I ja będę mamusią…….

Juz dawno stwierdzilismy z mężem że pierwsze dziecko bedzie biologiczne drugie adopcyjne niestety los spłatał nam figla i pierwsze będzie adopcyjne a drugie……. zobaczymy co czas przyniesie

Dzisiaj dzwonilam pierwszy raz do osrodka adopcyjnego z pytaniem czy nasz dwu letni staz malzenski nie przeszkadza w staraniu sie o adopcje uslyszalam tylko ze z tym nie ma najmniejszego problemu
mamy zebrac dokumenty i umowic sie na spotkanie
Mam nadzieje ze bedziecie mi pomagac w moich watpliwosciach i trzymac kciuki

Strona 5 odpowiedzi na pytanie: I ja będę mamusią…….

  1. Dziekuje za kciuki jestescie kochane :Buziaki:

    Dzisiaj mialał ponad 2 godzinna wizytacje w domku. Wszystko wyszlo super. Pedagog ktora u nas byla, zaakceptowala nas jako rodzicow adopcyjnych. Wyjasnila nam wiele rzeczy zwiazanych z wychowaniem dziecka adopcyjnego, problemami zwiazanymi z zainteresowaniem otoczenia itp. Jutro bede dzwonila i umawiala sie z psychologiem.
    Idziemy starym tokiem (sprzed wprowadzenia nowej ustawy) dlatego nie placimy za proces adopcyjny i nie mamy grupowych szkolen, tylko kilka spotkan z pedagogami i psychologami. W bardzo ooptymistycznej wersji na poczatku roku nastepnego bedziemy juz rodzicami, a w wersji bardziej pesymistycznej ale realnej na swieta bozego narodzenia 2o13 bedziemy juz rodzinka 3 osobowa.
    Kicuki trzymajcie nadal beda potrzebne

    • Świetne wieści

      A tak z ciekawości spytam, w jaki sposób Wasz wiek wpływa na to, że macie szanse na niemowlę? (podczytane na Zawziętych) 😉

      I oczywiście trzymam dalej za wersję optymistyczną i szczęśliwą

      • Zamieszczone przez esmena
        Świetne wieści

        A tak z ciekawości spytam, w jaki sposób Wasz wiek wpływa na to, że macie szanse na niemowlę? (podczytane na Zawziętych) 😉

        I oczywiście trzymam dalej za wersję optymistyczną i szczęśliwą

        Pani pedagog powiedziala ze w moim wieku czyli 27 lat lepiej bybylo gdybysmy otrzymali takie malutkie dziecko, poprostu jakbysmy dostali takie 1.5 roczne to “urodzilabym” go w wieku 25 lat, a to troszke malo. I tak moj wiek jest ewenementem, bo najczesciej duzo starsze osoby staraja sie o adopcje

        • Aha, no to chyba dobrze 🙂

          • Anka super wieści, ja trzymam za wersję optymistyczną

              • jestescie kochane 🙂

                22 marca idziemy na testy psychologiczne, a potem zostana jeszcze 3 spotkanka najprawdopodobniej i kwalifikacja, a potem tylko czekanie na TEN telefon 🙂

                • To za kolejne kroki i TEN telefon 🙂

                  • Zamieszczone przez anka332
                    jestescie kochane 🙂

                    22 marca idziemy na testy psychologiczne, a potem zostana jeszcze 3 spotkanka najprawdopodobniej i kwalifikacja, a potem tylko czekanie na TEN telefon 🙂

                    Trzymam z całych sił!!! Znam rodzinę, która doczekala się TEGO telefonu i od 2 lat są szczęśliwa 3 osobową rodzinką czego i Wam życzę 🙂

                    • Zamieszczone przez anka332
                      Pani pedagog powiedziala ze w moim wieku czyli 27 lat lepiej bybylo gdybysmy otrzymali takie malutkie dziecko, poprostu jakbysmy dostali takie 1.5 roczne to “urodzilabym” go w wieku 25 lat, a to troszke malo. I tak moj wiek jest ewenementem, bo najczesciej duzo starsze osoby staraja sie o adopcje

                      To Wasze dzieciątko już się urodziło i tylko czeka teraz na Was

                      • macie moje ogromniaste 🙂
                        cieszę się z postępów

                        mój dalszy znajomy adoptował ostatnio dzieciątko, ale niestety nie wiem jak długo czekali, bo nie mam z nim tak dobrego kontaktu.

                        wierzę,że Wam się uda i optymistyczny wariant się spełni

                        • dziekuja za kciuki jestescie kochane

                          w czwartek bylismy na testach psychologicznych wyniki 19 kwietnia, jak wyjda ok to mamy akceptacje, jak srednio to bedziemy miec cwiczenia, a jak zle to terapia nas czeka przed akceptacja 🙂

                          potem jeszcze 2-3 spotkanka i kwalifikacja a potem czekanie czekanie czekanie

                          • Zamieszczone przez anka332
                            dziekuja za kciuki jestescie kochane

                            w czwartek bylismy na testach psychologicznych wyniki 19 kwietnia, jak wyjda ok to mamy akceptacje, jak srednio to bedziemy miec cwiczenia, a jak zle to terapia nas czeka przed akceptacja 🙂

                            potem jeszcze 2-3 spotkanka i kwalifikacja a potem czekanie czekanie czekanie

                            Oby były jak najlepsze,b o to zawsze krócej będziecie czekać już nie mogę się doczekać na wyniki.

                            • Niech wszystko pójdzie szybciutko

                              • Witam.
                                To dziwne że nie macie szkolenia grupowego. Myśmy w tamtym roku kończyli kurs. I owszem był pedagog i psycholog i wizyta w domu.
                                Na pocieszenie dla nas czekających rodzin z tego co sie orientuje jest zdecydowanie mniej szkoleń i co za tym idzie “rozładują” sie kolejki. Żle dla dzieci…
                                My już czekamy na telefon. Podobno w tym roku mają dać znać bo coś sie ruszyło. Czekamy na niemowlaka 🙂
                                Co do adopcji i rodzin zastępczych to rzeczywiści prościej jest zostać rodziną adopcyjną niż zastępczą. Po szkoleniu dowiedziałam zie z jakimi problemami borykają się rodzice zastępczy i to na pewno nie jest sielanka.
                                Myśmy chcieli zostac pogotowiem opiekuńczym dla małych dzieci 0-3 ale naszą kandydature odrzucili i nie chcą zmienić zdania.
                                Nie chce narzekać na panie z opieki ale czasami jest ciężko…

                                • Zamieszczone przez Magdalena1979
                                  Witam.
                                  To dziwne że nie macie szkolenia grupowego. Myśmy w tamtym roku kończyli kurs. I owszem był pedagog i psycholog i wizyta w domu.
                                  Na pocieszenie dla nas czekających rodzin z tego co sie orientuje jest zdecydowanie mniej szkoleń i co za tym idzie “rozładują” sie kolejki. Żle dla dzieci…
                                  My już czekamy na telefon. Podobno w tym roku mają dać znać bo coś sie ruszyło. Czekamy na niemowlaka 🙂
                                  Co do adopcji i rodzin zastępczych to rzeczywiści prościej jest zostać rodziną adopcyjną niż zastępczą. Po szkoleniu dowiedziałam zie z jakimi problemami borykają się rodzice zastępczy i to na pewno nie jest sielanka.
                                  Myśmy chcieli zostac pogotowiem opiekuńczym dla małych dzieci 0-3 ale naszą kandydature odrzucili i nie chcą zmienić zdania.
                                  Nie chce narzekać na panie z opieki ale czasami jest ciężko…

                                  bo przed wejsciem ustawy osrodki mialy dowolnosc, wiekszosc prowadzilo szkolenia ale nasz nie. Po wejsciu ustawy wszystkie musza prowadzic szkolenia dla osob ktore zlozyly dokumenty przed 2012 rokiem. Psycholog mowil ze 40 kilka godzin tych szkolen ma byc.
                                  Co do roznicy w zostaniu adopcyjna i zastepcza to na zastepcza trudniej sie dostac, poniewaz osoby za kazde dziecko dostaja pieniadze i czesto to wykorzystuja, biora dziecko dla zarobku dlatego bardziej je sprawdzaja.
                                  Trzymam kciuki zeby jak najszyciej zadzownil do ciebie ten telefon

                                  • Osobiście bardzo mile wspominam szkolenia i jak sie skończyły czegoś mi brakowało.
                                    Ja zadzwoniłam do mops-u żeby zostać rodziną zawodową. Nie ukrywałam że chce pieniądze za prace szczególnie ze teraz jej nie mam.
                                    Wcześniej jak staraliśmy sie o RZ to chcieliśmy mieć dzieci i kropka. No ale niestety. Czekamy.
                                    Anka332 skąd jesteś jeśli mogę zapytać?

                                    • Zamieszczone przez Magdalena1979
                                      Osobiście bardzo mile wspominam szkolenia i jak sie skończyły czegoś mi brakowało.
                                      Ja zadzwoniłam do mops-u żeby zostać rodziną zawodową. Nie ukrywałam że chce pieniądze za prace szczególnie ze teraz jej nie mam.
                                      Wcześniej jak staraliśmy sie o RZ to chcieliśmy mieć dzieci i kropka. No ale niestety. Czekamy.
                                      Anka332 skąd jesteś jeśli mogę zapytać?

                                      i doczekacie sie zobaczycie

                                      ja jestem z swinoujscia, ale osrodek adopcyjny jest w szczecinie

                                      • wymagania finansowe

                                        witam,
                                        swoją historię już opisałam w innym temacie, ale krótko: 1 spotkanie w lipcu, wrzesień złożenie dokumentów i wczoraj 1 spotkanie wywiadowcze, centralna Polska. Za dwa tygodnie mamy następne na którym będziemy odpytywani osobno w celu potwierdzenia zgodności zeznań. Przepraszam, że tak nazywam te spotkania ale po wczorajszym mam lekką deprechę. Pani z ośrodka chyba nie podobało się ile zarabiamy, że ja pracuję do 17. i ze będę chciała dać dziecko do przedszkola i najlepiej jakbym była nauczycielką bo przecież mało pracują i mają tyle wolnego. Albo żeby pracowała w korporacji i zarabiała 5000, a może mnie sprawdzała z tym gadaniem, ale ja się wkurzyłam. Dla jasności powiem że w sumie z mężem zarabiamy 3200 – 3500 bo mąż różnie w zależności od premii. Spokojnie się utrzymujemy a jeszcze jesteśmy w stanie oszczędzać, nie mamy żadnego kredytu, mamy auto i własne mieszkanie. Co wy o tym sądzicie? Przecież nikt mi nie powie że w bogatszej rodzinie dziecko będzie szczęśliwsze.

                                        • amol ja po pierwszej wizycie tez bylam przerazona, Pani byla srednio mila, ale kolejne to sama przyjemnosc wiec zycze wam powodzenia i trzymam kciuki za bezstresowe przejscie kolejnych etapow

                                          My wlasnie przeszlismy dzisiaj do kolejnego etapu “wtajemniczenia”, przeszlismy spiewajaco testy psychologiczne, tak bardzo ze psycholog nie mial o czym z nami rozmawiac i zamiast 1,5 godziny bylismy u niego pol :), czyli nie mial zadnych pytan czy watpliwosci i dostalismy kolejny plusik, jutro umawiam sie na przed ostatnie spotkanie

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: I ja będę mamusią…….

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo