Jak często chorują (antybiotyki)?

Witam!
Każda choroba dzieci dołuje mnie maksymalnie (Matki chyba tak mają, mój mąż przyjmuje je ze spokojem…).
Dziś Michał ma gorączkę (39!) z kaszlem, 5 dni temu skończył 10-dniową kurację antybiotykiem (tez gorączka, kaszel, katar ropny…). Policzyłam dziś dokładnie: od lipca czyli w pół roku miał 4xantybiotyk i pewnie zanisi się na kolejny…
Basia, która jeszcze nie chodzi do przedszkola ma ok 1 na pół roku.
Jak często chorują Wasze dzieci??? Czy sa takie, które mimo przedszkola sa w miarę zdrowe/odporne? Jak długo to bedzie jeszcze trwać? Niektórzy mówią, że przez rok po rozpoczęciu przedszkola dziecko choruje. U Michała to już prawie 2 lata…

Może pojechać z nim do sanatorium…? Bierze Luivac na wzmocnienie odporności, w czasie którego oczywiście 2-gi raz juz choruje…

Napiszcie proszę kilka słów co o tym sądzić? Jak jest u Was?

!

30 odpowiedzi na pytanie: Jak często chorują (antybiotyki)?

  1. Zamieszczone przez sowiasta
    Witam!
    Każda choroba dzieci dołuje mnie maksymalnie…

    Julka poszła do przedszkola w wieku 3 lat, chorowała non stop, dlatego zabrałam ją z przedszkola i dopiero teraz, w wieku 5 lat, zrobiliśmy drugie podejście. Choruje rzadko, jeśli to już to łapie drobne przeziębienia, antybiotyk ostatnio brała na zapalenie krtani. Zwykle pomaga wit. C, rutyna, wapno, nacieranie maścią rozgrzewającą na noc i szybko wraca do zdrowia. Lenka nie chorowała w sumie poza katarem… raz miała początek zapalenia uszka, a teraz gorączkę nie wiadomo od czego… albo zęby, albo wirus? na wszelki wypadek dostała antybiotyk, bo gorączka się przedłużała i po tym jak ręką odjął. Z podaniem antybiotyku zawsze czekamy, najpierw próbujemy wszystkich innych metod, jeśli te zawodzą – dajemy…
    Mnie choroba dzieci też dołuje, choć staram się zmienić moje podejście do tego… widzę lekką poprawę ;). A dzieciaki przez chorowanie nabywają odporności, więc ma to i swoje zalety :).

    • Moja Zu chorowala wlasciwie przez dwa lata. I to drugi rok byl najgorszy, wirusowki, zapalenia oskrzeli, ucha… W tym roku jest lepiej. Potrafi chodzic dwa-trzy tygodnie do przedszkola bez przerwy, a potem z choroba i rekonwalescencja zmiescic sie w jednym tygodniu (wczesniej kazde swinstwo slimaczylo sie dwa-trzy tygodnie).
      Nie chce liczyc ile antybiotykow wziela w zeszlym roku… to co pisze, bo dwa lata to dlugo, ale jesli po dwoch latach bedzie lepiej…
      Nie jest moze bardzo pocieszajace

      • Nikola od wrzesnia 4 antybiotyki.
        Tez mnie dołuje chorowanie, wczesniej byla zdrowym dzieckiem ktore chorowalo raz na rok.
        Teraz mamy małą przerwe w przedszkolu, zaczynamy pod koniec stycznia.
        Czekam az choroby przestaną tak dokuczać.
        Chyba trzeba przetrwać.

        • Emilka w pierwszym roku przedszkola dostała jeden antybiotyk – pod koniec wrzesnia 2006. Potem juz nie dostała zadnego antybiotyku. W pazdzierniku 2006 pierwszy raz zaszczepiłam Emilke przeciwko grypie, starałam sie szybko reagowac na objawy zaczynajacej sie choroby (czytaj “podejrzane” dziecko = nie idziemy do przedszkola, do tego witaminy, inhalacje i tym podobne metody leczenia). Nie mówie ze nie choruje, jednak jesli cos sie do niej przyczepi, to jest to albo jakies przeziębienie, katar, rota (był raz), ewentualnie wirusowa infekcja gardła (zdarzyła nam sie w tym roku szkolnym). W zamian ciągle choruje ja albo mój mąż.
          Przedszkole rozpoczęte w wieku 2 lata 10 miesiecy, wczesniej zdarzyły sie nam 2 antybiotyki (oba to efekt zalegającego nieładnego kataru). Przed przedszkolem zaszczepiłam tez Emilke na pneumokoki – byc moze własnie to cos dało, bo dzieciaki w przedszkolu “padają” własnie od pneumokoków, a Emilka jednak sie trzyma.

          • Maciek od września miał dwa antybiotyki.
            Przy czym ostatnie chorowanie, prawie miesięczne obyło się bez.
            Niecałe 40 dni przedszkolnych w ciągu 4 miesięcy to bardzo mało!
            Mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy i zdrowszy.
            A chorobami jestem załamana totalnie… Nawet najmniejszy kaszel wywołuje u mnie dreszcze!

            • Bez przedszkola i w ciągu 3 mies. 2 razy antybiotyk i non stop wziewy.

              • Mój Robert zaczal chorowac jak zaczal chodzic do przedszkola. Jako MALUCH byl chory non stop (rodzice nalegali abym wypisała go z przedszkola) chyba tylko 2 razy przechodził ciurkiem cały tydzien bez zwolnienia. W tym roku 100% poprawy.!!!:) Ostatnio był chory w lipcu 2007 i obyło sie bez antybiotyku. Teraz 2 stycznia miał zatrucie ale bez lekow doszedl do siebie po 2 dniach. także nie zapeszając nie moge narzekać:P

                • U nas tez non stop chorobstwa od wrzesnia, od kiedy Olivia poszla do przedszkola. Ona w sumie choruje 3-4 dni, zaraza Vicki, a ona ma katar tydzien, wiiec zanim mala wydobrzeje, duza znowu cos przytarga, wiec wyglada to tak, ze w sumie Vicki od wrzesnia zakatarzona, kaszlaca itd. Mam nadzieje, ze jak sie zacznie wiosna, bedzie cieplej, to jakos bedzie lepiej, wtedy dzieci beda mogly byc dluzej na dworze, bo teraz przy tej pogodzie nie chce sie chodzic. A antybiotyki mielismy od wrzesnia tez 2- raz na zapalenie ucha, a teraz skonczyla na kaszel i temperature- bo lekarka bala sie, ze przez okres noworoczny, kiedy wszystko zamkniete moze sie rozwinac zapalenie pluc, wiec podala antybiotyk. Ja mam ten problem, ze tu dzieci ida do szkoly jak maja 5.5 roku, czyli za 2,5 roku Olivka bedzie szla do szkoly, a do przedszkola musi chodzic, zeby lapac niemiecki, wiec nie moge sobie pozwolic na przerwe, mimo, ze jestem na wychowawczym z druga i siedze w domu. O tyle dobrze, ze jak mi sie pochoruja, to nie mam problemu, ze do pracy musze isc i nie mam z kim dzieci zostawic.

                  • przez pierwszy rok przedszkola antybiotyków dostała z 5. Walczyliśmy głównie z powracająca ciągle anginą, raz było zapalenie uszu i raz zapalenie oskrzeli.
                    W tym roku przedszkolnym poprawa jest duża – choroby jak do tej pory dwie, jeden antybiotyk. Widać że jest bardziej odporna, z niektórymi przeziębieniami sobie radzi – rok temu każde konczyło się chorobą. Jestem dobrej myśli.
                    Nie szczepiłam na nic przed przedszkolem.

                    • ja nie pamietam kiedy ostatnio brali antybiotyk, chyba w marcu ub roku – ale nie jestem pewna

                      w ub roku przedszkolnym kiedy to pierwszy raz byli w przedszkolu to chorowali pare razy /oboje ospa i Agnieszka zapalenie ucha/, ale tak z antybiotykiem to chyba tylko 2 razy

                      w tym roku przedszkolnym nie chorowali, takie tam katar i kaszel,
                      tylko 2 razy tj po 1, 2 dniu zostali w domu
                      wiec rewelacja

                      w te wakacje wyjatkowo, podczas pobytu nad morzem nie zachorowali – bo tak to zawsze mielismy wczesneijszy powrot z choroba wielka i antybiotykiem

                      • P. choruje drugi rok.
                        W tym roku jest gorzej niż w ubiegłym.
                        Ja to się chyba już przyzwyczaiłam,
                        że trzeciego dnia chodzenia do przedszkola
                        zabieram Ptyśkę do domu niewyraźną i rozbitą,
                        bo dziś byłam autentycznie zdziwiona,
                        że P. zadowolona i uśmiechnięta wychodzi z sali 😉

                        • Ada chodzi do przedszkola 2,5 sezonu. Jak zaczyna chorować we wrześniu/październiku kończy w marcu…
                          W tym roku, w przeciwieństwie do lat ubiegłych walczę głównie homeopatycznie, dzięki temu uniknęłam już 2 antybiotyków, które zapisali lekarze a nie podałam, Ada wyszła o własnych siłach odpornościowych. Poprzednio podawałam luivac, najróżniejsze esberitoxy itp. nic to nie dawało…
                          Myślę że trzeba przertwać te choróbska, jeśli dziecko nie wzmocni się teraz to będzie chorowac w szkole…

                          • U nas to samo – od września, czyli od przedszkola. 5-6 antybiotyków? Nie liczę. Dziś kolejny – zatoki….grrr…ja też mam dosyc. Jest tragicznie.
                            Mam wielką ochotę nie puścic go już do wakacji…..

                            • 1 rok przedszkola od wrzesnia do grudnia – fatalnie, drugie półrocze ok
                              2 rok przedszkola – rewelacja w porównaniu z pierwszym
                              3 rok przedszkola – wrzesień/październik/listopad – makabra

                              sanatorium odradzam miałam takie zamiary ale jak się nasłuchałam o chorujących tam dzieciakach to lepiej zorganizować sobie cos na własną rękę a na zabiegi do sanatorium dochodzić

                              • Zamieszczone przez Figa123
                                P. choruje drugi rok.
                                W tym roku jest gorzej niż w ubiegłym.
                                Ja to się chyba już przyzwyczaiłam,
                                że trzeciego dnia chodzenia do przedszkola
                                zabieram Ptyśkę do domu niewyraźną i rozbitą,
                                bo dziś byłam autentycznie zdziwiona,
                                że P. zadowolona i uśmiechnięta wychodzi z sali 😉

                                Przeraża mnie to, ze drugi rok jescze gorszy.
                                Długo ją trzymasz w domu po chorobie?
                                Nikola teraz ma przerwe do konca stycznia przez choroby, zawsze ją jeszcze ok tydzien po chorobie trzymalam w domu, ale i tak nic nie daje.

                                • Zamieszczone przez tazmanka
                                  Przeraża mnie to, ze drugi rok jescze gorszy.
                                  Długo ją trzymasz w domu po chorobie?
                                  Nikola teraz ma przerwe do konca stycznia przez choroby, zawsze ją jeszcze ok tydzien po chorobie trzymalam w domu, ale i tak nic nie daje.

                                  Ale to przecież nie jest regułą 🙂
                                  Jedne dzieci zachorują kilka razy i już, a inne nie wychodzą od lekarza przez 2 lata 😉
                                  Poza tym P. miała ospę jakoś na początku roku szkolnego i może mieć dołek odpornościowy, dodatkowo w wakacje paskudnie złamała rękę, było operacyjne składanie, druty w łapce, silny antybiotyk w końskiej dawce i pobyt w szpitalu, który był dla niej bardzo trudnym przeżyciem z wielu względów. To wszystko mogło poskutkować spadkiem odporności.
                                  I do tego wszystkiego zaczynam podejrzewać alergię na roztocza, któyhc w p-lu nie brakuje ;).
                                  Twojej córa wcale nie musi aż tak chorować.

                                  Trzymam ją tyle, ile karze lekarz – z reguły do najbliższego poniedziałku po zakończeniu antybiotyku.
                                  A i tak była w przedszkolu jakieś 22 dni w tym roku szkolnym 😀

                                  • Zamieszczone przez tazmanka
                                    Długo ją trzymasz w domu po chorobie?
                                    Nikola teraz ma przerwe do konca stycznia przez choroby, zawsze ją jeszcze ok tydzien po chorobie trzymalam w domu, ale i tak nic nie daje.

                                    Dokładnie…Ostatnio w grudniu potrzymałam Maćka w domku przez tydzień i akurat pod koniec tygodnia złapał jakąś infekcję w domu!
                                    Zafundowałam mu w ten sposób cały miesiąc wolnego…i przekonałam się, że to słaba odporność… Nie tylko wirusy przedszkolne.
                                    Na teraz jest ok…(odpukać!)…i dzieć w przedszkolu 🙂

                                    • Zamieszczone przez Figa123
                                      Ale to przecież nie jest regułą 🙂
                                      Jedne dzieci zachorują kilka razy i już, a inne nie wychodzą od lekarza przez 2 lata.
                                      Poza tym P. miała ospę jakoś na początku roku szkolnego i może mieć dołek odpornościowy, dodatkowo w wakacje paskudnie złamała rękę, było operacyjne składanie, druty w łapce, silny antybiotyk w końskiej dawce i pobyt w szpitalu, który był dla niej bardzo trudnym przeżyciem z wielu względów. To wszystko mogło poskutkować spadkiem odporności.
                                      I do tego wszystkiego zaczynam podejrzewać alergię na roztocza, któyhc w p-lu nie brakuje ;).
                                      Twojej córa wcale nie musi aż tak chorować.

                                      Trzymam ją tyle, ile karze lekarz – z reguły do najbliższego poniedziałku po zakończeniu antybiotyku.
                                      A i tak była w przedszkolu jakieś 22 dni w tym roku szkolnym

                                      Aż mnie zmroziło jak przeczytałam o tej łapce!
                                      Niesamowicie współczuję i zyczę by już nie przydarzały się Ptyśce takie historie!
                                      A ja tu rozpaczam, że Maciek miał za sobą tylko 40 dni…

                                      Dużo zdrówka dla Zuzi i całych pokładów odporności na ten Nowy Rok życzę 🙂

                                      • Zamieszczone przez Figa123
                                        Ale to przecież nie jest regułą 🙂
                                        Jedne dzieci zachorują kilka razy i już, a inne nie wychodzą od lekarza przez 2 lata 😉
                                        Poza tym P. miała ospę jakoś na początku roku szkolnego i może mieć dołek odpornościowy, dodatkowo w wakacje paskudnie złamała rękę, było operacyjne składanie, druty w łapce, silny antybiotyk w końskiej dawce i pobyt w szpitalu, który był dla niej bardzo trudnym przeżyciem z wielu względów. To wszystko mogło poskutkować spadkiem odporności.
                                        I do tego wszystkiego zaczynam podejrzewać alergię na roztocza, któyhc w p-lu nie brakuje ;).
                                        Twojej córa wcale nie musi aż tak chorować.

                                        Trzymam ją tyle, ile karze lekarz – z reguły do najbliższego poniedziałku po zakończeniu antybiotyku.
                                        A i tak była w przedszkolu jakieś 22 dni w tym roku szkolnym 😀

                                        Faktycznie mogło miec to wplyw na odpornosc.
                                        Pamietam jak pisalas o zlamanej rączce.
                                        Zdrowka zycze.

                                        • pierwsze pol roku – masakra… ciage kaszel, wziewy, podejzenie astmy, pierwszy raz w zyciu musielismy podac antybiotyk – w listopadzie. W styczniu koszmarny kaszel, temperatura, nic nie dajace wziewy, wiec antybiotyk, potem w marcu szkarlatyna i antybiotyk. W miedzyczasie kuracja homeopatyczna, plus wyciecie migdala w maju i chora (tak serio) bylo dopiero teraz przed swietami – musiala dostac zinnat…
                                          widze duza poprawe, nie wiem czy to kwestia wycietego migdala czy uodparniania sie 😉

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Jak często chorują (antybiotyki)?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general