I jak tu sie nie denerwowac :-((

Hey….

Wlasnie wrocilam od Pani adwokat… I wiecie co w pierwszej kolejnosci mi poradzila jak przedstawilam swoja zalosna historie?? Zebym juz jest za pozno na cokolwiek… nie wiem co to mialo znaczyc… wole nie wiedziec i nie pozostaje mi nic innego poza tym zebym oddala dzieciatko moje, mojego skarbka jak sie urodzi do adopcji !!! :-((( bo duzo rodzinek oczekuje na takie malenstwa i napewno dobrze je wychowaja….. Bardzo mnie to zabolalo…Potem nalegala, ze jak nie oddam to mam sie zwiazac z ojcem bo z czasem sie zmieni, jaki by nie byl i bedzie cudownie !!ze on tez ma prawa, bo jest ojcem…ze zabierze dziecko na caly mc jak bedzie chcial :-(( A jak sie zwiaze z kims innym to i tak nie bede szczesliwa bo on nie bedzie ojcem biologicznym i nigdy nie pokocha mojego dziecka jak swojego a dziecko jego i bedzie tylko nieszczesliwe…. Czy tak naprawde jest???? Podlamalam sie po tym… Na koniec dodalam, ze mam sie nad soba nie rozczulac a juz napewno nie obarczac rodzicow problemami bo to nie ich sprawa… No i absolutnie nie dawac sprawy do sadu bo to nic dobrego, gdyz moge na tym zle wyjsc a alimenty??? Dogadac sie z tatusiem, zeby czasami cos kapna…. Staram sie nie denerwowac, dlatego postanowilam do Was napisac….Uspokoic sie… Mam nadzieje, ze nie przynudzilam za bardzo…. chcialam sie tylko wygadac bo bardzo mi smutno…Pozdrawiam wszystkie szczesliwe mamusie i zadnej nie zycze aby uslyszec takie slowa bedac w ciazy…..

Sylwia i Wikunia (12.07)

15 odpowiedzi na pytanie: I jak tu sie nie denerwowac :-((

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Idź do innego adwokata, bo ta to jakaś hiena jest!!!!
Szkoda gadać. Tak się zdenerowałam, że szok.
Nigdy nie daj się namówić osobom trzecim na adopcję swojego dziecka, które kochasz już teraz, a co dopiero jak się urodzi. Jak to się mówi: bedzie dziecko, będzie rada i Bóg też dopomoże.
Trzymaj się kochana i nie słuchaj złych ludzi.

JoannaR i maleństwo (21.09.2003)

planetka Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to GŁUPIA BABA! Jak mogła Ci powiedzieć coś takiego! Nie przejmuj się nią, w życiu układa się różnie, ale to nie znaczy, że nie możesz być szczęśliwa z dzieckiem u boku. A to, że ktoś “nowy” w Twoim życiu nie zaakceptuje dziecka, to kompletna bzdura! Mój najlepszy kumpel z czasów “młodości” ożenił się z dziewczyną, która miała już trzyletnią córeczkę. Teraz są szczęśliwą rodziną i spodziewają się dziecka, a on za swoimi dwoma paniami świata nie widzi.

Alimenty Ci się należą i bezsensowne gadanie nic tu nie zmieni. Może pani adwokat ma jakieś kompleksy lub urazy, ale na pewno nie jest odpowiednią osobą do osądzania ludzi, a z tego co napisałaś próbowała bawić się w psychologa…

Nie denerwuj się (wiem, wiem, łatwo powiedzieć), bo to szkodzi dzidzi i bądź dobrej myśli!

Planetka i Brykacz (22.10.2003)

skarbek24 Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

ta kobieta jest chyba chora na glowe, przepraszam ale strasznie zbulwersowalo mnie to co napisalas, ciekawe czy ona potrafilaby oddac swoje dziecko? jak mozna proponowac cos takiego? a skad ta pani adwokat wie czy oby napewno ojciec dziecka sie zmieni i czemu powiedziala ze z kim innym napewno nie bedziesz szczesliwa skoro ojciec dziecka rowniez tego szczescia nie potrafi ci dac. Nie przejmuj sie tym co ta kobieta mowi najwazniejsze jest to ze dzidzi jest kochane przez swoja mamusie i zdrowo rosnie sobie w brzuszku. Az przez mysl nie chce mi przejsc jak mozna byc kims takim i proponowac cos takiego tym bardziej ze maluszek ma kogos kto na niego czeka az 9 miesiecy. Wierze co teraz przechodzisz ale dla dobra dzidzi lepiej nie brac tych slow do siebie i jak najpredzej zapomniec o nich i o tej kobiecie.

28.09.2003

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

o matko, a co to za durny babsztyl !!!!!!!?????????!!!!!!! Sylwuniu, idz do innego adwokata!!! Moze facet okaze sie rozsądniejszy? I staraj sie nie zamartwiac – na pewno wszystko sie ułoży.
pozdrawiam 🙂

Usianka i Bąbelek (9.XI.2003)

kasiaiola Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Daj sobie spokój z tą babą. Pewnie nalezy do kółka różańcowego czy coś wtym stylu.
Jak można w ten sposób traktowac kobietę, przyszła matkę? wyszło na to że to ty jesteś ta zła i niedobra, że nie chcesz dac dziecku ojca itd.
A tak przecież nie jset! Dlatego nie przejmuj się nią. Możesz być szczęśliwa sama z dzieckiem, abo z innym “tatusiem”.
W każdym razie nie ma co sobie szarpać nerw.
Zapomnij i ciesz się swoim maleństwem
Pozdrawiam

Kasia mama Oli

Kasia mama Oli

ada77 Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

O rany! Masz rację: jak tu się nie denerwować!!! Mam ochotę tę babę normalnie sprać po tym głupim tyłku. Co za brednie…jak to oddać? zwariowała? to przecież Twoje ukochane dziecko, a nie za małe ubrania, które można oddać Potrzebującym… Nie wiem co o tym koszmarze myśleć… Może ona “załatwia” bogatym małżeństwom dzieci??? W każdym razie jedno jest pewne-zapomnij o tej wizycie czym prędzej, bo stres nie służy Tobie i dzidzi. A mężczyznę swojego zycia oczywiście spotkasz, pokocha Ciebie i dzidzię, będziecie szczęśliwi, bo niby dlaczego nie? Wiele rodzin własnie tak wygląda. A to, że ojciec byle jaki jest lepszy od żadnego-to wierutna brednia… Liczy się zdrowie psychiczne dziecka i dlatego – albo ustabilizowany i zdrowy emocjonalnie albo żaden. A w ogóle na pewno sama wiesz, że to co kobieta naopowiadała to wszystko bzdury a ja z tych nerwów udowadniam oczywistości typu “wielbłąd to nie krowa”.
Powodzenia moja droga, najwazniejsze na świecie jest to, aby dzidzia była zdrowa i miała przy sobie kochającą mamusię. Reszta ułozy się sama…
ada77 i miki
PS Przepraszam za ten wybuch, ale dawno mnie tak nikt nie zbulwersował ( no nie, może się zdarzyło, ale to inna historia…)

angel22 Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Dzieki dziewczyny…. Prawde mowiac, dzieki Wam sie nie zdenerwowalam tak jakbym mogla i dzieki rodzicom oczywiscie, ktorzy byli zbulwersowani… A tak na marginesie to ta pani (dlatego do niej poszlam bo stara, “dobra” znajoma) ma 55 lat i 2 lata temu wyszla za maz…wczesniej byla stara pannica i oczywiscie…DZIECI NIE MA… Moze to ona chciala je adoptowac… Ehh szkoda slow… No nic jeszcze raz dzieki za slowa otychy…. Jak to mowi moja mama jeszcze duzo bedzie takich sytuacji i musze byc silna a o mojego szkrabka mam walczyc jak lwica jak do tej pory :-)))
Ps. wlasnie sie dowiedzialam, ze ta pani wyszla za faceta (rozbila mu rodzine z dziecmi)!! i co to o niej swiadczy???

Sylwia i niunia (12.07)

agahh Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Chyba trafilas na jakas dewote!!!Za to co ona powiedziala to powinno sie jej wniesc sprawe za znieslawienie.Jak mozna plesc takie glupoty. Nie jestem prawnikiem ale moge ci powiedziec tylko jak wyglada taka sprawa w Niemczech.Gdy kobieta nie jest zwiazan z biologicznym ojcem to popierwsze jest taka instytucja do spraw dzieci i mlodziezy,ktora zajmuje sie pomoca w takich przypadkach.I tak jesli taki tatus nie chce podac swojego ojcostwa to zaklada mu sie sprawe o wykonanie testu na ojcostwo,po ktorym jesli test jest pozytywny wymusza sie placenie alimentow.Jesli jest bez pracy lub na pomocy spolecznej placi panstwo. To jest rowniez w Polsce.
Jezeli tatus chce sie widywac z dzieckiem ustalane sa terminy sadownie.
Jesli potrafisz udowodnic, znecanie,przemoc itp. Moze dojsc do widzen z dzieckiem ale pod nadzorem (to tez jest w Polsce wydaje mi sie)
W drastycznych przypadkach tatuska sie uziemia i odbiera prawa ale alimenty musi placic.
Przypuszczam, ze jesli trafisz na modrego adwokata powinien ci pomoc i zadzialac odpowiednie do twojej sytuacji. Sproboj isc do innenj kacnelarii.Pozdrawiam

kasiek28 Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Zmień adwokata bo ta kobieta to…….. szkoda słów i nie denerwuj się napewno Ci się w życiu ułoży.
Pozdrawiam
Kaśka i Cyganiątko 22-25.11

eris Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Jak przeczytałam Twojego posta to aż się we mnie zagotowało i miałam ochotę zbluzgać tą “panią adwokat”, ale odpowiedzi dziewczyn wykrzyczały wszystko co można o niej powiedzieć
Nie poddawaj się, ważne że rodzice są przy Tobie…

Marta i fasolek (26.X.2003)

werbena Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Aż sie zdenerwowałam, jak to przeczytłam.
Co za durna baba!!
Oczywiście idź do kinnego adwokata, a o alimenty trzeba walczyć, bo to dla Twojego dziecka.
I nikt nie odbierze niemowlaczka matce na miesiąc, żaden sąd sie na to nie zgodzi.
Może ta baba ma jakieś odchyły.

Werbena z maleństwem szykującym sie do wyjścia w okolicach 12-go maja 2003

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Jak slysze takie powiesci to az mi skura cierpnie.Zmien pania adwokat,koniecznie porozmawiaj z inna bo ta kobieta jest pelna uprzedzen, jak mozna cos takiego mowic kobietce w ciazy?!!Nie liczylabym na to ze w przyszlosci cos Ci skapnie od ojca dziecka,bzdura, musisz miec legalnie przyznane alimenty no i ten tekst zeby sie zwiazac z nim mimo wszystko,nie rob tego bledu!!A juz kompletnie rozlozyla mnie bzdura, ze bedziesz nieszczesliwa bo przybrany ojciec nie pokocha go jak swojego,nieszczesliwa to Ty bedziesz jak wciaz bedziesz koty darla z prawdziwym ojcem a wdomu bedzie taka atmosfera ze dziecko to juz na pewno nie bedzie szczesliwe.Jezeli uda Ci sie stworzyc w przyszlosci udany zwiazek to Twoje dziecko bedzie rownie szczesliwe z przybranym ojcem to oczywiste.A teksty typu, ze powinnas oddac dziecko do adopcji to niech sobie ta pani za przeproszeniem…wsadzi. Naprawde jestem w szoku jak ludzie sa jeszcze w Polsce wciaz pelni uprzedzen i jakiegos strasznego zalu do swiata bo ta pani adwokat na pewno nie byla szczesliwa osoba.Porozmawiaj z innym adwokatem,koniecznie. Trzymaj sie

Monia i chlopaczek (30.08.03)

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Wredna, złośliwa babsztyl. Jak można takie rzeczy opowiadać kobiecie w ciąży? Stek bzdur!!! Jestem wściekła. Zmień lepiej panią adwokat. Czy ona jest matką? Zdaje sobie sprawę ile przykrości ci narobiła? Co za kretynka…
3maj się i myśl pozytywnie i koniecznie zmień prawnika.

,
Aga i Niunia – 15.08.’03.

renta111 Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Sylwia, nie przejmuj się tym durnym babsztylem, jak powiedziała twoja mama. Walcz o alimenty. Moja znajoma włuczyła się po sądach przez 3 lata, bo miała dzidzię z holendrem, ale dopięła swego. A w życiu na pewno ci się ułoży! Sąsiadka wyszła za mąż mając chłopczyka 2 lata z chłopakiem który się do niego nie przyznaje i jest bardzo szczęśliwa, a mój rodzony brat ożenił się z kobietą która ma dwójkę z poprzedniego małżeństwa. Takich przykładów można by mnożyć. Więc głowa do góry! Dbaj o siebie i o dzidzię, a tatusia do sądu! I
Renata i..22.10

asiorek Dodane ponad rok temu,

Re: I jak tu sie nie denerwowac :-((

ZATKAŁO MNIE!!! Wydaje mi sie tez to co napisalas nie potrzebuje komenatarza.. Chryste Panie.. nie wiedzialam ze takie kobiety jak ta pani adwokacina chodza sobie spokojnie po ziemi… I ona ma cie repzerentowac?? Boze co za baba??
Trzymaj sie!!!

Asia i Kropeczka

Znasz odpowiedź na pytanie: I jak tu sie nie denerwowac :-((

Dodaj komentarz

Dla starających się
nareszcie okres!
no nareszcie. duphaston zrobil swoje i dostalam dzis okres. zaczynam nowy cykl i jestem pelna optymizmu. olewam atlante. nie mam bladego pojecia, jaki bedzie ten cykl, tzn. ile bedzie trwal,
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Rozwarcie na palec
Kochane mamuśki!!! Byłam wczoraj na ktg, ponieważ właśnie wczoraj był mój pierwszy termin porodu. Na ktg wyszedł jeden skurcz, którego ja wogóle nie czułam. Pózniej trafiłam do lekarza i stwierdził że
Czytaj dalej