Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

Jestem bardzo ciekawa jak wygladaja porody w Polsce. Mnie dane bylo urodzic dziecko w Stanach, z czego bardzo sie ciesze, bo warunki szpitalne sa rewelacyjne. Rodzilam ze znieczuleniem. A jak to jest w Polsce? Czy znieczulenie zewnatrzoponowe jest popularne? Ile kobiet sie na nie decyduje?
Karina i Kubus (10.06.2004)

19 odpowiedzi na pytanie: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

  1. Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

    Rodziłam w styczniu i miałam znieczulenie zewnątrzoponowe. Byłam z tego zadowolona, bo nim je dostałam zdążyło mnie porządnie poboleć. Znieczulenie było taką ulgą, że do dzisiaj pamiętam ten stan błogości, gdy prawie nagle ból ustał. Nie miałam żadnych skutków ubocznych – w trakcie znieczulenia jedynie strasznie mi się chciało spać, śmiać i łaskotało mnie na całym ciele.
    Znieczulenie w polskich szpitalach nie jeszcze zbyt popularne. Pewnie dlatego, że nie daje się go strandardowo na życzenie, tylko trzeba sobie załatwić i dodatkowo zapłacić (przynajmniej tam gdzie ja rodziłam). Ale nie żałowałam. Pozdrawiam wszystkie przed i po. Aga z Jonaszkiem (01.2004)

    • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

      Ja coreczke rodzilamw Szwajcarii i ze znieczuleniem ZZO. Faktycznie nic nie bolalo, moglam doslownie czytac ksiazke… Ale nie powiem zeby bylo tak rozowo do konca, nie czulam skurczy partych, nie umialam przec, dziecko zostalo wyciagniete przy uzyciu kleszczy…

      Teraz spodziewam sie drugiego dziecka, termin mam za 2 tygodnie i zrobie wszystko aby urodzic BEZ ZNIECZULENIA! Mam swoja polozna (swietny fachowiec) i wiem ze pomoze urodzic mi bez znieczulenia.
      Mam nadzieje ze sie mi uda…

      Aneta

      • Re: poród i znieczulenie – Szpital w Olsztynie

        cześć, ja z kolei dziękuje bogu, że mogłam rodzić u nas, w olsztynie w niepublicznym szpitalu doktora Malarkiewicza. czulismy się jak w domu, pomijając komfort pojedynczych pokoi personel po prostu boski, znieczulenie dostałam ZZO, które zaproponowała mi sama połozna (dzwoniła o 4.00 rano do lekarza do domu, ten przyjechał exspresowo i z usmiechem na twarzy (żartując by rozładowac stres) zrobił znieczulenie. Fakt, że kilka minut po znieczuleniu urodziłam, ale chyba bez niego bym nie dała rady. Ale sie rozpisałam. Kazdemu polecam znieczulenie i poród w olsztyńskim szpitalu (wszystko za darmo w ramach umowy z funduszem)

        pozdrawiam
        magda i weronika (19.09.2004)

        • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

          ja rodzilam ze znieczuleniem


          + Lilly May 21.08.04

          • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

            Uda sie:)
            ja bardzo chcilam rodzic w znieczuleniu, ale nie zdazyli mi go podac bo wszystko toczylo sie bardzo szybko.
            Jestem straszna panikara i mala odporna na bol, ale przyznam, ze porod nie bolal tak strasznie jak sie spodziewalam.
            Najbardziej daly mi sie we znaki skurcze przepowiadajace (trwaly dobe), na ktore niestety nie ma znieczulenia :((
            Pozdrawiam i zycze lekkiego porodu
            Kinga & Gabi (31.08.2004)

            • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

              Ja rodziłam bez znieczulenia, a jednym z powodów był fakt, iż w przypadku zzo wkuwa sie w kregoslup, a ja jestem tchorzem i staram sie jak moge unikac wszelkich nakuc. Poza tym sporo tez kosztuje, a na miejsce tego wydatku zafundowalam sobie 3 doby w luksusowym pokoiku.

              ,

              • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                Ja rodziłam w Miejskim w Olsztynie. Bogu dziękuję, że dostałam znieczulenie (na życzenie, za darmo), bo bym chyba nie wytrzymała. Niestety dają tylko od rozwarcia powyżej 3 cm. U mnie te 3 cm były dopiero po 6 godz. bardzo bolesnych skurczów. Znieczulenie to jeden z najlepszych wynalazków! Polecam.
                Aga i Michałek

                aga

                • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                  Ja- najlepiej wydane 500 zl w zyciu….

                  Marta&Amelia

                  • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                    Ja rodzilam w znieczuleniu i nie wyobrazam sobie bez!!!!

                    Edyta i Maja (14.05.2004)

                    • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                      Nie w każdym szpitalu można dostać zzo na życzenie, bo w małych miejscowościach są problemy z dyżurami anestezjologów, niektóre kobiety odstrasza cena.
                      Ja musiałam zapłacić 600 zł, była to dla mnie spora kwota, jednak nie żałuję, bo zzo bardzo mi pomogło i dodatkowo trafiłam na super lekarza 🙂

                      Kodo i Kuba (31.03.04)

                      • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                        Ja też rodziłam bez znieczulenia… tak sobie zaplanowałam od początku, bo chciałam siedzieć w wannie i cieszę się że dałam radę:) Mój poród był w miarę krótki: o 12 zaczęły się lekkie skurcze, o 15 byliśmy w szpitalu, badanie 4 cm, ok 16 na sali porodowej, potem wanna, po wyściu przez godzinę bolało najmocniej, ćwiczenia i o 21.05 przyszła na świat Anusia:)

                        Gosia Ania 11m i majowy groszek

                        • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                          ja rodzilam ze znieczuleniem na Woloskiej w Wawie, polecam, profesjonalny anestezjolog i polozna, komfort niesamowity. Koszt 650 ale WARTO!!

                          • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                            Ja rodziłam w znieczuleniu zzo i jestem bardzo zadowolona. Dostałam je kiedy już bardzo bolało a przestało działać kiedy zaczęły się skurcze parte. Polecam.

                            Asia i Ola (20 m-cy!)

                            • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                              Mialam znieczulenie. Polecam. Rodzilam w Kanadzie.

                              Laura i Mateuszek 30.10.03

                              • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                                i ja rodziłam ze znieczuleniem – wiem, że jest dostępne w wiekszości szpitali w Polsce – a już z pewnością we wszystkich w Warszawie. Niestety za dodatkową opłatą, ale warto. Było super choć strasznie się bałam wkłucia w kręgosłup. Okazało się, że niepotrzebnie, bo nic nie czułam i trwało to minutkę. Mój poród skończył sie wprawdzie CC, ale nie z podwodu anieczulenia tylko mojej szyjki macicy 🙂 Jestem za znieczuleniem, bo można bez większego bólu i strachu urodzić fizjologicznie. Ja czekałam na anestezjologa 2 godziny, więc wiem co znaczy ból przy skurczach.

                                Szymon

                                • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                                  Ja rodzilam w znieczuleniu i za Chiny nie zdecydowalabym sie na porod bez. A wiem co mowie, bo ciezko u mnie bylo z rozwarciem do 3 cm, ktore sa niezbedne, zeby mozna bylo dac zzo. Po dobrych kilku godzinach na sali w koncu przyszedl anestezjolog, a potem bylo super. Nawet sobie przysypialam na lozku w oczekiwaniu na 10 cm (nie obylo sie bez konskiej dawki oksytocyny) i parcie. Mieszkam we Wloszech i tutaj wiekszosc kobiet krzywo na mnie patrzy, bo ich zdaniem to bol konstruktywny, daje sie zycie. Ale ja tam kicham na te filozofie i uwazam takie poglady za sredniowieczne, bo skoro mozna nie cierpiec, to dlaczego sie meczyc? Tutaj zzo jest platne i nie wykonuja go wszystkie szpitale, bo wiele wyznaje filozofie, ze porod to najbardziej naturalna rzecz na swiecie (a z drugiej strony brakuje anestezjologow). Ja placilam 700 euro i ani przez chwielke nie zalowalam wydanych pieniedzy.

                                  Kamila i Gaia (09/06/2004)

                                  • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                                    tez miałam zzo
                                    polecam

                                    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

                                    • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                                      Ja rodziłam w szpitalu im. Leszczyńskiego w Katowicach i zzo kosztowało mnie 300 zł, ale dała bym dużo więcej za komfort jaki daje znieczulenie. Dzięki niemu poród drogami natury mogłam przeżyć świadomie i z uśmiechem na twarzy (do końca żartowałam z położną i lekarzami). Gorąco polecam!!!

                                      • Re: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                                        Ja rodziłam w lutym zeszłego roku, w Instytucie Matki i Dziecka. Dostałam zzo za darmo, zaproponowały mi je same położne. Bardzo im wtedy byłam wdzięczna. Ale niestety cała akcja mocno się po znieczuleniu spowolniła,a później miałam problemy z parciem – nie czułam w ogóle skurczy, parłam, kiedy mi kazali i jakoś to w ogóle było nie tak. Obie położne musiały mnie mocno “dogniatać” żeby Gusia się wydostała.

                                        Tym razem się nie zaklinam, czy wezmę znowu czy nie, ale o ile to możliwe będę się starała zzo uniknąć. Mam nadzieję, że ten poród będzie wyglądał inaczej niż ciągłe leżenie na łóżku pod oksytocyną i KTG, bez możliwości zmiany pozycji 😉

                                        serdecznie i życzymy, żebyś okazała się jedną z tych “szybkich Lopez” i nie zdążyła się zastanowić, czy chcesz znieczulenie, czy nie.

                                        Izuś + Gusia (03.02.03) + Dunia (?) pod choinkę

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: Ile z Was kobitki rodzilo w znieczuleniu

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general