I ja będę mamusią…….

Juz dawno stwierdzilismy z mężem że pierwsze dziecko bedzie biologiczne drugie adopcyjne niestety los spłatał nam figla i pierwsze będzie adopcyjne a drugie……. zobaczymy co czas przyniesie

Dzisiaj dzwonilam pierwszy raz do osrodka adopcyjnego z pytaniem czy nasz dwu letni staz malzenski nie przeszkadza w staraniu sie o adopcje uslyszalam tylko ze z tym nie ma najmniejszego problemu
mamy zebrac dokumenty i umowic sie na spotkanie
Mam nadzieje ze bedziecie mi pomagac w moich watpliwosciach i trzymac kciuki

Strona 8 odpowiedzi na pytanie: I ja będę mamusią…….

  1. Aniu gdzie jesteś? Co u Ciebie?

    • wizyta w domu

      hej wszystkim,
      wczoraj mieliśmy od 2 m-cy wyczekiwaną wizytę w domu, generalnie im się podobało mieszkanie, panie chciały zobaczyć jeszcze Pity za ostatni rok a potem pojechały do sądu, pewnie żeby sprawdzić księgi wieczyste, czy mieszkanie jest faktycznie nasze, czy może nie ma na nie hipoteki itp.
      Ale…mają do nas jedno ale. Nie są pewne czy do końca pogodziliśmy się z tym że nie będziemy mieć biologicznego dziecka. Czy nasza decyzja nie jest zbyt wczesna ponieważ nie podjęliśmy leczenia farmakologicznego, inseminacja, in vitro itp. Przepraszam, taką decyzję podjęliśmy, że nie będziemy się faszerować hormonami i koniec. Chyba każdy ma do tego prawo. Czy dziecko nie powinno mieć zdrowych rodziców? Moim zdaniem właśnie ci którzy ciągle robią jakieś badania, łykają leki i szukają… nie pogodzili się z niepłodnością. O co chodzi? Czego one chcą? Teraz czekamy na telefon czy mamy wstępną kwalifikację. 3 majcie kciuki.

      • Zamieszczone przez amol
        hej wszystkim,
        wczoraj mieliśmy od 2 m-cy wyczekiwaną wizytę w domu, generalnie im się podobało mieszkanie, panie chciały zobaczyć jeszcze Pity za ostatni rok a potem pojechały do sądu, pewnie żeby sprawdzić księgi wieczyste, czy mieszkanie jest faktycznie nasze, czy może nie ma na nie hipoteki itp.
        Ale…mają do nas jedno ale. Nie są pewne czy do końca pogodziliśmy się z tym że nie będziemy mieć biologicznego dziecka. Czy nasza decyzja nie jest zbyt wczesna ponieważ nie podjęliśmy leczenia farmakologicznego, inseminacja, in vitro itp. Przepraszam, taką decyzję podjęliśmy, że nie będziemy się faszerować hormonami i koniec. Chyba każdy ma do tego prawo. Czy dziecko nie powinno mieć zdrowych rodziców? Moim zdaniem właśnie ci którzy ciągle robią jakieś badania, łykają leki i szukają… nie pogodzili się z niepłodnością. O co chodzi? Czego one chcą? Teraz czekamy na telefon czy mamy wstępną kwalifikację. 3 majcie kciuki.

        ode mnie masz zapewnione 🙂

        • Głupota z tymi ich wątpliwościami. Moim zdaniem niektóre z tych osób nie mają w ogóle empatii i serca. Takie powody są troche naciągane według mnie. Trzymam kciuki:)

          • Aniu Kochana!

            Dawno nie miałam czasu na przeglądanie forum, dopiero teraz do Ciebie dotarłam.

            Cieszę się, że jesteście już na końcu drogi i teraz tylko czekacie na telefon, nareszcie marzenia się spełnią! Oby jak najprędzej, czego Wam z całego serca życzę! 🙂

            I trzymam kciuki

            • Witam poczytałam i chciałam o sobie dodać my z mężem jesteśmy na etapie po telefonie że jest dla nas bobas a konkretnie dziewczynka i to 2 miesięczna w środę jedziemy na 3 spotkanie z nią i do ośrodka z papierami i zaświadczeniami odswierzonymi bo czekaliśmy 3 lata, ośrodek bendzie pisał z nami pismo o przysposobienie malutkiej i odrazu wysyłają do sondu papier z dokumentami już niemogę sie doczekać środy, potem tylko pozwolenie na wyloncznosc dziecka przed rozprawą o przysposobienie. Jak by ktoś chciał coś wiedzieć to piszcie chętnie odpowiem jak wszystko wyglonda do tego momętu co doszliśmy z mężem.

              • Witajcie, otrzymaliśmy wstępną kwalifikację i w środę 17-10 było pierwsze szkolenie tzn sesja I. Było 7 par. Wiadomo pierwsze spotkanie więc każdy trochę się wstydził i mało mówił o sobie. Oczywiście 5 na 7 par chce dziewczynkę do 2 roku. “Trochę konkurencja”.
                Został nam puszczony film o rodzinie zastępczej w Ameryce w latach 80′ więc trochę nie nasze realia. Rozmawialiśmy o tym jaki powinien być idealny rodzic. Spotkanie trwało 3h więc wyszliśmy bardzo zmęczeni tym bardziej, że ja pojechałam prosto po pracy. Dostaliśmy pracę domową. 34 pytania na które każdy z małżonków musi odpowiedzieć osobno i trzeba je oddać za tydzień. I taką pracę domową będziemy dostawać na każdym spotkaniu. Musimy znaleźć siłę żeby nie dać się zmęczeniu. Także jest do przodu:)

                • Zamieszczone przez agusia87
                  Witam poczytałam i chciałam o sobie dodać my z mężem jesteśmy na etapie po telefonie że jest dla nas bobas a konkretnie dziewczynka i to 2 miesięczna w środę jedziemy na 3 spotkanie z nią i do ośrodka z papierami i zaświadczeniami odswierzonymi bo czekaliśmy 3 lata, ośrodek bendzie pisał z nami pismo o przysposobienie malutkiej i odrazu wysyłają do sondu papier z dokumentami już niemogę sie doczekać środy, potem tylko pozwolenie na wyloncznosc dziecka przed rozprawą o przysposobienie. Jak by ktoś chciał coś wiedzieć to piszcie chętnie odpowiem jak wszystko wyglonda do tego momętu co doszliśmy z mężem.

                  Czy możesz powiedzieć ile macie lat z mężem ponieważ zastanawiam się czy ośrodki biorą pod uwagę to ile para ma lat. Im starsi tym krócej czekają. A jak ja mam 31 a mąż 33 to przed nami prędzej ośrodek szuka dziecka parze starszej. Jak myślisz? Pozdrawiam

                  • a i koniecznie napisz jakie jest to wasze dzieciątko i jak to spotkanie wyglądało.

                    • Zamieszczone przez amol
                      Czy możesz powiedzieć ile macie lat z mężem ponieważ zastanawiam się czy ośrodki biorą pod uwagę to ile para ma lat. Im starsi tym krócej czekają. A jak ja mam 31 a mąż 33 to przed nami prędzej ośrodek szuka dziecka parze starszej. Jak myślisz? Pozdrawiam

                      Więc my już mam ja 25 mąż 27 jesteśmy najmłodsza parą fakt że zaczęliśmy starania 3 lata temu, napewno młodsze małżeństwa mają większe szansę na niemowlaka a starsze pary pomimo pruzb w podaniu o dziecko do roku namawiają na starsze z raci tego żeby rodzice byli rodzicami a nie dziadkami no i jest taka magiczną suma że między matka rodząca a adoptujaca niemoże być za duza różnica wieku max chyba 18 lat różnicy ale na ogul dobierają tak by było jak naj mniej tej różnicy z pośród par kture mają. Nam Sie udało teraz było duzo dzieci i mają parę par w toku tak jak my.u nas przewazylo to że matka dziecka ma 27 lat a ja 25. No i druga bardzo ważna dla nich sprawa powód starania się u nas akurat przewazylo to że niemam jajników i musiałam nawet w momenci propozycji dziecka zaświadczyć zaświadczeniem od ginekologa. Ale my już mamy wystawiony termin pierwszej rozprawy o styczność na 2 listopada już wysztko w pokoiku stoi czekamy niecierpliwie na rozprawę bo potem możemy ja zabrać i czekać na rozprawę o adopcję. A dziś już jadę 5 raz od siebie z warszawy do płocka by spotkać sie z kruszynka,a wybraliśmy właśnie ośrodek w płocku bo jest tolerancyjny, w warszawie to trzeba mieć 5 lat stażu malrzenskiego a ny mamy 3 lata ale znamy sie chyba z 8 lat i to było dla nich ważne. Tagrze warto czekać ten czas szybko leci, teraz sie tylko ciągnie a szansę ma karzdy kto przejdzie szkolenie i otrzyma kwalifikację Tagrze trzymam kciuki za was, jeśli mogę jeszcze jakoś komuś pomuc to piszcie. Pozdrawiam. Agnieszka.[INDENT][/INDENT]

                      • Dziewczynka urodzona 27 lipca 2012, spotkanie pierwsze z u dziecka w rodzinie zastempczej w obecności kobiety z ośrodka troszkę drentwe ale dlam radę mała jest przesliczna, potem są jeszcze 2 musowe spotkania na kture chce się jechać z wiedzą że to już prawie twoje dziecko ale już bez obecności kobiety z ośrodka, a na spotkaniu poprostu zajmijesz sie boablem najlepiej jak umiesz, chodź i tak jest drentwo bo najlepiej to wychodzi jak by sie było w swoim domu, ale jest super.

                        • Zamieszczone przez agusia87
                          Dziewczynka urodzona 27 lipca 2012, spotkanie pierwsze z u dziecka w rodzinie zastempczej w obecności kobiety z ośrodka troszkę drentwe ale dlam radę mała jest przesliczna, potem są jeszcze 2 musowe spotkania na kture chce się jechać z wiedzą że to już prawie twoje dziecko ale już bez obecności kobiety z ośrodka, a na spotkaniu poprostu zajmijesz sie boablem najlepiej jak umiesz, chodź i tak jest drentwo bo najlepiej to wychodzi jak by sie było w swoim domu, ale jest super.

                          Gratuluje wytrwałości i życze najlepszego!

                          • Zamieszczone przez krystyna1617
                            Gratuluje wytrwałości i życze najlepszego!

                            I doczekalismy sie prawie,2 listopada na 9.00 pierwsza rosprawa o styczność u po rozprawie zabieramy tego samego dnia malutka już liczę dni. Ale stres będzie 2 listopada musimy o 5.20, wstać a o 6.50 max wyjechać. Bo 1,5h drogi mamy do przebycia ale co tam. Pozdrawiam.

                            • Zamieszczone przez agusia87
                              I doczekalismy sie prawie,2 listopada na 9.00 pierwsza rosprawa o styczność u po rozprawie zabieramy tego samego dnia malutka już liczę dni. Ale stres będzie 2 listopada musimy o 5.20, wstać a o 6.50 max wyjechać. Bo 1,5h drogi mamy do przebycia ale co tam. Pozdrawiam.

                              U nas 2 listopad to szczęśliwa data i widzę, że u was też będzie. Gratulujemy i czekamy na zdjęcia szczęśliwej rodzinki już w domu.

                              • Zamieszczone przez mufa
                                U nas 2 listopad to szczęśliwa data i widzę, że u was też będzie. Gratulujemy i czekamy na zdjęcia szczęśliwej rodzinki już w domu.

                                A dla was dlaczego też 2 listopada. Kurcze u nas to tylko Narazie sprawa o styczność i zgodę na zabranie małej odrazu do domu, man nadzieję że niebendzie strasznie ta sprawa wyglondac my z mężem nigdy niebylismy w sądzie niewiemy czego mamy się spodziewać i boimy sie żeby niepalnac jakiejś gafy. No i chciała bym żeby odrazu wyznaczyli tego dnia termin o sprawę o przysposobienie, Eh stresik jest i to spory.

                                • Zamieszczone przez agusia87
                                  A dla was dlaczego też 2 listopada. Kurcze u nas to tylko Narazie sprawa o styczność i zgodę na zabranie małej odrazu do domu, man nadzieję że niebendzie strasznie ta sprawa wyglondac my z mężem nigdy niebylismy w sądzie niewiemy czego mamy się spodziewać i boimy sie żeby niepalnac jakiejś gafy. No i chciała bym żeby odrazu wyznaczyli tego dnia termin o sprawę o przysposobienie, Eh stresik jest i to spory.

                                  Nasza córeczka się wtedy urodziła 😀
                                  Wam życzymy powodzenia i szybkiego załatwienia spraw sądowych.

                                  • Zamieszczone przez mufa
                                    Nasza córeczka się wtedy urodziła 😀
                                    Wam życzymy powodzenia i szybkiego załatwienia spraw sądowych.

                                    To super.

                                    • Zamieszczone przez agusia87
                                      I doczekalismy sie prawie,2 listopada na 9.00 pierwsza rosprawa o styczność u po rozprawie zabieramy tego samego dnia malutka już liczę dni. Ale stres będzie 2 listopada musimy o 5.20, wstać a o 6.50 max wyjechać. Bo 1,5h drogi mamy do przebycia ale co tam. Pozdrawiam.

                                      To jeszcze tylko 2 dni

                                      Wyjedźcie wcześniej bo na drogach różnie to bywa a do sądu lepiej wcześniej przyjśc i poczekać niż się spóźnić 🙂

                                      Zamieszczone przez agusia87
                                      A dla was dlaczego też 2 listopada. Kurcze u nas to tylko Narazie sprawa o styczność i zgodę na zabranie małej odrazu do domu, man nadzieję że niebendzie strasznie ta sprawa wyglondac my z mężem nigdy niebylismy w sądzie niewiemy czego mamy się spodziewać i boimy sie żeby niepalnac jakiejś gafy. No i chciała bym żeby odrazu wyznaczyli tego dnia termin o sprawę o przysposobienie, Eh stresik jest i to spory.

                                      Spokojnie będzie dobrze i myślę że od razu sędzia wyznaczy termin następnej sprawy

                                      • Zamieszczone przez Mimi.
                                        To jeszcze tylko 2 dni

                                        Wyjedźcie wcześniej bo na drogach różnie to bywa a do sądu lepiej wcześniej przyjśc i poczekać niż się spóźnić 🙂

                                        Spokojnie będzie dobrze i myślę że od razu sędzia wyznaczy termin następnej sprawy

                                        Chyba wyjedziemy 6;40 by spokojnie dojechać i poczekać nawy 30 min w sądzie,Eh boję się a jednocześnie niemogę sie doczekać to jeszcze tylko 1 dzień. Mam nadzieję że wszystko pujdzie po mojej myśli. Jutro będę szykować galowe ubrania i jeszcze na groby trzeba iść, dzień na warjata.

                                        • Masz moje wsparcie 🙂 Cieszę się, że są jeszcze ludzie, którzy uważają, że adopcja to nic złego 🙂 Pozdrawiam cieplutko!

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: I ja będę mamusią…….

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo