Forum: Karmienie

ile można jeść?!?

Codziennie ten sam scenariusz – mała je, w końcu puszcza sutek i zasypia przy piersi, podnosimy ją do odbicia – 5 minut i jest już rozbudzona, wierzga i szuka piersi. Urządza mi 2 godzinne maratony. Też tak macie? A może ktoś sobie ma jakiś sposób na wiecznie głodne dziecko?

Kinga i Łucyjka (03.02.2004)

14 odpowiedzi na pytanie: ile można jeść?!?

Dodane ponad rok temu,

Re: ile można jeść?!?

Tez mam tak czasami. Jak juz sie rozbudzi to i 2,5 godziny moze niespac, po ktorych znow karmienie i znow nie chce spac i tak mozna w kolo…

Pocieszam sie ze kiedys musi byc lepiej :o))
Pozdrawiam

Bondi i Kuba – 3 luty 2004

laura1 Dodane ponad rok temu,

Re: ile można jeść?!?

Za jakies 3 tyg bedzie duzo lepiej.

Laura i Mateuszek 30.10.03

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: ile można jeść?!?

u nas to samo!

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

halusia Dodane ponad rok temu,

Re: ile można jeść?!?

U nas też tak bylo 🙂 Cierpliwości – to nie trwa wiecznie.

halusia i Pawełek 10 maja 2003r.

kulki Dodane ponad rok temu,

dzięki za pocieszenie

A mówią, że noworodki to 20h śpią. Ha ha ha.
Dzisiaj w nocy było to samo. Od 22 do 1 w nocy.
Czekam z utęsknieniem jak miną te 3 tygodnie 🙂

Kinga i Łucyjka (03.02.2004)

reno Dodane ponad rok temu,

Re: ile można jeść?!?

Kulki – wczoraj karmiłam cały dzień… Dzisiaj położyłam Nadię na brzuchu taty i tak śpi, mam chwilę spokoju.

Reno & Nadia
(07.02.2004)

bourbonetka Dodane ponad rok temu,

Re: ile można jeść?!?

Ja też to przechodziłam. Marta uważała, że mamy cycki to smoczek i ciumkała na okrągło. Lekarka mnie poinformowała, że trochę przechodzi jak zacznie się wychodzić z nią na spacerki ale i nastraszyła, że ciumkanie może trwać do 3 m-ca życia. Na szczęście Marcie przeszło właśnie po 3 tyg. Teraz czasem wraca do tego jak chce się przytulić do mamy.

Bourbonetka i Martusia (Ur. 15.01.2004)

asiaczek Dodane ponad rok temu,

Re: ile można jeść?!?

skąd ja to znam 🙁
Wczorajsza noc była rajem – spał od 24 do 6 rano, ale dziś w nocy spałam raptem między 4 a 5 rano i od 7 do 10. Reszta przy cycu i … na rękach bo Fliperek ma kolki. Potrafi jeść nawet 1,5 godziny potem godzinka przerwy i raz jeszcze do cyca. Albo jedna piers 15 minut, przyśnie, podnosze do odbicia i sie rozbudza wiec daję następną pierś i znów 15 minut i śpi. Podnoszę, odbija się, kładę, chwila ciszy i syrena na całego. A potem jeszcze mu sie uleje i znów głodny. Rany ale ma apetyt!!!!

Chyba oddam mężowi cycuchy w prezencie!

Filipek 06-02-2004

sosenka Dodane ponad rok temu,

Re: ile można jeść?!?

Kacper też ssał godzinę, ale jak zasnął przy jedzeniu nie podnosilam go na pionowo – po prostu układałam tak, aby główka była nieco wyżej i zwrócona na boczek. Spał sobie smacznie i nic złego się nie działo! Może niepotrzebnie rozbudzasz dzidzię…

Bądź wytrwała!

Ulka i Kacperek (15 lipca 2003r.)

ciku Dodane ponad rok temu,

Re: ile można jeść?!?

Moj Kacperek non stop spi. Musze budzic go na karmienia bo jeszcze traci wage i pocycka 10-20 minut i zasypia. Probujemy go rozbudzac, czasami sie udaje , ale w wiekszosci przypadkow nie. W nocy po karmieniu o 24 tej budze go kolo 3 ej, a potem kolo 7 mej rano. Bez naszej interwencji potrafilby spac 5-6 godzin , a kto wie czy nie dluzej – nie zamierazm tego nawet probowac, poki co. Ja bardziej martwie sie , ze bedzie niedozywiony i marze o tym zeby chetnie cyckal. Moj synek jak jest przystawiony do piersi to ciagnie tak leciutko i co chwile przysypia.

Ciku i Kacperek

reno Dodane ponad rok temu,

Re: ile można jeść?!?

Ciku, Asiaczek – miło Was znowu widzieć! Ale macie pięknych synków… Dobrze jest przeczytać, że nie jesteśmy z Nadią wybrykiem natury, w podręcznikach jest wszystko tak pięknie opisane a życie jest życiem.

Reno & Nadia (07.02.2004)

kulki Dodane ponad rok temu,

życie życiem

Dokładnie tak. W książkach piszą – 10 min. przy jednej piersi, jak puści, to odbić i dać drugą. Moja je 30 minut z jednej i jeszcze czasem ma ochotę na drugą.

A dzisiaj w nocy zupełnie nie mogłyśmy się dogadać. O 3 zaczęłam karmić, po pół godzinie wypuściła sutek i zasnęła, podniosłam do odbicia, potrzymałam, odkładam do łóżka – wierzganie, sapanie, ryk. No dobra, może pielucha – zmieniam pieluchę, odkładam do łóżka, wierzganie, sapanie, ryk. Ale nie szuka piersi, nie ssie palcy, więc nie przystawiam. Ostatnio ulało jej się nosem, więc, myślę, nie będę jej pchała na siłę. No to trochę bujania, noszę na rękach, przysypia, biorę ją do siebie do łóżka – wierzganie, ryk. No to może jednak pierś. Pociumkała kilka razy, wypuściła. No to może znowu pieluszka. Przewijam – nie to nie to. Wreszcie mąż wziął na ręce, dorwała mu się do rękawa i ssie. “Kochanie, ona jest chyba głodna”. No dobra, próbuję znowu przystawić – jak się dorwała, ssie jak smok.

Czuję się idiotycznie, jak wyrodna matka głodząca swoje dziecko, specjalnie, żeby tata sobie nie pospał. Uch. Po 5 wreszcie zasnęła.

A też czujecie taki przypływ adrenaliny? W dzień w ogóle mi się nie chce spać. Powinnam odsypiać nocki, a tu nic, czuję się świetnie. Może to jakiś poporodowy zastrzyk adrenaliny?

Kinga i Łucyjka (03.02.2004)

reno Dodane ponad rok temu,

Re: życie życiem

Hehehe, Twój opis ostatniej nocy idealnie pasuje do mojego – tylko, że my skończyliśmy o 3 rano… Chyba nasze córy się umówiły na dyżury :))) Ja bym się nawet zdrzemnęła w dzień ale szkoda mi czasu, chce mi się tyle rzeczy robić.

Na razie jedyną regułą w naszym pożcyiu z Nadią jest to, że nie ma żadnych reguł. Szczególnie w nocy. W dzień jakoś mi łatwiej, w nocy za to po kilku godzinach uspokajania jej łapię takiego doła, nic tylko wyć.

Reno & Nadia (07.02.2004)

asiaczek Dodane ponad rok temu,

Re: życie życiem

he widzę, ze nasze dzieci mają wiele wspólnego

Mój co drugą noc daje mamusi pospać. Dziś akurat przypadła ta mniej przespana nocka 🙁
Od 23 Mały jadł co godzinę, a jak nie jadł to smoka tarmosił. Jak smok wypadł to ryk. Wiec pół nocy spędziłam z cycem przy Małym, a drugie pół na przytrzymywaniu smoka. Oczywiście były też zmiany pieluszek na sygnale, bujanie i błaganie Fliperka aby pospał chociaż godzinkę. Między 4 a 5 a potem między 7 a 9 raczył wysłuchać mojego błagania i przysnął.

A rano … rano znów jadł i jadł, a potem 2 x pawik poleciał. Rany po kim on taki głodomorek! No a teraz słodko śpi – tylko dlaczego w nocy nie chce spać a robi oczy jak 5 zł i ogląda świat.

Filipek 06-02-2004

Znasz odpowiedź na pytanie: ile można jeść?!?

Dodaj komentarz

Jedno- i dwulatki
NIE WYRABIAM
Dziewczyny ja już nie mogę!!! Mam wszystkiego dość, boli mnie głowa, mam katar gigant (przedawkowałam krople do nosa), gorączke, kaszel, sporo zaległej roboty, dwie tony kłopotów w tym zagrypione, marudne
Czytaj dalej
Dla starających się
na poniedzialek
W razie czego, bardzo pocieszajacy jest dla mnie post, ktory dostalam na "oczekujacych". Jedna z oczekujacych mam:))) napisala, ze dwa testy robione po terminie @ (nie pamietala dokladnie, w
Czytaj dalej