hej to znowu Ja

mam małe pytanko Czy po stracie dzidziusia w wasze małżeństwa też przechodziły kryzys bo moje się wali z dnia nadzień coraz gorzej już nawet ze sobą nie rozmawiamy POMÓŻCIE dajcie kilka rad:

2 odpowiedzi na pytanie: hej to znowu Ja

gargamelek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdalenags:mam małe pytanko Czy po stracie dzidziusia w wasze małżeństwa też przechodziły kryzys bo moje się wali z dnia nadzień coraz gorzej już nawet ze sobą nie rozmawiamy POMÓŻCIE dajcie kilka rad:

Może spróbuj porozmawiać z mężem, ale nie w domu. Na “neutralnym” gruncie. W domu po takich wydarzeniach ciężko się rozmawia. Może wyjdźcie na spacer, albo do pubu na “piwo”. Spróbuj powiedzieć mu co czujesz, że widzisz ze oddalacie się od siebie, że rozumiesz że jemu jest ciężko (bo napewno jest), ale uważasz że powinniście właśnie teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej być sobie jak najbliźsi. Ty też bardzo przeżywasz to co się stało, ale nie cofniecie czasu (niestety), nie macie na to wpływu. Natomiast na wasz związek jak najbardziej, że musicie o niego walczyć, aby (kto wie) już niedługo być szczęśliwą, kochającą się rodziną. Że za jakiś czas znów się postaracie i wtedy napewno się uda. Że Ty też tego pragniesz. Trzeba w to wierzyć.

Niestety nie potrafię pomóc inaczej 🙁 przeżyłam to 3 razy (stratą naszego maleństwa) ale nigdy nie miałam takiej sytuacji jak Ty. Trzymam kciuki za ciebie i wierzę że wszystko się dobrze ułoży. A może po prostu potrzebujecie więcej czasu??

mimo wszystko :Przytulam::Przytulam: bardzo mocno i życzę powodzenia.

oola32 Dodane ponad rok temu,

Hej. Ja też przechodziłam ciężki kryzys. Mieliśmy się rozwieść, ale taka sytuacja była tylko raz- po pierwszej stracie. Kolejne nas umocniły. Tobie jest źle i jemu na pewno też tylko się do tego nie przyzna, poza tym facet zamyka pewien rozdział w życiu i idzie dalej a my celebrujemy w sobie ból. Ja wtedy też bardzo się zamknęłam, nie mówiłam, że mnie boli każdy oddech, każdy dzień ze świadomością straty. Musisz być cierpliwa i “mądrzejsza” od męża. Trzeba nauczyć się rozmawiać, przyznać się do swoich strachów. Ja swojego męża w końcu zmusiłam do rozmowy na temat śmierci naszych dzieci, oboje płakaliśmy, pamiętam jak płakał na cmentarzu, kiedy chowaliśmy nasze maleństwa. Kochana, jeśli nie potrafisz zapomnieć, bo na pewno tak jest, to czasami warto udać, że wszystko jest w porządku i powoli po cichu przygotowywać się do kolejnej próby zostania mamą.

Znasz odpowiedź na pytanie: hej to znowu Ja

Dodaj komentarz

A-psik: moje dziecko jest uczulone…
uczulenie na dłoniach po zabawie w piaskownicy
dziewczyny jestem w szoku.marcin był dzis z opiekunka na placu zabaw.przywieźli do piaskownicy nowy piasek i oczywiscie bawił sie w nim chyba z 3 godziny.sądząc po jego wygladzie jak
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Płacz Dziecka zza ściany ?!!
Od dłuższego czasu ok północy +- 1,5h słyszę przeraźliwy płacz dziecka... kiedy usłyszałam ten płacz pomyślałam, że być może mała (wydaje mi się że to dziewczynka) dostaje np antybiotyk w
Czytaj dalej