Jak maluje się sufity?

Dziewczyny, jak to u Was robili fachowcy?

my ze swoją ekipą mamy spory zatarg, pomalowali sufity tak, że widać duże smugi (farba sufitowa teknos, antyrefleksyjna). I mówią, ze inaczej pomalować sie nie da, po poprawkach zostają większe ślady.
malują od ściany do sciany,a dowiedziałam się, że aby nie było widać smug, powinno malować się do okna, tzn. w kierunku okna. Zeby tak u nas pomalować ekipa musiałaby malować dłuże odległości ( w tym przypadku 5,7 metra), a mówią, ze maluje sie od węzszych (4 m.)

Nie chcą sami podejmować decyzji, czekają na nasza odpowiedź odnośnie kierunku malowania, żebyśmy nie mieli do nich pretensji jeśli wyjdą większe smugi.
no i mówią, że smugi będą również na ścianach, bo jest duże okno i bedzie widać łączenie wałka. Pierwsze zdjecie to kuchnia,a wniej szeroki pas, który wyszedł w wyniku poprawki, to niby brzegi farby, która trzeba rozetrzeć, druga fotka z przejścia z przedpokoju do salonu. W realu wyglada to gorzej.

27 odpowiedzi na pytanie: Jak maluje się sufity?

  1. u mnie nie fachowcy, ale sami malowaliśmy… i zapewniam, że da się bez smug; trzeba tylko chcieć i potrafić; łączeń wałka też nie widać – stosuje się kilka grubości wałka, ale o jednakowej strukturze; proste;

    pogoniłabym taką ekipę
    a już najbardziej oburzające jest to, że z Was idiotów chcą zrobić

    • Ja malowałam osobiście sufit w sypialni i pokoju chłopaków. Smug nie zrobiłam i malowałam w kierunku okna bo faktycznie jest duuużo łatwiej.
      Malowaliśmy też sami ściany (wałkami zawsze, sufity też), kolor trudny bo dość ciemny i żadnych łączeń nie widać. Fakt że jedna warstwa to było mało bo wtedy łączenia były więc kładliśmy po 2 warstwy farby jedna na druga jak ta pierwsza wyschła.
      Mamy mieszkanie 56m wszystkie pokoje i kuchnie zawsze malowaliśmy sami bez fachowców.
      A okna w dużym pokoju mamy na całą jedną ścianę i żadnych smug czy łączeń nie ma. Malowaliśmy duluxem.
      Podejrzewam że fachowców masz słabych jakiś chyba…

      • matko, skad Ty bierzesz tych ludzi… nie daj sie sprowokowac to jakiegolowiek podejmowania decyzji. jestes klientem i jedyna wiedze jaka musisz posiadac to-chce miec pomalowany sufit.bez smug bo u kolezanki widzialam bez smug. co, jak to nie Twoj problem. a jezeli chcesz jest angazowac w metode pracy to lepiej wziac panow spod sklepu, ktorzy wykonaja Twoje polecenia, a nie ‘przeplacac’ specjalistyczna ekipie. no chyba, ze sa powody dla ktorych sie nie da, ale wowczas jako fachowcy musza Ci sie wytlumaczyc. z ciekawosci-na czym kladziecie ta farbe?
        oj,pogonilabym…

        • hmmm, pierwsze słyszę o technikach malowania. a mieszkanie mam malowane i “własnoręcznie” i przez “firmę”. pewnie dużo zależy od farby oraz powierzchni na jakiej są kładzione.
          teraz miałam malowane mieszkanie. dwie warstwy na sufitach i scianach. smug nie widzę, łaczeń wałka nie widzę. jest ładnie równomiernie pomalowane. nie zauważyłam w jaki sposób malowali, ale fakt lampy w pomieszczeniach stały. malowane było na świeżą gładź. oczywiście wszystko wcześniej zagruntowane.

          • tu o technice malowania sufitu:

            [h=2]Malowanie sufitu[/h] W pierwszej kolejności trzeba taśmą malarską zabezpieczyć ściany przy suficie, a następnie przy użyciu wałka do odcinania w narożach, bądź małego pędzla, należy pokryć farbą wszystkie kąty, do których duży wałek nie dotrze. Pamiętać trzeba, by taśmę malarską odrywać, gdy farba jest wilgotna, w innym wypadku odejdzie wraz z farbą i niezbędne będą poprawki. Sufit należy malować pasami 1 m x 1 m. Uwaga! Farbę na suficie nakłada się najpierw równolegle do okna. Zaczyna się malowanie tuż przy ścianie na której jest okno (jeśli w malowanym pomieszczeniu jest więcej niż jedno okno, zaczynamy od tego, przez które wpada najwięcej światła). Kolejną warstwę nakłada się z kolei prostopadle do okna. W ten sposób ujednolica się strukturę i pozbywa smug. Malowanie sufitu nie powinno odbywać z przerwami, gdyż może to skutkować smugami i zaciekami.

            osobiście przemalowałam niejeden sufit
            od lat stosuję farby tikkurili i nigdy nie zastanawiałam się nad techniką malowania sufitu, a smug żadnych nie posiadam.

            smugi mogą też być z innych powodów, kwestia gładzi, tynków

            • Fasolada, nie wiem na co. sufit był szpachlowany gładziami gipsowymi, szlifowany, gruntowany. Jakie materiały to nie wiem, ale drogie były. Generalnie daliśmy im wolną rękę w tym zakresie, nie narzucaliśmy konkretnych marek. Wzięli to na czym dobrze im się pracuje. Po cenach śmiem twierdzić, że materiały były b.dobre. Farby też oni polecili, twierdzili, ze po flugger najlepsze. To sufitówki, matowe z antyrefleksem.
              Trzepie nami, ze taka fuszerkę odwalają, a zależy mi na nich, bo ich człowiek dobrze kładzie płytki – widziałam łazienkę przez nich zrobioną. Sypialnię pomalowali super, sufit w Dawida pokoju również, więc nie jest tak, że nie potrafią.

              W naszym mieszkaniu sufit i ściany malował mąż z kolegą – smug nie ma, chociaż ekipa w to nie wierzy. Nie muszą, ja wiem co mam i wiem, jak chcę mieć.
              przyznali (pod naciskiem męża) że w pokoju sufitu nie potrafią lepiej zrobić, więc mają go już nie ruszać, bo jeszcze gorzej mi go schrzanią. Weźmiemy do tego kogoś innego. Ale kuchnię mają poprawić. Będą kupować za swoja kasę farbę i jeszcze raz cały malować. Tylko ile można warstw kłaść? I co z tego, że jeszcze raz przejadą wałkiem, jeśli znowu wyjdą smugi? Dlatego MY mamy podjąć decyzję, w jakim kierunku mają malować. Jeśli będą do okna i wyjdą smugi, to zwalą na nas, że chcieliśmy w tym kierunku. Proste i wygodne. Jeśli chodzi o salon to są na tyle pewni, ze inaczej sie nie, że zapowiedzieli, że jesli ktoś inny pomaluje nam bez smug, to oni zwracają nam pieniądze za malowanie.
              Mówią, że smugi widać, bo duże naświetlenie w salonie poprzez duże okno., bo łączenie płyt. No ale płyty nie są łączone tak gęsto jak występują smugi.
              My takiego wytłumaczenia nie przyjmujemy.
              Zobaczcie jak sypialnie udało im się pomalować.

              • Jbielu, tu też mają lampy. Sufity w dwóch innych pokojach pomalowali b. dobrze.
                dwie warstwy były, wczoraj na smugi w salonie położyli trzecią i nic to nie dało. także do salonu maja juz się nie dotykać.

                Klucha, zasugerowaliśmy, że może źle w tych miejscach przygotowali sufit, ale twierdzą, że nie, że sprawdzali pod lampami, w oświetleniu naturalnym i pod różnymi kątami.
                I jednak maluje się druga warstwę prostopadle. Nie wiem, czemu o tym nie wiedzą? Mówi, gdy im o tym wspomniałam, że tak może wyjść jeszcze gorzej, i tylko na naszą odpowiedzialność tak pomalują.

                • Kiara da się bez smug. Podstawa to dobry wałek i częste moczenie wałka w farbie. Jakość farby nie ma tu aż takiego znaczenia. Ważne jest przygotowanie podłoża. Doczytałam, że gruntowanie było. A farbą podkładową malowaliście? Na to 2 warstwy farby właściwej i gotowe.
                  Zgadzam się, że na łączeniach płyt ślady będą choćby nie wiem jak ekipa się starała.
                  Światło dzienne powoduje, że widzisz w różnych częściach pomieszczenia różne kolory, ale nie powoduje, że widzisz smugi.

                  • żadnej decyzji bym nie podejmowała. Jedyne co bym powiedziała, że ma być tak jak chcę inaczej będą robić od nowa na swój koszt.

                    • Zuz, wałek mają dobry.
                      Gobin, robić od nowa na swój koszt salonu nie będą, mają za swoje kupić farbę i poprawić kuchnię. Obawiam się jednak, ze znowu wyjdzie im to samo jeśli zastosują tą samą technikę malowania.
                      no i jeśli im podziękujemy, nie zrobią nam łazienki – a to potrafią dość dobrze.

                      • jakbogackiego nie przypuszczalam ze jest metoda malowania sufitu. pomalowalam x sufitow w zyciu i scian tez i zadnych smug. czesto najtansza biala farba te sufity ciagne..

                        • ja od lat maluję tylko tikkurilą – ale to takie moje zboczenie 🙂
                          ale nigdy nie stosowałam żadnej techniki malowania, prosto, na skos, jak leciało jak ręka prowadziła
                          wałki stare jak świat po każdym malowaniu prane.

                          nigdy nie miałam smug.
                          poczytałam w necie, nie ty jedna walczysz ze smugami
                          każdy ma inny pomysł.

                          przymierzam sie do malowania pokoju.
                          mam nadzieję że bez smug 🙂

                          • ja to nawet postanowilam doczekac do rana i obejrzec z lupa sufity

                            • Przyjedź do mnie, lupa zbędna…

                              Od początku mamy przeboje z tym mieszkaniem, no! Cholera mnie bierze!

                              Mąż malował mieszkanie nasze, ze szwagrem u mojej siostry. Smug nie ma ani w naszym poprzednim mieszkaniu, ani u siostry.
                              Jakim fachowcem trzeba być, by [email protected]## malowanie? Myślała, ze z mieszkanie mamy już górki, pomyliłam się 🙁

                              • Ja jestem po technikum budowlanym i kiedyś uczono mnie takiej techniki malowania sufitu

                                “Malowanie zaczyna się zawsze od sufitu, a właściwie od narożnika, w którym łączy się on z dwiema ścianami. Wygodnym narzędziem będzie mały pędzel (albo kątowy) lub wałek, którego możemy użyć też do nałożenia farby wokół lampy sufitowej. Sufit malujemy wałkiem zamocowanym na kiju teleskopowym – od okna cofając się w głąb pokoju; za każdym razem nakładamy farbę na zachodzące brzegami na siebie kwadraty o powierzchni ok. 1 m2. Pierwsza warstwa farby powinna być nakładana równolegle do ściany, przez którą “wchodzi” do wnętrza najwięcej światła, a druga prostopadle.”

                                • Zamieszczone przez kiara
                                  Przyjedź do mnie, lupa zbędna…

                                  Od początku mamy przeboje z tym mieszkaniem, no! Cholera mnie bierze!

                                  Mąż malował mieszkanie nasze, ze szwagrem u mojej siostry. Smug nie ma ani w naszym poprzednim mieszkaniu, ani u siostry.
                                  Jakim fachowcem trzeba być, by [email protected]## malowanie? Myślała, ze z mieszkanie mamy już górki, pomyliłam się 🙁

                                  Oj, jak ja Cię rozumiem… Ja powoli przestaje wierzyć w Boże Narodzenie w nowym domu 🙁

                                  • Zamieszczone przez bocian201
                                    Ja jestem po technikum budowlanym i kiedyś uczono mnie takiej techniki malowania sufitu

                                    “Malowanie zaczyna się zawsze od sufitu, a właściwie od narożnika, w którym łączy się on z dwiema ścianami. Wygodnym narzędziem będzie mały pędzel (albo kątowy) lub wałek, którego możemy użyć też do nałożenia farby wokół lampy sufitowej. Sufit malujemy wałkiem zamocowanym na kiju teleskopowym – od okna cofając się w głąb pokoju; za każdym razem nakładamy farbę na zachodzące brzegami na siebie kwadraty o powierzchni ok. 1 m2. Pierwsza warstwa farby powinna być nakładana równolegle do ściany, przez którą “wchodzi” do wnętrza najwięcej światła, a druga prostopadle.”

                                    Wychodzi na to, że drugą warstwę powinni położyć w kierunku okna.

                                    Fasolada, jeszcze trochę czasu przed wami, dacie radę i będziecie mieli święta w wymarzonym domku:)

                                    • Zamieszczone przez crazy
                                      u mnie nie fachowcy, ale sami malowaliśmy… i zapewniam, że da się bez smug; trzeba tylko chcieć i potrafić; łączeń wałka też nie widać – stosuje się kilka grubości wałka, ale o jednakowej strukturze; proste;

                                      pogoniłabym taką ekipę
                                      a już najbardziej oburzające jest to, że z Was idiotów chcą zrobić

                                      zgadzam sie od zawsze malujemy sami z M i żadnych smug nie ma
                                      a mymy w domu kolorowo i czerwienie i fiolety
                                      to są fachowcy?
                                      po przeczytaniu wątku mam pytanie,Czy oni czekają az poprzednia warstwa dobrze wyschnie?
                                      I CZY NIE OSZCZĘDZAJĄ na farbie,tzn,czy nie biora zamało na wałek a potem wiekszą powierzchnie tym maluja?
                                      a dla pocieszenia jak by sie jeszcze nie udało bez smug pomalowac to jak będą firanki i sie troche pomieszczenie przyciemni to może nie bedzie sie to az tak rzucać w oczy.

                                      • Angels, mówia, ze maja farbę na wałku, ale ja tego nie widziałam. Mąż dziś zobaczy jak malują. Nie wiem czy czekają aż farba wyschnie, ale jeśli jednego dnia dwukrotnie pomalowali sypialnię i pokój syna, to chyba nie? fakt, że smug tam nie ma.

                                        Firanki mnie nie pocieszają:( Nie my malujemy te sufity, tylko oni – mają to w cenie położenia gładzi i po pomalowaniu będziemy mogli określić, czy ładnie ją położyli.

                                        • kiara to ze ze jednego dnia klada dwie warwty to nie znaczy ze farba nie wysycha. u mnie tez w ciagu jednego dnia pomalowali sufit i sciany w duzym pokoju.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Jak maluje się sufity?

                                          Dodaj komentarz

                                          Angina u dwulatka

                                          Mój Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od miesiąca kaszlał i smarkał a od środy dostał gorączki (w okolicach +/- 39) W tym samym dniu zaczął gorączkować mąż –...

                                          Czytaj dalej →

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general