, oczywiście na stojąco, byłam w 7 mieś ciązy, więc było już widać. Czułam na sobie wzrok ludzi siedzących grzecznie na swoich krzesełkach,ale nikt nie był tak miły, aby ustąpić mi miejsca. No cóż nic dodac, nic ująć. Pozdrawiam.

                          Mama Kamilka i drugi siusiak termin 16-18 sierpień

                          • Re: Gdzie nasze przywileje???

                            Jak zauważyłaś nasze przywileje są “w lesie”. Mam wrażenie, że czas przywilejów dla kogokolwiek (ciężarnych, staruszków itp.) dawno minął i nie sądzę, żeby chciał wrócić.

                            • Re: Gdzie nasze przywileje???

                              Nie wiem jak to jest w kolejkach “po mięso” czy na poczcie ale daje slowo, ze ktoregos dnia ja nie wytrzymam i wybuchne!! Co mnir doprowadza do szewskiej pasji to to jak jade autobusem, padam padnieta po 8 godz. na wolne krzeslo, tylko po to zeby zaraz wstac bo widzie jak biedna babcia- taka naprawde babcia a nie baba z bazaru- stoi i chwieje sie na tych swoich nozynach… W kolo bardzo duzo mlodszych osob ale nawet nie drga!!! Wiem, ze moj brzuch mozna potrakotwac na razie jako objaw malej nadwagii ale cholera jasna… za miesiac juz sobie na to nie pozwole! Opieprze jednego czy drugiego gowniarza bo naprawde nie wytrzymam!!
                              Uffff.. jak sie wygadalam to mi zancznie lepiej:)

                              Asia i Kropeczka

                              • Re: Gdzie nasze przywileje???

                                TO samo dotyczy autobusu,nawet jesli jest nalepka jak byk, ze miejsce przeznaczone jest dla ciężarnej to kazdy odwraca głowe w bok i tyle a ja jakos nie potrafie się upominać czy kłócić. Totalna znieczulica.

                                Siecia i kruszynka (1/08/03)

                                • Re: Gdzie nasze przywileje???

                                  Dokładnie takie wrazenie odnosze, tylko czy ( mówie w szczególnoci o kobietach które to przeszły) ludzie mają tak krótka pamięć???

                                  Siecia i kruszynka ( 1/08/03)

                                  • Re: Gdzie nasze przywileje???

                                    Oni oglądają niebo, albo swoje sznurówki, ale jakbyś rozdawała kasę to na pewno by zauważyli

                                    Pozdrawiam
                                    Ewa [10.07.2003]

                                    • Re: Gdzie nasze przywileje???

                                      Jeszcze kilka takich kartek gdzieś widziałam, ale one w dzisiejszym świecie nie mają większego znaczenia. Wszystko zależy od uprzejmości ludzi na których trafisz. Ostatnio gdy udałam się na badania, zastałam długą kolejkę ciężąrnych, ale nie tylko. Wszystkie krzesełka były pozajmowane, więc grzecznie stanęłam na końcu kolejki. Moją uwagę zwrócił mężczyzna, wiek ok. 30-35 lat, także stojący w kolejce. Był bardzo rozchichotany i zachowywał się jakby wogóle nie był w przychodni. Dobił mnie jednak fakt, że koleś po prostu postawił swój neseserek na jednym z krzesełek i żadna z ciężarnych nie mogła usiąść na nim. Wkurzył mnie jak diabli. Myślałam, że go rozniosę. Kiedy już chciałam zwrócić mu uwagę wszedł do zabiegowego. Skorzystałam i usiadłam. Byłam wściekła na tego kretyna. Tyle ciężarnych stało a on zadowolony “zablokował” krzesełko i flirtował z jakąś panienką. Ma szczęście, bo by razem z tym neseserkiem fruwał po korytarzu. Jestem uczulona na takich bezmózgowców. Brr… obym na niego więcej nie trafiła…. Dodam jeszcze, że było bardzo duszno w przychodni.

                                      ,
                                      Aga i Niunia – 15.08.’03.

                                      • Re: Gdzie nasze przywileje???

                                        Autobusami na szczęście nie kursuję, bo wiem co by się działo. Jeszcze nie mam wielkiego brzucha, ale w płaszczu wygladam już okrągło. Wsiadam w samochód i mam wszystko gdzieś. Znam przypadki, które opisujesz. Takie czasy, najlepiej zwymiotować… od razu zyskasz miejscówkę, nawet nie jedną 😉

                                        ,
                                        Aga i Niunia – 15.08.’03.

                                        • Re: Gdzie nasze przywileje???

                                          :-)))) Właśnie, co to do cholery za przywilej?

                                          ,
                                          Aga i Niunia – 15.08.’03.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Gdzie nasze przywileje???

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo