jak odzwyczaić od smoka

jak w temacie: jak odzwyczaić dziecko od smoka?
macie jakies wypróbowane sposoby? odzwyczajałyście stopniow tj przez ograniczenie smoka do drzemki i na noc? czy może radykalnie – nie ma i już?

Marcyśka ma 19 mcy, ma za sobą okres kiedy sama się od smoka odstawiła, potem przy zębach do niego wróciła a teraz to jej najlepszy przyjaciel
przypomni sobie o nim w ciagu dnia ni z gruchy ni z pietruchy no podczas zabawy i jest ryk

nie wiem jak ją oduczyć? kupic sobie nerwosol i wyrzucic wszystkie smoki? czy może ograniczać po mału, stopniowo?

jak Wy to zrobiłyście?

ps.
obcinanie końcówki nie pomogło
tłumaczenia, ze smoka nie ma, ze kolega nie ma smoka, ze jest be, ze krzywe zabki też nie skutkują

25 odpowiedzi na pytanie: jak odzwyczaić od smoka

  1. Nic nie poradzę, bo moje dzieci bezsmokowe, ale oglądałam ostatnio super nianię, która zabrała dziecko do miłej pani stomatolog, która wyjaśniła, jak to bardzo krzywią się ząbki od smoczka i dała dziecku płytkę przedsionkową zamiast smoczka, ale dziecko było starsze więc bardziej kumate – 3latek.

    • U nas to było tak: w tamtą niedzielę wracałyśmy z kościoła i Karola rzucała smoczkiem na ziemię, więc jej powiedziałam, że w końcu nie zauważę jak wyrzuci i go nie znajdziemy potem. No ale nie posłuchała i wyrzuciła, ja oczywiście nie widziałam, ale sąsiadka zauważyła i mi go dała. Stwierdziłam, że skoro Karola nie zauważyła, że go biorę to wykorzystam na oduczenie.
      Pierwsza noc masakra, darła się tak jakby ją ze skóry obdzierali, aż w końcu zasnęła obok mnie na sofie.
      Następna też dramat wielki, ale udało się zasnąć – tym razem w foteliku rozkładanym na płasko, przed tv.
      Trzecia noc sukces, prawie bez płaczu i już w swoim łóżku
      Potem znowu kryzysy, ale płacze już coraz mniej. W sumie to tylko kilka razy ryknie i zasypia więc myślę, że niebawem już całkiem zapomni

      • Od kiedy skończyli rok smok był tylko do spania. W południe i wieczorem. Mimo, że butelkowi i smokowi bez problemu dali się odstawić. Bezboleśnie. Szy ok 18 m-cy eM blisko 2 lat. Po prostu nie daliśmy i już… Najlepiej jak noc poza domem – u Babci np. Jeden raz pójdzie to potem po kłopocie 😀
        Moja Siostra była mocno przyzwyczajona, jeszcze pół roku od zabraniu dyda budziła się po niego

        • dzięki bea 🙂 już nawet znalazłam gdzie kupić w necie

          • Zamieszczone przez beamama
            Nic nie poradzę, bo moje dzieci bezsmokowe, ale oglądałam ostatnio super nianię, która zabrała dziecko do miłej pani stomatolog, która wyjaśniła, jak to bardzo krzywią się ząbki od smoczka i dała dziecku płytkę przedsionkową zamiast smoczka, ale dziecko było starsze więc bardziej kumate – 3latek.

            Bea! Ale wiesz, że z tym sie nie da spać…
            Byłam opornym dzieckiem ssącym kciuka , szkolniakiem, z przodozgryzem. Miałam chyba z 7 lat. Dali mi takie cudo. Ortodontka dała 😉 Z tego co pamiętam nigdy z tym nie zasnęłam
            To jedno z najgorszych wspomnień z dzieciństwa

            • bea poczytałam, ale to chyba bardziej sprzęt ortodontyczny jest
              ale spytam swoja dentystke

              Zamieszczone przez mufa
              U nas to było tak: w tamtą niedzielę wracałyśmy z kościoła i Karola rzucała smoczkiem na ziemię, więc jej powiedziałam, że w końcu nie zauważę jak wyrzuci i go nie znajdziemy potem. No ale nie posłuchała i wyrzuciła, ja oczywiście nie widziałam, ale sąsiadka zauważyła i mi go dała. Stwierdziłam, że skoro Karola nie zauważyła, że go biorę to wykorzystam na oduczenie.
              Pierwsza noc masakra, darła się tak jakby ją ze skóry obdzierali, aż w końcu zasnęła obok mnie na sofie.
              Następna też dramat wielki, ale udało się zasnąć – tym razem w foteliku rozkładanym na płasko, przed tv.
              Trzecia noc sukces, prawie bez płaczu i już w swoim łóżku
              Potem znowu kryzysy, ale płacze już coraz mniej. W sumie to tylko kilka razy ryknie i zasypia więc myślę, że niebawem już całkiem zapomni

              my wczoraj byliśmy na działce warzywka podlac, Marcysia nabierała wodę do konewki i smoczek wpadł jej do wielkiej beczki
              widziała i mimo to cała drogę wrzeszczała ze chce smoka, to było ok 8 minut drogi a ja myslałam ze osiwieje nie wiem czy mi nerwosol wystarczy

              Zamieszczone przez Bep

              Moja Siostra była mocno przyzwyczajona, jeszcze pół roku od zabraniu dyda budziła się po niego

              • Zamieszczone przez Bep
                Bea! Ale wiesz, że z tym sie nie da spać…
                Byłam opornym dzieckiem ssącym kciuka , szkolniakiem, z przodozgryzem. Miałam chyba z 7 lat. Dali mi takie cudo. Ortodontka dała 😉 Z tego co pamiętam nigdy z tym nie zasnęłam
                To jedno z najgorszych wspomnień z dzieciństwa

                Też takie cudo miałam i bardzo go nie lubiłam

                • Zamieszczone przez moni_ka
                  my wczoraj byliśmy na działce warzywka podlac, Marcysia nabierała wodę do konewki i smoczek wpadł jej do wielkiej beczki
                  widziała i mimo to cała drogę wrzeszczała ze chce smoka, to było ok 8 minut drogi a ja myslałam ze osiwieje nie wiem czy mi nerwosol wystarczy

                  Powiem Ci, że ja też miałam chwile słabości, ale jak już postanowiłam to muszę wytrwać

                  • Zamieszczone przez mufa
                    Powiem Ci, że ja też miałam chwile słabości, ale jak już postanowiłam to muszę wytrwać

                    ja jeszcze nie postanowiłam ale bardzo bym chciała

                    • Zamieszczone przez Bep
                      Bea! Ale wiesz, że z tym sie nie da spać…
                      Byłam opornym dzieckiem ssącym kciuka , szkolniakiem, z przodozgryzem. Miałam chyba z 7 lat. Dali mi takie cudo. Ortodontka dała 😉 Z tego co pamiętam nigdy z tym nie zasnęłam
                      To jedno z najgorszych wspomnień z dzieciństwa

                      Ja się zupełnie nie znam 😉 Zawadzka zalecała to dziecku przy oglądaniu bajek i zasypianiu właśnie

                      • Zamieszczone przez beamama
                        Ja się zupełnie nie znam 😉 Zawadzka zalecała to dziecku przy oglądaniu bajek i zasypianiu właśnie

                        😉 Jak to superniania 😉
                        Zdarza się Jej mieć pomysły z choinki 😉

                        • ja mam podobny problem, z tym, że moja da sobie powiedziec, że smoczek be czy cos w tym stylu…spała już nie jeden raz bez, ale zastepuje go placem…więc dalej sie męczymy ze smoczkiem
                          więc ja to dopiero mam problem

                          • Monika u nas ten sam problem. Mili w dzień ciągle by ze smokiem chodziła. Ale nie pozwalam. Chowam, żeby nie widziała. A jak pyta to zagaduję, zmieniam temat i spokój. Za to nie ma mowy żeby zasnęła w dzień czy w nocy bez smoka. Tylko w aucie uśnie. Na razie uczymy się sikać do nocnika, więc smoczek jeszcze trochę u nas pobędzie.
                            Ale Patryka próbowałam odzwyczaić dwa razy. W okolicach 1,5 roku, ale po kilku nieprzespanych nocach dałam spokój i smoczek wrócił. Drugi raz jak Patryk miał 2 lata. Zasnął w dzień sam, bez smoka. Więc w nocy też nie dałam. Długo trwało usypianie, ale nie było tragedii. Kolejny noc też ok. Coraz rzadziej pytał o smoka, w końcu zapomniał.
                            Z Milką też czekam do ok 2 urodzin.

                            • u nas było tak, w ciągu niecałego tygodnie było spokój
                              zacytuje ci post który dziewczynom pisałam 1 marca

                              “jak ścieliliśmy łożeczko z Wojciem to mówię do Wojcia że smoczek bee i się zepsuł i trzeba wyrzucić do kosza ( Wojtek sam wyrzuca wszelkie śmieci i co jest bee do kosza). Popatrzył na mnie nie wziął smoczka , dalej w trakcie zabawy mówię: smoczek zepsuty trzeba go wyrzucić i nie będzie już z Tobą spał, dalej smoczek czeka na wyrzucenie do kosza. Gdy Wojciu poszedł się napić, nie myśląc długo obcięłam bardziej końcówkę, Wojciu przyszedł i wziął smoczek ja dalej gadke o koszu, bee smoczku itp, ten popatrzył wyhaczył obcięcie i poszedł do kuchni wyrzucić,. Tak wiec teraz czekam na drzemkę i noc bo z tym chyba będzie gorzej, mam nadzieję że tydzień i będzie po problemie.”

                              zasypianie do drzemki trwało troszkę dłużej bo ok 20 minut a wieczorne zasypianie poszło bez problemu, któraś noc się obudził z pytaniem o smoczka to mu przypominałam że smoczek się zepsuł i sam go wyrzucił, poszło szybciej i gładko, myśłam że będzie gorzej, mimo że miał smoka tylko na noc i na drzemkę w ciągu dnia nie miał smoka w swoim zasięgu

                              a to metoda koleżanki:
                              jeśli wasze dziecko memla smoczek o danym kształcie, kupcie identyczny pod względem tarczy tylko w innym kształcie bądź jeśli zuje kauczukowy kupcie silikonowy czyli taki co nie będzie odpowiadał w żuciu dzieciakowi, u niej to podziałało, położyła smoka na widocznym miejscu, dziecko wzięło chciało rzuć ale coś było nie halo ( wcześniej miał kauczukowy kupiła identyczny tylko silikonowy), mama mówiła że to twój smoczek ale nic chciał dalej, więc wmawiała że się popsuł i nie można go rzuć i że jest be i tym sposobem dziecko odstawiło smoczka, zasnęło szybciej niż mój na drzemce i noc
                              może i której z was ten sposób przejdzie, małe oszustwo ale w słusznej sprawie

                              • Zamieszczone przez Becia25
                                ja mam podobny problem, z tym, że moja da sobie powiedziec, że smoczek be czy cos w tym stylu…spała już nie jeden raz bez, ale zastepuje go placem…więc dalej sie męczymy ze smoczkiem
                                więc ja to dopiero mam problem

                                no faktycznie problem, palca przecież nie wyrzucisz ;):)

                                olusia my też mieliśmy taka kolejnośc, najpierw odpieluchowanie a potem smok
                                ale była u nas chrzestna Marcysi-logopeda i tak mi “nagadała” o tym smoku ze fobi dostałam, a ze potem problemy z mówieniem głownie ze spółgłoskami syczącymi, seplenienie a nawet anemia i niedozywienie
                                jakoś tak wzięłam sobie do serca, ze na razie kontynuujemy posikiwanie na sedesie ale bez większego nacisku na pozbycie się pampka a koniecznie musimy coś z tym smokiem zrobić – jednak to wydaje mi się istotniejsze, potem zawalczymy z pozbyciem się pampka

                                no i trzymam za odpieluchowanie Milli 🙂

                                • Zamieszczone przez moni_ka
                                  na razie kontynuujemy posikiwanie na sedesie ale bez większego nacisku na pozbycie się pampka a koniecznie musimy coś z tym smokiem zrobić – jednak to wydaje mi się istotniejsze, potem zawalczymy z pozbyciem się pampka

                                  A my mamy hardcore, bo pozbywamy się i pielusi i smoka

                                  • O. już odsmoczony wydawało się że będzie ciężko bo był silnie uzależniony ale udało się i poszło gładko.
                                    Najpierw ograniczyliśmy dyda do drzemek, zasypiania i ewentualnych konfliktów lub płaczu. Wołał, szukał ale zawsze mówiłam że może w każdej chwili go odzyskać ale kończymy zabawę i idziemy spać, bo tylko do spania więc mu się nie kalkulowało, wolał się jeszcze pobawić.
                                    Po dwóch tygodniach akurat wyjechałam a mały został kilka dni z babcią i babcia stwierdziła że mama zabrała smoczek, zapomniała zostawić i dydka nie ma. Posmutniał, ale przyjął to dzielnie na klatę. Przez trzy dni wcale za mamą nie tęsknił bo gdy dzwoniłam do niego to przez telefon jedyne co do mnie mówił to-Mama przywieź dydy. I na szczęście zapomniał, hehe…

                                    • u nas było przymusowe odsmoczkowanie, gdy Agata miała 10 miesięcy- przegryzła smoczek, nie mieliśmy takiego samego w domu, ani wogóle żadnego.
                                      Kupiłam o maksymalnie podobnym kształcie i rozmiarze, ale niestety nie został zaakceptowany. 2 dni był płacz przy zasypianiu wieczornym, potem 2 dni spokoju i kolejne 2 dni kryzysu- wyła 2h, aż padła ze zmęczenia. A teraz – bajka:) nie budzi się w nocy ilekroć wypadnie:)

                                      • jako załozycielka tematu przerażona wizją odsmoczkowania chciałam ogłosic ze nie taki diabeł straszny jak go malują

                                        Marcysia jest odsmoczkowana
                                        obeszło się bez płaczu, histerii czy lamentu 😀

                                        w sobotę poszłyśmy z naszym koko na spacer do lasku a pod lasem mieszkają sąsiedzi z cudnym psiakiem golden retriever, Marcysia zawsze chodzi go głaskać, zażartowałam zeby oddała smoka dla pieska a Marcysia wiele sie nie zastanawiając przełożyła raczkę przez płot i dała mu smoka, ten chwycil i w nogi, Marcyśka lekko się zdziwiła bo nasz pies nigdy od niej nie brał smoka-tak był nauczony, poza małym zdziwieniem nie było żadnej reakcji z jej strony, pogaworzyłysmy z sąsiadem i wróciłyśmy do domu
                                        pod wieczór kilkakrotnie pytał o smoka więc jej opowiadałam jak to byłśmy na spacerze i jak oddała pieskowi smoka a on zabrał smoka i uciekł i teraz nie ma już smoka
                                        kiwała głowką ze pamięta i nie było tematu, wieczorem przy zasypianiu równiez pytała kilkakrotnie ale słuchała opowieści o piesku i smoku i nie było nawet grama płaczu, jęków czy marudzenia, nocka przespana cała bez smoka i bez pobudek
                                        w niedzielę cały dzień nie wspominała smoka, przed drzemka jedynie jej się przypomniało ale opowiedziałam jej po raz enty historię o piesku który zabrał smoka i był spokój

                                        generalnie pozbycie się smoka przeszło moje najśmielsze oczekiwania, ja byłam przerażona i nastawiona na lamenty i mega histerie
                                        tymczasem poszło gładko 😀
                                        nie wiedziałam ze mam taką mądrą córcię :Kocham: która bedzie świadoma ze skoro oddała psu smoka to go już nie ma i koniec !

                                        jedyny “problem”/minus jest taki ze smoczek musiał działać na nią uspokajająco i wyciszajaco przed snem, Marcysia ze smokiem zasypiała w 5-10 minut zaróno wieczorem jak i w ciagu dnia, a teraz to wyciszenie zajmuje jej troche więcej czasu i dłużej trwa usypianie, no ale i tak jest super bo nie ma płaczu ani jęków

                                        ale jestem zadowolona

                                        • Zamieszczone przez Omnia
                                          Marcysia jest odsmoczkowana
                                          obeszło się bez płaczu, histerii czy lamentu 😀

                                          jedyny “problem”/minus jest taki ze smoczek musiał działać na nią uspokajająco i wyciszajaco przed snem, Marcysia ze smokiem zasypiała w 5-10 minut zaróno wieczorem jak i w ciagu dnia, a teraz to wyciszenie zajmuje jej troche więcej czasu i dłużej trwa usypianie, no ale i tak jest super bo nie ma płaczu ani jęków

                                          Gratulacje
                                          Super, że udało się tak szybko.
                                          u nas w końcu też zrozumiała, że smoka nie będzie i jest dobrze, z tym że u nas to trochę trwało
                                          Fakt usypianie trwa dłużej, ale my znaleźliśmy sposób “na pieska” i zasypia w minutę nawet krócej.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: jak odzwyczaić od smoka

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general