hsg przede mną…

jezu dziewczyny dopada mnie panika mam miec dopiero za 4tyg.hsg ale…tak JUŻ TAK sie boję diagnozy, ze może być coś nie tak…(wiem,wiem,że jak bedą jajowody niedrożne to już tylko invitro….)
Juz sie nastawiam na to, ze moge być niedrożna,jestem tak sapnikowana,boje się że się załamie…i nie podołam z walką o dzidzię…dopiero zaczynam a już mam dość…. PODZIWIAM was wszystkie,które walczycie…
Chyba musze oswajać sie z tą myśla…za bardzo wierzyłam, ze wszytko jest takie proste..i wiem nie ja jedyna.. Musiałam to z siebie wyrzucic..poprostu…mam ścisk w zołądku..
POZDRAWIAM GORĄCO

3 odpowiedzi na pytanie: hsg przede mną…

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: hsg przede mną…

Aniu wiem jak sie boisz bo ja tez drzalam przed swoja laparoskopia. Balam sie wyniku ale okazalo sie ze jest ok. Potraktuj to badanie jako kolejny etap na drodze w staraniach. A to, ze sobie nie poradzisz to nieprawda zobaczysz. Nawet gdyby sie okazalo, ze cos jest nie tak (odpukac) to nie bedziesz tracila niepotrzebnie czasu na gdybanie i bezsensowne czekanie. Ja jednak trzymam kciuki i mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. A na zakonczenie powiem Ci, ze bardzo czesto zaraz po hsg dziewczyny zachodza w ciaze:)

Ninka

ewike Dodane ponad rok temu,

Re: hsg przede mną…

Oj pamiętm jaka ja byłam wydygana tym bardziej, że zgadzałam się bez słowa na wszystko, co zaproponował lekarz byle nie czekać bezczynnie, dopiero w domu doczytałam co to. A może właśnie coś się u Ciebie w trakcie badania udrożni, jak tłumaczył mi lekarz działa to na zasadzie pługu do odsnieżania 🙂 Będę myślami z Tobą

Ewike i lipcowa Poziomka

basiczek Dodane ponad rok temu,

Re: hsg przede mną…

aniu głowa do góry i miejmy nadzieje że wszystko będzie dobrze co ja pisze napewno będzie dobrze 😉
Trzymam za Ciebie kciuki
Pozdrawiam

basiczek+Filipek 4 latka+przyszła fasolka (1 cykl starań)

Znasz odpowiedź na pytanie: hsg przede mną…

Dodaj komentarz

Mam z dzieckiem taki problem
Noce - koszmar!
Już nie mam pomysłu o co może chodzic ostatnio mojej córce. Była pięknie śpiącym dzieckiem, a z miesiąca na miesiąć było coraz gorzej, a teraz jest już STRASZNIE! Ostatnie 3
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
1szy naprawde histeryczny wybuch
No tak, stalo sie.... i ja sie doczekalam....... Wczoraj wieczorem Karolinka byla u dziadkow, my w kosciolku na posypanie glow. Wychodzilismy od nich ok.21- pora zasypiania malej, choc musze dodac, ze czesto
Czytaj dalej