jak sobie radzić z upartym czieckiem

Pewnie niejedna z Was ma uparty egzemplarz w domu więc może poradzicie mi jak sobie poradzić z takim dzieckiem? Prośby nie skutkują, groźby też nie wywułują odpowiedniego wrażenia, kara kończy się płaczem i awanturą. Jak się córka na coś uprze to nie ma bata nic nie jest wstanie wybić jej pomysłu z głowy. Staram się być konsekwenta ale czasami odpuszczam by nie psuć sobie krwi. Niestety musze się przyznać że wiem po kim Alicja odziedziczyła tą cechę charakteru – po mamusi… Tak więc czasami robi się nieprzyjemnie bo jest w domu walka charakterów. Przeraża mnie to bo córka ma dopiero 3,5 roku, wolę nie myśleć co może być później. Czy macie jakieś wskazówki jak sobie paradzić z takim dzieckiem? Przecież nie mogę jej cały dzień dawać karę za karą 🙁

52 odpowiedzi na pytanie: jak sobie radzić z upartym czieckiem

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

musisz ustalic zasady latwe dla corki do zrozumienia
i sie ich trzymac
konsekwentnie
tyle
latwe w teorii
a w praktycie niezmiernie trudne

ale jesli bedzie praktykowane to jest sznasa ze objawy znikna a przynajmniej sie zlagodza
a jesli nie to za chwile bedzie ci chodzic po glowie

a moze nie… ja nie specjalistka przeciez 😉

qulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:
a moze nie… ja nie specjalistka przeciez 😉

jak nie jak tak 🙂

aggi Dodane ponad rok temu,

mam taki sam egzemplarz

wierze w sile konsekwencji – i mam nadzieje zobaczyc jej skutki
ale czy sie uda kto wie…

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:musisz ustalic zasady latwe dla corki do zrozumienia
i sie ich trzymac
konsekwentnie
tyle
latwe w teorii
a w praktycie niezmiernie trudne

ale jesli bedzie praktykowane to jest sznasa ze objawy znikna a przynajmniej sie zlagodza
a jesli nie to za chwile bedzie ci chodzic po glowie

Dopisałabym jeszcze,
że często (bardzo często) nagradzać choćby pochwałą za dobre zachowanie,
chwalić kiedy się grzecznie bawi,
zamiast kar serwować brak uwagi.

i rzeczywiście to trudne, ale jakie efekty! 😉

qulka Dodane ponad rok temu,

kiedys jak jeszcze bylam na marcówkach dziewczyny polecały taka ksiązke „jak mówic aby dzieci słuchały, jak słuchac aby dzieci mówiły”
polecam!!!

teo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:musisz ustalic zasady latwe dla corki do zrozumienia
i sie ich trzymac
konsekwentnie
tyle
latwe w teorii
a w praktycie niezmiernie trudne

ale jesli bedzie praktykowane to jest sznasa ze objawy znikna a przynajmniej sie zlagodza
a jesli nie to za chwile bedzie ci chodzic po glowie

a moze nie… ja nie specjalistka przeciez 😉

no i nie musze nic pisac – tylko sie podpisac;)

dokladnie konsekwencja konsekwencja konsekwencja

nie ma ze boli
ze mała ryczy
ze kwiczy
jeczy
jest zła
prosi
placze
błaga

trzymanie sie zasad ….nie odpuszczanie – raz tak – raz siak – aby dziecko nie miało metliku w glowie…ustalanie granic …

mialam sie nie rozpisywac
ja to jestem …ehh

agnessa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bociek:Pewnie niejedna z Was ma uparty egzemplarz w domu więc może poradzicie mi jak sobie poradzić z takim dzieckiem? Prośby nie skutkują, groźby też nie wywułują odpowiedniego wrażenia, kara kończy się płaczem i awanturą. Jak się córka na coś uprze to nie ma bata nic nie jest wstanie wybić jej pomysłu z głowy. Staram się być konsekwenta ale czasami odpuszczam by nie psuć sobie krwi. Niestety musze się przyznać że wiem po kim Alicja odziedziczyła tą cechę charakteru – po mamusi… Tak więc czasami robi się nieprzyjemnie bo jest w domu walka charakterów. Przeraża mnie to bo córka ma dopiero 3,5 roku, wolę nie myśleć co może być później. Czy macie jakieś wskazówki jak sobie paradzić z takim dzieckiem? Przecież nie mogę jej cały dzień dawać karę za karą 🙁

ja mam w domu koziorożca… też jest cieżko….
ale tak jak dziewczyny stosuję konsekwencję i totalny brak uwagi, gdy nie słucha….

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Dopisałabym jeszcze,
że często (bardzo często) nagradzać choćby pochwałą za dobre zachowanie,
chwalić kiedy się grzecznie bawi,
zamiast kar serwować brak uwagi.

i rzeczywiście to trudne, ale jakie efekty! 😉

Podpisze sie pod dziewczynami.
Mam w domu skorpionice. Tylko konsekwencja, kary w sytuacjach podbramkowych i przy łamaniu fundamentalnych zasad, a jak najwiecej nagradzania i uwypuklania pozytywnych zachowań. I oczywiscie zero krzyku, a przynajmniej jak najmniej – zeby nie nakręcać dziecka.

usianka Dodane ponad rok temu,

A przekupstwo? Sprawdzałaś czy zmienia zdanie, jesli ją czymś bedziesz kusić? nie jest to dobre na dłuższą metę, ale czasami… Jako pierwszy krok tez moze byc całkiem pomocne.

aneta Dodane ponad rok temu,

Mam taki sam egzemplarz w domu 😉
Dziewczyny już właściwie wszystko napisały 🙂 Ja chcę tylko poświadczyć, że dużo daje nie zwracanie uwagi na złe zachowanie. Po prostu nie słyszę. Jak widzę, że Kuba boi się wrzasków, wyprowadzam Maćka do jego pokoju – to już jest kara. Jak to nie pomaga i nadal wymusza, to ostrzegam, że jak nie przestanie to dostanie gorszą karę. No i w ostateczności jest już ta najgorsza kara..
Tak jest jak mam dobry dzień i cierpliwość. I to działa.

Jak jest dzień gorszy – krzyczę, nakręcam się, daję kary bez sensu i to nie ma sensu, nie przynosi efektu, jak się można domyślić 😉

nusiak Dodane ponad rok temu,

ja mam prawie trzyletnia Panne – nie pytajcie co za uparciuch 🙁 tez sie nie dajemy i nasze NIE znaczy NIE ale ile nas to nerwow kosztuje to brrr……………..

ciachola Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez qulka:kiedys jak jeszcze bylam na marcówkach dziewczyny polecały taka ksiązke „jak mówic aby dzieci słuchały, jak słuchac aby dzieci mówiły”
polecam!!!

Żałuje, że Cie już nie ma.

bociek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agnessa:ja mam w domu koziorożca… też jest cieżko….
ale tak jak dziewczyny stosuję konsekwencję i totalny brak uwagi, gdy nie słucha….

Ja jestem koziorożcem więc może wygram tą walkę? 😉

bociek Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny, dzięki za odpowiedzi.

Postaram się wykazać żelazną konsekwencją i zachować spokój. Ciekawe jak długo wytrwam w swoim założeniu…

moni2003 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:Mam taki sam egzemplarz w domu 😉
Dziewczyny już właściwie wszystko napisały 🙂 Ja chcę tylko poświadczyć, że dużo daje nie zwracanie uwagi na złe zachowanie. Po prostu nie słyszę. Jak widzę, że Kuba boi się wrzasków, wyprowadzam Maćka do jego pokoju – to już jest kara. Jak to nie pomaga i nadal wymusza, to ostrzegam, że jak nie przestanie to dostanie gorszą karę. No i w ostateczności jest już ta najgorsza kara..
Tak jest jak mam dobry dzień i cierpliwość. I to działa.

Jak jest dzień gorszy – krzyczę, nakręcam się, daję kary bez sensu i to nie ma sensu, nie przynosi efektu, jak się można domyślić 😉
zupełnie jak u mnie…
ja skorpion jestem
jak mam dobry dzień to jest naprawdę mi łatwiej bo wszystko na spokojnie… ale jak sie źle czuję czy po prostu mam gorszy dzień to ‚najpierw mnie słychać a potem widać’

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Figa…aż nie wiem, co napisać!:))))) piękna jest.

elik Dodane ponad rok temu,

wydaje mi sie ze w takim przypadku zakazow powinno byc stosunkowo niewiele ale za to respektowane z zelazna zasada. Poza tym dawac mozliwosc ograniczonego wyboru – np zamiast co chcesz na sniadanie – chcesz kanapke czy jajko, zamiast co chcesz robic- chcesz ogladac bajke czy ukladac puzzle. KOnsekwencja-nie mozna pozwolic,zeby raz cos bylo wolno a innym razem nie. I nie reagowac na wymuszanie

bociek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez elik:wydaje mi sie ze w takim przypadku zakazow powinno byc stosunkowo niewiele ale za to respektowane z zelazna zasada. Poza tym dawac mozliwosc ograniczonego wyboru – np zamiast co chcesz na sniadanie – chcesz kanapke czy jajko, zamiast co chcesz robic- chcesz ogladac bajke czy ukladac puzzle. KOnsekwencja-nie mozna pozwolic,zeby raz cos bylo wolno a innym razem nie. I nie reagowac na wymuszanie

Metoda słuszna i skuteczna, stosuję ją. Gorzej jak trzeba coś dziecku narzucić – np. proszę idź umyć ręcę. A dzięcię nie ma czasami na to ochoty… i jest awantura, obrażanie się, później już krzyki (niestety często na dwie strony 🙁 ) I co z tego że później przyjdzie do mnie aniołek ze słodką buźką, powie przepraszam i przytuli się?

usianka Dodane ponad rok temu,

No własnie, u mnie z kolei jest wieczny bój o poranne mycie zębów. I nie chodzi o to że Emilka nie chce – nie, ona myje zęby, tylko ze to trwa 20 minut 😮 W weekendy, wieczorem, w dzien – niech sobie myje i godzine 😉 Ale w tygodniu gdy spieszymy sie do przedszkola – no krew mnie zalewa… Oczywiscie funkcjonuje pozytywne motywowanie, ma wszystko wyjaśnione, obcykane w teorii, ustaliłysmy wszystko, obie poszlysmy na jakis tam kompromis i co z tego? I tak co kilka dni rano mało jej nie udusze 😉 W zyciu nie mialam takiego treningu cierpliwości jak rano gdy patrze na te jej mycie zębów hmmm
Czy ktoś ma jakiś pomysł co zrobić w takiej sytuacji?

qulka Dodane ponad rok temu,

wstać 20 min wcześniej? 😀

elik Dodane ponad rok temu,

moze jak mowisz „prosze” to jej sie wydaje ze ma tu cos do wyboru. Ja bym po prostu mowila – idz umyj rece

bociek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:No własnie, u mnie z kolei jest wieczny bój o poranne mycie zębów. I nie chodzi o to że Emilka nie chce – nie, ona myje zęby, tylko ze to trwa 20 minut 😮 W weekendy, wieczorem, w dzien – niech sobie myje i godzine 😉 Ale w tygodniu gdy spieszymy sie do przedszkola – no krew mnie zalewa… Oczywiscie funkcjonuje pozytywne motywowanie, ma wszystko wyjaśnione, obcykane w teorii, ustaliłysmy wszystko, obie poszlysmy na jakis tam kompromis i co z tego? I tak co kilka dni rano mało jej nie udusze 😉 W zyciu nie mialam takiego treningu cierpliwości jak rano gdy patrze na te jej mycie zębów hmmm
Czy ktoś ma jakiś pomysł co zrobić w takiej sytuacji?

U nas tak wygląda jedzenie śniadania. Godzina jak nic 🙁

bociek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez elik:moze jak mowisz „prosze” to jej sie wydaje ze ma tu cos do wyboru. Ja bym po prostu mowila – idz umyj rece

To proszę nie zawsze pada z moich ust – generalnie nie ma znaczenia czy jest to prośba czy rozkaz – efekt ten sam – jak dziecko nie jest akurat w nastroju to nie pójdzie umyc i już

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

u nie tak wygladalo rok temu sniadanie kapanie wychodzenie z przedszkola
za rada dobrej kolezanki 🙂
ukrocilam ten proceder
jemy sniadanie przypomina ze zostalo 10 minut jak nie zje to bedzie glodny
potem ze 5 a potem odchodzimy od stolu
tak samo z zebami
jesli nie umyje w 2 minuty to idze z brudnymi itd
po kilku akcjach w ktorych przekonal sie ze nie bedzie inaczej zalapal ze nie ma przelewek
i myje na czas 🙂
choc oczywiscie trudno mu z tym i nawet czasem przymykam oko bo on z natury nie z przekory jest bardzo powolny nawet jak bardzo sie spieszy – ale to inna para kaloszy
rok temu do natury dochodzilo prowokowanie matki i sprawdzanie na ile moze sobie po mnie pojezdzic

teo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:u nie tak wygladalo rok temu sniadanie kapanie wychodzenie z przedszkola
za rada dobrej kolezanki 🙂
ukrocilam ten proceder
jemy sniadanie przypomina ze zostalo 10 minut jak nie zje to bedzie glodny
potem ze 5 a potem odchodzimy od stolu
tak samo z zebami
jesli nie umyje w 2 minuty to idze z brudnymi itd
po kilku akcjach w ktorych przekonal sie ze nie bedzie inaczej zalapal ze nie ma przelewek
i myje na czas 🙂
choc oczywiscie trudno mu z tym i nawet czasem przymykam oko bo on z natury nie z przekory jest bardzo powolny nawet jak bardzo sie spieszy – ale to inna para kaloszy
rok temu do natury dochodzilo prowokowanie matki i sprawdzanie na ile moze sobie po mnie pojezdzic

dobra kolezanka potwierdza 😉

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez qulka:wstać 20 min wcześniej? 😀

Było to jedną z opcji, ale w ramach negocjacji wstaje kilka minut wczesniej i miala myc nieco szybciej zęby. Kilka dni jest jak nalezy, ale potem nastepuje sprawdzenie matki czy aby nic jej sie nie zmieniło… wrrrrrr

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:u nie tak wygladalo rok temu sniadanie kapanie wychodzenie z przedszkola
za rada dobrej kolezanki 🙂
ukrocilam ten proceder
jemy sniadanie przypomina ze zostalo 10 minut jak nie zje to bedzie glodny
potem ze 5 a potem odchodzimy od stolu
tak samo z zebami
jesli nie umyje w 2 minuty to idze z brudnymi itd
po kilku akcjach w ktorych przekonal sie ze nie bedzie inaczej zalapal ze nie ma przelewek
i myje na czas 🙂
choc oczywiscie trudno mu z tym i nawet czasem przymykam oko bo on z natury nie z przekory jest bardzo powolny nawet jak bardzo sie spieszy – ale to inna para kaloszy
rok temu do natury dochodzilo prowokowanie matki i sprawdzanie na ile moze sobie po mnie pojezdzic

ja tez wprowadziłam taki terror, tylko że u nas dotyczy on tylko mycia zebów i picia porannego mleka, sniadania Nina nie je przed przedszkolem
nie mam natomiast sposobu na jej powolne zwlekanie się z łóżka – probowałam proszenia, grożenia, kilka razy wyszłam za drzwi żeby pokazac że nie będę na nią czekać….a co rano to samo, obudzona na czas, wstaje po 20 minutach i reszta poranku mija w nerwach bo nie zdążymy…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Dopisałabym jeszcze,
że często (bardzo często) nagradzać choćby pochwałą za dobre zachowanie,
chwalić kiedy się grzecznie bawi,
zamiast kar serwować brak uwagi.

i rzeczywiście to trudne, ale jakie efekty! 😉

o o o
to jest TO podejście
moja Nina uparta jak osiołek, żadne negocjacje nie wchodza w grę bo ona po prostu nie odpuszcza, nie daje się przekonać, a karanie co minute to tez nie sposob…

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:jemy sniadanie przypomina ze zostalo 10 minut jak nie zje to bedzie glodny
potem ze 5 a potem odchodzimy od stolu
tak samo z zebami
jesli nie umyje w 2 minuty to idze z brudnymi itd
po kilku akcjach w ktorych przekonal sie ze nie bedzie inaczej zalapal ze nie ma przelewek
i myje na czas 🙂

Wyzej juz odpisalam – mysle, ze młoda mnie sprawdza. Natomiast dziwi mnie, ze trwa to tak długo… Za kazdym razem gdy sprawa sie powtarza konczy sie to tak samo (kara – w tej sytuacji to jakas paranoja – karac za dlugie mycie zębów :eek:) i ona doskonale o tym wie, a mimo to uparcie próbuje. Od roku !!! Wierz mi, nie jestem pobłazliwa, nie daje po sobie jezdzic, a tutaj mam zagwozdke. Nie działa pozytywna motywacja, nie działają teksty „za minute konczysz”, nie działają zadne wyścigi itp. Nic kompletnie.
Prosze o kolejne pomysły 🙂

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieshack:ja tez wprowadziłam taki terror, tylko że u nas dotyczy on tylko mycia zebów i picia porannego mleka, sniadania Nina nie je przed przedszkolem
nie mam natomiast sposobu na jej powolne zwlekanie się z łóżka – probowałam proszenia, grożenia, kilka razy wyszłam za drzwi żeby pokazac że nie będę na nią czekać….a co rano to samo, obudzona na czas, wstaje po 20 minutach i reszta poranku mija w nerwach bo nie zdążymy…

Monika, czy Ninka ma budzik? U nas to bardzo pomogło.

usianka Dodane ponad rok temu,

Jak Wasze uparte dzieci przyjmują kary? Błagają o zmiane, odwołanie kary? Płaczą? Dają po sobie poznać ze je to rusza czy wręcz odwrotnie?

grazyna-z Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:No własnie, u mnie z kolei jest wieczny bój o poranne mycie zębów. I nie chodzi o to że Emilka nie chce – nie, ona myje zęby, tylko ze to trwa 20 minut 😮 W weekendy, wieczorem, w dzien – niech sobie myje i godzine 😉 Ale w tygodniu gdy spieszymy sie do przedszkola – no krew mnie zalewa… Oczywiscie funkcjonuje pozytywne motywowanie, ma wszystko wyjaśnione, obcykane w teorii, ustaliłysmy wszystko, obie poszlysmy na jakis tam kompromis i co z tego? I tak co kilka dni rano mało jej nie udusze 😉 W zyciu nie mialam takiego treningu cierpliwości jak rano gdy patrze na te jej mycie zębów hmmm
Czy ktoś ma jakiś pomysł co zrobić w takiej sytuacji?

hehe
Moje dziecko dostało w przedszkolu od Mikołja klepsydre 3 minutową, którą trzyma pajacyk( wszystkie przedszkolaki dostały), przy myciu zębów rano wyśmienicie się sprawdza:D

agnessa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bociek:Pewnie niejedna z Was ma uparty egzemplarz w domu więc może poradzicie mi jak sobie poradzić z takim dzieckiem? Prośby nie skutkują, groźby też nie wywułują odpowiedniego wrażenia, kara kończy się płaczem i awanturą. Jak się córka na coś uprze to nie ma bata nic nie jest wstanie wybić jej pomysłu z głowy. Staram się być konsekwenta ale czasami odpuszczam by nie psuć sobie krwi. Niestety musze się przyznać że wiem po kim Alicja odziedziczyła tą cechę charakteru – po mamusi… Tak więc czasami robi się nieprzyjemnie bo jest w domu walka charakterów. Przeraża mnie to bo córka ma dopiero 3,5 roku, wolę nie myśleć co może być później. Czy macie jakieś wskazówki jak sobie paradzić z takim dzieckiem? Przecież nie mogę jej cały dzień dawać karę za karą 🙁

tak mi się jeszcze skojarzyło…
u nas w sumie rzadko karamy,bo od jakiegoś roku wystarcza coś takiego:” Oleńko, (i tutaj wymagana sytuacja), bo jak nie to liczę do trzech…. Jeden, dwa…. ” i tu następuje reakcja,zawsze dziecko reaguje. Jakoś tak mi się kiedys powiedziało i tak zostało. Tylko, że tak naprawdę nie wiem co mogłoby po tych 3 nastąpić….. na razie dziecko reaguje…. sama czasami liczy i stosuje 2.5 , ale do 3 nigdy nie doszliśmy….

agnessa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bociek:Ja jestem koziorożcem więc może wygram tą walkę? 😉

ja też jestem Koziorożcem :):)

agnessa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:No własnie, u mnie z kolei jest wieczny bój o poranne mycie zębów. I nie chodzi o to że Emilka nie chce – nie, ona myje zęby, tylko ze to trwa 20 minut 😮 W weekendy, wieczorem, w dzien – niech sobie myje i godzine 😉 Ale w tygodniu gdy spieszymy sie do przedszkola – no krew mnie zalewa… Oczywiscie funkcjonuje pozytywne motywowanie, ma wszystko wyjaśnione, obcykane w teorii, ustaliłysmy wszystko, obie poszlysmy na jakis tam kompromis i co z tego? I tak co kilka dni rano mało jej nie udusze 😉 W zyciu nie mialam takiego treningu cierpliwości jak rano gdy patrze na te jej mycie zębów hmmm
Czy ktoś ma jakiś pomysł co zrobić w takiej sytuacji?

poniewaz u nas dzień rozpoczyna się od MINIMINI wszelkie przygotowania do przedszkola dzieją się w przerwach między kolejnymi bajkami. Wstaje o 8, a około 8:40 wychodzimy. Mycie zębów trwa więc w miarę krótko, bo dziecko spieszy sie na kolejną bajkę…..

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:Wyzej juz odpisalam – mysle, ze młoda mnie sprawdza. Natomiast dziwi mnie, ze trwa to tak długo… Za kazdym razem gdy sprawa sie powtarza konczy sie to tak samo (kara – w tej sytuacji to jakas paranoja – karac za dlugie mycie zębów :eek:) i ona doskonale o tym wie, a mimo to uparcie próbuje. Od roku !!! Wierz mi, nie jestem pobłazliwa, nie daje po sobie jezdzic, a tutaj mam zagwozdke. Nie działa pozytywna motywacja, nie działają teksty „za minute konczysz”, nie działają zadne wyścigi itp. Nic kompletnie.
Prosze o kolejne pomysły 🙂

a nie mzoesz jej po prostu „za minute” technicznie znokautowac – zabrac sZczoteczki i wystawic za drzwi lazienki?

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:Jak Wasze uparte dzieci przyjmują kary? Błagają o zmiane, odwołanie kary? Płaczą? Dają po sobie poznać ze je to rusza czy wręcz odwrotnie?
ja nie daje kar czesto
chyba ze kara nazywamy odeslanie na przemyslenia
najczesciej pyta na jak dlugo ta kara
i w sumie przyjmuje wyrok
zazwyczaj doskonale wie ze mu sie nalezy

bociek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agnessa:tak mi się jeszcze skojarzyło…
u nas w sumie rzadko karamy,bo od jakiegoś roku wystarcza coś takiego:” Oleńko, (i tutaj wymagana sytuacja), bo jak nie to liczę do trzech…. Jeden, dwa…. ” i tu następuje reakcja,zawsze dziecko reaguje. Jakoś tak mi się kiedys powiedziało i tak zostało. Tylko, że tak naprawdę nie wiem co mogłoby po tych 3 nastąpić….. na razie dziecko reaguje…. sama czasami liczy i stosuje 2.5 , ale do 3 nigdy nie doszliśmy….

hi,hi – stosuję ten manewr :D. Liczę do pięciu :D. Najczęściej pomaga. Mam ten sam dylemat – co będzie po pięciu jak Młoda nie posłucha???

elik Dodane ponad rok temu,

no wlasnie, to mi od razu przyszlo do glowy. Najpierw uprzedzenie/komunikat, zadna prosba -za minute konczymy, koniecznie wtedy jakis zegarek postawic lub najlepiej minutnik z dzwonkiem. Minuta mija, dzwonek i koniec.

elik Dodane ponad rok temu,

mysle, ze to ma znaczenie, ze raz jest prosba a raz nakaz-konsekwentnie wprowadzic forme nakazu. Umyj rece. bez zadnego prosze. Jak sie nie slucha, to konsekwentnie za lape i do lazienki. Nie widze innego wyjscia w sytuacji, kiedy dziecko i tak musi cos zrobic. Kara za kare faktycznie jest bez sensu, u mnie kay maja chcarakter odbierania jakiegos przywileju. Nie umyjesz lap,nie ma deseru, beda sceny zlosci, nie ma placu zabaw.

Znasz odpowiedź na pytanie: jak sobie radzić z upartym czieckiem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
KLINIKI JEDNEGO DNIA POZNAN
Dziewczynki kochane! Szukam dobrego laryngologa w Poznaniu lub oklicach, ktory wycina migdaly prywatnie (bo na NFZ) pewnie nie mam co marzyc, i jest bardzo dobry i wogole jest super dobry!
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Kolory - biuro
Kochane mamy generalny remont, wraz z przeprowadzką. Podpowiedzcie jaki kolor mam wlnąć na ściany??? Meble mam hmm ciemny burgund z bordo (prawie czarne). A ściany w pokoju, w którym obecnie spędzam
Czytaj dalej