jak przechowywać ugotowane obiadki? Wekować – jak ?

Witam

Po woli zacznę sama gotować obaiadki – proszę tylko o podpowiedź jak to przechowywać na później?
Mrozić?
Wekować – ale jak to się robi?

To prosta rzecz ale ja nie wiem jak.
Dziekuję

ps. dla nas (2 dorosłe i 8 latek) mrożę jak mam za dużo

12 odpowiedzi na pytanie: jak przechowywać ugotowane obiadki? Wekować – jak ?

  1. Ja mroziłam 🙂

    • Zamieszczone przez Asik.
      Ja mroziłam 🙂

      A mroziłaś już taką gotową papkę rozumiem?

      Wiem – kretyńskie pytania…

      • ja robiłam papkę i mroziłam:)
        zresztą do dziś mrożę,ale już papek nie robię 😉

        • Zamieszczone przez rudasek2
          A mroziłaś już taką gotową papkę rozumiem?

          Wiem – kretyńskie pytania…

          Tak, gotową papkę 🙂

          • Wrzącą papkę, zupkę, czy co tam chcesz do słoiczka, szybko zamknąc ustawic do góry dnem na sciereczce, żeby dobrze przylegała zakrętka.
            Jak wystygnie po wklęslym lekko wieczku widac, ktory słoiczek się zamknął (zdarza się jeden na kilkanascie felerny, ktury nie zassie)
            Tylko nie w słoiczkach od dzieciecych zupek, bo one sie slabo zamykają.
            Polecam takie po ketchupie “wloclawek”

            acha, brzeg sloiczka i zakretka powinny byc suche

            • Ja polecam sloiczki po przecierach pomidorowych, mnie nie zawodza.
              Ja wrzoca papke wlewam do sloiczka i zakrecam, dla pewnosci wstawiam na pare minutek do gotujacej wody- narobilam takich sloiczkow 20 i wzielam jak jechalam z dzieciakami do sanatorium, trzymalam w lodowce turystycznej(w sumie byle jak chlodzila) i nic sie nie popsulo.

              • do przechowywania zywności dla dzieci są specjalne pojemniki takie jak np. te
                [edycja linków reklamowych]
                Wykonane z wysokiej jakości tworzywa mogą być zamrażane w zamrażalniku, przechowywane w lodówce.

                • Ja gotuję raz w tygodniu. Gotową potrawę pakuję do plastikowych pojemniczków o pojemność 200-250 ml i wrzucam do zamrażalnika. Jak mrożonka ma być na obiadek w danym dniu, to wieczorem dzień wcześniej przerzucam pojemniczek do lodówki i przed podaniem jeszcze zagotowuję dla pewności.

                  A takie małe pojemniczki można kupić w pierwszym lepszym hipermarkecie.

                  • Ja gotuję dużą porcję i zamrażam tak około 10 porcji na raz – potem co i rusz mam inny obiadek. Rozmrażam i podgrzewam w mikrofali. Taki zamrożony ładuje 6 i pół minuty i gotowe. Nie za ciepłe nie za zimne.

                    Zastanawiałam się nad wekowaniem ale obiadki z mięskiem bardzo długo trzeba gotować – a jak wiadomo każde długie gotowanie zmniejsza wartość odżywczą. O przechowywanie takich tylko zassanych obiadków to bym się chyba martwiła, chyba że to same warzywka są.

                    • Zamieszczone przez oLenka^_^
                      Ja gotuję dużą porcję i zamrażam tak około 10 porcji na raz – potem co i rusz mam inny obiadek. Rozmrażam i podgrzewam w mikrofali. Taki zamrożony ładuje 6 i pół minuty i gotowe. Nie za ciepłe nie za zimne.

                      Zastanawiałam się nad wekowaniem ale obiadki z mięskiem bardzo długo trzeba gotować – a jak wiadomo każde długie gotowanie zmniejsza wartość odżywczą. O przechowywanie takich tylko zassanych obiadków to bym się chyba martwiła, chyba że to same warzywka są.

                      Ja jakoś nie mam zaufania do jedzenia nie zagotowanego po rozmrożeniu. Tym bardziej rozmrożonego w mikrofali… Dlatego wystawiam z zamrażalnika, samo się rozmraża, a później zagotowuję.

                      Poza tym coś mi się obija w głowie, że np. mięsa nie powinno się rozmrażać w ciepłej, czy gorącej wodzie, tylko zostawić do samodzielnego rozmrożenia lub w zimnej wodzie, bo inaczej trafi wartości odżywcze.

                      A jeszcze z innej strony – po prostu nie smakuje mi jedzenie rozmrożone i podgrzane… Dlatego zagotowuję…

                      • kiedyś, robiłam porcje i ładowałam do słoików i do zamrażarki, ale jak Młody skończył 8 -miesięcy przestałam tak robić, teraz gotuję na 2 dni i jest git, nie ma jak swieże jedzonko. A ugotowanie zupy to tak naprawdę tylko 30 minut.

                        • zagotowane mozna tez zamrazac

                          Zamieszczone przez rudasek2
                          Witam

                          Po woli zacznę sama gotować obaiadki – proszę tylko o podpowiedź jak to przechowywać na później?
                          Mrozić?
                          Wekować – ale jak to się robi?

                          To prosta rzecz ale ja nie wiem jak.
                          Dziekuję

                          ps. dla nas (2 dorosłe i 8 latek) mrożę jak mam za dużo

                          Znasz odpowiedź na pytanie: jak przechowywać ugotowane obiadki? Wekować – jak ?

                          Dodaj komentarz

                          Mozarella w ciąży

                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                          Czytaj dalej →

                          Ile kosztuje żłobek?

                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                          Czytaj dalej →

                          Dziewczyny po cc – dreny

                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                          Czytaj dalej →

                          Meskie imie miedzynarodowe.

                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                          Czytaj dalej →

                          Wielotorbielowatość nerek

                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                          Czytaj dalej →

                          Ruchome kolano

                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                          Czytaj dalej →
                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo
                          Enable registration in settings - general