jak bylo?do mam przedszkolakow

Jak wygladaly pierwsze dni waszego dziecka wprzedszkolu? moja ma rok i miesiac.w styczniu zaczyna chodzic do przedszkola.Pewnie bedzie nam ciezko,ale musimy to przejsc,chce jednak dla uspokojenia wiedziec jak to wygladalo u was>pa.

3 odpowiedzi na pytanie: jak bylo?do mam przedszkolakow

Dodane ponad rok temu,

Re: jak bylo?do mam przedszkolakow

Malym dzieciom jest zawsze trudniej. Adrian jako 3-latek nie byl jeszcze gotowy do przedszkola, byl tylko 5 dni i codziennie plakal wiec wypisalam go. Teraz poszedl od 2 listopada do przedszkola i jest zupelnie inaczej. Fakt, bywalo ze plakal ale tylko kilka razy. Teraz jest chory i mowi ze juz teskni za przedszkolem.
Moze napisz tez w ‚Trzylatkach…’ bo tutaj duzy ruch i watek szybko spada.
Pozdrawiam i zycze malenkiej powodzenia w przedszkolu


Jola i Adrianek (30.10.2000)

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: jak bylo?do mam przedszkolakow

A co to za przedszkole dla takich małych dzieci??? Moja córka poszła gdy miała 3.5 roku, więc trudno porównyweac reakcje u dzieci z taka rozbieznościa wiekową.
A więc najpierw była wielka ochota, radość i entuzjazm. Tak było 2-3 dni, a gdy 98 % dzieci w przedszkolu płakało, to moja Julka w końcu tez do nich dołączyła. Tak było ok. 2 tyg. A potem juz było spokojnie.

Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 1 rok

kasia73 Dodane ponad rok temu,

Re: jak bylo?do mam przedszkolakow

Moja Natalka poszła do żłobka gdy miała 1,5 roku. Na początku przez prawie miesiąc co rano był płacz. Zastanawiałam się już nad wzięciem opiekunki ale niestety z kasą było u nas krucho. Po miesiącu przyzwyczaiła się. Panie to były ciocie lub babcie, uwielbiała chodzić do żłobka, widziałam że opiekunki sa bardzo fajne, Natalka dobrze się tam czuje więc spokojnie chodziłam do pracy.

Od trzeciego roku życia Natalka przeszła do przedszkola i chociaż była jedynym „żłobkowym” dzieckiem najdłużej z całej grupy przyzwyczajała się do nowych warunków. Niestety musielismy ponownie przejść zalane łzamia poranki, żeby po jakimś czasie cieszyć się razem z Natką, że ma tak fajne przedszkole.

Jedyny minus żłobka i przedszkola to ciągłe choroby i niespodziewane telefony w ciągu pracy od wychowawczyń, żeby przyjeżdżać po dziecko bo gorączkuje lub coś je boli.

Każde dziecko ma inną wrażliwość i każde na swój sposób musi przywyknąć do nowej sytuacji.

Proponuję, żebyś nie zrażala się zbyt szybko.

Życzę powodzenia.

Kaska z Natalką (19.02.97) i Paulinką (20.08.04)

Znasz odpowiedź na pytanie: jak bylo?do mam przedszkolakow?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Książka kucharska
Mam melona......i co dalej???
No własnie dostałam dzis melona...właściwie dwa....właściwie trzy ale jeden miał to szczęscie że został przez moje dziecko zmieniony w piłkę i roztrzaskał się o ścianę. Więc mam 2 melony, plame
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
jaka plec
ktos kiedy podal taka tabele,z ktorej mozna bylo sprawdzicprawdopodobientwo plci(cos na podstawie wieku matki,miesiaca narodzin...cos w tym stylu nie pamietam,a wiem ,ze w pierwszej ciazy mi sie sprawdzilo.mozewiecie..
Czytaj dalej