Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

Wiem, że to moja wina, bo reagowałam na każde nocne piśnięcie Natalki, jak była malutka. W efekcie budzi się najmniej dwa razy w nocy i nie mogę jej inaczej uspokoić, jak tylko przy piersi.
Myślę, że nie budzi się z głodu, bo czasem pierwsza pobudka jest już godzinę-dwie po położeniu jej spać.
Może macie jakąś złotą metodę, jak doprowadzić do PRZESYPIANIA NOCY…?

Maja z Natalką (11 miesięcy)

10 odpowiedzi na pytanie: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

basik Dodane ponad rok temu,

Re: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

Mialam to samo – zawzielam sie miesiac temu – postanowilam przestac karmic w nocy. Za kazdym razem jak sie budzila niby na cycusianie to dawalam wode z buteleczki. Troszke plakala, dawalam smoczek i mocno mocno tulilam. Po dwoch nocach srednio nasilonych fanaberii przestala sie budzic. Obecnie spi cala noc, do 7.30. Od dwoch tygodni nie karmie juz wogole – karmienie przed snem zastapilam przytulaniem. Podzialalo u nas, bo tak jak przypuszczalam te ostatnie karmienia to raczej potrzeba emocjonalna niz fizyczny glod. Wazna jest konsekwencja – postanowisz odstawic to nie mozesz dac sie “nabrac” na placz. Nie chcesz juz karmic to konsekwentnie odmawiaj cycusia. Powodzenia!

Basik i Tynia urodzona 3.10.2002

carma Dodane ponad rok temu,

Re: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

u mnie nie chodzi raczej o przestanie karmienia, lecz o przesypianie nocek… ale postaram się być konsekwentną, może się uda…
P. S. Czy wcześniej Tynia też używała smoczka?

Maja z Natalką (11 miesięcy)

tao Dodane ponad rok temu,

Re: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

z moim jest to samo. Z tym, ze on w dodatku dostaje histerii na widok butelki.
i czym mam go oszukać w nocy? 🙁 Jak staram się go tulić to i tak zaczyna płakać…
już się boję odstawiania…

Tao i Igor (17.12.2002)

olenka-p Dodane ponad rok temu,

Re: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

na początek z innej beczki: czy są gdzieś na “zdjęciach” fotki igora? właśnie zobaczyłam go pierwszy raz w twoim podpisie i czuję poważny niedosyt – jest cudny!!! poza tym jest rówieśnikiem mojego adaśka. ja chcę więcej igorka!!!

a co do przesypiania nocek – konsekwencja i duuuużo serducha. głód w nocy jest często nawykowy (dziecko nie jest tak naprawdę głodne, a raczej przyzwyczajone do jedzenia o określonej porze), ale można przeprowadzic “odwyk”. zamiast cyca/butli głaszczesz, pieścisz, mówisz, że wszystko jest w porządku, jesteś przy nim/niej, kochasz, ale teraz jest noc i trzeba spać, a nie jeść. najlepiej nie wyjmować dziecka z łóżeczka. u nas to trwało 3 noce – mały się budził, mąż go uspokajał co kilka minut (ja chlipałam za ścianą…), mały się buntował, ale za każdym razem krócej. czwartej nocy adaśko spał do rana…..
dodam, że stosowaliśmy się (mniej-więcej…) do zaleceń opisanych w książce “każde dziecko może się nauczyc spać”.
lekko nie było, ale było warto spróbować.
powodzenia!

olenka-p Dodane ponad rok temu,

Re: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

jeszcze jedno: przy karmieiu butlą można podobno codziennie zmniejszać ilość mleka np. o 20ml. dziecko dostaje jesć, ale stopniowo coraz mniej, więc zaczyna nadrabiać w dzień i powoli przestaje potrzebować jedzenia w nocy. to chyba lepszy pomysł niż odstawienie z dnia na dzień.
pzdr,

tao Dodane ponad rok temu,

Re: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

naprawdę chciałabyś zobaczyć mojego Igora? Jak mi miło 🙂 Zwłaszcza, ze właśnie wczoraj zamieściłam wreszcie jego fotki w “zdjęciach”. Udane wklejenie jest w poście “ofiara prezentuje po raz ostatni” (dwa pierwsze się nie powiodły, bo ja sierota jestem).
Rzeczywiście Adaśko jest w tym samym wieku! Ale super. Jak się chowa? Co potrafi? Zaraz poszukam jego fotek, bo na pewno są, prawda?

jeśli chodzi o karmienie, to pewnie skończy się właśnie na tym, że ja będę chlipać, a chłop będzie uspokajał. W każdym razie widzę, że łatwo nie będzie, więc najpierw muszę się uzbroić w dużo konsekwencji. Dzięki za rady.

Tao i Igor (17.12.2002)

basik Dodane ponad rok temu,

Re: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

My uzywamy smoczka od zawsze by zaspokoic instynkt ssania, ale JEDYNIE przy zasypianiu 🙂
Natomiast Tynia nie wezmie do ust smoczka butelkowego. Od dawna stosujemy dziubek aventu.

Basik i Tynia urodzona 3.10.2002

carma Dodane ponad rok temu,

Re: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

moja Nati zasypia z pieluszką przy buzi 🙂

Maja z Natalką (11 miesięcy)

carma Dodane ponad rok temu,

Re: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

histeria na widok butelki… czy Ty aby nie mówisz o mojej Natalce?
a jak z innymi produktami mlecznymi, bo moja mała nie chce nic mlecznego oprócz mojej piersi

Maja z Natalką (11 miesięcy)

tao Dodane ponad rok temu,

Re: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

z innymi produktami mlecznymi jest syfiasto, bo Igor jest alergikiem i musiałby pić nutramigen, albo Bebilon Pepti, ktore są obrzydliwe.
Dlatego na razie dałam mu spokój i postanowilam, ze najpierw przyzwyczaję do picia z butelki (np. soczków, żeby mu się picie tylko z piersią nie kojarzyło), a dopiero jak załapie, wcisnę mu tą drogą nutramigen.
Chytre, co? 🙂
Tyle, ze on jest bardziej chytry i na razie z planu nici, bo nie przebrnęliśmy nawet etapu picia soku. Co ja piszę, nawet nie doszliśmy do próby umieszczenia smoczka w jego dziobie…

plan awaryjny mam taki:
w nocy niestety oduczę go budzić się radykalną metodą – tzn. będę go usypiać, a nie dawać coś zastepczego do jedzenia – tylko muszę zebrać się do tego psychicznie, no i mieć pewność, że Igor wystarczająco dużo je w dzień, bo na razie z tym jest cieniutko.
A potem, jak będę go chciała odstawić na dobre, sprobuję mu ten syfiasty nutramigen dawać najpierw z kaszką…

Tao i Igor (17.12.2002)

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak ją odzwyczaić od nocnego karmienia?

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
nasz kojec
Kupiłam go z myślą, że Natalka będzie się tam uczyła wstawać, że będę ją tam wkładać, kiedy będę chciała coś zrobić…a prawda jest taka, że używam go wyłącznie jako pojemnik
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
SZAŁWIA -na bólgardła-rewelacja!
Od kilku dni chorujemy z mężem na anginę. Na szczęście Dawidowi w porę dałam lekarstwa i nie zachorował. Mąż choruje dłużej ode mnie ale mniej intensywnie niż ja. Przez pierwsze trzy
Czytaj dalej