genialne teksty, czyli jak sprawic, by rodzice zaniemówili

Był już kiedyś taki wąteczek, gdzie się chwaliłyśmy tekstami naszych dzieci.

Proponuję reaktywację

A tak, żeby sobie humor poprawic

Filip ostatnio u babci. Jedli ciastka, jedno spadło na podłogę. Babcia podnosi i mówi:
- to wyrzucimy, z podłogi nie można jeśc
Na co F:
Tak, z podłogi tylko tata może jeśc

Strona 3 odpowiedzi na pytanie: genialne teksty, czyli jak sprawic, by rodzice zaniemówili

  1. Genialny wątek :))
    Byłam w Kościele z moim 5-letnim chrześniakiem. Poszliśmy na chór, żeby z góry wszystko widział. W pewnym momencie ksiądz (w jasnej szacie) rozkłada szeroko ręce a mały się drze: “ciociu, ksiądz udaje ducha!!”.

    Siostra mojego męża jechała z tatą autobusem. Usiedli naprzeciw pani, która miała lekki zarost (tylko wąsy chyba). W pewnym momencie mała głośno pyta: “tato, a to jest pan czy pani??”.

    Moja córka, chociaż gaduła jeszcze mi takiego obciachu nie narobiła. Raz tylko darla się na ulicy “dupa, dupa” a po cichu dodała “ale mamo, nie mówi się dupa tylko dupka” :-))

    • Zamieszczone przez jorggus
      Mój mały w wieku 1,5 roku jedyne co potrafił mówić to :”tata” i używał tego słowa na nazywanie właściwie wszystkiego. Kościół-ja z młodym w pierwszej ławce, rozpoczyna się msza-ksiądz z obstawą wychodzi z zakrystii, a mój mały wyciągając rączki i lecąc w stronę księdza drze się (tak na cały kościół, jakoś echo dobrze niesie;)):TATOOOOO….:::)
      Ja czerwona, ludzie w śmiech, ksiądz zamarł….
      PS. ale że ksiądz się cusik zmieszał to dziwna sprawa…;)

      hahahaha nieźle już sobie wyobrażam minę księdza
      rewelacja

      • 1.mój starszak poprosił kiedyś w sklepie o colę. tatuś mierzył jakies spodnie a dziecku chciało sie pić. napił się, a po chwili na cały głos: Mamusiu, nie wiesz że w sklepie nie wolno pić coli? Dlaczego mi dałaś?

        2.pracuję w sklepie. przed świętami BN przyszła dziewczynka (na oko ok 7-8 lat) po chleb. a że czas przedświąteczny to sprzedawaliśmy tez piernik.
        no więc przyszła i mówi: poproszę jeden chleb… (tu pokazuje na piernik i mówi dalej) może być ten czekoladowy!!
        chyba wiecie jak z koleżanką zareagowałyśmy. :D:D:D:D

        3. mój 3-latek zobaczył piwo w sklepie i na cały głos sie wydarł : o! piwo! mój tata lubi piwo!!!

        4. 3,5 letni synek mojego brata chciał grać na komie, ale brat powiedział mu że komp popsuty i ze jak wujek Marcin przyjedzie to naprawi. niedługo pojawił sie nieświadomy sytuacji wujek a Piotruś już od progu woła: Wujku Marcinie, plose napraw komputel bo ja cem glać. plose naplaw… jesteś moim BOHATELEM!!!

        • moja dzisiejsza rozmowa z antoniem, lat 5,5 prawie
          ja: antek, ty chcesz siku
          a:nie, nie chcę
          ja: chcesz, pamiętaj, mamusia zawsze wcześniej wie od ciebie, że ci się siku chce… (he, he…)
          a: nie chcę siku! Każdy ma swojego siusiaka i niech swoim siusiakiem rządzi!
          m.

          • Zamieszczone przez fafikowa
            Rację ma.
            Co do podpisu – sama wszystkie te ciasteczka zjadła? Sama zrobiła, sama zjadła

            He he jeszcze mamy i są nadal wyśmienite (mogę cię poczęstować 🙂 ), nawet po 2 tyg. po produkcji. A i obie babcie też dostały w prezencie – młoda była dumna z siebie jak je dawała.

            A co do tekstów to dzisiaj byliśmy na takim festynie i w kolejce po coś tam za nami stanął chorobliwie guby i wysoki facet, ale tak strasznie gruby (z pewnością miał ponad 200 kg) i młoda do mnie głośno ” co ten pan zjadł, że ma tak pełen brzuszek? ” hmmmm…..

            • Zamieszczone przez maduxia
              moja dzisiejsza rozmowa z antoniem, lat 5,5 prawie
              ja: antek, ty chcesz siku
              a:nie, nie chcę
              ja: chcesz, pamiętaj, mamusia zawsze wcześniej wie od ciebie, że ci się siku chce… (he, he…)
              a: nie chcę siku! Każdy ma swojego siusiaka i niech swoim siusiakiem rządzi!
              m.

              dobre

              • – Kuba, chcesz siku?
                – Nie, dziękuję.

                🙄

                • Świetny wątek !!!!

                  Hania wczoraj: Mamusiu nie chcę byś już miała więcej dzieci- tylko ja i Wojtuś
                  ja: dlaczego?
                  Hania: bo nie chcę byś miła więcej cycuchów 🙂

                  • no widzisz ciotka jaki analityczny umysł Ci rośnie 😉

                    • Cytuję z bloga 🙂

                      Słyszymy z daleka syrenę, Pierwsza pyta nagle:
                      – Mamusiu, co tak wyje?
                      – Pewnie jakaś karetka, kochanie.
                      – Może jakieś dziecko spadło ze zjeżdżalni?
                      – Może; nie wiem, skarbie.
                      – A może jakieś dziecko się skaleczyło?
                      – Do skaleczeń nie przyjeżdżają karetki, słonko.

                      Mała wyciągnęła większy kaliber…
                      -…to może ktoś uciął sobie palec, mamo?

                      – Tatusiu, zobacz, narysowałam kwiatek!
                      – Faktycznie. Pokaż. O, a co on tu ma – nóżki? – pyta mąż.
                      – Nieeee… – kręci głową z dezaprobatą dziecię. – Tutaj to jest listeczko, a tu – dyżka.

                      Ostatnio Pierwsza zakochała się w krowie reklamującej pewną słomkę, z granulkami, do picia – jak wskazano – mleka. Krowa ta została wyposażona w olbrzymie wymię, centralnie umieszczone w kadrze.
                      Za każdym razem, kiedy mała widzi tę reklamę, jest szaleństwo, pokazywanie, co mamy jej kupić (niech szlag trafi wszystkie reklamy ;))… Tym razem było inaczej.
                      – Tatusiu, zobacz – komentuje Pierwsza wspomnianą “krasulę” – Ty masz taki pompon (?) jak ta krówka!
                      (skręcam się ze śmiechu, a SPM robi dziwną minę)
                      – Kochanie, to się nazywa wymię – tłumaczę dziecku.
                      Pierwsza – zdumiona:
                      – Tatusiu, to Ty masz wymię????

                      • Zamieszczone przez kantalupa
                        tekst z gatunku zenujacych raczej

                        babcia zabrala adacha do kosciola
                        w kosciele ciemno, zimno, ponuro, nad oltarzem krzyz i ukrzyzowany jezus na nim
                        adachu kurczowo trzymajac sie mojej mamy: babcia, babcia… tam… ktos wisi!

                        (dwa dni pozniej, w wielka sobote, mlodszy syn wylaskotal jezusa po pietach)

                        Magda-uwielbiam Twoje dzieci

                        • Zamieszczone przez marchewkowa
                          - Kuba, chcesz siku?
                          – Nie, dziękuję.

                          🙄

                          Mój Wiktor identycznie mówił-minęło mu

                          • I jeszcze jeden klon… Przepraszam za kopiowanie nie mam siły pisać na nowo 🙂

                            Dieta matki karmiącej: puree rodem z gorącego kubka.
                            Przyczyna? Święta Bożego Narodzenia.
                            Wariactwo trwa.

                            – Zuziu, opowiem Ci dowcip. – wtrąca małżonek pomiędzy jedną a drugą łyżką odgrzewanego, czerwonego barszczu sprzed paru dni. Barszcz jest autorstwa SPM. Muszę przyznać, że nic mu zarzucić nie można. Barszczowi 🙂
                            -?
                            – Wiesz, kiedyś żył taki wielki, polski kompozytor. Nazywał się Fryderyk Chopin. I jak myślisz, dlaczego Fryderyk nie grał tym palcem? – wskazujący palec lewej ręki SMP wymownie bębni po kuchennym blacie.
                            -??
                            Czekam na pointę. W sumie mam pomysł, że pewnie dlatego, że to palec SPM a nie Chopina, ale odpowiedź wydaje mi się zbytnio naciągana.
                            A jednak nie.
                            – Bo to mój palec, a nie Chopina. – stwierdza oczywistość małżonek. Zu śmieje się do rozpuku.
                            Ja mniej.

                            – Tato, to teraz ja opowiem dowcip, ja opowiem, ja opowiem! Ja! Ja!!
                            Czekamy.
                            – A dlaczego Fryderyk Chopin nie grał tymi palcami? – chichra się Zu, przebierając trzema palcami prawej ręki po talerzu.
                            – No, dlaczego?
                            – Bo to palce TATY, a nie Chopina!
                            Powiedzmy, że w pewnym sensie 🙂
                            Teraz ja śmieję się do rozpuku.

                            Po kolacji SPM pali papierosa pod wyciągiem w kuchni (już mnie to nawet nie wkurza; no, przynajmniej czasami…). Zu szaleje z psem pod stołem. Konkretnie trzyma go, żeby nie uciekł. 🙂 Pies oczywiście się wyrywa. Darowuję sobie kolejną pogadankę, bo już nie mam dzisiaj na to siły, udaję więc, że nie widzę.
                            Do interwencji poczuł się małżonek.
                            – Zuziu, puść psa.
                            -…
                            – Zuziu, puść psa.
                            -…
                            – Zuziu, puść psa!
                            -…
                            – Zuziu!! Puść psa, powiedziałem!!!
                            -….
                            – Czy Ty mnie słyszysz??? Ile razy jeszcze mam Ci powtarzać? Dlaczego się tak brzydko zachowujesz??
                            – No cóż, chciałeś mieć dziecko, to masz! – oświadcza jedna z trzech osób obecnych w kuchni. Oczywiście nie SPM. I nie ja. Ja trzęsę się ze śmiechu. W środku, bo na zewnątrz byłoby dość niewychowawczo. Analogiczną sytuację pamiętam sprzed kilku dni. „Ja z tobą zwariuję, kobieto!!!” – ostrzegło mnie wtedy dziecko.
                            Ech.
                            Fakt, chciałam i mam 🙂

                            • Zamieszczone przez viccy
                              He he jeszcze mamy i są nadal wyśmienite (mogę cię poczęstować 🙂 ), nawet po 2 tyg. po produkcji. A i obie babcie też dostały w prezencie – młoda była dumna z siebie jak je dawała.

                              A co do tekstów to dzisiaj byliśmy na takim festynie i w kolejce po coś tam za nami stanął chorobliwie guby i wysoki facet, ale tak strasznie gruby (z pewnością miał ponad 200 kg) i młoda do mnie głośno ” co ten pan zjadł, że ma tak pełen brzuszek? ” hmmmm…..

                              Też z Naduśką robiłyśmy, ale w skromniejszej ilości i wszystkie poszły już dawno.
                              To ja poproszę zajączka, a dla Nadii kurczaczka obowiązkowo.

                              A pan to pewnie jeszcze więcej ciasteczek musiał zjeść duuuuuużo więcej

                              • jemy obiad. My normalnie a nasze dziecko oczywiście w tempie żółwia

                                Ja: Mysiu ale machaj szybciej tym widelczykiem.
                                po chwili
                                Zakontraktowany: Kochanie ale co ci tak powoli idzie?
                                po kolejnych kilku minutach
                                Ja: Mysiu jedz…

                                Mysia spojrzała, odłożyła widelec, złapała się za głowę i powiedziała: Od tego waszego gadania to już mnie głowa boli

                                • Zamieszczone przez Vievioorka
                                  jemy obiad. My normalnie a nasze dziecko oczywiście w tempie żółwia

                                  Ja: Mysiu ale machaj szybciej tym widelczykiem.
                                  po chwili
                                  Zakontraktowany: Kochanie ale co ci tak powoli idzie?
                                  po kolejnych kilku minutach
                                  Ja: Mysiu jedz…

                                  Mysia spojrzała, odłożyła widelec, złapała się za głowę i powiedziała: Od tego waszego gadania to już mnie głowa boli

                                  Hihihi jakbym moją Julkę słyszała

                                  Uwielbiam ten wątek, zawsze mi poprawia humor

                                  • Alex przed kapiela zrobil siku na nocnik i krzyczy: zrobilem siku, bardzo z siebie zadowolony.
                                    JA: jeszcze bys kupke mogl zaczac na nocnik robic
                                    Alex: nie moge,bo nie mam kupki w dupce, tylko siku w siusiaku:)

                                    Alexowi nie sciaga sie napletek, wiec po kapieli zawsze probuje mu odciagnac, Alex krzyczy: mamo, nie gryz mi siusiaka!!!

                                    • Zamieszczone przez aaagatka

                                      Alexowi nie sciaga sie napletek, wiec po kapieli zawsze probuje mu odciagnac, Alex krzyczy: mamo, nie gryz mi siusiaka!!!

                                      ło rany…ostry text:):)

                                      • przebudzony z rana junior zmierza w kierunku wc.
                                        oznajmia wszem i wobec “ide siku!!!!!”.
                                        mąz odpowiada “w porzadku -idź :)”
                                        junior pyta ” a byłes juz tato siku?”
                                        “tak byłem” -mowi mąż.
                                        młody wchodzi do wc,podnosi deske..(chwile wczesniej czesałam się i wrzuciłam troche włosów ze szczotki do sedesu i nie spłukałam)… i mówi “sądząc po wlosach mama juz tez była siku….”
                                        🙂

                                        • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
                                          przebudzony z rana junior zmierza w kierunku wc.
                                          oznajmia wszem i wobec “ide siku!!!!!”.
                                          mąz odpowiada “w porzadku -idź :)”
                                          junior pyta ” a byłes juz tato siku?”
                                          “tak byłem” -mowi mąż.
                                          młody wchodzi do wc,podnosi deske..(chwile wczesniej czesałam się i wrzuciłam troche włosów ze szczotki do sedesu i nie spłukałam)… i mówi “sądząc po wlosach mama juz tez była siku….”
                                          🙂

                                          rozwaliło mnie

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: genialne teksty, czyli jak sprawic, by rodzice zaniemówili

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general