jabluszko, marcheweczka…i co dalej?

Witam, chcialam sie pochwalic, ze moja dzidzia dostaje juz od tygodnia pare lyzeczek marcheweczki i jabluszka dziennie. Tzn. dwa dni dostaje marchewke, pozniej dwa dni jabluszko. Wprowadzam to jej miedzy posilkami, zeby wykluczyc ewentualna alergie. Narazie dzieki Bogu nic sie nie dzieje!!! Jak myslicie, jak to dlugo ma jeszcze potrwac, za kazdym razem probuje, zeby zjadla troszke wiecej, narazie uczy sie przezuwac i robi przy tym troche glupie minki 🙂 , ale wsuwa!!! Zdecydowalam sie na sloiczki, czyli kupuje jedno i drugie w sloiczkach. Wiem , ze moze juz podawac ziemniaka ugotowanego bez soli, ale samego ziemniaka w sloiczku nie widzialam, tylko jako obiadek (ziemniak warzywko, miesko) . Jak Wy wprowadzalyscie posilki. Z jaka czestotliwoscia nowe pokarmy, czy dawalyscie tez soczki do picia??? Olivia ma 5 miesiacy i narazie daje jej do picia tylko herbatke koperkowo-anyzowo-kminkowa, bardzo chetnie ja pije, takze sie zastanawiam, czy warto wprowadzac cos inneg do picia, w koncu ta herbatka jest tez zbawienna w razie brzuszkowych problemow.Ile mialy Wasze Pociechy, kiedy zaczelyscie wprowadzac posilki miedzy mleczkiem??? Podzielcie sie swoim doswiadczeniem. Pozdrawiamy Agata i Olivia 27.07.04

6 odpowiedzi na pytanie: jabluszko, marcheweczka…i co dalej?

majarzeszow Dodane ponad rok temu,

Re: jabluszko, marcheweczka…i co dalej?

AGatko !
moj Adi mial skonczone 5 miesiecy kiedy zaczelam eksperymenty delikatne. ale dopiero po 6 miesiacu sie zaczelo. konicznie sprawdz w sklepie, bo pewnie nie zauwazylas: HIPP produkuje sloiczek o nazwie marchewka z ziemniakiem (po 4 miesiacu). ja dalam to jako nastepna rzecz po marchwi i jabluszku. zreszta tak jak ty, najpierw jablko, potem marchew, a na koncu marchew z jablkiem razem. Adas to zestawienie kocha do dzis. potem jagodki z jablkiem. teraz daje juz 3-skladnikowe. co do obiadkow, to zaczelam od jarzynowej, potem jarzynowa z kalafiorem (lub porem), po miesiacu zaczelam mieskowe. a od dzisiaj Adi je zoltko jajka.

Maja i Adaś (19.05.2004)

agat79 Dodane ponad rok temu,

Re: jabluszko, marcheweczka…i co dalej?

Czyli tez wprowadzalas na poczatku miedzy posilkami? Bo ja tak robie. Czy teraz juz zastapilas jeden posilek mleczny obiadkiem?Czy dzidzia sama to sobie reguluje, ze nie prosi o mleczko po jedzonku, czy to my mamy zadecydowac? A co pije Twoj Szkrab??? Pozdrowienia

agentka03 Dodane ponad rok temu,

Re: jabluszko, marcheweczka…i co dalej?

ze sie wtrące 🙂 bo my z majeczką na tym samym- prawie;) wózku 🙂

tak, na początku- miedzy posiłkami- bo są to niewielkie ilosci- ja na początku słoiczek dzieliłam na 3 czesci..po ok tyg juz jadła pół, a potem cały..sama mi pokazała, ze chce wiecej 🙂 jak bedziesz widziała ze sie najada, to po prostu się nie dopomni mleczka i tym samym zamiast mleczka bedziecie jesc obiadek lub deserek 🙂

Do picia polecam najpierw soczek jabłkowy no i herbatki, jak juz dzidzia pije 🙂 nam smakuje koperkowa, rumiankowa, malinowa- od 6 msca, i jabłkowa- od 7 🙂

pozdrówki

ola i gabunia 05/06/04

elik Dodane ponad rok temu,

Re: jabluszko, marcheweczka…i co dalej?

ja zaczelam pierwsze eksperymenty z jedzonkiem w polowie 6 mies. Przy czym ja zaczelam od kaszki mleczno-ryzowej Nestle. Z tego wzgledu, ze to mleko chcialam pozniej podawac dziecku jak juz odstawie go od piersi. Pozniej jabluszko, marchewka, ziemniak. Zupki jarzynowe od 7 mies(skonczonego), zupki z mieskiem od 7,5. NA poczatku podawalam miedzy posilkami – doslownie po 2, 3 lyzeczki. Zeby sprawdzic reakcje i zeby oswoic z nowymi smakami. Dopiero od 7 mies zastapilam jedno cycusiowanie innym daniem. Soki tez zaczelam podawac pozniej – z tego wzgledu ze sa dosc slodkie. I zaczelam od tych gestych, tez od kilku lyzeczek. Teraz juz Antek wsuwa wiekszosc “doroslych” rzeczy – ale ma juz prawie rok.

Elik i Antek (11,5 mies)

majarzeszow Dodane ponad rok temu,

Re: jabluszko, marcheweczka…i co dalej?

robie podobnie jak Agentka – moja przedmowczyni 🙂 z 1 roznica – Adas od niedawna dopiero pije – soki przecierowe. klarownych nie chce. przedtem bylo miedzy posilkami pol sloiczka deseru, potem zupki. nie zaczynalam od kliku lyzeczek tylko od razu pol sloika. bo moj Adas ma wyjatkowo ladny apetyt i slicznie zjada co do joty. po obiadku daje mu piers, zeby sie napil. pociagnie z 5 razy i wtedy wiem, ze tylko sie napil.
zastapilam juz 2 posilki mleczne – jeden deserkiem, drugi obiadkiem. wieczorem daje chrupki flipsy od myrchy.

ps. Adas czasem chce piersi po jedzonku. najczesciej wtedy, kiedy bylo ono “slabe” np. zupka jarzynowa. po miesnej tylko kilka lyczkow popije. czasami zamiast piersi daje mu soczek. obecnie Adas wypija pol soczku Bobovita dziennie.

Maja i Adaś (19.05.2004)

agentka03 Dodane ponad rok temu,

Re: jabluszko, marcheweczka…i co dalej?

a my zaczelysmy od soczku własciwie , bo my zaparciowe byłysmy 🙂

buziaki dla Adiego majeczko 🙂

ola i gabunia- dzis 7 miesięcy! 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: jabluszko, marcheweczka…i co dalej??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Toksoplazmoza
Właśnie wyczytałam w internecie o toksoplazmozie i bardzo mnie przeraziła ta choroba.:-( Zaczynam się strasznie martwić czy moje dziecko jest bezpieczne, bo w domu rodzinnym miałam od dawna koty.:-(A lekarz
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Sosnowiec - ginekolog - pilne :)
Dziewczyny - może macie jakieś namiary na dobrego, sprawdzonego gina w Sosnowcu? Najlepiej w centrum aha i aby nie był prywatny jak się da ... Aha jak macie takich do których
Czytaj dalej