Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

Dzisiaj kolejny raz spotkałam się, z obelgą w moim kierunku.Wprawdzie nie usłyszałam tego osobiście,ale powtórzył mi to mój ojciec,a brzmiało to mniej więcej tak “naj………czworo dzieci i wszystko p……….’!Ze zrozumiałych względów,obelzywe słow zamieniłam w kropki!
Bardzo mnie to zabolał,płakałam.
Nie wiem czemu ludzie są tak okrutni-zazdroszczą?Powinnam to jednym słowem olać,ale jednak to boli!
Sorry,że zamartwiam was swoimi problemami,ale bardzo mi przykro,czekam na to dziecko z niecierpliwością,martwie się aby było zdrowe,a jedna SŁOWA BARDZO BOLĄ!!!!!!!!!!

28 odpowiedzi na pytanie: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

  1. Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

    Bardzo mi przykro ale mamy kolejny przyklad, ze niektorzy ludzie walnieci sa (zeby nie powiedziec brzydziej, pier…. sa).
    Jak mozna cos takiego powiedziec???
    Brak mi na takie “cos”-bo nie wiem czy mozna jego czlowiekiem nazwac-slow.
    Nie bierz tego do siebie. “Olej” takiego glupka….

    Pozdrawiam goraco :0)

    • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

      To ja jestem jakaś nie taka chyba, bo wiesz ja nie wiem co tak własciwie ten człowiek chciała powiedzieć. w moim jezyku nie ma takich słów. Nie wyobrażam sobie jak ktoś moze cos takiego mówić o dzieciach czy kimkolwiek. Normalnie ciemnogród. Jestem w szoku.
      Proszę nie bierz tego serio bo ten ktoś to zwykły burak i jego słowa nie powinny mieć dla Ciebie znaczenia.
      Dzieci to najwiekszy skarb i sama wiesz jakie sa śliczne i wspaniałe.

      Olinka i Jonatan (20.04.2005r)

      • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

        No coz.Ludzie potrafia byc okrutni, zawistni,wredni. Nie wiem tylko po co wydaja takie sady. Nie przejmuj sie. Najwazniejsze ze ty kochasz swoje dzieci i oczekujesz z nieciepliwoscia na kolejne. Sama pochodze z wielodzietnej rodziny i teraz mi milo ze mam na kogo liczyc ze mam do kogo zadzwonic jak jest mi zle.Glowa do gory.Odganiaj od siebie zle mysli.pozdrawiam.

        • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

          Wiem, że łatwo jest powiedzieć “nie przejmuj się”, ale to chyba jedny sposób. Ludzie są okrutni i zawistni nawet jeśli nic im złego nie robisz. Bardzo mi przykro, że szczególnie teraz będąc w ciązy jesteś narażona na takie przykrości. Mogę Ci tylko powiedzieć, że ja Ci szczerze zazdroszczę bo marzy mi się duża rodzinka, lecz nigdy nie będę mogła sobie na nią pozwolić. Głowa do góry!!! Masz na pewno cudowne dzieciaczki i kolejne w drodze, a one i Wasze szczęście są więcej warte niż słowa jakiegoś dupka, prawda?

          Trzymaj się cieplutko i nie zamartwiaj niepotrzebnie 🙂

          • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

            Niestety- ludzie są różni, a zasadniczo jak czegoś nie rozumieją to krytykują. Najwyraźniej rzeczona osoba nie rozumie jakim szczęściem i dobrem są dzieci. Takim ludziom należy współczuć, a w zasadzie ich dzieciom. I tyle można. No, jeszcze życzyć więcej rozumku, choć jak komuś bozia go poskąpiła…
            Po co się przejmujesz takimi ludźmi? Przecież nie są warci odrobiny Twojego zainteresowania, a już na pewno nie stresu.
            Pozdrowienia
            Ola

            • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

              …….. A dodatkowo poproś Tatę i innych bliskich, żeby Ci takich rewelacji nie przekazywali…. Po co masz się stresować i wkurzać? Akurat teraz to jak najmniej takich emocji. Bo łatwo jest powiedzieć – nie przejmuj się – no jasne, ale trudniej się zastosować.
              Głowa do góry 🙂

              Ola + Ala ( jeszcze w brzuszku) :-)))

              • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

                Tak łatwo powiedzić “nie przejmować sie”,ale jednak takie słowa BOLĄ!
                My w ciązy tez jestesmy narażone na “kazde słowo”może dlatego tak to “boli’
                staram sobie tłumaczyć,że to człowiek nic nie warty itp.!
                dzieki za Wasze słowa,JUż mi lepiej!

                dzieki i pozdrowienia!!!

                • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

                  Dokladnie tak samo sie czuje ale z innego powodu. Mieszkam w malym miasteczku i ludzie wytykaja mnie palcami bo mam 19 lat meza i dziecko w drodze. Za soba slysze teksty “puscila sie” itd. A przeciez ja chce tego dziecka i go zawsze chcialam. Mnie tez mowia nie przejmuj sie. Zazdroszcza ci, itd. Ale slowa rania bardziej niz cokolwiek innego. Nie wiem dlaczego tak sie dzieje. Dlaczego ludzie tacy sa. Przeciez moja mama tez wychodzila za maz majac 19 lat, co prawda pierwsze dziecko urodzila po 3 latach, ale ludzie ja wysmiewali ze pewnie bezplodna jest. Tak zle i tak nie dobrze. Taki chyba nas los – znosic kolejne kopniaki. Powioem ci tak ze zazdroszcze ci 4 dzieciaczkow – tez chcialam miec 4. Ale narazie poprzestane na tym… 🙂 Musisz miec odwage 🙂 ja sie boje porodu i moze po nim zmienie zdanie. Pozdrawiam ciebie i twoje dzieciaczki.

                  • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

                    Myslę, że zazdroszczą. Po prostu nie umieją sobie wyobrazić, że dzieci to najważniejsza sprawa na świecie i najpiękniejsza. Ja ostatnioo powiedziałam, że marzę o trójce, usłysząłam – a kto na to zarobi (oczywiście od ludzi, którzy nie mają pojęcia ani o zarobkach ani o innych sprawach, pomijam). A przecież nie chodzi o to, żeby mieć wszystko tylko to, co faktycznie ważne. Zazdroszczę mojemu tacie, bo miał starszą siostrę, starszego brata i jeszcze brata bliźniaka. I to jest szczęsliwa rodzina, która jest ze sobą blisko. Sama jestem jedynaczką, mój partner też jedynak i nie chciałabym, żeby taki sam los spotkał moje nienarodzone jeszcze dziecko. Zazdroszczę Ci całej gromadki i podziwiam. I mam nadzieję, że uda mi się mieć chociaż jeszcze jedno dziecko oprócz tego w brzuszku.
                    Staraj się nie słuchać ludzkiego gadania, to nie jest łatwe ale cóż. O mnie niedawno koleżanka powiedziała do drugiej – o, ta to zaczyna tyć. Cóż, w czwartym miesiącu nic dziwnego:) Ale wiem, że to zwykła, smutna zazdrość, bo ona nie może mieć dzieci i pewnie bardzo chciałaby utyć w ten sposób.
                    Głowa do góry:) Jesteśmy z Tobą.

                    pozdrawiam
                    Magda i Niespodzianka

                    • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

                      Nie wiem co Ci napisać, ale jestem w ciężkim szoku!!! Zajeli by się swoimi problemami, a nie dręczyli innych
                      Napiszę tyle: nie czyń drugiemu co tobie nie miłe – krzywdy wyrzadzone innym (nawet te słowne), zawsze wrócą do właściciela, a wtedy tamtym ludziom już nie będzie tak wesoło…

                      • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

                        Wiesz, myślę, że nie ma gotowej recepty na ” nie przejmowanie się “, że za każdym razem jednak taka uwaga zaboli i to bardzo. Nie powiem ” nie przejmuj się “, bo wiem, ze tak się nie da, najważniejsze jest to, ze kochasz swoje maleństwa, one kochaja Ciebie i jesteście wszyscy ze sobą szczęśliwi. Trudno o tolerancję, zwłaszcza jesli mamy czasem do czynienia ze zwykłymi burakami. I wiesz co? Nie pozwól, zeby cos takiego zmąciło Twoją radość z posiadania maluchów, bo przeciez to radość ogromna. Trzymaj sie cieplutko i nie daj się!

                        Pozdrawiam serdecznie

                        Dorota i Mała Dziewczynka

                        • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

                          Kasieńko.
                          Rozumiem Cię. Jak byłam w drugiej ciąży to kolega mego męża na mój widok zareagował: A Ty co tak dziwnie wyglądasz? Ja na to pogłaskałam brzuszek z miłością a on: Żartujesz!!! Drugi bachor? Myślałam, że go zdzielę po twarzy. Mąż mu zwrócił uwagę, że my nie mamy bachorów tylko dzieci i ma sie o nich wyrażać z szacunkiem. Tamten spuścił oczy i zaczął przepraszać. Nie minął rok a ów kolega rozpoczyna starania o dzidzię i ma problemy. Nie mogą mieć dzieci. Teraz nam mówi, że jesteśmy od niego dużo bogatsi, bo mamy dwójkę fantastycznych “bobo”. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                          Zazdroszczę Ci tej piątej ciąży. Położna przychodząc do mnie po porodzie też spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem gdy oświadczyłam, że chcę mieć jeszcze jedno dziecko. Żal mi takich ludzi. Ograniczonych w każdy sposób. Pisz tu na forum, tu są normalne dziewczyny, które zawsze pomogą w takich trudnych chwilach.

                          Trzymaj się
                          Ania

                          Oliwia 14.01.01 Kuba 23.10.04

                          • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

                            Przede wszystkim nie przejmuj się !!! Takich ludzi tylko żal… Jak moja mama dowiedziała się o drugiej cią, to powiedziała :”a po co wam to”? Zabolało bardzo, trudno zapomnieć. Jak wspomniałam, że chciałabym koło 40 jeszzce mieć dziecko, to powiedziała, ze jestem nienormalna i mnie porąbało… Nie wiem, dlaczego, skoro dobrze wychowuje dzieci, daje im wszytsko, co mogę, poświęcam czas, żyję dla nich, są moim największym szczęściem 🙂 nie korzysytamy z niczyjej pomocy, a wręcz przeciwnie, pomagamy im, jka tylko mamy mozliwość. Tak więc głowa do góry, uważaj na siebie i POWODZENIA 🙂 Zazdroszczę takiej dużej rodzinki 🙂 Mnie się nie udało w Kwietniu i nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek się uda 🙁 A za Ciebie trzymam kciuki 🙂

                            • szok

                              cześć tacy ludzie muszą być bardzo nieszczęśliwi…….. Albo nie wiedzą co mówią.
                              życzę wszystkiego dobrego i nie przejmuj sie kims kto nie ma kultury osobistej

                              • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

                                Przypomniałam sobie jeszcze jednych z ataków na mnie,w miejscu gdzie nie powinno tego być!
                                poszłam do ginekologa,aby “potwierdzić”, ze jestem w ciązy!
                                Byłam szczęsliw,że wszystko wporządku!
                                Za to połozna wypisując karte ciąży,rzuciła mi takim tekstem,”a co z antykoncepcją??”,naszczęście miałam dobry humor i pomimo że powiedziała mi głupie słow,nie byłam wtedy bierna powiedziałam “przecież nie usune,a pozatym bardzo się ciesze, ze będe mieć kochanego bobaska i Pani nic do tego”.
                                Chyba ją zmieszało,bo zniżyła ton i powiedział “no na przyszłośc”

                                I nawet u lekarza można spotkać sie z takim i słowami!
                                a co do tej osoby,co mnie ostatnio ublizyła,patrze przez okno i jak widze jak wysiada z zachodniego auta,mysle Ty masz tylko ten samochód,a ja mam cos pod secem,czego Ty nie masz!Bo na marginesie,ma jedno dziecko rozpieszczone,nikt Go nie lubi tylko toleruja zewzględu na ich kasę!

                                nie pije tu do kobiet co maja jedno dziecko,tylko to naprawde jest rozpieszczone!

                                pozdrowienia i całuski dla was wszystkich

                                • moja mama jest taka sama 🙁

                                  niestety moja mama zalicza sie do takich samych “niewychowanych ludzi”….bylysmy z mama na wycieczce….wycieczka super ale co z tego….to co od niej uslyszalam malo nie doprowadzilo mnie do zawalu serca…. traktowala mnie jak sluzaca. przynies to zanies tamto, pojdz tam i siam…. A jak wspomnialam ze jestem przeciez w ciazy i nie bardzo mi sie chce w upal 40 stopni biegac po schodach na 3 pietro holelu, powiedziala ze gowno obchodzi ja moja ciaza i zebym przestala sie tym reklamowac…..macie pojecie???? reklamowac…..co za okrutna osoba….poklocilysmy sie tak ze doszlo do tego ze stwierdzila ze mnie wcale nie chciala ( o tym wiedzialam juz dawno tylko prawie 25 lat sie ludzilam) ze wyskrobalaby mnie gdyby nie tata itd itd….. I jeszcze jedno….wiecie co mysli moja mama gdy patrzy na male dziecko???? – ciekawe jaka gnida i kanalia z tego bachora wyrosnie- koszmar.. A co mysli o mnie gdy mnie widzi??? – jak masz przyjechac to biore proszki na nerwy bo jak cie widze to mi sie robi niedobrze, ze takiego menela wychowalam (menel dla mojej mamy to nie osoba pijaca alkohol tylko osoba ktora ubiera sie nie tak jak ona chce, maluje inaczej i ma inne poglady).w niej jest tyle zlosci i nienawisci do calego swiata a najbardziej nienawidzi dzieci…..szok….
                                  Gdy moj maz dowiedzial sie o tym wszystkim zabronil mi tam jezdzic (nie musial bo sama postanowilam zerwac kontakty z rodzicami) bo nie chce zebym sie denerwowala… A jak zadzwonila mama zeby spytac kiedy przyjade (co za chamstwo…jeszcze miala czelnosc) piotrek jej dobitnie powiedzial co o niej sadzi…. No nowa awantura gotowa…. Ale juz poza mna…..
                                  Jak widzicie nie trzeba szukac daleko…..obcych ktorzy nas nie akceptuja (mnie guzik obchodzi co mowi o mnie obca osoba),,,,,ale jak mysli zle o tobie wlasna matka to jest dopiero szok…..

                                  • moja mama jest taka sama 🙁

                                    niestety moja mama zalicza sie do takich samych “niewychowanych ludzi”….bylysmy z mama na wycieczce….wycieczka super ale co z tego….to co od niej uslyszalam malo nie doprowadzilo mnie do zawalu serca…. traktowala mnie jak sluzaca. przynies to zanies tamto, pojdz tam i siam…. A jak wspomnialam ze jestem przeciez w ciazy i nie bardzo mi sie chce w upal 40 stopni biegac po schodach na 3 pietro holelu, powiedziala ze gowno obchodzi ja moja ciaza i zebym przestala sie tym reklamowac…..macie pojecie???? reklamowac…..co za okrutna osoba….poklocilysmy sie tak ze doszlo do tego ze stwierdzila ze mnie wcale nie chciala ( o tym wiedzialam juz dawno tylko prawie 25 lat sie ludzilam) ze wyskrobalaby mnie gdyby nie tata itd itd….. I jeszcze jedno….wiecie co mysli moja mama gdy patrzy na male dziecko???? – ciekawe jaka gnida i kanalia z tego bachora wyrosnie- koszmar.. A co mysli o mnie gdy mnie widzi??? – jak masz przyjechac to biore proszki na nerwy bo jak cie widze to mi sie robi niedobrze, ze takiego menela wychowalam (menel dla mojej mamy to nie osoba pijaca alkohol tylko osoba ktora ubiera sie nie tak jak ona chce, maluje inaczej i ma inne poglady).w niej jest tyle zlosci i nienawisci do calego swiata a najbardziej nienawidzi dzieci…..szok….
                                    Gdy moj maz dowiedzial sie o tym wszystkim zabronil mi tam jezdzic (nie musial bo sama postanowilam zerwac kontakty z rodzicami) bo nie chce zebym sie denerwowala… A jak zadzwonila mama zeby spytac kiedy przyjade (co za chamstwo…jeszcze miala czelnosc) piotrek jej dobitnie powiedzial co o niej sadzi…. No nowa awantura gotowa…. Ale juz poza mna…..
                                    Jak widzicie nie trzeba szukac daleko…..obcych ktorzy nas nie akceptuja (mnie guzik obchodzi co mowi o mnie obca osoba),,,,,ale jak mysli zle o tobie wlasna matka to jest dopiero szok…..
                                    Mam nadzieje ze jest malo takich mam
                                    pozdrawiam.
                                    Ania

                                    • Re: moja mama jest taka sama 🙁

                                      Jestem przerażona po tym co przeczytałam :((

                                      Mnie dobija jak w dalszej mojej rodzinie jedna z rodzinek(też same kobiety babka córka i wnuczka) na kobietę z brzusiem nie powie inaczej jak “idzie spompowana”, dosłownie coś mnie szarpie jak to słyszę, myślałam nie ma nic bardziej okrutnego a jednak i to jak kobieta tak może powiedzieć

                                      Ja czy mąż jak zobaczywy kobietę z widocznym brzusiem na ulicy dajemy sobie buziaka, to taki dla nas znak, na wspomnienie cudownych chwil z przed 14 miesięcy no i czekaniem kiedy znów bedziemy i my mieli swój kolejny brzusio :))

                                      Pozdrowionka dla Wszystkich brzuchatków
                                      Ania


                                      Mati 13m-cy

                                      • Re: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

                                        jak juz wszyscy mowia to ja tez sie wygadam, co do reakcji ludzi na ciaze to jest dla mnie sprawa niezrozumiala, iedys bylam w szpitalu na przedwczesnej akcji porodowej, i podlaczyli mnie do monitorka gdzie sprawdzali jakie duze sa skorcze,bolalo naprawde, a pani doktor przylazla i powiedziala no niech ze sie pani zachowuje adekwatnie do sytuacji przeciez to tak nieboli!!!!! a ja od paru godzin stekalam juz z bolu, a ta przyszla tylko i wsadzila reke “bardzo delikatnie” nie powiem gdzie i skomentowala mnie w ten sposob,a ja jej na to a co pani siedzi we mnie i wie najlepiej jak ja sie czuje??oj jakis fenomen tu mamy!! kolejna pani doktor mnie przyjmowala i kazala mi sie rozebrac a ja jej mowie ze jestem juz po badaniach lekarskich przez ordynatora szpitalaa ta jedza jak na mnie wyjechala a co mnei to obchodzi!! rozbierac sie, ja wstalam powiedzialam do pani grzecznie wie pani co ja wroce jak pani sie troche humorek poprawi,ja nie jestem workiem treningowym,i wyszlam zlozylam skarge do ordynatora na co uslyszalam ze ni ejestem pierwsza ze skarga,i ze kobieta ma powazne klopoty z utrzymaniem sie w rownowadze bokiedys podczas porodu jak kobieta krzyczala z bolu to ta jej wrzasnela ze mogla sie drzec jak je maz wsadzal a teraz ma sie suka zamknac, co do mam “kochajacych” swoje dzieci, ja zawsze bylam ciezarem dla swojej nie dosc piekna nie dosc madra,nie dosc zabawna i odpowiedzialna,mialam wymowki ze wole sie bawic z kolezankami niz pomagac mamie, moja mama jest nauczycielka i nie rozumiem jakim sposobem ona sie tam znalazla,ona dzieci nie znosi, one sa dla niej balastem i czyms przeszkadzajacym jej byc bogata i piekna, zrzucila na mnie sowje obowiazki wzgledem swojego syna mojego brata, mialam 12 lat jak musialam kapac malucha karmic go i wszystko inne a jak chcialam gdzies wyjsc to musialam go brac ze soba, a jak mlody wieczorem nie spal jeszcze jak ona wracala z pracy ja mialam ciezkie problemy bo ona na mnie liczyc nie moze,,, takze teraz nie mam przyjaciol, bo swoj czas poswiecilam bratu a mamusia ciagle szuka powodu zeby bc ze mnie dumna i ciagle nie moze go znalezc, chyba tylko dlatego mnie miala, kiedys jej powiedzialam ze ja sie na swiat nie pchalam,bo mi wymawiala jakim to dla niej ciezarem jestem i dlaczego ona dumna ze mnie nie moze byc, zawsze jej bylo malo, byla 5 heh dlaczego nie 6 byla 6 heh szkoda ze wszkolach nie ma 7, i usatysfakcjinuj tu taka kobiete!!!rzecz nalezaca do mission imposible albo lepiej archiwum X.obecnie jestem w 10 tyg ciazy i nie wiem co bedzie dalej, moje dziecko ma za duzo wody dookola glowy w czwartek ide na punkcje badajaca te wody i wtedy sie zobaczy czy dziecko jest zdrowe czy bedzie chore, lekarz mi rowniez mowil ze mial 2 tyg temu pacjentke ktora miala podobny problem jak moj i poszla na punkcje i wszystko bylo oki z maluszkiem, ja ez na to licze, MODLCIE SIE ZA MNIE prosze,,,

                                        • Re: Na jakim świecie żyjemy???

                                          Myślę, ze po tak wielkim odezwie ze strony dziewczyn nie potrzebujesz chyba kolejnej opinii, nie mogłam się jednak powstrzymać. Jestem tak zdegustowana tym, że tacy ludzie w ogóle istnieją, że aż mi adrenalina podskoczyła. Macierzyństwo jest darem, cudem. Tak było zawsze i tak będzie po wieki. Nawet nasza wiara czci płodność, zresztą nie tylko nasza. Bóg nakazał ludziom rozmnażać sie i zaludniać ziemię; niektóre dewotki, zanim coś strzelą powinny zajrzeć do Bibli. Kobiety są błogosławione jako matki, najlepszy przyklad Marii. Długo by się o tym rozpisywać, ale kobiety ciężarne zawsze były podnoszone do rangi błogosławionych w wielu kulturach, od zawsze…
                                          To z czym się zetknęłaś to strasznie infantylne i płytkie odzywki ludzi, którzy mają zaniżoną samoocenę. Ich życie jest tak puste i brak w nim jakichkolwiek wartości, że zamiast zająć się swoimi problemami jedyną ucieczkę widzą w krytyce innych. To taki rodzaj tarczy obronnej… psychologia ma na to pewnie swoją nazwę. W każdym bądź razie, ktoś komu przejdzie coś takiego przez usta jest bardzo malo wartosciowym człowiekiem, a jego opinie, choć wiem, że moga sprawić ból, nie są nic warte.
                                          Poza tym to niby oni skąd się wzięli… z kapusty??? Naprawdę rzenujące, jak nasze społeczeństwo jest jeszcze niedojrzałe… Uwierz mi są jednak miliony, dla których byłabyś bardzo wartościowym czlowiekiem, a twoje dzieci największym skarbem na świecie. Każde dziecko jest niepowtarzalnym darem od samego Boga. Kochaj swoje dzieci i daj im szczęście, innymi się nie przejmuj, zawiść ludzka i zazdrość nie znają czasami granic. Pozdrawiam cieplutko ciebie i twoje pociechy i tą w drodze też, pogłaszcz ją ode mnie i powiedz, że jest kimś niepowtarzalnym. Trzymaj się i, jak mawia mój mąż… uszy do góry:)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Jak nie przejmować się atakiem ludzi!!!

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general