In Vitro naszą szansą…

Postanowiłam założyć nowy temat. Właśnie jesteśmy po wizycie.
Paramery nasienia niestety nie są dobre. Zmnijeszyła sie ilość z 4 na 2 mln. Jedyna dobra wiadomość to 5% ruchliwych plemników 🙂 No cóż metoda w przyapdku takich wyników jest jasna in vitro.

Dostaliśmy do przeczytania broszurę jak cała procedura wygląda. Jestem umówiona pod koniec miesiąca do ginekologa w celu dobrania prawidłowego protokołu.

Dostaliśmy również skierowania na badania genetyczne (kariotyp a m dodatkowo AZF, CFTR). Powiedźcie czy one są konieczne? Czy któraś z Was je robiła z mężem przed in vitro? Koszt tych badań jest dośc wysoki. Mój m nie chce ich robić a ja sama nie wiem.

Odebrałam dziś badania hormonalne- niestety byłam już po wizycie u lekarza i okazało się, że mam podwyższona prolaktynę (39,17). Myślicie, że powinnam się zgłosić do lekarza jeszcze przed ustaleniem odpowiedniego protokołu? Czy przy in vitro wysoka prolaktyna też ma znaczenie?

Z góry dziękuję za pomoc. Jestem tym wszystkim przerażona i trudno mi zebrać myśli. Nie wiem nawet czy to co pisze ma jakiś sens.

1500 odpowiedzi na pytanie: In Vitro naszą szansą…

  1. Dostaliśmy również skierowania na badania genetyczne (kariotyp a m dodatkowo AZF, CFTR). Powiedźcie czy one są konieczne? Czy któraś z Was je robiła z mężem przed in vitro? Koszt tych badań jest dośc wysoki. Mój m nie chce ich robić a ja sama nie wiem.”

    My też je robiliśmy. Kariotyp jest teraz właściwie standardowym badaniem przed in vitro. “Zły wynik”, czyli tzw. aberracje chromosomowe odpowiadają za 10-15% poronień o podłożu genetycznym, a także choroby genetyczne dziecka. Podobnie AZF i CFTR dają odpowiedzi na pytania o ryzyko poszczególnych chorób genetycznych i to bardzo poważnych np. mukowiscydozy, Zespołu Turnera. Poza tym ok. 30% mężczyzn ze słabym nasieniem ma mutację w tych genach. Np. mój mąż jak się okazało ma mutację CFTR. I cieszę sie, że o tym wiemy. To nie tragedia, po prostu ja też musiałam zrobić badanie w tym kierunku. Wyszło na szczęscie o.k. i u nas tym samym szansa na dziecko z mukowiscydoza jest nawet mniejsza niz u średniej populacji, lecz gdyby było inaczej to nie ryzykowałabym i ewentualnie moglibyśmy o malucha walczyć tylko wykorzystując genetyczną preselekcję zarodków.
    Podsumowując, moim zdaniem WARTO. Poza tym jeśli wam nie zależy na czasie, to możecie spróbować zrobic te badania w poradni genetycznej w Łodzi, gdzie jeszcze do niedawna, jak było skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu, to robiono je za darmo. W razie potrzeby służe namiarami (jak znajdę).
    No i nie poddawajcie się. Życzę takiego samego finału jak u nas ~~~~

    • Dzięki za pomoc 🙂 Chciałabym te badania zrobić na NFZ ale nawet nie wiem jak do tego się zabrać. Problem w tym, że mam skierowanie na badania od lekarza z prywatnej kliniki.
      Postaram się skontaktować z moim starym ginekologiem może on by mi pomógł w zrobieniu tych badań w szpitalu na NFZ.

      Nie wiem też co z tą prolaktyną podwyższona próbuję znaleźc cos w necie

      • Problem w tym, że badania te robią tylko poradnie genetyczne, ta w Łodzi na pewno ma umowę z NFZ. Wystarcza tylko skierowania Twoje i męża od lekarza i aktualny dowód ubezpieczenia, podbita książeczka. Z resztą jak tam zadzwonisz to wszystko Ci wyjaśnią. Łódź Sterlinga 1/3 tel. 042 6365396
        Badania CFTR robi Genos Łódź, ul. Piotrkowska 204/210 tel. 042 6116311
        Co do prolaktyny, to skonsultuj z lekarzem prowadzącym w Klinice niepłodności. Różne są opinie, ale najpopularniejsza, ze jeżeli nie zaburza owulacji to nie trzeba obniżać, choć Twoja sporo ponad normę. Nie wiem, ja bym zaufała lekarzowi.

        • Dzięki 🙂
          Znalzałam też poradnie w Warszawie tylko muszę tam podzwonić jakie mają terminy na zapisy na tego typu badania. Tylko pewnie problem leży w skierowaniu. Myślisz, że zwykły internista przepisze nam skierowanie na badania genetyczne?

          Zresztą zastanwiam się nad ich koniecznością. Czy wszyscy dostają przed in vitro na nie skierowania? Nam lekarka powiedziała, że nie musimy tych badań robić i wszytsko zależy od nas czy chcemy… :Zamotany:
          Wiem, że później będzie sporo wydatków na inne badania czy leki.
          Rety jakie to wszytsko skąplikowane 🙁

          • Agnieszko nas przed invitro nie kierowano na badania genetyczne, lekarz stwierdziła, że to jest opcja na później bo z naszego wywiadu nie wynikały zagrożenia tego typu. Spotkałam się z tym, że zalecają je po 3 nieudanych próbach.
            Natomiast po pierwszym nieudanym IVF zasugerowała, że M. może zrobić test na wady chromatyny plemników – test SCSA (parametry nasienia miał od początku obniżone), ale zostawiła to naszej decyzji, M. nie chciał jakoś robić tego badania. Przy drugim IFV zarodki są zdecydowanie lepszej jakości, mamy 13 zamrożonych, a ja czekam na ocenę jak zagnieździł się podany zarodeczek.
            Więc to różnie bywa, im więcej wiesz to pewnie lepiej. Każda szansa na eliminację przeszkód jest ważna.
            Trzymam kciuki za decyzję i Wasze działania

            • Gratuluję! Kolejna walcząca
              Kariotyp w zależności od kliniki robi się przed in vitro, albo po pierwszym nieudanym.
              Jak nie zależy Wam na czasie, to możesz próbować załatwić to na NFZ. Też tak zrobiłam. Lekarz POZ, internista daje skierowanie do poradni genetycznej. W poradni genetycznej lekarz daje skierowanie na kariotyp. Jak się mówi, że do in vitro, to nikt nie robi problemów. Czas oczekiwania na badania jest długi. Zanim będziecie mieli (Ty i mąż/partner) skierowania, to już zapiszcie się na wizytę i na badanie. Na wyniki czekaliśmy 3 tyg. Później musieliśmy powtórzyć badanie męża, bo krwi było za mało
              Ja jestem ze Śląska. Badania robiłam w Genomie w Rudzie Śląskiej.

              Odnośnie prolaktyny. Nic się nie martw na zapas. Terapia będzie dostosowana dokładnie do Ciebie. Ja jestem po IMSI. Drugi raz zwykłe IVF, ale w innej klinice. Jestem w ciąży z bliźniakami. Życzę powodzenia i służę pomocą.

              • 🙂 ja trochę jeszcze jestem przerażona ale jak czytam Wasze historie to utwierdzam się w podjętej decyzji.
                wierzę, że musi być dobrze i dzięki tej metodzie musi się udać 🙂

                Mój m właśnie nie chce robić tych badań a ja już sama nie wiem. Jeśli by robić badania na NFZ to czas faktycznie się wydłuża a tak to od 1 marca zaczelibyśmy już właściwe przygotowanie. Jakoś to muszę sobie w głowie przez weekend ułożyć.

                Ito ja nadal trzymam

                alex77 zazdroszczę tej ciąży i gratuluję 🙂

                • Zamieszczone przez agnieszkaja
                  🙂 ja trochę jeszcze jestem przerażona ale jak czytam Wasze historie to utwierdzam się w podjętej decyzji.
                  wierzę, że musi być dobrze i dzięki tej metodzie musi się udać 🙂

                  Mój m właśnie nie chce robić tych badań a ja już sama nie wiem. Jeśli by robić badania na NFZ to czas faktycznie się wydłuża a tak to od 1 marca zaczelibyśmy już właściwe przygotowanie. Jakoś to muszę sobie w głowie przez weekend ułożyć.

                  Ito ja nadal trzymam

                  alex77 zazdroszczę tej ciąży i gratuluję 🙂

                  Dziękuję. Pierwsza próba w Provicie w Katowicach, druga w Novum w Warszawie. Za drugim razem, ale warto walczyć o marzenia!

                  • Ito a jak bardzo mieliście obniżone parametry nasienia? My mamy niecałe 3 mln.

                    Dzwoniłam do Instytutu Matki i Dziecka do poradni genetycznej i Pani mi powiedziała, że na badanie są zapisy. Najwcześniej można je wykonać w maju Masakra jakaś. W poniedziałek zadzwonię do Łodzi może tam trwa to krócej. Ale zależy nam na czasie i chciałabym badania wykonać jak najszybciej- nawet już w przyszłym tygodniu. Chociaż trochę się boje ich robić i koszty też są nie małe.

                    • Agnieszka u nas było 8,5 mln (liczba plemników), zaś ogólna w ejakulacie 17 mln, w obu parametrach mniej niż połowa podanej przez lab. normy, diagnoza oligoteratozoospermia, pozostałe parametry w normie. To umożliwiało nam podejście do IUI, próbowaliśmy 2 razy, niestety nam się nie udało, więc żeby nie tracić już czasu, oboje jesteśmy już dobrze po 30 zdecydowaliśmy, że podchodzimy do IVF
                      Przy IVF to już nie ma większego znaczenia czy jest ich 3 czy 8 milionów, ważniejsza jest ich prawidłowa budowa, im więcej prawidłowych tym większe szanse na zapłodnienie i uzyskanie silnych zarodków. Budowa komórki jajowej też ma znaczenie. U mnie przy krótkim protokole jakość komórek okazała się nienajlepsza. Po długim było wszystko prawidłowo.

                      A jak morfologia nasienia u Was? Jeśli ok, to może rzeczywiście rozpocząć procedurę bez badań genetycznych. Porozmawiaj o tym ze swoim lekarzem.

                      • Morfologia tez kiepska odsetek prawidłowych plemników 12%.

                        Zastanawiam się tylko co te badania genetyczne zmienią. A co jeśli wyjdą źle i to nas zniechęci? Mam mętlik myśli w głowie….

                        • U mojego męża były pojedyncze, ruchome plemniki. I to był sukces. Tak naprawdę nawet z nieruchomych potrzebny jest tylko “kod genetyczny”.
                          Będzie dobrze. Trzymam kciuki.

                          • Aga jak masz wątpliwości co to genetyki, może wystarczy zrobić genetyczne badania preselekcyjne PGD zarodków, zapytaj o nie lekarza, nie wiem ile taka ocena kosztuje, może jest tańsza od badań genetycznych a nie trzeba czekać.
                            12% to jest szansa przy IVF. Embriolodzy sobie poradzą.

                            • 🙂 zadzwonię do kliniki i zapytam czy coś takiego wykonują PGD zarodków 🙂

                              • Jakoś nie zauważyłam wcześniej wątku, mimo że pamiętałam, że 4-go masz wizytę. Przykro mi, że wyniki się nie poprawiły :(. Ale dobrze, że macie plan.

                                Co do badań genetycznych to my dosłownie miesiąc temu robiliśmy. Najpierw poszliśmy do lekarza ogólnego na NFZ – przychodnia obok nas i w jeden dzień dostaliśmy oboje skierowanie do poradni genetycznej. Do Łodzi na Sterlinga czekaliśmy około 1 tygodnia od zapisu i się przejechaliśmy. Pobrali krew. Po 3 tyg. zadzwoniłam i się dowiedziałam, że kariotyp jest ok. Był pewien problem z CFTR i AZF, bo Pani w ośrodku powiedziała, że nie robią od razu, tylko po kariotypie – jak kariotyp jest ok to wtedy zlecają AZF i CFTR. Ponieważ my nie chcieliśmy jeździć dwa razy, to zaproponowałam, że zapłacę za AZF (250) i CFTR (150) – albo ceny odwrotnie. Pani na to powiedziała, że pobierze krew od razu i na drugie badanie i jak pierwsze wyjdzie ok to przekieruje krew na dalsze badanie. I rzeczywiście – mam zadzwonić za kolejne 4 tygodnie po wynik. Nic mnie to nie kosztowało, bo w Łodzi i tak byłam przejazdem. Nam się tak strasznie nie spieszyło, bo i tak czekamy do lipca, więc nie popędzałam z tym AZF i CFTR. My osobiście robimy i to badanie genetyczne i SCSA, bo ja wierzę w pełną diagnostykę – zanim wyłożę kilkanaście tysięcy na in vitro to chcę sprawdzić czy jest sens je robić. Co do Genosu w Łodzi to trzeba uważać, bo nie trzymają terminów. Badanie tak czy owak musi trwać ze 3 tygodnie bo oni coś hodują z tej krwi, ale dłużej już nie musi, więc nie polecam Genosu. W Warszawie trzeba czekać kilka tygodni. Jak byś miała pytanie do dawaj.

                                • W Warszawie to trzeba niestety czekać kilka tygodni lub miesięcy żeby takie badanie wykonano. Znalazłam kilka poradni genetycznych działającyhc przy szpitalach. Pani mi powiedziała, że jeśli problem nie jest poważny to muszę poczekać dłużej….

                                  A my właśnie czasu nie mamy… Na wyniki wszystkich badan będziemy czekać ok 6 tygodni a od 1 marca zacznę już terapię hormonalną.

                                  Kurczę, że ja wcześniej nie wyczytam o tych badaniach genetycznych

                                  Udało mi się już na nie namówić i m i chyba pójdziemy w poniedziałek zrobić to prywatnie. Trudno. A tak w ogóle to ja bym się z chęcią z tego NFZ wypisała. Płacę składki a na możliwość wykonania badania karzą mi czekać w Wawie 3 miesiące!!!!

                                  • Agnieszkaja – spróbuj jeszcze zadzwonić do tej Łodzi. Za benzynę zapłacicie pewnie 100 zł, a zaoszczędzicie pewnie ponad tysiąc. Według mnie na Sterlinga to będą mieli wolny jakiś termin w tym tygodniu, a potem czas oczekiwania taki sam jak prywatnie.

                                    • Zamieszczone przez agnieszkaja
                                      W Warszawie to trzeba niestety czekać kilka tygodni lub miesięcy żeby takie badanie wykonano. Znalazłam kilka poradni genetycznych działającyhc przy szpitalach. Pani mi powiedziała, że jeśli problem nie jest poważny to muszę poczekać dłużej….

                                      Płacę składki a na możliwość wykonania badania karzą mi czekać w Wawie 3 miesiące!!!!

                                      Niestety takie badanie, to hodowla. Mają określoną pulę do badania, np. 10, 20, 30 próbek krwi. Jak już mają taką grupę, to zakładają hodowlę na odpowiednim podłożu i trzeba swoje odczekać. To są po prostu ograniczenia techniczne. Nikt nikomu nie chce robić na złość.
                                      A jak ktoś chce przyspieszyć czas oczekiwania, to automatycznie przesuwa kolejkę oczekujących.

                                      Powiedz o problemach z badaniem w klinice, w której będziesz podchodzić do in vitro. Niektóre zgadzają się warunkowo, bez kompletu badań, ale pod warunkiem, że badanie jest w toku. Nie warto przejmować się jeszcze przed. Później dopiero będą nerwy… Trzymam kciuki. Będzie dobrze.

                                      • Zamieszczone przez Madziorex
                                        My osobiście robimy i to badanie genetyczne i SCSA, bo ja wierzę w pełną diagnostykę – zanim wyłożę kilkanaście tysięcy na in vitro to chcę sprawdzić czy jest sens je robić.

                                        Popieram w 200procentach mam takie samopodejście.

                                        Co do Genosu w Łodzi to trzeba uważać, bo nie trzymają terminów. Badanie tak czy owak musi trwać ze 3 tygodnie bo oni coś hodują z tej krwi, ale dłużej już nie musi, więc nie polecam Genosu. W Warszawie trzeba czekać kilka tygodni. Jak byś miała pytanie do dawaj.

                                        Coś się musiało pozmieniać. My robiliśmy tam CFTR (w maju) bo ze Sterlinga nas tam odesłano i wsio było o.k. (tydzień czekania na wizytę, potem 3,5 tyg. na wyniki,na które nie mogłam sie doczekać i nawet genetyk poszedł na ustępstwo i powiedział mi przez telefon jakie są). Genetyk mówił też, że to oddział Poradni ze Sterlinga

                                        • Właśnie przeglądam moje wyniki badań i okazuje się, że Estradiol też mam za niski 16,49 (norma 18-147); Prolaktyna 39,17 (norma 5-35); FSH 5,59 (norma 2,90-12); LH 6,32 (norma 1,50-8,00); TSH 2,167 (norma 0,400-4,000).

                                          Myślicie, że to ma wpływ na przygotowania do IVF? Jestem umówiona do lekarza dopiero 26 lutego żeby ustalić szczegóły leków itp. Teraz nie wiem czy jest sens iść wcześniej żeby pokazać te badania czy lekarz poprostu dobierze odpowiednie hormony i nie opóźni to w czasie naszych starań.

                                          Chyba za dużo pytań rodzi się w tej mojej głowie

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: In Vitro naszą szansą…

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general