I co będzie dalej?!!?

Tydzień temu rozpacz, bo Amelka przybrała tylko 390 gram przez miesiąc od urodzenia, mimo karmienia dzień i noc. W końcu zaczęliśmy dokarmiać NAN-em i w ten sposób w ciągu 4 dni przybrała 360 gram! Była po prostu głodna. Nie mam pojęcia co robić: odciągać pokarm i karmić tylko butelką (na zmianę NAN i moje mleko), czy próbować karmić piersią i dokramiać tylko NAN-em. Sęk w tym, że ona kompletnie jest zdezorientowana jak ma ssać. Już nie wie, czy ma ssać butlę czy cyca. Wczoraj nie chciała cyca za nic w świecie, za to chętnie butlę. Już wylałam morze łez, pomyslałam: to koniec przytulania do cysia. Tymczasem dzisiaj Mała przyssała się do cysia, prawie pustego, bo wcześniej odciągnęłam 100 ml. Wyobrażacie sobie moją rozpacz jak patrzyłam jak ona bardzo chce mojego mleczka z cysia, a tu nic nie ma, bo wszystko w butelce… I nie chciała butelki tylko cyca. Ech… Dopiero jak mąż podał jej butlę zaczęła ssać. Pewnie czuła mój stres i dlatego nie mogłam jej karmić butlą. Co mam robić? Co byście zrobiły na moim miejscu? Teraz mam pełne cyce, stoi przede mną wysterylizowany laktator, Amelka śpi, a ja nie wiem, czy odciągać, czy czekać aż się obudzi. Co będzie chciała tym razem? Cyca czy butlę? Acha, i jeszcze jedno: czy sterylizujecie laktator przed każdym użyciem? Czy tylko raz dziennie wystarczy?Ile czasu mleko może być w temperaturze pokojowej? I czy mogę kilkakrotnie podgrzewać tę samą butelkę kiedy Mała zje tylko trochę (potem wypluwa)? Wstawiam wtedy butlę do lodówki i podgrzewam i tak nawet kilka razy. Jeżeli karmicie w podobny sposób błagam, opiszcie swoje doświadczenia. Ja wiem, że nie powinnam się czuć gorsza od mam karmiących piersią itd itp… ale tak mi ciężko. Gdybym wiedziała, że samo odciąganie nie zmniejszy laktacji to jeszcze ok, ale podobno jak się nie karmi tylko odciąga to się zmniejsza, czy tak? Przepraszam za ten natłok pytań, ale chyba rozumiecie… jestem w totalnym dołku.

Anka i Amelka 03.08.03.

7 odpowiedzi na pytanie: I co będzie dalej?!!?

  1. Re: I co będzie dalej?!!?

    Od początku: zaczekaj aż się miunia obudzi i zacznij od piersi, jeśli nie zechce albo przetrzymaj ją i ściągnij, albo zrób butlę, ściągnij mleko i zostaw je na później, a tymczasem do piersi i tak napłynie. Od ściągania pokarmu nie ubywa, chyba, że nie sciągasz do końca, tylko odrobinke, wtedy owszem. jeśli je opróznisz – lakatacja się zwiększy. Podgrzewanie mleka wielokrotnie raczej nie powinno sie odbywać. Dwa razy chyba nie zaszkodzi, ale sądzę, że więcej – no nie wiem, lepiej nie ryzykować, ale może dziewczyny są w tym względzie bardziej doświadczone. Ja laktator gotowałam raz, dwa dziennie, a przed każdym uzyciem tylko oblewałam wrzątkiem. I jeszcze jedno, ostatnio dowiedziałam się, że jeśli dziecko nie przybiera na wadze to może oznaczac skaze bialkową, ale tylko MOŻE, nie musi…Lepiej zapytać przy okazji pediatrę. I głowka do góry, to wszytsko normalne problemy, które szybciutko miną!!!całuski dla Amelki
    ada77 i miki 20 maj 2003 – Miki dłubie w wirtualnym ząbku

    • Re: I co będzie dalej?!!?

      Powiem Ci jak było i jest u mnie bo widze pewne podobieństwo: 3 tygodnie temu urodziłam bliźniaki, poród w 34 tc a więc wcześniaki – głównie śpiące, nie płaczące z głodu i nie umiejące ssać. Na początku podawano im sztuczne mleko, ja mniej więcej od 3 doby zaczęłam ściągać mleko i powoli eliminowałam mieszankę. Laktacja sie rozbudzała choc dzieci nie miały w tym udziału. Karmiliśmy za pomocną palca i strzykawki aby nie podawac butelki, która ponoć podana zbyt wcześnie zaburza mechanizm ssania (butelke i pierś ssie sie inaczej, a noworodki mają problem aby opanowac obydwie techniki). Po 10 dniach w ciągu których maluchy zaczęły wreszcie przybierać na wadze (ale nie wróciły do wagi urodzeniowej) wyszliśmy ze szpitala: ja miałam pokarm w ilości wystarczającej dla obydwu na wszystkie posiłki (co 3 godziny po 35-40 ml), dzieci nadal nie ssały, w ciągłym użyciu laktator i strzykawki. Jeszcze ze szpitala zadzwoniłam do poradni laktacyjnej (w W-wie polecam tę przy Św. Zofii), gdzie ustalono postepowanie :przed każdym karmieniem ćwiczenie przy piersi, jesli brak efektów to strzykawka. I nagle maluchy zaskoczyły. Teraz minęły kolejne dwa tygodnie, karmie wyłącznie piersią, laktatoram nie używam choć miałam jeszcze dokarmiac mniejszego z bliźniaków, ale zjada tyle ile powinien (wypożyczyłam wagę aby sie o tym przekonać). Ogólny przyrost wagi jest z tendencją 1 kg/miesiąc a to wcześniaki czyli super. Ssą coraz lepiej.
      W twoim przypadku myslę że pomocny byłby SNS firmy Medela. To takie ustrojstwo, które min. pomaga rozbudzic laktacje u mamy bez głodzenia dziecka, bo maluch ssie i pierś i cienką rureczkę od butelki z mieszanką, którą powoli mogłabyś zastępowac Twoim mlekiem. Mam coś takiego, używałam kilkakrotnie i jesli byłabyś zainteresowana to mogę odsprzedać. Ta butelka Twojej Amelce na pewno bardziej pasuje, bo leci łatwiej. Nasza strzykawka tez ich troszkę rozleniwiła, ale w domu bez tej presji wzrostu wagi braliśmy ich na sposób i jak nie czuliśmy ze ssą to nie podawaliśmy mleka.
      Na razie przystawiałabym Amelkę najpierw a dopiero potem ściągala mleko.
      Co do sterylizacji to ja laktator po każdorazowym użyciu zalewałam wrzątkiem. a mleko z tem. pokojowej może stać 6 godzin.
      Jesli jeszcze mogłabym ci jakoś pomóc to pisz. I przede wszystkim nie denerwuj się!. Ja po histerii, że głodzę dzieci natychmiast miałam puste piersi. Dobrze że tylko chwilowo.

      Dorota i dwóch chłopaczków (28/09)

      • Re: I co będzie dalej?!!?

        Laktator z pewnością przydałoby się chociaż zalać wrzątkiem po każdym ściągnięciu pokarmu. W temperaturze pokojowej mleczko może stać 10-12 godzin. Z butelki z której już dziecko jadło mleczka raczej się nie przechowuje, chyba, że przez chwilę bo rozwijają się wtedy znakomicie bakterie, gdyż ślina dziecka już jest w mleku. Najlepiej podawaj małej wtedy małe porcje, miej np. przygotowaną butelkę z większą ilością mleczka i jedną z mniejszą, jak mała będzie chciała więcej to podasz jeszcze tą drugą porcję. A co do mieszania na przemian mleka sztucznego z mlekiem z piersi to któraś z forumowiczek pisała, że lekarz jej odradził robić coś takiego. Było coś w którymś z ostanich postów. Wcześniej o czymś takim niesłyszałam, ale może wtedy lepiej poradzić się pediatry. A może postaraj się jeszcze małą częsciej przystawiać do piersi i jak najmniej podawać butelkę, a najlepiej dokarmiać z kieliszka, albo łyżeczką. To są tylko moje usłyszane lub wyczytane informację bo narazie karmię wyłącznie piersią jeżeli chodzi o mleczko.

        Agus i Kamilek (24.03.2003)

        • Re: I co będzie dalej?!!?

          Ja ściągałam pokarm i karmiłam Małą prawie 3 miesiące. tyle wytrzymałam i nie miała na to wpływu zmniejszająca się laktacja. Mlaka miałam aż za dużo i absolutnie ale to absolutnie nie odczułam żeby było go mniej. Jest jeden warunek którego ja przestrzegałam. Musisz ustalić co ile godzin ściągasz i jaką ilość +/- kilka ml Ja ściągałam co 4 godziny. Ilości Ci nie podam gdyż ściągałm podwójnie połowę jadła mała a drugą mroziłam na później jak skończę ze ściąganiem. Nieobawiaj się wszystko będzie dobrze tylko się nie stresuj. A według mnie powinnaś walczyć o karmienie piersią i tylko dokarmiać butlą. ja za wcześnie się poddałam.
          Gorące ucałowania.
          AGAK + 16 tyg Izunia

          • Re: I co będzie dalej?!!?

            Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi! No i dokarmiamy. W nocy Amelcia je tylko cysia, mój mąż wpadł na genialny pomysł kupienia kapturków Aventu do zbierania mleka wyciekającego z drugiej piersi podczas karmienia. I wiecie co? Po dwóch karmieniach zebrało się 80 ml! Dzięki temu Amelątko będzie jadło więcej mojego mleczka, a mniej mieszanki. Niestety, cysia ssie słabiutko. Na pewno połyka, ale mogłaby zjeść dużo więcej, a tak opróżnia moje cycki do połowy – kiedy już samo nie leci to jej sie nie chce ssać. Mam wrażenie, że mam już dużo więcej pokarmu i starczyłoby jej, gdyby nie to ssanie. Różne warianty już przerabiałam. Postanowiłam nie dawać jej wcale cysia tylko wszystko ściągać. Ale jak się budzę w nocy z pełnymi cyckami a ona płacze to po prostu nie potrafię jej podać butelki. I mimo, że ssie słabiutko to podaję jej tego cysia. Tak więc wszystko odbywa się dość chaotycznie: ponieważ nie wiemy ile ona wyssie z cyca – podajemy jej NAN na żądanie. Ja czasem odciągam, czasem podaję cyca i tak to trwa. A kiedy się unormuje i jak się unormuje tego nie wiem. A tak swoją drogą ile pokarmu udaje Wam się ściągnąć? Ja ściągam laktatorem Aventu ok. 60 ml w ciągu 30 minut. Zresztą to zależy od kondycji moich cycków oczywiście. Dużo to czy mało? Jeszcze raz dzięki za opisanie Waszych doświadczeń. Acha, przeczytałam ten artykuł o dobrych matkach – nie zdołował mnie!:-) Zresztą sądzę, że ta Kostyra to głupia fanatyczka, a moim zdaniem każdy fanatyk jest wyjątkowo ograniczony umysłowo.
            !

            Anka i Amelka 03.08.03.

            • Re: I co będzie dalej?!!?

              Aniu, ja miałam podobny problem, tylko moja Ula przytyła tylko…. 100 g przez 1 miesiąc… Jak to zobaczyłam na wadze to łzy mi popłyneły, bo karmiłam ją cycem i bardzo się cieszyłam, że po wielu staraniach i płaczliwych nocach wreszcie udało nam się !!! A tu taka waga… Moja Ula po prostu nie najadała się moim pokarmem tylko napijała, taki słaby miałam, pomimo picia ziól i innych herbatek. Ściągałam mleczko i z 2 piersi było od 50-100 ml, to wypijała Ula + z decyzji lekarza mleczko – w takij samej ilości i dopiero wtedy była najedzona…. Zaczęłam niestety karmić butlą i od tego czasu Ula wreszcie zacęła przybywać na wadze i stała się spokojniejsza… A ze stresu pokarm zaniknął mi szybciutko pomimo przystawiania.

              Tak więc widzisz, ze bywa różnie, Ale spróbuj powalczyć o pokarm. Jak będzie źle podawaj Nan, ale spokojnie czekaj na cycusia, Bo stres to bardzo zły doradca. Dzidzia nie bedzie głodna jeżeli z cyca się nie naje, bo możesz zawsze podać mieszankę, więc się tego nie obawiaj. Ale próbuj z cycuszkami.
              U mnie było bardzo ciężko, ale teraz jestem szczęśliwa jak patrzę na mojego szkraba. Bo moje cyce nie zdały egzaminu, może wiąże się to z tym że po porodzie od razu bardzo schudłam i jestem jak patyk.. 😉

              Życzę powodzenia i uśmiechu na Waszych buziach – a mamą zawsze bedziesz najlepszą, bez względu na jakość karmienia !

              Monia i maleńka Ulcia urodzona 3 lipca

              • Re: I co będzie dalej?!!?

                Masz rację, ta baba jest nieźle szurnieta, podobnie jak ta od ” wiszących brodawek”. gdyby to nie było tragiczne, to byłoby komiczne (taki czarny humor). czy to jest normalne???Nie sadzę…A 60 ml to chyba tak w sam raz. ja jesli ściągam z calkiem pełnych piersi (tzn. ściagałam) wychodzilo mi nawet 120 ml, ale jesli z półpełnych około 80 ml, więc podobnie jak u Ciebie, z tym, że u mnie ostatnio nieco szybciej. Wszystko się unromuje, zobaczysz, nawet nie zauważysz kiedy… Niczym sie nie martw…ucałuj Amelątko!
                ada77 i miki 20 maj 2003 – Miki dłubie w wirtualnym ząbku ;-))))

                Znasz odpowiedź na pytanie: I co będzie dalej?!!?

                Dodaj komentarz

                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                Logo