jak się zaczął Wasz poród??

Ponieważ mój poród zbliża się nieuchronnie, mam oczywiście całe mnóstwo wątpliwości, czy rozpoznam ten moment. Jak na razie mimo 39 tyg. mam tylko sporadyczne skurcze, zresztą niezbyt bolesne. Czy to oznacza, że do porodu jeszcze daleko? Napiszcie proszę jak czułyście się parę dni przed porodem, jakie były jego oznaki.
Czy miałyście wcześniej skurcze (jeśli tak to ile czasu wcześniej), czy były bolesne? Jak odróżnić skurcze przepowiadające od porodowych? Czy odszedł Wam czop?
Pozdrowionka!

Basia i Maleństwo

20 odpowiedzi na pytanie: jak się zaczął Wasz poród??

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

🙂 Ja nie miałam w ciąży ani jednego skurczu, nie opuscil mi sie brzuch, ani nie odszedl mi czop sluzowy, bo mialam cc 🙂 w umowionym terminie 🙂

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

U mnie zaczelo sie od w miare regularnych (co okolo 10 minut) ale niezbyt bolesnych (takich jak na miesiaczke) skurczow. Trwaly tak cala noc. Nad ranem zblizyly sie do okolo 7 minut i dalej nie byly szczegolnie bolesne. W poludnie odszedl mi czop i wtedy tez zadzwonilam do lekarza z pytaniem ‘co robic’. Kazano mi czekac az skurcze zbliza sie i zintensywnieja. Wieczorem kolo 8 stwierdzilam, ze nocy juz chyba nie przetrwam i pojechalismy do szpitala. Tam okazalo sie ze skurcze byly juz co 4 minuty i porod sie na dobra sprawe zaczal. Szczerze mowiac, do konca nie bylam pewna czy juz byl czas zeby jechac, bo skurcze wcale nie byly az tak bolesne – tzn. byly bolesne ale do wytrzymania. W sumie zdecydowalam sie jechac bo zblizala sie noc i wydawalo mi sie ze lepiej jechac wieczorem niz noca. Corke urodzilam nad ranem o 7:09.

Luiza i Sophie (11,5 m-ca)

zanbus Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

Hej!
Ja cały dzień poprzedzający poród miałam nieregularne skurcze. Pojawiały się i zanikały. Były dość bolesne, ale do wytrzymania. Poza tym miałam takie brązowe upławy swiadczące o tym, że szyjka zaczęła się rozwierać.
O 22 odszedł mi czop śluzowy i skurcze były co 6,7 minut. Kiedy już wybierałam się do szpitala to odeszły mi wody.
W szpitalu byłam o 24 z 1-cm rozwarciem. A o 2.20 maciek był już na świecie.
Pozdrowionka.

Zanka i Maciuś ur.02.07.03

ismeril Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

Ja nie mialam skurczy przepowiadających. Troche opuscił mi sie brzuch na kilka dni przed porodem. Trzy dni przed porodem ogarnęła mnie wielka ochota na słodycze która w dzień przed porodem była tak wielka że bez zmrużenia oka zjadłam całą czekolade (taka wielką, podwójną), cała chałwę i jakies cukierki, do tego chałka z masłem (grubo) powidłami sliwkowymi (a gdy ich zabrakło z miodem). O 1 w nocy odszedł mi czop sluzowy i troche wód. Nie wiedziałam co to ale postanowiliśmy pojechać do szpitala. Bylismy tam o 3 w nocy. Po załatwieniu wszystkich formalności czyli około 4 z kawałkiem okazało się że mam 4 cm rozwarcia. Gdy schodziłam z fotela było już 5 cm 🙂 Nadal nie czułam skurczy tylko widziałam je na KTG. Ostatecznie miałam może 5 bolesnych skurczy rozwierajacych a potem juz tylko przyjemne parcie. Zuzia urodziła się o 7.15, 12 maja czyli dokładnie w dniu ktory sama sobie wyliczyłam (ginek stawiał na 14 maja).

Jedno jest pewne. na 100% pojedziesz do szpitala wtedy kiedy trzeba. To jakiś wewnętrzny głos podpowiada że to już, nawet wtedy gdy nic cie nie boli i czujesz sie normalnie. Mnie zastanowiły tylko te słodycze i stwierdziłam że organizm zbiera cukier na potrzeby przyszłego wysiłku 🙂

aga33 Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

kilka dni wczesniej pobolewał mnie brzuch jak na okres(był to jednak ból jednostajny). Odszedł mi czop i troszkę poplamiłam. Myslałam, że to już ale rozeszło się po kościach. Potem kiedy poszłam do lekarza to połozna powiedziała, ze powinnam do tamtego dnia doliczyć 10 dni. Wyszło mi, że za dwa dni urodzę. Ale lekarz powiedział, że na razie nie mam szans na poród i raczej przenoszę. W tym samym dniu o 23.00 odeszły mi wody i następnego dnia moja córeczka była na świecie.

Aga i Kaja 14.05.2004

reno Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

U mnie skurcze trwały cały dzień i noc, nasilały się, w nocy już nie mogłam spać. Rano odszedł czop. Urodziłam tego dnia o 16:25 ale po kroplówce, inaczej pewnie to by jeszcze trochę potrwało. Do końca nie byłam pewna czy to już się zaczęło czy nie bo skurcze raz były regularne raz nie. Na pewno jednak różniły się od przepowiadających, były wyraźne, czułam kiedy nadchodził, wyraźny szczyt i rozluźnienie. Kojarzyło mi się to z tym jakby ktoś mi wykręcał ręcznik w brzuchu.

Reno & Nadia (07.02.2004)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

Ja skurcze odczuwałam na 2 tyg przed terminem. Nawet zaniepokojona, bo byłu one nawet co 5-7 min zadzwoniłam do szpitala, lecz kazano mi czekać. I czekałam, a skurcze mijały – porodu nie było widać.
W terminie porodu rano poczułam skurcze, ktore mnie zbudziły i nie pozwoliły spać dalej, lecz mineły. Pojechałam do szpitala na kontrolę i na ktg w zapisie nie było wogole skurczy. Jednak w szpitalu zatrzymano mnie ze wzgledu na niepokojące tętno dziecka.
Wieczorem skurcze się pojawiły znów. Ale były one inne. Bolały, tak, że budziłam się przy każdym skurczu. Przybierały one na sile i schodziłam z łóżka by przyjąć skurcz w kucki, na stojąco – byle nie na leząco! przez półtorej godziny doliczyłam się przeszło 20 skurczy, a jak można sobie przeliczyć to były one co 5 min. Zrobiono mi kolejne ktg na moją prośbę i wykazało ono 70 % intensywności skurczy. Do rana już nie spałam. Często wstawałam, chodziłam bo tak bolały te skurcze.
Czop mi nie odszedł sam. Rano podano mi w ramach testu oksytocyne i poród się zaczął. Czopa pozbawiła mnie ordynator.
Skurcze porodowe sa bardzo silne i raczej bolesne – ciężko je pomylić z przepowiadającymi.

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

Basiu, u mnie nie było żadnych skurczy mi zaczeły sączyć się wody, a potem, kiedy byłam juz w szpitalu, chlusło ze mnie jak… dziwne uczucie, bardzo dziwne leje się z ciebie i nie mozesz tego opanować
będzie dobrze i pozdrawiam z uśmiechem

Ola z Natalią- 2.06.2003

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

Nie mialam przepowiadajacych . W dzien bylam u poloznej sprawdzila czy mam rozwarcie, bylo na jeden palec . Wrocilam do domu troszke poplamilam wkladke. Reszta dnia i nocki przeszla jakos , troche mnie cos ciaglo w brzuchu ale to nie byl bol ani skurcze . Na kilka godzin przed porodem ostatni seksik spanko ok godz 12 odszedl mi czop , poszlam dalej spac, o 3 rano odeszly mi wody i zaczela sie jazda, najpierw maly lekki skurcz ale w 30 min mialam juz takie ze wylam , pozniej przyjechala polozna , mialam rodzic w domu ale ta powiedziala ze trzeba jechac do szpitala wiec pakowalismy torbe , zanim zeszlam do samochodu (to bylo straszne) . W szpitalu rodzilam ponad godzinke a calosc z dojazdami i pakowaniem 4 godz. Jagodzia byla na moim brzuchu o 7 rano a ja o 12 bylam juz z coreczka i mezem w domu i wzielam sie za pranie powaznie !!!

pozdrawiam i zycze szybkiego porodu

Jagoda01.08.03

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

Jagoda rowniez urodzila sie w dnu ktory sobie policzylam jak w zegarku a termin mialam na 2 dni przed …

Jagoda01.08.03

beasia Dodane ponad rok temu,

trochę nie na temat 🙂

Następne super zdjęcie Twojej ślicznej córuni Ja już też chcę .
Ja nadal właściwie nic nie czuję, czasami lekkie twardnienie (ale głównie wieczorem), czasami brzuszek lekko ćmi jak przed miesiączką. I nic poza tym. Wczoraj się zabrałam nawet za sprzątanie, ale skończyło sie tak, że dzisiaj bolą mnie wszystkie mięśnie, a oznak porodu żadnych . Czekanie jest straszne…


Pozdrawiam!

Basia i Maleństwo

Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

U mnie czop nie odszedł. Pojedyńcze skurcze miałam już jakiś czas wcześniej. Poród zaczął się u mnie o godz. 3:15 w nocy bardzo regularnymi skurczami, bo od razu co 5 minut, a dokładniej co drugi był po trzech minutach, a następny znowu po 5-ciu i tak do 8 rano, aż kazali mi iść pod gorący prysznic (już w szpitalu, gdzie pojawiłam się przed godz.6) i wtedy się rozkręciło! Po prostu czułam, że to już… kobiety intuicyjnie chyba wyczuwają ten moment, raczej tego nie przegapisz 🙂

Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

[Zobacz stronę]

bejka Dodane ponad rok temu,

nie da się przegapić

Też się zastanawiałam jak to będzie bo w ciąży prawie wcale nie odczuwałam skurczy.
Ale jak już się zaczęło to byłam pewna, że to już.
Skurcze były u mnie regularne a gdy czas między jednym a drugim zaczął się znacząco skracać, wpakowałam się do samochodu i pojechaliśmy na porodówkę.

Bejka i Szymek 25.01.2004

amber Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

11 lutego o godzinie 4 rano obudzilam się czując odplywające wody, zacząl lekko pobolewać brzuch. O 8.35 urodzil się Maciek. 9 dni po terminie. Wcześniej nie czulam żadnych skurczy przepowiadających, brzuch się nie obniżyl, czop nie odszedl. Myślalam, że nigdy nie urodzę. A poszlo szybko i nawet tak bardzo nie bolalo jak się spodziewalam
Bardzo milo wspominam swój poród

Beata i Maciuś 11.02.2004

annix Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

ja dzien przed porodem zrobilam ogromne zakupy i sprzatanie. zupelnie nie czulam ze sie zbliza. nastepnego dnia bylam na zwyklej kontrolnej wizycie u lekarza. trzy godziny pozniej czulam pierwsze skurcze. czop odszedl mi na 8 godzin przed porodem. potem juz poszlo… nie martw
sie, na pewno rozpoznasz skurcze porodowe. sa one zbyt charakterystyczne 🙂

ania i damian 18.09.03

mai Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

Siemka!!!

Ja miałam regularne (co 10 minut) ale zupełnie nieodczuwalne skurcze kilka dni przed porodem- ktg je rejestrował. W dzień porodu byłam na kontrolnej wizycie- skurcze były już co 8 min, ale nadal ich nie czułam. Szyjka w niezmienionym stanie- żadnego rozwarcia. Tak było rano. Ok 14 skurczyki zaczęły mnie pobolewać- taki ból miesiączkowy. I zaczął odchodzić czop- galaretka podbarwiona krwią. O 17 były już dosyć mocne, a o 18 prawie zwijałam się z bólu przy 5-minutowych skurczach. Pojechaliśmy do szpitala w ogromną burzę. Okazało się, że mam 2 cm rozwarcia. Wody mi nie odeszły, później dopiero pęcherz został przebity. O 21 dostałam zzo, o 1.30 zaczęły się skurcze parte, a o 2.15 tuliłam Amelkę.

Nie obawiaj się, że nie rozpoznasz porodu! Ja też tak sobie myślałam Po wszystkim będziesz ekspertem w liczeniu skurczy! Skurcze porodowe są po prostu PORODOWE i na pewno ich nie przegapisz!!!

Pozdrawiam i życzę szybkiego i lekkiego porodu!

Marta&Amelka-11 maja

mloda Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

Witam,
u mnie poród zaczął się w nocy w 39 tyg ciąży, tzn. odeszły mi wody. Pojechałam do szpitala i okazało się że nie mam ani rozwarcia , ani skurczów. Ale ponieważ wody mi się cały czas sączyły to skierowali mnie rano na porodówkę, podłączyli do kroplówki i wywołali skurcze. a o 16.50 mój synek był już na świecie.

pozdrawiam
Młoda i Mateuszek 25.05.2004

dna Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

kilka dni przed (nie pamietam dokladnie.. 3 chyba) odszedl mi czop… 1 dzien wczesniej mialam skurcze co 7 minut (brzuszek sie troszke stawial, nic mnie nie bolalo, czulam sie jakbym miala dostac za chwile okres , ale polozylam sie spac i rano przeszlo… poniewaz bylam na patologii, kolo 10 rano wzieli mnie na badanie i okazalo sie, ze mam juz 3cm rozwarcia… i male skurcze zaczely sie zowu pojawiac.. poniewaz bylam w 42 tygodniu wzieli mnie na “test” oksytocynowy. Przypuszczam, ze akcja sama by mi sie rozkrecila, gdyby poczekali, klocilam sie z lekarzami ale uparli sie i podlaczyli mi oksytocyne. 5,5 godziny pozniej mialam swojego szkrabka juz na, a nie w brzuszku.
Generalnie skurcze przepowiadajace nic nie bola, nawet te pierwsze bole porodowe sa do przezycia.ja nawet 2 godziny po oksytocynie nic nie czulam… dopiero po konskiej dawce poczulam co to naprawde znaczy skurcz.
aha, czop mi odchodzil stopniowo, dlatego zastanawialam sie czy to jest na pewno czop, czy jakies wieksze uplawy. Duzo kobitkom jednak czop nie odchodzi.

pozdrowienia.
zycze szybkiego, bezbolesnego porodu.

Dana&Gabi 23.09.03

rymunia Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

Z tego co wiem to Beasia już jest po… ja jeszcze czekam…..

Kasia + moi Panowie – Adam (30 VII 98), Mateuszek (28 VII 99) i Mikołaj (? VI -VII)

Dodane ponad rok temu,

Re: jak się zaczął Wasz poród??

Mi najpierw odeszly wody, potem bylo dluuuuuuugo nic a po paru godzinach dopioero skurcze ale malutkie i zaraz potem Nina byla juz na swiecie. To byl szybki porod . Od pierwszych skurczy do narodzin malej minelo chyba 40 min. Kazdemu takiego zycvze.

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: jak się zaczął Wasz poród??

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
wozek parasolka
Dziewczyny za ile najtaniej moge kupic taki najprostszy wozek-parasolke? A moze nawet ktoras z Was wie gdzie w Gdyni albo Rumi dostane taki wozek? [img]http://foto.onet.pl/upload/3/17/_258550_n.jpg[/img]Monia i Tymonek (08.08.03)
Czytaj dalej
Dla starających się
dziękuję ;-)
Dziekuję Wam za wszystkie informacje dotyczące leku, o którym pisałam w poprzednim poście... Jesteście wspaniałe i żadna książka Wam nie dorówna...;)) Pozdrawiam!! kim
Czytaj dalej