Jak pozbyć się smoka

Kochane Dziewczyny proszę poradźcie jak mam pozbyć się smoczka. Moja córeczk mam 16 miesięcy i od czasu ostatnich ząbków zaczeła bardzo często używać sojego smoczka, którego nazywa “ziazią” (na obrazku jest żyrafka). Trójeczki wyszły jej już dwa tygodnie temu, ale ziazia jest teraz cały czas, gdy tylko cos jest żle, gdy się zdenerwuje, cały czas wola o ziazie. Widzę,że ona tego smoka wcale nie potrzebuje, bo bawi sie nim w buzi, pzrekręca go, gryzie go odwrotnie, no i zasypia ze smokie, chociaż w nocy wypluwa, ale gdy się przebudzi to sobie sama znajdzie na poduszeczce i spi dalej. Carmenka chodzi do żlobka i dziś rano nawet pani opiekunka zwróciła mi uwagę,że Carmenka i zizazia to jedno prawie. Myślałam, zeby dziś jak ją odbiorę ze żłobka odciąć końcówkę i powiedzieć,że się zepsuł, ale aż się boję nocy i kolejnych dni. Poradźcie jak się do tego zabrać.
Z góry dziękuję za pomoc.

Monika i Carmenka

12 odpowiedzi na pytanie: Jak pozbyć się smoka

  1. Re: Jak pozbyć się smoka

    Nasze dzieci są w tym samym wieku i Maksiu też bardzo się przyzwyczaił do smoka, ale poprostu z dnia na dzień stwierdziłam, że trzeba go odzwyczaić i poprostu mu go schowałam i wcale nic nie ucinałam. W dzień było ok. nawet nie zauważył braku smoka. Gorzej było w nocy, budził się kilka razy z płaczem, ale go uspokajałam i smoka nie dawałam – twarda byłam. Tak było przez trzy noce, a potem przestał się budzić i szukać smoka. Czasami jeszcze kiedy bardzo się męczy i nie może zasnąć to dam mu “wspomagacza” ale to sporadycznie i tylko do momentu kiedy zaśnie.
    Powodzenia 🙂

    Daga i…

    • Re: Jak pozbyć się smoka

      My jesteśmy świeżo po odsmoczaniu, bo akcja miała miejsce w weekend. Było lepiej niż się spodziewałam. Najpierw Domiska sama wyrzuciła smoka do kosza, ale mieliśmy jeszcze jednego na czarną godzinę 🙂 W nocy było gorzej, bo miała problem z zaśnięciem. Zasypiałą 20 minut, ale nie robiła specjalnych histerii. Potem obudziła się jeszcze 4 razy w nocy, ale po 15 minutach głaskania, zasypiała. Kolejna noc była już normalna. Byłam w szoku, że tak łatwo poszło i że tak szybko zapomniała.

      Dominika – 19 m-cy i Ktoś styczniowy 🙂

      • Re: Jak pozbyć się smoka

        My ze smokiem pożegnaliśmy się dopiero ok. miesiąca temu. Pół roku temu zabraliśmy w dzień i był tylko do spania. Definitywnie wyrzuciliśmy za porozumieniem stron – Nadia zgodziła się wymienić go na hulajnogę. Przy pierwszym usypianiu trochę marudziła, w końcu stwierdziła, że skoro smoka nie ma, ona nie będzie spała, tak sobie tylko poleżymy. Zgodziłam się :o), usnęła raptem 15 minut później niż zwykle. Potem nie było już żadnych problemów, ani w nocy ani przy usypianiu.

        Nadia, 2l 3m

        • Re: Jak pozbyć się smoka

          Ja odsmoczyłam Mateusza kiedy mial 14 miesiecy. (ale tak w 100 % łacznie z butelką). Po powrocie z wakacji n a d morzem obcięłam koncówke i powiedziałm ze zjadły ja rybki w morzu. Zrozumiał o co chodzi bo powtarzał te rybki dop znudzenia i wydawało sie ok. Dopiero kidy nadszedł czas spania pojawily sie problemy. Nie bede cie oszukiwac u nas 1 wieczor byl koszmarny. Mateusz płakał 1,5 h az zasnął ze zmęczenia i mimo ze miedzy jedny a drugim załkaniem mowil o rybkach nie umial zasnac bez smoka. ale na drugi dzien tylko trosze pomarudził przez kilkanascie minut i zasnal. No i wreszcie zaczal przesypaic wiekszosc nocy a wczesniej potrafil budzic sie 5-6 razy! Powodzenia i odwagi zycze
          ania

          • Re: Jak pozbyć się smoka

            My się odsmoczyłyśmy w wieku 13 m-cy. Było to nasze drugie podejście (pierwsze nieudane), z tym, że Ania używała smoka wyłącznie do zasypiania, w innych sytuacjach go nie podawaliśmy.
            No i ja po prostu smoka nie podałam, był płacz, ale nie było aż tak źle jak myślałam, że będzie, bo mała bardzo szybko o smoczku zapomniała i nauczyła się zasypiać bez niego.
            Najważniejsze, żebyś była pewna swej decyzji, a jak się zdecydujesz na odsmoczenie to bądź konsekwentna i nie podawaj.
            Ja żeby mnie nie kusiło wyrzuciłam wszystkie smoczki do kosza…
            Powodzenia życzę!

            Basia,

            • po pierwszym dniu i nocy…

              Dzięki Dziewczyny, za słowa otuchy. Po pierwszym dniu i nocy powiem, ze ne jest super, ale myśle,że mogłoby być jeszcze gorzej. Wczoraj była lekka rozpacz. Cały wieczór próbowała ssac ziazie, ale wypadała z buzi, więc pokazywała mamie i tacie,że coś nie tak z tą ziazią. Kilka razy wrzucała do kosza na śmieci, bo się ziazia zepsuła, ale po rzewnym spojrzeniu na ziazie w koszu, wyciągała ją z tamtąd i z powrotem próbowała wziąść do buzi. Tak cały wieczór ziazia i ziazia. Zasypianie też było kiepskie. Oczywiście płacz, histeria, bo Carmenka chce ziazie. Jak już jej dałam ziazie, to się denerowała, bo nie mogła jej ssać i tak nam mineło ponad pół godzinki. Położyłam ją spać jednka póżniej niż zwykle i bardziej wymęczoną więc myśłę, ze dlatego było to tylko troszkę ponad pół godzinki, a nie dłużej. W nocy też kolkakrotnie popłakiwała i szukała ziazi, bo oczywiście zasneła z ziazią w rączce, bo z buzi wypadała. Rano było troszkę lepiej. Przed pójściem do żłobka pamiętała o ziazi, ale już nie brała do buzi tylko nosiła w rączce. Myślę, że dzis mogą być w południe problemy z zaśnięciem w żłobku. Mam nadzieję, że Panie dadzą sobie radę. Zobaczę jak będzie wieczorem. Chciałabym po weekendzie wyrzucić tego smoka do śmieci. Powiem Wam jak już bedzemy po:-)

              • Re: po pierwszym dniu i nocy…

                my mielismy podobnie z tym że marcin przegryzł dwa smoczki w piątkowy wieczór… Nie było nowego w rezerwie i zdecydowałam “teraz albo nigdy “.końcówka wisiała na włosku a marcin co włozył do buzi to wypluwał z obrzydzeniem.zasypiał wkładając i wyjmując na zmiane. Na drugi dzień był chyba wkurzony na tego zepsutego smoka że sam go wyrzucił do kosza i juz.
                wieczorne zasypianie troche dłużej trwało,marcin wiercił sie i miotał az w końcu wymyslił że będzie ssał rożek z podusi…..i tak zasypiał chyba z tydzien….
                nie podobało mi sie to memlanie ale nie chciałam go dodatkowo stresowac i po jakimś czasie samo mu przeszło.
                nie ukrywam że od chwili odsmoczkowania rozregulowało mu się spanie,przestał spać w ogóle w ciągu dnia a noce….gdyby nie to że do 23 nie mógł zasnąc…były ok.
                z czasem wszystko wróciło do normy. Nie spi od tego czasu już wcale w dzien (niedługo mija rok bez smoczka)ale dzięki temu zasypia ok 20.30-21.30 i mam spokój bo on sam mówi że jest śpiący, zabiera tubisia i idziemy spac…poleże z nim chwile i juz spi.
                nie było tak źle z odsmoczkowaniem.teraz walcze z butelką bo upodobał sobie picie z butelki i z NICZEGO innego.juz 3 dni bez butelki (pije z kubeczka albo z butelki po napoju shrek).w dzień spoko ale w nocy cyrkuje bo jest rozespany i chce butelke… Nie daje mu wcale….dopiero rano pije…
                grunt to konsekwencja w jakimkolwiek oduczaniu…. Ale tak trudno byc twardym jak łzy wielkości grochu leca i chce butle/smoka/cyca….

                • Re: po pierwszym dniu i nocy…

                  U nas bedzie problem z butelką z melczkiem, szczególnie wieczornym. Carmenka zazwyczaj usypiała, albo co najmniej uspokajała się po wieczornym mleczku i dawałam jej smoka i zasypiała sobie w łóżeczki. Tylko cały czas mam wyrzuty sumienia czy robię dobrze, bo ząki jej myję przed mleczkiem. To ze zwykłej wygody z tym zasypianiem. Dlatego zastanawiam się nad tą butelką szczególnie na noc.

                  • Re: po pierwszym dniu i nocy…

                    skąd ja to znam…
                    marcin pozwala sobie umyć zęby (i to nie zawsze)przed kąpielą,mleko pije wieczorem-wprawdzie nie codziennie ale co kilka dni -i zasypia….
                    przyzwyczaiłam się robić tak że zawsze po butli daje mu popić gorzka herbatke albo wode mineralną,myśle że przynajmniej troche “spłucze” to mleko z ust….i z ząbków…
                    nie miałabym szans umyć mu zębów jak jest taki na pół śpiący po mleku….
                    w ciągu dnia żuje gume orbit…..w ogóle mam z nim przejścia żeby mu dokładnie umyć zęby…bo on sam tak troche tylko pomacha szczoteczką,possie paste i koniec.czasami go złapie na siłe ale jast taka walka że chyba sąsiedzi słyszą….

                    • Re: po pierwszym dniu i nocy…

                      My dokładnie też wczoraj zaczęliśmy się odsmoczać. Schemat był podobny ja u was. Obcięłam końcówkę smoczka, a kiedy Maciuś go znalazł i wziął do buzi powiedziałam że smoczek jest chory. Coś od razu mu nie spasowało. Niby smoczek ten sam ale coś z nim nie tak. Kazał mi przez cały wieczór polewać go wodą. Usypianie obyło się w miarę normalnie. Marudził troszkę i wkładał i wypluwal popsuty smok, aż usnął z nim w rączce. W nocy kilka razy się obudził i też sprawdzał tego smoka, ale ponownie usypiał bez. Dziś od rana chodzi bez i teraz też zasnął bez pocieszyciela. Myśle że jutro już wogóle zapomni. Doszłam tylko do wniosku że to jednak czasem dziecię już dorosło do następnego kroku, a dorosły nie. Bo ja zamiarowałam się już z tym obcinaniem od wakacji, a ciągle mi było żal. A tu tak ładnie poszło. Za szybko rosną te szkraby! Dobrze że niedługo będe miała te problemy od nowa!
                      Dorota, Maciuś 2l i dzidzia 24tydz

                      • Re: po pierwszym dniu i nocy…

                        Trzymaj sie dzielnie!! Ja Asie zaczęłam odsmoczac kilka dni temu i w zasadzie nie mogę owiedzie o 100% efekcie bo zdarza jej się jeszcze woła albo szukac smoka przed spaniem ale nie robi o to histerii jak w pierwszych dniach. Wytrwasz zobaczysz!

                        Ewcia i Asiula (4.03.2005)

                        • i już 4 dni po..

                          Hej Dziewczyny! U nas po weekendzie nie było tak źle poza tym, że Carmenka w ogóle nie może zasnąć w dzień bez swojego smoka. W sobotę usneła w samochodzie dopiero, a w niedzielę w wózku na spacerze. Ale pozytywem wielkim jest zmian jej zachowania w dzień. Dziecko jest jakby inne. Potrafi się same zająć klockaimi, autkami czy lalką. Nie woła cały czas w rozpaczy “ziazia”, gdu tylko starci smoka z pola widzenia. Nie marudzi tak jak poprzednio. Oczywiscie w ciągu dnia też się zdarzą jeszcze chwile słabości z leciutką histerią i nutka tęsknoty, ale to da się przeżyć. Wieczorem podczas zaypiania podgryza wszytkie rączki i nóżki jakie znajdzie w zasięgu buźki np. łapki misia, czy lali;-) Generalnie to był dobry pomysł. A tak poza tym to za jednym razem zmieniliśmy zwyczaj wieczornego zasypiania. Na poczatku jest mleczko, później kąpiel i mycie ząbków i po kąpieli krótka zabawa na łóżku rodziców i sen, zamiast wcześniejszego wpierw mycie zbąków przy kąpieli, a dopiero później mleczko do podusi po zabawie. Powiem Wam,że bałam się że bedzie gorzej. Jest nieźle. Pozdrawiam wszystkie Dziewczyny i Małych Rozrabiaków i życzę udanych odsmoczeń;-)

                          Monika i Carmenka

                          Znasz odpowiedź na pytanie: Jak pozbyć się smoka

                          Dodaj komentarz

                          Mozarella w ciąży

                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                          Czytaj dalej →

                          Ile kosztuje żłobek?

                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                          Czytaj dalej →

                          Dziewczyny po cc – dreny

                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                          Czytaj dalej →

                          Meskie imie miedzynarodowe.

                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                          Czytaj dalej →

                          Wielotorbielowatość nerek

                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                          Czytaj dalej →

                          Ruchome kolano

                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                          Czytaj dalej →
                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo
                          Enable registration in settings - general