Forum: Szkolniaki

I stalo sie…. Szkola rozdzielila mi blizniaki :(

Wlasnie wczoraj dostalam listy ze szkoly. Moje pierwszoklasistki ida do oddzielnych klas.Wiem, ze tutaj jest to na porzadku dziennym i liczylam sie z tym,ale jakos widzac te listy tak brutalnie to do mnie dotarlo. Smutno mi dzis:(

31 odpowiedzi na pytanie: I stalo sie…. Szkola rozdzielila mi blizniaki :(

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez irena:Wlasnie wczoraj dostalam listy ze szkoly. Moje pierwszoklasistki ida do oddzielnych klas.Wiem, ze tutaj jest to na porzadku dziennym i liczylam sie z tym,ale jakos widzac te listy tak brutalnie to do mnie dotarlo. Smutno mi dzis:(

Jeśli chciałabyś, aby były razem, to nie ma takiej możliwości?

irena Dodane ponad rok temu,

W przyszlym tygodniu mam dzien otwarty w szkole to popytam. Sprobuje troche powalczyc.

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez irena:W przyszlym tygodniu mam dzien otwarty w szkole to popytam. Sprobuje troche powalczyc.

A czemu oni tak robią, jak zasadniają? Prócz pielęgnowania indywidualności u
bliźniaka?
Pamiętam taki post, już dawno temu, że jakiś rodzić sam celowo prosił o rozdzielenie bliźniaków w szkole…. Ale za nic go nie znajdę

irena Dodane ponad rok temu,

Glownie ta indywidualnoscia sie zaslaniaja i tym ze dzieci powinny sie uczyc same radzic sobie z problemami.Dla mnie to one same w sobie sa indywidualnosciami,maja rozne charaktery, sa jak “ogien i woda” mimo, ze fizycznie sa bardzo do siebie podobne. Nawet ich tak samo nie ubieram. Teraz same juz sie ubieraja,bardzo zadko jednakowo.
przekopywalam internet zeby znalezc jakies prawo mowiace o rozdzielaniu wieloraczkow i nic takiego ne znalazlam.Doczytalam, ze sa to wewnetrze regulacje szkoly.A jesli nie ma takiego prawa to powinna byc decyzja rodzicow czy rozdzielic czy nie.A tu szkola podejmuje decyzje za rodzicow.Jak narazie to ze strachem patrze na nadchodzacy rok szkolny, zwlaszcza ze do pierwszej klasy pojda jako niespelna szesciolatki.Kurcze nawet im tego jeszcze nie powiedzialam.

nel-m Dodane ponad rok temu,

Ja ucząc dzieci 1-3 miałam wśród uczniów kilka par bliźniąt, każde bliźniaki były razem w tej samej klasie, a sprawę indywidualności rozwiązano w dosyć prosty sposób – dzieci siedziały w innych ławkach, daleko od siebie. Przeważnie po dwóch stronach klasy. Działało, widać to było również na przerwach. razem jedynie wracały do domu. Popytaj, może uda się coś zrobić, zaproponuj takie rozwiązanie. Powodzenia!

irena Dodane ponad rok temu,

Bede pytac w przyszlym tygodniu.I tu pojawia sie pierwszy zonk.Dostalm papier ze szczegolowym planem wizyty. Spotkanie z dyrektorem,ogladanie szkoly i spotkanie z nauczycielem klasy(pietnastominutowe).Z ogladaniem szkoly i dyrektorem sobie poradze, ale badz tu czlowieku na spotkaniu z 2 nauczycielami na raz. M nie wezme bo bedzie w pracy.

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

zrobiłabym wszystko żeby jednak bliźniaki były razem….choćby z powodów logistycznych….łatwiej zaprowadzic dwójke na jedną godzinę,odebrać,wyprawić razem na wycieczkę,do kina,odrobić lekcje z dwójką razem…..
tak to wszystko osobno….:(:(

irena Dodane ponad rok temu,

Wlasnie o to mi chodzi,beda klopoty logistyczne. To, ze one sobie poradza osobno to wiem,tyko z dopilnowaniem wszystkiego beda klopoty.Gdybym nie pracowala to nie byloby klopotu,ale ja pracuje od 8 do 6 i mam dla calej trojki tylko 3 godziny wieczorem.Agdzie zajecia pozalekcyjne?????

yoko Dodane ponad rok temu,

irena, ja bym sie nie zgodziła ze względów organizacyjnych.
co będzie jak będą miały zajęcia w różnych godzinach?
pisz odwołanie, że absolutnie się nie zgadzasz, właśnie z powodów logistycznych.

irena Dodane ponad rok temu,

Tutaj szkola sie zaczyna i konczy o tej samej porze dla wszystkich klas. 8.55 poczatek zajec a 3.30 dzieci siedza w autobusach i jada do domu.Ale powiedzmy dzis wycieczke ma ta klasa (dziecia odebrac wczesniej albo pozniej ) a jutro ta klasa.Dziecko chore dzwon i szukaj kolezanki od ktorej mozna skopiowac zadanie,albo nadrabiaj zadanie domowe po chorobie hurtowo (juz tak mialam wiem co to znaczy). Tak sie sklada, ze na naszej i sasiedniej ulicy nie ma wiecej pierwszakow jest jeszcze syn kolezanki,ale i on bedzie chodzil do jeszcze innej klasy (jest 6 klas pierwszakow).Wyslanie dziecka na rowerku po zadanie tez odpada bo trzeba przejezdzac przez ruchliwe ulice.AHhhhhhhh itd itp

bratek Dodane ponad rok temu,

zszokowało mnie to ale juz doczytałam, ze to nie w pl
rzeczywiscie może powołaj się na logistyke, tak jak dziewczyny radzą
przytocz wszystkie argumenty
chociazby pierwszy dotyczacy spotkania z wychowawcami na dniach otwartych

irena Dodane ponad rok temu,

Sprobuje cos podzialac.Zobaczymy czy uda sie cos zalatwic. Trzymajcie kciuki:)

bratek Dodane ponad rok temu,

moje masz

Dodane ponad rok temu,

jak widać co kraj to obyczaj 🙁
smutne, że się w systemie pomija człowieka

mam nadzieję, że uda Wam się połączyć córki w jednej klasie

kasiuniabu Dodane ponad rok temu,

czy szkoła jest dla uczniów? czy uczniowie dla szkoły?
jeśli tylko chcesz by bliźniaki były razem to DZIAŁAJ!!!
ja zrobiłam kiedyś aferę na pół szkoły bo nie chcieli mi dać syna razem z kolegą do jednej klasy! przyszedł z płaczem bo ich rozdzielili…
pani dyrektor stawiała opory ale stwierdziłam że jak nie to nie – zabieramy obydwu do sąsiedniej miejscowości!!! PODZIAŁAŁO!
w końcu dziś to szkoły walczą o uczniów a nie odwrotnie!

pozdrawiam
BELFER 🙂

magdasz Dodane ponad rok temu,

Kolezanka z pracy ma wlasnie rozdzielone dzieci. Tutaj to jest nagminne. Zaslaniaja sie rowniez tym ze nauczycielom tez jest wtedy latwiej, bo podchadza do dziecka inywidualnie. Zajecia pozalekcyjne dzieci zawsze mialy/maja takie same. Na poczatku wychowawcy nawet nie wiedzieli ze maja w klasie jednego z blizniakow.
Jesli chodzi o dni otwarte to nie umawiasz sie na konkretna godzine z nauczycielem? Przeciez dni otwarte sa dla wszystkich klas i rodzice dzieci w roznym wieku tez musza jakos ten czas zorganizowac.
Z wycieczek tez chyba zawsze wracaja tak zeby dzieci zdazyly na school bus? I chyba rodzice nie odbieraja ze szkoly po wycieczce.
Trzymam kciuki zeby ci sie udalo :), chociaz pewnie bedzie ciezko bo beda sie zaslaniac ze juz maja wszystko zaplanowane, ilosc dzieci w klasach taka sama, pewnie jeszcze powiedza ze patrza na to ilu chlopcow ile dziewczynek w klasie, itp.

betrisa Dodane ponad rok temu,

co za bzdura. pracuję w szkoloe u nas nikt by nie rozdzielił bliźniąt! Poza tym to rodzic decyduje gdzie zapisuje dzieci! ja bym poszła do dyrekcji.Zrobiłabym im taki raban,że nie wiem. Doczytałam,że to nie Polska ale co z tego. Powinni respektować wolę rodzica i tyle.

irena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdasz:Kolezanka z pracy ma wlasnie rozdzielone dzieci. Tutaj to jest nagminne. Zaslaniaja sie rowniez tym ze nauczycielom tez jest wtedy latwiej, bo podchadza do dziecka inywidualnie. Zajecia pozalekcyjne dzieci zawsze mialy/maja takie same. Na poczatku wychowawcy nawet nie wiedzieli ze maja w klasie jednego z blizniakow.
Jesli chodzi o dni otwarte to nie umawiasz sie na konkretna godzine z nauczycielem? Przeciez dni otwarte sa dla wszystkich klas i rodzice dzieci w roznym wieku tez musza jakos ten czas zorganizowac.
Z wycieczek tez chyba zawsze wracaja tak zeby dzieci zdazyly na school bus? I chyba rodzice nie odbieraja ze szkoly po wycieczce.
Trzymam kciuki zeby ci sie udalo :), chociaz pewnie bedzie ciezko bo beda sie zaslaniac ze juz maja wszystko zaplanowane, ilosc dzieci w klasach taka sama, pewnie jeszcze powiedza ze patrza na to ilu chlopcow ile dziewczynek w klasie, itp.

I mialas racje nic nie zalatwilam. Tak lepiej dla nauczycieli i koniec, oczywiscie wszystko poustawiane i nie da sie na ten moment nic zmienic.Uslyszalam jedynie ze moga mi pomoc (acz niechetnie) w przyszlym roku,bo NIE MA takiego prawa,ktore by nakazywalo rozdzielac blizniaki. Tak szkole zaczynaja i koncza w tym samym czasie. Ale wycieczki szkolne moga byc oddzielne (klas jest 6 a autobus jeden) mam nadzieje, ze beda odbywac sie w czasie szkoly.Ale nie o to mi chodzi.Ja jestem pracujaca mama i moje dzieci po szkole jada do daycare. Wracamy wszyscy do domu po 6 pm.Zostaje nam 3 godziny dziennie na obiad,dopilnowanie 3 zadan domowych i kapiel. Boje sie, ze nie dam rady z dopilnowaniem wszystkiego, co komu na kiedy potrzebne.Raz notke w folderze przyniesie,a raz zgubi.Wiem jak bylo w kindergarden,nie raz sie zdarzalo, ze ktoras zgubila korespondencje,ale przynajmniej wtedy wiedzialam, ze to co znalazlam w folderze u drugiej odnosi sie tez do pierwszej. No a teraz… zobaczymy.Jesli chodzi o dni otwarte,tak umawiasz sie na godzine, ale trudno bedzie umowic dwa spotkania w roznych klasach jedno po drugim,a przeciez w domu jest jeszcze 3cio klasista. Maz mi nie pomoze,bo wraca pozniej niz ja,a w domu ktos musi z dziecmi zostac.

nelly Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez irena:I mialas racje nic nie zalatwilam. Tak lepiej dla nauczycieli i koniec, oczywiscie wszystko poustawiane i nie da sie na ten moment nic zmienic.Uslyszalam jedynie ze moga mi pomoc (acz niechetnie) w przyszlym roku,bo NIE MA takiego prawa,ktore by nakazywalo rozdzielac blizniaki. Tak szkole zaczynaja i koncza w tym samym czasie. Ale wycieczki szkolne moga byc oddzielne (klas jest 6 a autobus jeden) mam nadzieje, ze beda odbywac sie w czasie szkoly.Ale nie o to mi chodzi.Ja jestem pracujaca mama i moje dzieci po szkole jada do daycare. Wracamy wszyscy do domu po 6 pm.Zostaje nam 3 godziny dziennie na obiad,dopilnowanie 3 zadan domowych i kapiel. Boje sie, ze nie dam rady z dopilnowaniem wszystkiego, co komu na kiedy potrzebne.Raz notke w folderze przyniesie,a raz zgubi.Wiem jak bylo w kindergarden,nie raz sie zdarzalo, ze ktoras zgubila korespondencje,ale przynajmniej wtedy wiedzialam, ze to co znalazlam w folderze u drugiej odnosi sie tez do pierwszej. No a teraz… zobaczymy.Jesli chodzi o dni otwarte,tak umawiasz sie na godzine, ale trudno bedzie umowic dwa spotkania w roznych klasach jedno po drugim,a przeciez w domu jest jeszcze 3cio klasista. Maz mi nie pomoze,bo wraca pozniej niz ja,a w domu ktos musi z dziecmi zostac.

Irenko, wyciaczki nei sa non stop prawda:)
A jak zgubi kartke no coz, poniesie konsekwencje, moj H. jest jeden i tez musi ponosic konsekwencje swoje sklerozy.
Pomysl, ze to naprawde tez dla ich dobra, nikt nie bedzie w nich widzial blizniakow, beda odrebnymi osobami, nie beda mogly spisywac zadan, kazda z nich bedzie miala wlasne sprawy, znajomych, problemy, steskni sie za siostra, bedzie mniej klotni w domu.
Wyobraz sobie, ze masz dzieci rok po roku, a nie blizniaki, kazde w innej klasie.
Bedzie dobrze kochana, dasz rade i Ty i dziewczynki, dla nich napewno bedzie to szkola zycia, bo beda musialy same dbac o siebie a nie liczyc na wsparcie siostry.

irena Dodane ponad rok temu,

Nelka masz racje. Moze troche histeryzuje i wydaje mi sie, ze dzieje im sie krzywda,bo to takie moje male kruszynki jeszcze niespelna 6cio letnie,a juz w pierwszej klasie. Chyba jakos mi zal, ze moje dzieci wyrosly juz z maluchow na szkolniaki.Jak narazie wiadomosc o rozdzieleniu przyjely spokojnie. Nie wiem jak jest dzisiaj w szkole. Natalia przezyla lekka histerie dzis rano. Mam nadzieje, ze teraz jest lepiej, a na dodatek trafila jej sie mniej sympatyczna pani. Caly dzien dzisiaj o nich mysle

Znasz odpowiedź na pytanie: I stalo sie…. Szkola rozdzielila mi blizniaki :(

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Bad Boys Cela 425
Kurcze- warto obejrzeć! Jak więźniowie funkcjonują, jak starają sie być wciąż ludźmi.... [url]https://www.youtube.com/watch?v=mSiavvey0Uo&feature=related[/url]
Czytaj dalej