Forum: Adopcja

I ja będę mamusią…….

Juz dawno stwierdzilismy z mężem że pierwsze dziecko bedzie biologiczne drugie adopcyjne niestety los spłatał nam figla i pierwsze będzie adopcyjne a drugie………. zobaczymy co czas przyniesie

Dzisiaj dzwonilam pierwszy raz do osrodka adopcyjnego z pytaniem czy nasz dwu letni staz malzenski nie przeszkadza w staraniu sie o adopcje uslyszalam tylko ze z tym nie ma najmniejszego problemu :Hura!:
mamy zebrac dokumenty i umowic sie na spotkanie:Hura!:
Mam nadzieje ze bedziecie mi pomagac w moich watpliwosciach i trzymac kciuki

Strona 4 odpowiedzi na pytanie: I ja będę mamusią…….

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez anka332::Buziaki:

dla nas obojetnie czy chlopiec czy dziewczynka, wiek chcielismy do 1,5 roczku ale w osrodku przekonali nas na 6 tygodniowe i zaznaczylismy ze zdrowe

:Cwaniak:To cudownie już się nie mogę doczekać:Hura!:
jak coś to my zawsze pomożemy co robić jak dziecko ma kolke (przeczekać :Śmiech:) itp.:Kciuki:

obowiązkowo musisz mieć język niemowląt tracy hogg- można pdf znaleść w necie — baaaardzo pomaga wszystko poukładać:Kciuki: (nie wszyscy podzielają jej metody ale u mnie po wprowadzeniu w życie jej metod skończyły się “kolki” – bo to najprawdopodobniej była reakcja na zmęczenie:Fiu fiu:)
Szczeglnie że bobasek będzie miał ciezki start wiec będzie potrzebował dużo spokoju, ciszy i miłości :Kciuki:

PS. nie wiem czy wiesz, ale zdaża sie że dziecko adopcyjne można wykarmić piersią :Hyhy:

Przepraszam – musiałam, na wieść że to już moze być tak blisko strasznie sie cieszę, a wtedy wyskakuje z “mądrymi radami”:Wstyd:

anka332 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez M&amp::Cwaniak:To cudownie już się nie mogę doczekać:Hura!:
jak coś to my zawsze pomożemy co robić jak dziecko ma kolke (przeczekać :Śmiech:) itp.:Kciuki:

obowiązkowo musisz mieć język niemowląt tracy hogg- można pdf znaleść w necie — baaaardzo pomaga wszystko poukładać:Kciuki: (nie wszyscy podzielają jej metody ale u mnie po wprowadzeniu w życie jej metod skończyły się “kolki” – bo to najprawdopodobniej była reakcja na zmęczenie:Fiu fiu:)
Szczeglnie że bobasek będzie miał ciezki start wiec będzie potrzebował dużo spokoju, ciszy i miłości :Kciuki:

PS. nie wiem czy wiesz, ale zdaża sie że dziecko adopcyjne można wykarmić piersią :Hyhy:

Przepraszam – musiałam, na wieść że to już moze być tak blisko strasznie sie cieszę, a wtedy wyskakuje z “mądrymi radami”:Wstyd:

wy jeszcze bedziecie mialy mnie dosc bo bede potrzebowala mega duzo roznych rad, a ani mamy ani tesciowej napewno nie bede chciala miec w domku. A kolezanek oprocz johany (i jej nie mieszkam wykorzytsac)w moim miescie nie mam za duzo.

kiazke zaczne studiowac napewno i to nie jedna. Bo ja nie mam pojecia tak naprawde o opiece nad dzieckiem. A co do karmienia to jeszcze musze niezle sie nad tym zastanowic i przekopac internet.
:Buziaki:

esmena Dodane ponad rok temu,

Aniu, żeby Wasze marzenie ziściło się jak najszybciej :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez anka332:wy jeszcze bedziecie mialy mnie dosc bo bede potrzebowala mega duzo roznych rad, a ani mamy ani tesciowej napewno nie bede chciala miec w domku. A kolezanek oprocz johany (i jej nie mieszkam wykorzytsac)w moim miescie nie mam za duzo.

kiazke zaczne studiowac napewno i to nie jedna. Bo ja nie mam pojecia tak naprawde o opiece nad dzieckiem. A co do karmienia to jeszcze musze niezle sie nad tym zastanowic i przekopac internet.
:Buziaki:

Ja też nie miałam – wszystkiego się uczysz – intuicja ci podpowie :Kciuki:
a jak nie intuicja to dziewczyny z Twojego miesiąca – będziesz miaął wszystko na bieżąco :Kciuki:

ronda Dodane ponad rok temu,

Anka obys te pytania mogła zadawac jak najszybciej :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

jess Dodane ponad rok temu,

Aniu-ale super!!!!
:Kciuki::Kciuki: zebyscie tulili dzieciaczka jak najszybciej!
Tez nic nie wiedzialam o opiece nad maluchem,nikt wczesniej z moich znajomych nie mial dzidziusia,a Ty bedziesz miec Johane :Hyhy: i forum :Hyhy:
JUz mowie ze metody Tracy Hogg u nas nie zadzialaly,ale to bedziecie musieli sami sprawdzic :Cwaniak:

gagusia Dodane ponad rok temu,

Aniu za szybkie zawitanie dzieciaczka w Waszym gniazdku !!:Kciuki::Kciuki::Kciuki:

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gaga.:Aniu za szybkie zawitanie dzieciaczka w Waszym gniazdku !!:Kciuki::Kciuki::Kciuki:

Dołączam się :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

anka332 Dodane ponad rok temu,

jestescie kochane dziekuje 🙂

anka332 Dodane ponad rok temu,

przed ostatnie spotkanie w osrodku za nami. W dzien dziecka musielismy podsumowac naszych rodzicow. Mielismy do wypelnienia ankiete o naszych rodziach i naszych z nimi relacjach w dziecinstwie. Podsumowanie to nie wyszlo pozytywnie dla naszych rodzicow niestety…

neska1402 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez anka332:przed ostatnie spotkanie w osrodku za nami. W dzien dziecka musielismy podsumowac naszych rodzicow. Mielismy do wypelnienia ankiete o naszych rodziach i naszych z nimi relacjach w dziecinstwie. Podsumowanie to nie wyszlo pozytywnie dla naszych rodzicow niestety…

Aniu dopiero znalazłam ten watek :Wstyd::Wstyd::Wstyd::Wstyd:

Kochana ogromnie się ciesze, że to już niedługo :Wow!:
Dzieciaczek, który zamieszka u Was będzie chyba najszczęsliwszym maleństwem pod słońcem :Wow!:
Trzymam kciku, żebyście nie musieli długo czekać na TEN telefon :Kciuki::Kciuki:

I jakby co to również służę pomocą jesli będziesz miała pytania co do maluszka :):)

A wiesz, że często jest tak, że po adopcji dzieciaczka kobitki, które przez długie lata się starały o dziecko, zachodzą niespodziewanie w ciążę:Hyhy::Hyhy:
Człowiek i zdrowieje fizycznie i psychicznie po takich przejściach z tak fantastycznym finałem :D:D Więc powodzenia :Kciuki::Kciuki:

P.s mam nadziję, że nie będziesz miała mi za złe o to, że wspomniałam o ciązy :Stres::Niepewny:

amol Dodane ponad rok temu,

po testach

hej, 16 maja pisaliśmy testy psychologiczne, mi zajęło to 3h i jeszcze 2h rozmowy a mojemu mężowi w sumie 4h wszystko, no ale to nie istotne, jakby ktoś potrzebował podpowiedzi jakie mogą być pytania to mam kilka zdjęć na kom. Od miesiąca siedzę jak na szpilkach ponieważ jak do dzisiaj pani psycholog jeszcze nie sprawdziła tych testów czego nie rozumiem. Jak można miesiąc sprawdzać testy do cholery. Mało tego, dzwonię regularnie co tydzień żeby się dopytać jak wypadliśmy i kiedy się umawiamy na wizytę w domu (bo już tylko ta wizyta nam została) ale nic się nie mogę dowiedzieć. Za każdym razem słyszę to samo, że jeszcze nic nie wiadomo. Boję się że jak szanowna pani psycholog oleje sprawę to nie zdążymy z wizytacją przed zebraniem się komisji na wstępną kwalifikację (która ponoć zbiera się w czerwcu, ale też nikt nic nie wie kiedy dokładnie) to automatycznie nie możemy przystąpić do szkolenia we wrześniu i musimy czekać rok czasu na kolejną kwalifikację wstępną. O co chodzi? czy mam komuś posmarować żeby się nami zajął? bo już czytałam o tym oczywiście. Powiem wam że już tracę zmysły.
Zazdroszczę tym dziewczynom które już maja swoje pociechy. Jeszcze rok temu byłam twarda i bardzo pozytywnie nastawiona do życia. W tym momencie jest coraz gorzej i nie wiem co robić. Pozdrawiam was!

mamalaurki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amol:hej, 16 maja pisaliśmy testy psychologiczne, mi zajęło to 3h i jeszcze 2h rozmowy a mojemu mężowi w sumie 4h wszystko, no ale to nie istotne, jakby ktoś potrzebował podpowiedzi jakie mogą być pytania to mam kilka zdjęć na kom. Od miesiąca siedzę jak na szpilkach ponieważ jak do dzisiaj pani psycholog jeszcze nie sprawdziła tych testów czego nie rozumiem. Jak można miesiąc sprawdzać testy do cholery. Mało tego, dzwonię regularnie co tydzień żeby się dopytać jak wypadliśmy i kiedy się umawiamy na wizytę w domu (bo już tylko ta wizyta nam została) ale nic się nie mogę dowiedzieć. Za każdym razem słyszę to samo, że jeszcze nic nie wiadomo. Boję się że jak szanowna pani psycholog oleje sprawę to nie zdążymy z wizytacją przed zebraniem się komisji na wstępną kwalifikację (która ponoć zbiera się w czerwcu, ale też nikt nic nie wie kiedy dokładnie) to automatycznie nie możemy przystąpić do szkolenia we wrześniu i musimy czekać rok czasu na kolejną kwalifikację wstępną. O co chodzi? czy mam komuś posmarować żeby się nami zajął? bo już czytałam o tym oczywiście. Powiem wam że już tracę zmysły.
Zazdroszczę tym dziewczynom które już maja swoje pociechy. Jeszcze rok temu byłam twarda i bardzo pozytywnie nastawiona do życia. W tym momencie jest coraz gorzej i nie wiem co robić. Pozdrawiam was!

Dziwne to, co piszesz… z jednej strony jest tyle kampanii wspierającej adopcję, a z drugiej jak już się zdecydujesz, to utrudniają, ile mogą… oczywiście, że ważne jest, aby dziecko trafiło do dobrego miejsca, ale z drugiej strony jak ktoś jest dobry, to takie dziecko już rok dłużej mogłoby być kochane, a nie czekać niewiadomo na co… powinno być szybko załatwione…

amol Dodane ponad rok temu,

Pani psycholog oddzwoniła po moich chyba 3 tel. “nękających”. Jesteśmy umówieni na środę, chyba chce omówić testy? A ja już oczywiście mam stresa bo pewnie coś nie tak wypadliśmy skoro chce o tym rozmawiać.
A może ja już przesadzam i panikuję? czasami się tak zastanawiam czy może wyolbrzymiam to wszystko? Ale z drugiej strony to wszyscy którzy słyszeli lub mieli jakiś związek z adopcją z mojego otoczenia nikt nie słyszał o takich doświadczeniach jak ja opisuję i wydaje mi się że niektórzy mi nie wierzą. Czy ja wariuję??

swiderkowa Dodane ponad rok temu,

Witam drogie koleżanki. Nie czytalam od poczatku ale troche tak i moge powiedziec ze my z mezem jestesmy juz po testach, róznych spotkaniach z pedagogiem, psychologiem itp i wlasnie z koncem czerwca skaczylismy kurs przygotowawczy do adopcji. czekamy tylko na zebranie sie komisji i dostanie kwalifikacji ( to tez jest stresujace bo jeszcze na 100% nie wiemy czy bedziemy mogi miec nasze maleństwoodzenie naszych warunkow mieszkaniowych. Jestesmy caly czas dobrej mysli i czekamy, czekamy, czekamy. A za tych co dopiero zaczynaja caly ten mozolny proces trzymam kciuki i zycze duzo cierpliwości.

gagusia Dodane ponad rok temu,

kochana co tam u Ciebie?????????

swiderkowa Dodane ponad rok temu,

Myślę ze to pytanie to do ani ale ja teraz chciałabym wam powiedzieć ze w piątek mieliśmy odwiedziny Pań z ośrodka w naszym mieszkaniu. Oczywiście wzięłam wolny dzień w pracy, ogarnęłam mieszkanie, upiekłam ciasto i pojechałam po kobietki które miały nas odwiedzić. Spotkanie przebiegło bardzo milo przy kawie i ciastkach, pytania z ich strony oczywiście tez była- gdzie będzie miejsce dla dziecka?, czy zmieniło się może nasze zdanie co do wieku dziecka? itp. dużo pytań się powtarzało z tymi które były zadawane na samym początku ale ogólnie myślę ze źle nie wypadliśmy i ze komisja która ma się zebrać jeszcze w tym miesiącu da nam w końcu kwalifikacje na rodziców adopcyjnych i będziemy już tylko czekać na telefon. Pozdrawiam i wszystkim życzę sukcesów.

monika11 Dodane ponad rok temu,

Oczywiście, że wszystko się powiedzie…jeszcze prawdopodobnie szybciej niż Ci się wydaje ! 🙂
Ja natomiast muszę szybko wyleczyć ząb, czeka a zaczyna mnie coraz mocniej boleć… 🙂 Wspierajmy się nawzajem ;))

amol Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez swiderkowa:Myślę ze to pytanie to do ani ale ja teraz chciałabym wam powiedzieć ze w piątek mieliśmy odwiedziny Pań z ośrodka w naszym mieszkaniu. Oczywiście wzięłam wolny dzień w pracy, ogarnęłam mieszkanie, upiekłam ciasto i pojechałam po kobietki które miały nas odwiedzić. Spotkanie przebiegło bardzo milo przy kawie i ciastkach, pytania z ich strony oczywiście tez była- gdzie będzie miejsce dla dziecka?, czy zmieniło się może nasze zdanie co do wieku dziecka? itp. dużo pytań się powtarzało z tymi które były zadawane na samym początku ale ogólnie myślę ze źle nie wypadliśmy i ze komisja która ma się zebrać jeszcze w tym miesiącu da nam w końcu kwalifikacje na rodziców adopcyjnych i będziemy już tylko czekać na telefon. Pozdrawiam i wszystkim życzę sukcesów.

hej, my też czekamy na wizytację w domu, ale dopiero we wrześniu bo przez wakacje nasz ośrodek właściwie nie prowadzi działań czyli rozmów itp. Trochę chore, bo przecież powinni normalnie pracować a tak to wszyscy siedzą i czekają przez 2 m-ce. Dobrze słyszeć że jesteś zadowolona z tego spotkania. Ja również mam nadzieję, że nasze mieszkanie i okolica będzie się Paniom podobała. Duże macie mieszkanie? Czy Panie zwracały uwagę na coś w szczególności? nie wiem jakieś kwestie bezpieczeństwa w mieszkaniu, umeblowanie czy wyposażenie? Tak pytam bo nie mam pojęcia na co mogą zwracać uwagę. Choć wiem że wszystko zależy od ludzi czyli każdy ma inne oczekiwania. pozdrawiam

swiderkowa Dodane ponad rok temu,

Obecnie nasze mieszkanie ma tylko jeden pokój, tu mieszkamy i tu Panie chcialy przyjsc ale mamy także mieszkanie większe i mamy mozliwość przeprowadzki. Spisały sobie jakie jest mieszkanie czyli pokój, kuchnia, łazienka z ubikacją i balkon. pisały tez ze jest plac zabaw, park i dużo zieleni. Chiały znac jak najwięcej plusów czyli co bedziemy mogli zaproponować dziecku, (hmmm żle to jakoś brzmi) czyli że np: mamy wieksze mieszkanie tez własnościowe albo rodzinny domek w górach itp ale to tylko dla sądu aby przedstawić nas z jak najlepszej strony. U nas nie bylo problemu bo w tym jednym pokoju bedziemy my i dziecko ale wiem ze chciały u innych rodzin wiedzieć gdzie bedzie pokój dziecka (jak jest to zaplanowane). My dalej czekamy na kwalifikacje myśle że tak jak było mówione to do konca miesiąca sie dowiemy i bedziemy pewni że nasze dziecko napewno bedzie z nami. Pozdrawiam i życze powodzenia i mało stresu bo myślę że nie ma ku temu powodów.:)

aguq Dodane ponad rok temu,

Aniu gdzie jesteś? Co u Ciebie?

amol Dodane ponad rok temu,

wizyta w domu

hej wszystkim,
wczoraj mieliśmy od 2 m-cy wyczekiwaną wizytę w domu, generalnie im się podobało mieszkanie, panie chciały zobaczyć jeszcze Pity za ostatni rok a potem pojechały do sądu, pewnie żeby sprawdzić księgi wieczyste, czy mieszkanie jest faktycznie nasze, czy może nie ma na nie hipoteki itp.
Ale…mają do nas jedno ale. Nie są pewne czy do końca pogodziliśmy się z tym że nie będziemy mieć biologicznego dziecka. Czy nasza decyzja nie jest zbyt wczesna ponieważ nie podjęliśmy leczenia farmakologicznego, inseminacja, in vitro itp. Przepraszam, taką decyzję podjęliśmy, że nie będziemy się faszerować hormonami i koniec. Chyba każdy ma do tego prawo. Czy dziecko nie powinno mieć zdrowych rodziców? Moim zdaniem właśnie ci którzy ciągle robią jakieś badania, łykają leki i szukają… nie pogodzili się z niepłodnością. O co chodzi? Czego one chcą? Teraz czekamy na telefon czy mamy wstępną kwalifikację. 3 majcie kciuki.

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amol:hej wszystkim,
wczoraj mieliśmy od 2 m-cy wyczekiwaną wizytę w domu, generalnie im się podobało mieszkanie, panie chciały zobaczyć jeszcze Pity za ostatni rok a potem pojechały do sądu, pewnie żeby sprawdzić księgi wieczyste, czy mieszkanie jest faktycznie nasze, czy może nie ma na nie hipoteki itp.
Ale…mają do nas jedno ale. Nie są pewne czy do końca pogodziliśmy się z tym że nie będziemy mieć biologicznego dziecka. Czy nasza decyzja nie jest zbyt wczesna ponieważ nie podjęliśmy leczenia farmakologicznego, inseminacja, in vitro itp. Przepraszam, taką decyzję podjęliśmy, że nie będziemy się faszerować hormonami i koniec. Chyba każdy ma do tego prawo. Czy dziecko nie powinno mieć zdrowych rodziców? Moim zdaniem właśnie ci którzy ciągle robią jakieś badania, łykają leki i szukają… nie pogodzili się z niepłodnością. O co chodzi? Czego one chcą? Teraz czekamy na telefon czy mamy wstępną kwalifikację. 3 majcie kciuki.

ode mnie masz zapewnione 🙂 :Kciuki:

rajek Dodane ponad rok temu,

Głupota z tymi ich wątpliwościami. Moim zdaniem niektóre z tych osób nie mają w ogóle empatii i serca. Takie powody są troche naciągane według mnie. Trzymam kciuki:)

szpilka Dodane ponad rok temu,

Aniu Kochana!

Dawno nie miałam czasu na przeglądanie forum, dopiero teraz do Ciebie dotarłam.

Cieszę się, że jesteście już na końcu drogi i teraz tylko czekacie na telefon, nareszcie marzenia się spełnią! Oby jak najprędzej, czego Wam z całego serca życzę! 🙂

I trzymam kciuki :Kciuki:

agusia87 Dodane ponad rok temu,

Witam poczytałam i chciałam o sobie dodać my z mężem jesteśmy na etapie po telefonie że jest dla nas bobas a konkretnie dziewczynka i to 2 miesięczna w środę jedziemy na 3 spotkanie z nią i do ośrodka z papierami i zaświadczeniami odswierzonymi bo czekaliśmy 3 lata , ośrodek bendzie pisał z nami pismo o przysposobienie malutkiej i odrazu wysyłają do sondu papier z dokumentami już niemogę sie doczekać środy , potem tylko pozwolenie na wyloncznosc dziecka przed rozprawą o przysposobienie . Jak by ktoś chciał coś wiedzieć to piszcie chętnie odpowiem jak wszystko wyglonda do tego momętu co doszliśmy z mężem.

amol Dodane ponad rok temu,

Witajcie, otrzymaliśmy wstępną kwalifikację i w środę 17-10 było pierwsze szkolenie tzn sesja I. Było 7 par. Wiadomo pierwsze spotkanie więc każdy trochę się wstydził i mało mówił o sobie. Oczywiście 5 na 7 par chce dziewczynkę do 2 roku. “Trochę konkurencja”.
Został nam puszczony film o rodzinie zastępczej w Ameryce w latach 80′ więc trochę nie nasze realia. Rozmawialiśmy o tym jaki powinien być idealny rodzic. Spotkanie trwało 3h więc wyszliśmy bardzo zmęczeni tym bardziej, że ja pojechałam prosto po pracy. Dostaliśmy pracę domową. 34 pytania na które każdy z małżonków musi odpowiedzieć osobno i trzeba je oddać za tydzień. I taką pracę domową będziemy dostawać na każdym spotkaniu. Musimy znaleźć siłę żeby nie dać się zmęczeniu. Także jest do przodu:)

amol Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agusia87:Witam poczytałam i chciałam o sobie dodać my z mężem jesteśmy na etapie po telefonie że jest dla nas bobas a konkretnie dziewczynka i to 2 miesięczna w środę jedziemy na 3 spotkanie z nią i do ośrodka z papierami i zaświadczeniami odswierzonymi bo czekaliśmy 3 lata , ośrodek bendzie pisał z nami pismo o przysposobienie malutkiej i odrazu wysyłają do sondu papier z dokumentami już niemogę sie doczekać środy , potem tylko pozwolenie na wyloncznosc dziecka przed rozprawą o przysposobienie . Jak by ktoś chciał coś wiedzieć to piszcie chętnie odpowiem jak wszystko wyglonda do tego momętu co doszliśmy z mężem.

Czy możesz powiedzieć ile macie lat z mężem ponieważ zastanawiam się czy ośrodki biorą pod uwagę to ile para ma lat. Im starsi tym krócej czekają. A jak ja mam 31 a mąż 33 to przed nami prędzej ośrodek szuka dziecka parze starszej. Jak myślisz? Pozdrawiam

amol Dodane ponad rok temu,

a i koniecznie napisz jakie jest to wasze dzieciątko i jak to spotkanie wyglądało.

agusia87 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amol:Czy możesz powiedzieć ile macie lat z mężem ponieważ zastanawiam się czy ośrodki biorą pod uwagę to ile para ma lat. Im starsi tym krócej czekają. A jak ja mam 31 a mąż 33 to przed nami prędzej ośrodek szuka dziecka parze starszej. Jak myślisz? Pozdrawiam

Więc my już mam ja 25 mąż 27 jesteśmy najmłodsza parą fakt że zaczęliśmy starania 3 lata temu , napewno młodsze małżeństwa mają większe szansę na niemowlaka a starsze pary pomimo pruzb w podaniu o dziecko do roku namawiają na starsze z raci tego żeby rodzice byli rodzicami a nie dziadkami no i jest taka magiczną suma że między matka rodząca a adoptujaca niemoże być za duza różnica wieku max chyba 18 lat różnicy ale na ogul dobierają tak by było jak naj mniej tej różnicy z pośród par kture mają. Nam Sie udało teraz było duzo dzieci i mają parę par w toku tak jak my.u nas przewazylo to że matka dziecka ma 27 lat a ja 25. No i druga bardzo ważna dla nich sprawa powód starania się u nas akurat przewazylo to że niemam jajników i musiałam nawet w momenci propozycji dziecka zaświadczyć zaświadczeniem od ginekologa . Ale my już mamy wystawiony termin pierwszej rozprawy o styczność na 2 listopada już wysztko w pokoiku stoi czekamy niecierpliwie na rozprawę bo potem możemy ja zabrać i czekać na rozprawę o adopcję . A dziś już jadę 5 raz od siebie z warszawy do płocka by spotkać sie z kruszynka ,a wybraliśmy właśnie ośrodek w płocku bo jest tolerancyjny , w warszawie to trzeba mieć 5 lat stażu malrzenskiego a ny mamy 3 lata ale znamy sie chyba z 8 lat i to było dla nich ważne . Tagrze warto czekać ten czas szybko leci, teraz sie tylko ciągnie a szansę ma karzdy kto przejdzie szkolenie i otrzyma kwalifikację Tagrze trzymam kciuki za was , jeśli mogę jeszcze jakoś komuś pomuc to piszcie. Pozdrawiam. Agnieszka.[INDENT][/INDENT]

agusia87 Dodane ponad rok temu,

Dziewczynka urodzona 27 lipca 2012 , spotkanie pierwsze z u dziecka w rodzinie zastempczej w obecności kobiety z ośrodka troszkę drentwe ale dlam radę mała jest przesliczna , potem są jeszcze 2 musowe spotkania na kture chce się jechać z wiedzą że to już prawie twoje dziecko ale już bez obecności kobiety z ośrodka , a na spotkaniu poprostu zajmijesz sie boablem najlepiej jak umiesz , chodź i tak jest drentwo bo najlepiej to wychodzi jak by sie było w swoim domu , ale jest super.

krystyna1617 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agusia87:Dziewczynka urodzona 27 lipca 2012 , spotkanie pierwsze z u dziecka w rodzinie zastempczej w obecności kobiety z ośrodka troszkę drentwe ale dlam radę mała jest przesliczna , potem są jeszcze 2 musowe spotkania na kture chce się jechać z wiedzą że to już prawie twoje dziecko ale już bez obecności kobiety z ośrodka , a na spotkaniu poprostu zajmijesz sie boablem najlepiej jak umiesz , chodź i tak jest drentwo bo najlepiej to wychodzi jak by sie było w swoim domu , ale jest super.

Gratuluje wytrwałości i życze najlepszego!

agusia87 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krystyna1617:Gratuluje wytrwałości i życze najlepszego!

I doczekalismy sie prawie ,2 listopada na 9.00 pierwsza rosprawa o styczność u po rozprawie zabieramy tego samego dnia malutka już liczę dni . Ale stres będzie 2 listopada musimy o 5.20, wstać a o 6.50 max wyjechać. Bo 1,5h drogi mamy do przebycia ale co tam . Pozdrawiam .

mufa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agusia87:I doczekalismy sie prawie ,2 listopada na 9.00 pierwsza rosprawa o styczność u po rozprawie zabieramy tego samego dnia malutka już liczę dni . Ale stres będzie 2 listopada musimy o 5.20, wstać a o 6.50 max wyjechać. Bo 1,5h drogi mamy do przebycia ale co tam . Pozdrawiam .

U nas 2 listopad to szczęśliwa data i widzę, że u was też będzie. Gratulujemy i czekamy na zdjęcia szczęśliwej rodzinki już w domu.

agusia87 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mufa:U nas 2 listopad to szczęśliwa data i widzę, że u was też będzie. Gratulujemy i czekamy na zdjęcia szczęśliwej rodzinki już w domu.

A dla was dlaczego też 2 listopada. Kurcze u nas to tylko Narazie sprawa o styczność i zgodę na zabranie małej odrazu do domu, man nadzieję że niebendzie strasznie ta sprawa wyglondac my z mężem nigdy niebylismy w sądzie niewiemy czego mamy się spodziewać i boimy sie żeby niepalnac jakiejś gafy. No i chciała bym żeby odrazu wyznaczyli tego dnia termin o sprawę o przysposobienie , Eh stresik jest i to spory .

mufa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agusia87:A dla was dlaczego też 2 listopada. Kurcze u nas to tylko Narazie sprawa o styczność i zgodę na zabranie małej odrazu do domu, man nadzieję że niebendzie strasznie ta sprawa wyglondac my z mężem nigdy niebylismy w sądzie niewiemy czego mamy się spodziewać i boimy sie żeby niepalnac jakiejś gafy. No i chciała bym żeby odrazu wyznaczyli tego dnia termin o sprawę o przysposobienie , Eh stresik jest i to spory .

Nasza córeczka się wtedy urodziła 😀
Wam życzymy powodzenia i szybkiego załatwienia spraw sądowych.

agusia87 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mufa:Nasza córeczka się wtedy urodziła 😀
Wam życzymy powodzenia i szybkiego załatwienia spraw sądowych.

To super.

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agusia87:I doczekalismy sie prawie ,2 listopada na 9.00 pierwsza rosprawa o styczność u po rozprawie zabieramy tego samego dnia malutka już liczę dni . Ale stres będzie 2 listopada musimy o 5.20, wstać a o 6.50 max wyjechać. Bo 1,5h drogi mamy do przebycia ale co tam . Pozdrawiam .

To jeszcze tylko 2 dni :Wow!:

Wyjedźcie wcześniej bo na drogach różnie to bywa a do sądu lepiej wcześniej przyjśc i poczekać niż się spóźnić 🙂

Zamieszczone przez agusia87:A dla was dlaczego też 2 listopada. Kurcze u nas to tylko Narazie sprawa o styczność i zgodę na zabranie małej odrazu do domu, man nadzieję że niebendzie strasznie ta sprawa wyglondac my z mężem nigdy niebylismy w sądzie niewiemy czego mamy się spodziewać i boimy sie żeby niepalnac jakiejś gafy. No i chciała bym żeby odrazu wyznaczyli tego dnia termin o sprawę o przysposobienie , Eh stresik jest i to spory .

Spokojnie będzie dobrze i myślę że od razu sędzia wyznaczy termin następnej sprawy :Kciuki:

agusia87 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mimi.:To jeszcze tylko 2 dni :Wow!:

Wyjedźcie wcześniej bo na drogach różnie to bywa a do sądu lepiej wcześniej przyjśc i poczekać niż się spóźnić 🙂

Spokojnie będzie dobrze i myślę że od razu sędzia wyznaczy termin następnej sprawy :Kciuki:

Chyba wyjedziemy 6;40 by spokojnie dojechać i poczekać nawy 30 min w sądzie ,Eh boję się a jednocześnie niemogę sie doczekać to jeszcze tylko 1 dzień . Mam nadzieję że wszystko pujdzie po mojej myśli. Jutro będę szykować galowe ubrania i jeszcze na groby trzeba iść , dzień na warjata.

alekwawq Dodane ponad rok temu,

Masz moje wsparcie 🙂 Cieszę się, że są jeszcze ludzie, którzy uważają, że adopcja to nic złego 🙂 Pozdrawiam cieplutko!

Znasz odpowiedź na pytanie: I ja będę mamusią…….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Jak dobrać rozmiar butów dla dziecka.
Proszę Moda, żeby temat tu chwilę pobył, później o przeniesienie do odpowiedniego działu. Problem jak w temacie. W jednym sklepie pani mi powiedziała, że na 12 cm długą stopę rozmiar 20,
Czytaj dalej
Polecam
Jaki kombinezon?
Dla 2/3 latki i starszaka Oprócz słynnych tchibo za niebotyczną sumę - możecie polecić coś godnego uwagi?
Czytaj dalej