Impreza w pracy u męża.

Za niedługo w pracy u mojego męża jest impreza. Wszyscy jadą sobie autokarami gdzięs tam na jakieś ognisko. Będą kiełbaski bigos i tańce. Mąż jest zadowolany ale ja nie za bardzo się z tego cieszę bo po pierwsze zostane sama w domu z Gabikiem a po drugie tam będą same kobiety troche starsze ale mlodsze tez. Kiedy mu powiedziałam że nie zgadzam sie zeby jechał to powiedział że to obowiązkowe i że bedzie super zabawa. Powiedziałam mu że to zabawa w sam raz dla kawalera a nie dla męża i ojca odpowiedział że marudze. Od kiedy mi to powiedział jestem zła a najbardziej to jestem zazdrosna ze jak wypije a bardzo lubi wypić i to bez opamiętania bedzie tajńczyc z jakimiś obcymi babami wrrrr Co robić? Wyluzowac i pozwolić jechać czy nie? Co zrobiłybyście na moim miejscu?

Julia i Gabi (01.04.2004)

35 odpowiedzi na pytanie: Impreza w pracy u męża.

beem Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

znam ten ból … i to obustronnie..od kilku lat (ponad 10) pracujemy z meżem w handlu oczywiście w innych firmach ale oboje mamy co roku imprezy integracyjne (tak to się pięknie nazywa).. obowiązkowo musimy się integrować, inaczej szefostwo krzywo patrzy. Cóż… o siebie jestem spokojna, piję niewiele, sensacji nie szukam. Mąż? Sensacji też nie szuka, pije zdecydowanie więcej niż ja, ale raczej śpię spokojnie… Jednak niestety dzieje się na takich imprezach dużo za dużo:-))) Kwestia zaufania droga Eli… albo wóz albo przewóz. Z jednej strony okazja czyni złodzieja, więc lepiej facetów na takie próby nie wystawiać, z drugiej strony co? schować? zakopać? trzymac pod kluczem? Ma to przeciez swój rozum i wie co czyni i jakie są skutki:-)
Rada? Ja zawsze żartuję, kiedy mąż wychodzi, że ma mi żadnych parchów i choróbsk do domu nie przynosić:-) Ale zdecydowanie bardziej wolę jak nie wychodzi.
Bądź dobrej myśli i zrób jak czujesz.
Pozdr

BeeM + Szymek (25.04.2004)

anika2004 Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Ja swojego czasem namawiam, by oderwał się od domu i obowiązków! Jak pyta, czy nie jestem zazdrosna, mówię mu – idź do innej – rozczarój się. Jeśli nie masz kłopotów z mężem, że jest bawidamek i lubi skoki w bok, to bym bez stresu go puściła. Zawsze będziesz miała argument, jak Ty będziesz chciała gdzieś wyjść! A takie oderwanie od żony i dziecka na parę godzin dobrze mu zrobi. Byle nie za często, bo faktycznie licho nie śpi

Ania i Alicja (1.05.2004)

aneta Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Tak, temat zaufania w małżeństwie kręci się tutaj ciągle… Ja pewnie też bym była wściekła, gdybym się dowiedziała o takim wyjeździe, ale pewnie w końcu bym puściła. No bo jeżeli sobie nie ufamy, to jak razem żyć? Jeden wieczór przecież można posiedzieć samej z dzieckiem. Wszystko zależy od tego czy mu ufasz i na ile mu ufasz.. ech zresztą pewnie każdy inaczej Ci odpowie..

Aneta i Maciek 21.06.2004

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Powiem tak. Też byłam troszkę zła, ale z tego co piszesz, to mąż już zadecydował i aż rwie się żeby się wyrwać:-) Moim zdaniem więcej możesz teraz zyskać, wyluzowaniem się i ni gniewaniem na niego:-) Na pewno będzie Ci wdzięczny i wynagrodzi Ci to. Co prawda nie słyszałam o firmie, która nakazuje pracownikom udział w imprezie, ale po prostu maż chyba bardzo chce jechać. A jeśli masz zaufanie do niego i nie masz podstaw to zazdrość odsuń na bok:-) Zakazy na faceta działają przeciwnie do efektu zamierzonego i odwrotnie
Wyluzuj:-)))

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

sowiasta Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Ja zawsze udaje twardzielke (ostatnio mam to na swiezo-w piatek :-P),i zaciskam zeby nie dajac po sobie poznac, ze ciarki mnie przechodza, jak mysle, ze on wlasnie jakies obce baby obtancowuje :-$ Oficjalnie oczywiscie mowie, zeby jechal (w sumie to fakt, ze niech sie troche odstresuje), ale i tak mnie trafia…
Pocieszam sie, ze odbije to sobie jak ja wroce do pracy i sama bede imprezowac, a co! Zostanie w domu z dwojka maluchow i bedzie sprawiedliwie…
A swoja droga czasami takie imprezy organizuja “z osobami towarzyszacymi”… Sama sie zastanawialam, czy bym chciala z nim isc (zakladajac, ze nie jestem w 9-mies ciazy i z 22-mies Michalkiem w domu)… Ja o tych ludziach prawie nic nie wiem, w koncu to oni sami nie maja wiele wspolnych tematow oprocz pracy i samochodow…

Ania, Michałek (24.09.2003) i Drugie Szczęście (ok. 23.07.2005)

karolcia Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Nie wiem jakie układy panują w Waszym związku ale wg mnie przeginasz.
Kiedy czytałam Twojego posta miałam wrażenie jakbyś pisała o swoim nastoletnim synku (puścić czy nie puścić?) a nie mężu – dorosłym facecie w końcu.
Ja bym na pewno “puściła” no chyba że mu nie ufasz ale to już głębszy problem i nie wiele ma wspólnego z jednorazowym wypadem na ognisko

Pozdro
Karolcia_

karolcia Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

W odpowiedzi na:


Jak pyta, czy nie jestem zazdrosna, mówię mu – idź do innej – rozczarój się


I takie podejście mnie się podoba
Nie ma to jak poczucie własnej wartości, co?

Pozdro
Karolcia_

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Faktycznie marudzisz.
Zarówno ja jak i mąż mamy czasem takie wyjścia z pracy i z niektórych naprawdę nie wypada zrezygnować.
Naprawde jesteś tak zazdrosna o taniec?
Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

kas Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Juz w tym wątku padło, ale powtórzę, że to kwestia zaufania. Nie potrafiłabym żyć z człowiekiem, którego bałabym sie puscić na pół dnia na imprezę. A nawet jak sobie potańczy to co???
Sama lubie potańczyc i zdarza sie, że tańczę także z obcymi mężczyznami , a co dopiero z kolegami z pracy!!!
Zdecydowanie “wyluzuj” , daj mężowi wychodne, a jesli czujesz się samotna to zproś kumpelę na ploty 🙂

Mam nadzieję, że będzie OK 🙂

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

A czy Ty jadac na taka impreze od razu rozgladalabys sie, zeby sie zabawiac z jakimis facetami;-) No niestety firmy czsem organizuja taki imprezy, i o ile nie jest to zbyt czeste, to nie powinno sie robic z tego problemow. A facet jak jest na etapie rozgladania sie za innymi babkami, to sobie poradzi i bez takich wyjazdow. Faktem jest, ze na niektorych imprezach firmowych ludzie wyluzowuja sie nadmiernie, ale przeciez nie wszyscy. No ale Ty znasz swojego meza najlepiej czy nalezy do tych szukajacych wrazen czy nie;-)
Moj maz duzo podrozuje, ja swego czsu tez sporo, i gdybysmy nie mieli do siebie zaufania, to by nas chyba juz pokrecilo z zazdrosci.

elik i antek 17 mies

ewi Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Wrzuć na luz :)))))) Tylko tyle :)))))) Ja mam w pracy takiego kumpla, który odkąd się ożenił nie chodzi na żadne imprezy firmowe. Koledzy się z niego wyśmiewają………Trochę zaufania nie zaszkodzi :)))
Gdyby Twój mąż się “uparł” i zechciał się “zabawić” z przedstawicielką płci pięknej to uwierz mi, impreza firmowa wcale nie jest do tego konieczna…….:)))))))
No i jeszcze jeden argument, kiedy Ty będziesz chciała gdzieś wyjść, zawsze możesz przypomnieć swojemu ślubnemu, że przecież on się bawił, to Ty chyba też możesz :))) A co!
Pozdrawiam Cię

Ewa

kulki Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

“pozwolić jechać czy nie?”

ciekawa jestem jak mu możesz “nie pozwolić”?

Kinga i Łucja [i]17 m-cy

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Wyluzuj 🙂 bo widać ze twój mąż juz zdecydował ………………szkoda twoich nerwów jedyne co teraz mozesz zrobić to delikatne instrukcje dla męza oby zabardzo nie zaszalał 😉
Pozdrawiam

Nati i Kamilka 05.04.04

Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

sprawa nie ma nic wspolnego ze stanem cywilnym!
tu chodzi tylko i wylacznie o to co jest miedzy wami i jakim facetem jest twój maż…
powiem krótko – chodze na imprezy firmowe i widze co sie dzieje – sa rózne kobiety – czesto mężatki (młode), które zachowują sie jak niewyżyte owce w rui i wchodza facetom w rozporki, dają sie macać wszedzie, upijają sie i nie panują nad sobą:(
a faceci (męzowie) korzystają z usług kolezanek…
ja znam te osoby i wiem jedno – tak zachowują sie po prostu osoby niespelnione w swoim zwiazku , ktore wciąż jeszcze SZUKAJĄ i szukaja potwierdzenia swojej osoby poza wlasnym zwiazkiem…
ja tez sie wygłupiam ze znajomymi i lubie sobie wypic, ale za reke na moim tylku czy cycku dałabym po ryju! i raczej się nie przewracam jak się upije!

ja bym na Twoim miejscu puscila meża bez mrugniecia okiem – wiecej tym zyskasz!!! czasami dane na wyrost zaufanie powoduje wiecej dobrego i osoba nim bdarzona czuje sie zobowiazana!:)
jesli jednak Wasz zwiazek jest ‘wybrakowany’, no to mąż bedzie szukał i jesli nic się miedzy wai na dluższą mete nie zmieni, to w końcu znajdzie:)
tyle ode mnie, pobocznej obserwatorki!

bruni i CHŁOPAKI :

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

wyluzować :))

a twój post dam do przeczytania mojemu mężowi żeby zobaczył jakim jest szczęsciarzem ;-)) Już 3 tygodnie po urodzeniu Zu pojechal na imprezę, oczywiście zapytał się czy moze i zorganizował mi pomoc do dziecka :)) Mój wyjeżdża średnio 1-2 razy na kwartał, spotkania trwają 2-3 dni. Na większość wyjezdża abo musi. raz do roku ma impreze integracyjną i wtedy jedzie dla przyjemnosci. Nigdy nie przyszło mi do głowy aby nie zgodzić się na jego integracyjny wyjazd.

Izka i Zuzia 3 latka 🙂

teo Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

świetne zdjęcie zuzi w podpisie iza:-)

ILONA I KUBEK 3 lata

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Wszystko zależy od zaufania. U nas jest tak, że ja mam przepokropną, silnie rozbudowaną wyobraźnię i często nachodzą mnie rózne dziwne mysli, no a że jestem Skorpionikiem, zazdrośc nie jest mi obca
Mój mąż nie ma takich integhracyjnych spotkań teraz. Miał spotkanie 2 lata temu. Byłam razem z nim :))))

Wiesz, zabronić mu nie mozesz…
Jedno jest pewne. Jeśli pojedzie zaplanuj sobie ten wieczór tak, aby nie mieć czasu na myslenie…

Juleczka (Puchatek) 12.12.04

laminja Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

powinnaś wyluzować. Impreze firmowa to praca. A pracę trzeba szanować 😉 Wielu mężczyzn obrzydzają narzucające się podpite koleżanki z pracy. A mąż jeśli powaznie traktuje swoją pracę to chyba nie będzie się upijał.

Dla pocieszenia: mój mąż ma imprezy formowe kilka razy do roku. 2 razy w Warszawie – balanga z super jedzeniem (zawsze im wcześniej wysyłają menu, więc mogę zobaczyć co tracę ). I jedną lub dwie imprezy wyjazdowe (weekend w fajnym hotelu… – non stop impreza, darmowe narty idp.). Czasem też mają wyjścia w mniejszych gronach. Bank, w którym pracuje mój mąż jest zupełnie nie prorodzinny 😉 Nawet paczek na święta dzieciom nie dają, żadnych bonów, wszystkie imprezy są tylko dla pracowników. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła nawet w myślach się wściekać na niego. To przecież praca… Natomiast co roku najlepsi pracownicy banku jadą na tydzień w jakieś egzotyczne miejsce – oczywiście też bez osób towarzyszących 🙂 Mam nadzieję, że mój mąż nie zostanie w taki sposób wyróżniony 😉 Chyba, że bank opłaci na ten czas pomoc do dziecka dla mnie 😉 Albo oprócz wyjazdu da wysoką premię finansową :))

Może zaprosisz na wieczór koleżanki, albo wypożyczysz sobie jakiś fajny film? Zrób też sobie koniecznie cos dobrego do jedzenia czego dawno nie jadłaś, bo Twój mąż tego nie lubi 😉

i nie stawiaj go w trudnej sytuacji pokazując mu, że jego służbowe wyjście bardzo Cię rani.

pozdrawiam
Ania

Szymon 8/12/2003

Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

a ja bym takiego męża, co to bez żony chce na kilka godzin na imprezę firmową jechać, przykuła kajdankami do kaloryfera ! niech w domu łajdak siedzi !!!

a tak poważnie: z Twoim pozwoleniem czy nie to on i tak pojedzie… po co więc ma myśleć, że ma żonę ”zołzę” ? pozwól, miej nad nim przewagę 🙂

[i]Ewa i Krzyś (2 lata i 6 mies.)

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Kiedyś usiedliśmy sobie z mezem i poważnie porozmawialiśmy na temat “czym jest dla nas zdrada” – nie istotne czy to skok w bok czy taka zdrada zaawansowana.
Opowiedzieliśmy sobie jak my do tego podchodzimy i wszystko stało sie jasne.
Rozmawialiśmy o imprezach integracyjnych również. Skutek był taki, że pracujac w poprzedniej firmie maż zabierał mnie ze soba. Jeździliśmy razem na szkolenia i tego typu imprezowe wyjazdy, super. Teraz to niestety niemozliwe ale jestem o niego spokojna bo: on juz wszystko wie.
A że alkohol jest zdradliwy to umówiliśmy się, że na takich imprach kiedy jest sam pije jedno piwo lub jednego drinka i finał.
Jeszcze jedna rzecz, mój maż nie kłamie. Wiem, że pije to jedno piwo lub drinka.
Tak jest bezpieczniej.

Jonatan ur.20.04.05

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Dziekuję :))
to Zuzia tajniak :))

Izka i Zuzia 3 latka 🙂

aska27 Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Hmmm… Pewnie trochę pokręciłabym nosem , ale nie upierałabym się , żeby został w domu , mamy do siebie zaufanie i ja też nie raz i nie dwa bywałam na imprezach mieszanych bez niego
pozdrawiamy
Aśka i Bartuś

(24.07.04)

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Na imprezach bywa roznie :]
Mialam kiedys fecata, ktory pracowal w auto systemie i czesto mial delegacje – pojechalam raz z nim na takowa….to co zobaczylam to byl szok 🙂
Mezatki i zonaci w wiekszosci przypadkow zachowywali sie jak podlotki…wielu polaczylo sie w parki i skonczylo w pokoju.
Niektorzy faceci, ktorzy nie znalezli partnerki poszli do GO-GO.
Czyli jedna wielka “parzalnia”.
Ale…jesli zabronisz mezowi nic nie zyskasz a mysle, ze nawet stracisz. z drugiej strony gdybym ja bardzo kochala kogos i ta osoba powiedzialaby mi…wlasciwie poprosila, zebym nie szla – nie poszlabym.
Jest tak, ze jesli ktos bedzie chcial zrobic skok w bok to i tak to zrobi, takze zabranianie nic tu nie zmieni a nawet pogorszy sprawe – wiesz zakazane jeszcze bardziej kusi 🙂

Pozdrawiam.

Roczna Laurcia i tatko

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Ja puszczam. Nie pozwalam wchodzić sobie własnym kompleksom na głowę. To jest ograniczone zaufanie .
A w sumie, to czemu z nim nie jedziesz?


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

eli25 Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Niestety nie moge jechać bo Gabi jeszcze w nocy dostaje pierś i nie chce nic innego. Każda próba podania mu butelki z mlekiem kończy sie histerycznym płaczem.

Julia i Gabi (01.04.2004)

eli25 Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Jestem zazdrosna ogólnie o kobiety i o to że będzie tam sam beze mnie.

Julia i Gabi (01.04.2004)

miska74 Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

oj, znam to, mój mężulek też sobie hula czasem a ja mu pozwalam, chociaż w środku szlag mnie trafia(jak to-ja siedzę w domu, a on się rozbija gdzieś na Mazurach albo nie daj Boże w Grecji a ja co mam z życia? Kiedy ja sobie pojadę na taki wyjazd-najprawdopodobniej długo nie, bo po urodzeniu Pitu kazali mi się wypchać), i już parę dni pred jestem dla niego więcej niż oschła…ale pozwalam, jemu też się należy odrobinka rozrywki, tym bardziej że on też zostaje z maluchem jak ja chcę gdzieś wyjść(nawet na piwko do pubu).

Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Córcia 30.09-1.10 2005

asiulek Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Kurcze w szoku jestem. Ja normalnie nie znoslabym takiej krotkiej smyczy. A moze troszke zaufania???
Nie no dla mnie normalne jest ze czasem trzeba sie zabawic, ze istnieje jeszcze swiat poza moim mezem i dziecmi.
Nawet nie smialabym powiedziec mezowi ze mu nie pozwalam- przeciez nie jestes jego matka-chyba ten etap macie juz za soba. JA bym chyba z siebie wyszla jakby moj maz zabronil mi pojsc gdzies tam od tak- bo sie bede dobrze bawila.inaczej jak powie ze nie da rady z dziecmi czy cos – ale od tak???

Jeremi04.03.2003Pola22.10.2004

an-ki Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

Wiem z doświadczenia, że bardzo krzywo patrzy się na osoby nie uczestniczące w takich wypadach…
U nas sytuacja jest odwrotna bo to ja mam taką prace, gdzie zdarzają sie wyjazdy integracyjne – mój małżonek zostaje wtedy z Olką w domu. Jak na razie jakoś to znosi…
Z tym, ze ja na prawdę nie przepadam za takimi imprezami i nie mówie meżowi, że …będzie fajna zabawa…, a i tak jak wyjeżdżam to mam “gorącą linię” jak to mówił mój były szef – cały czas do siebie dzwonimy i informujemy na bierząco o tym co sie dzieje.

Ja myślę, ze nie powinnaś zabraniać mu jechać – praca jest pracą i pewne obowiązki zawsze się z tym wiążą – jeżeli bardzo Ci to przeszkadza, namów go żeby zmienił pracę na nie wymagajacą wyjazdów – ja bym posłuchała męża gdyby o to poprosił, ale niestety finansowo nie wyszlibyśmy dobrze na tje decyzji…
Trezba zacisnąć zęby i jakoś przetrwać – powodzenia

Ola 13.12.2003

--maddlen Dodane ponad rok temu,

Re: Impreza w pracy u męża.

ja juz sie przekonalam, ze lepiej nie pozwalac, ALE…
TO ZALEZY OD FACETA!!
nie sugeruj sie zbytnio moja wypowiedzia…
a poza tym, wlasnie jak juz powiedzialam zalezy od mezczyzny, jesli juz taki jest ze ciagnie do innych bab,to.. hmm kiepsko, jesli nie to jeszcze jest szansa, jednak… JESLI MA SIE COS ZLEGO PRZYDARZYC, TO WCALE NIE MUSI NA TAKIM WYJEZDZIE “SLUZBOWYM”ALE MOZE STAC SIE TUZ POD TWOIM NOSEM… :(((
POZDRAWIAM
zycze szczescia w zyciu
magda i Adas (28.10.2004)

karolisia Dodane ponad rok temu,

Ehh imprezy z pracy mezow to zawsze jest temat rzeka… ja osobiscie nie przepadam za takimi spedami i moj maz na szczescie tez, wiec zazwyczaj olewamy… ostatnio jednak mial taka impreze auto moto [Zobacz stronę] i uparl sie zeby jechac… powiem Wam , ze to jedna z lepszych imprez na jakich bylam , a wiec czasem warto ;p

karolisia Dodane ponad rok temu,

Ehh imprezy z pracy mezow to zawsze jest temat rzeka… ja osobiscie nie przepadam za takimi spedami i moj maz na szczescie tez, wiec zazwyczaj olewamy… ostatnio jednak mial taka impreze auto moto [Zobacz stronę] i uparl sie zeby jechac… powiem Wam , ze to jedna z lepszych imprez na jakich bylam , a wiec czasem warto ;p

betrisa Dodane ponad rok temu,

no te imprezy to masakra. człowiek po całym tygodniu chce odpocząć z rodziną.paskudny zwyczaj ale niestety potem to ma wpływ i na awans, a czasem takich co nie jeżdżą się po prostu zwalnia. Ja zawsze robię problemy jak mąż jedzie;) To pewnie też dlatego,że my mieszkamy za miastem i bez transportu jestem uziemiona. Jak miał wyjazd z noclegiem w tygodniu musiałam zanocować u mamy bo bym do pracy nie dojechała, rozlokowanie dzieci w dwóch różnych miejscach bez samochodu to też szarpanina była i przez to też byłam wkurzona. Raz nie pojechał, a chciał, to była tygodniowa wycieczka. Gdybym mieszkała w centrum, gdzie mam autobus pod nosem to może bym tak nie utrudniała. Tak samo jakbyśmy byli bez dzieci, po prostu logistycznie to utrudnia. Zazdrosna nie jestem ale może wygodna to tak;) Teraz to w obecnej pracy mają wyjścia na kręgle po pracy to tam już nic takiego bo 2-3 godzinki to już nie tak jak wcześniej. najlepiej jak są imprezy,że można zabrać partnera, bywały takie bale i to było fajne. Sama osobiście nie chodzę na tego typu imprezy u siebie, nie mam ochoty oglądać tych ludzi więcej niż muszę:)

betrisa Dodane ponad rok temu,

no te imprezy to masakra. człowiek po całym tygodniu chce odpocząć z rodziną.paskudny zwyczaj ale niestety potem to ma wpływ i na awans, a czasem takich co nie jeżdżą się po prostu zwalnia. Ja zawsze robię problemy jak mąż jedzie;) To pewnie też dlatego,że my mieszkamy za miastem i bez transportu jestem uziemiona. Jak miał wyjazd z noclegiem w tygodniu musiałam zanocować u mamy bo bym do pracy nie dojechała, rozlokowanie dzieci w dwóch różnych miejscach bez samochodu to też szarpanina była i przez to też byłam wkurzona. Raz nie pojechał, a chciał, to była tygodniowa wycieczka. Gdybym mieszkała w centrum, gdzie mam autobus pod nosem to może bym tak nie utrudniała. Tak samo jakbyśmy byli bez dzieci, po prostu logistycznie to utrudnia. Zazdrosna nie jestem ale może wygodna to tak;) Teraz to w obecnej pracy mają wyjścia na kręgle po pracy to tam już nic takiego bo 2-3 godzinki to już nie tak jak wcześniej. najlepiej jak są imprezy,że można zabrać partnera, bywały takie bale i to było fajne. Sama osobiście nie chodzę na tego typu imprezy u siebie, nie mam ochoty oglądać tych ludzi więcej niż muszę:)

Aga2019-12-06 21:31:39

Ja też tego nie lubię. Nie chodzi tu o zazdrość, ale o to, że uważam to za niesprawiedliwe w naszej sytuacji. Jesteśmy za granicą, oboje długo pracowaliśmy od poniedziałku do soboty, żeby się “dorobić”. Ja niedawno urodziłam, więc jestem na wychowawczym. Cały dom na mojej głowie, małe dzieci (mamy ich troje), psy, płatności, zakupy, wywiadówki, dodatkowe zajęcia dla dzieci, logopeda, ogółem wszystko. Męża obowiązkiem jest jedynie zarabianie pieniędzy. Dlatego wkurza mnie, gdy on w dniu kiedy ma mieć imprezę w pracy potrafi wrócić wcześniej, żeby się przed imprezą ogarnąć, a gdy była nasza okrągła rocznica ślubu, to wrócił później niż zwykle. Wkurza mnie, że ja zarywam noce, ogarniam wszystko, a on lekkoduch idzie balować. Wiem, że tam się nic nie wydarzy, bo znam mojego męża, poza tym jest z branży, gdzie pracują prawie sami faceci. Chodzi więc jedynie o poczucie niesprawiedliwości, jednak ja wiem, że kiedyś sobie to odbije 😉

Znasz odpowiedź na pytanie: Impreza w pracy u męża.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Jak radzic sobie ze stresem?
Ja chyba zwariuje! Wszystko, dosłownie wszystko mnie denerwuje!! Muszę załatwiac te wszystkie cholerne formalności związane z obroną, biegac w tę i z powrotem i i tak nic mi nie wychodzi,
Czytaj dalej
Dla starających się
znacie jakies środki wspomagające zajście w ciąże
prosze napiszcie czy znacie jakieś środki wspomagające zajście w ciąże robilismy badania z mężem i jest z nami wszystko ok lecz dzidzi nie ma prosze o pomoc
Czytaj dalej