jak sobie z tym poradzic-dziecko-siostra…

A wiec problem jest taki:gdy syn mial 3 latka(teraz ma 5),moja siostra strasznie po nim i po mnie “jechala”…Dziecko juz wtedy mialo problemy z mowieniem (uprzedzam pytania,tak chodzimy do logopedy),i jest bardzo ruchliwy(smiejemy sie ze ma adhd,choc tak naprawde nie ma,badania byly i jest ok),i zaczelo:ze ona(moja siostra)wstydzilaby sie wychodzic z takim dzieckiem na dwor, ze jej maz powiedzial ze gdyby mnie poznal(ogolnie gdyby oni nie byli malzenstwem)to by nie chcial mnie ze wzgledu na zachowanie malego, ze maly ma adhd i autyzm bo szwagier ubzdural sobie ze widzial jak maly lezy na ziemi i szura glowa po podlodze w trakcie zabawy autem (jest to nie prawda,bo wiem jak moj syn sie bawi-no blagam),bo szukali w necie i jak wpisali niby te objawy to im wyszly te wyzej wymienieone choroby(?), ze moj syn balagani sam jak jej 3 dzieci9a to ciekawe,bo oni i ona rzadko sprzataja jej dzieci pokoj,wiec z kad moze to wiedziec,maly swoj pokoj ma czysty bo sam sprzata),twierdzi ze nie obchodzi mnie przyszlosc mojego syna(twierdzila tak nie majac pojecia ze chodzimy do logopedy itd)…Ogolnie wpedzila mnie w taki dol, ze to maz nie ja chodzili na plac zabaw,bo ja zaraz stresowalam sie na nim i wpadalam w lekka panike co ludzie o nas pomysla itd…Dopiero po 2 latach gdy odcielam sie od siostry nabralam dystansu do wszystkiego i pozbieralam sie z tego dolka…A ona nadal uparcie wtraca sie w moje zycie i wychowywanie dziecka,i ciagle sa oto awantury miedzy nami…Ja sie w jej sposob wychowywania dziecka nie wtracam (kazdy ma swoj),choc tez wiele mozna jej do tej pory zarzucic,ale czy sie wtracam?otoz nie… Swoje dzieci nastawia przeciwko mojemu malemu bo to widac:nie chca sie z nim bawic,nie pozwalaja ruszaca swoich zabawek a jak sa unas(raz na rok)to bawia sie malego rzeczami,prowokuja go do bicia itd… Miesiac temu byla sytuacja u nas w domu ze byla siostra z dziecmi i inni goscie(mielismy obiad weswelny-nasz slub) i jej starszy syn caly cza szaczepial mojego tymka a potem siostra sie do mnie darla:zobaczysz jak mu adrian przywali to nie moja wina.. Nie bronie tu synka,ale sama to widzialam,bo co chwile chodzilam sprawdzac czy jest spokoj…Jak tak mozna?nie ma lepszych i gorszych dzieci…wszystkie sa takie same,kochane:)..co myslicie???

7 odpowiedzi na pytanie: jak sobie z tym poradzic-dziecko-siostra…

  1. Rozumiem, że sytuacja jest dla Ciebie trudna, ale:

    To nie boli!

    Swoją drogą, nie wiem czy spotykałabym się z siostrą, gdybym miała z nią takie problemy.

    • Zamieszczone przez Ziombelka
      A wiec problem jest taki:gdy syn mial 3 latka(teraz ma 5),moja siostra strasznie po nim i po mnie “jechala”…Dziecko juz wtedy mialo problemy z mowieniem (uprzedzam pytania,tak chodzimy do logopedy),i jest bardzo ruchliwy(smiejemy sie ze ma adhd,choc tak naprawde nie ma,badania byly i jest ok),i zaczelo:ze ona(moja siostra)wstydzilaby sie wychodzic z takim dzieckiem na dwor, ze jej maz powiedzial ze gdyby mnie poznal(ogolnie gdyby oni nie byli malzenstwem)to by nie chcial mnie ze wzgledu na zachowanie malego, ze maly ma adhd i autyzm bo szwagier ubzdural sobie ze widzial jak maly lezy na ziemi i szura glowa po podlodze w trakcie zabawy autem (jest to nie prawda,bo wiem jak moj syn sie bawi-no blagam),bo szukali w necie i jak wpisali niby te objawy to im wyszly te wyzej wymienieone choroby(?), ze moj syn balagani sam jak jej 3 dzieci9a to ciekawe,bo oni i ona rzadko sprzataja jej dzieci pokoj,wiec z kad moze to wiedziec,maly swoj pokoj ma czysty bo sam sprzata),twierdzi ze nie obchodzi mnie przyszlosc mojego syna(twierdzila tak nie majac pojecia ze chodzimy do logopedy itd)…Ogolnie wpedzila mnie w taki dol, ze to maz nie ja chodzili na plac zabaw,bo ja zaraz stresowalam sie na nim i wpadalam w lekka panike co ludzie o nas pomysla itd…Dopiero po 2 latach gdy odcielam sie od siostry nabralam dystansu do wszystkiego i pozbieralam sie z tego dolka…A ona nadal uparcie wtraca sie w moje zycie i wychowywanie dziecka,i ciagle sa oto awantury miedzy nami…Ja sie w jej sposob wychowywania dziecka nie wtracam (kazdy ma swoj),choc tez wiele mozna jej do tej pory zarzucic,ale czy sie wtracam?otoz nie… Swoje dzieci nastawia przeciwko mojemu malemu bo to widac:nie chca sie z nim bawic,nie pozwalaja ruszaca swoich zabawek a jak sa unas(raz na rok)to bawia sie malego rzeczami,prowokuja go do bicia itd… Miesiac temu byla sytuacja u nas w domu ze byla siostra z dziecmi i inni goscie(mielismy obiad weswelny-nasz slub) i jej starszy syn caly cza szaczepial mojego tymka a potem siostra sie do mnie darla:zobaczysz jak mu adrian przywali to nie moja wina.. Nie bronie tu synka,ale sama to widzialam,bo co chwile chodzilam sprawdzac czy jest spokoj…Jak tak mozna?nie ma lepszych i gorszych dzieci…wszystkie sa takie same,kochane:)..co myslicie???

      ale jakie jest pytanie?
      ja piszesz nie utrzymujesz kontaktów,i nie utrzymuj i po sprawie.
      a ja to bym najpierw powiedziała co mi leży na sercu i miała wtedy wszystko głęboko.

      • Wiesz jak ja miałam taki problem z rodzeństwem to ucięłam całkowicie kontakty i mam z głowy. W czym problem? A czemu Cię obchodzi co ludzie powiedzą? Skoro uważasz, że dobrze wychowujesz swoje dziecko to czemu pozwalasz się krytykować siostrze? Urwij wszelkie kontakty i tyle.

        • Siostra mówi takie rzeczy? nawet jeśli tak myśli, to powinna to zachowac dla siebie, rodzina powinna być wsparciem 🙁
          Może przemawia przez nią strach przed macierzyństwem?..

          • po pierwsze rodzina powinna być oparciem a Ty tego nie masz, a po drugie nawet gdybyś miała dziecko z autyzmem czy adhd to masz sie go pozbyć, bo…bo jest kłopotliwe? niegrzeczne?
            ja osobiście urwałabym kontakty i miałabym spokój
            a szwagrowi wytłumacz, że dziecko kocha sie miłością bezwarunkową, bez względu jakie jest

            • Skoro pytasz, to pewnie masz wątpliwości. Powiem tak. Trzeba być rozsądnym człowiekiem. A taki człowiek umie wydobyć z krytyki coś konstruktywnego. Dlatego nie odrzucaj wszystkiego co mówi siostra. Zastanów się co może być prawdą i ogarnij się…

              • Zamieszczone przez anna_pochopien
                Skoro pytasz, to pewnie masz wątpliwości. Powiem tak. Trzeba być rozsądnym człowiekiem. A taki człowiek umie wydobyć z krytyki coś konstruktywnego. Dlatego nie odrzucaj wszystkiego co mówi siostra. Zastanów się co może być prawdą i ogarnij się…

                Gdyby siostra chciala cokolwiek szczerze mi doradzic,to doszukiwalabym sie w tym jej gadaniu czy nie ma racji,ale ze znam moja siostre i jej podejscie do mnie i synka(zawsze byla o nas zazdrosna-choc nie wiem dlaczego)tak wiec wybacz… Nie musze szukac dobroci w jej gadaniu,bo ich tam nie ma.Zazwyczaj kazda matka jest wpatrzona we wlasne dziecko,i nie widzi wad itd,ale ja akurat potrfie przyzanc ze moje dziecko np.jest z tym i z tym na bakier.. Niestety w tej sytuacji z siostry strony nie ma niczego dobrego…

                Znasz odpowiedź na pytanie: jak sobie z tym poradzic-dziecko-siostra…

                Dodaj komentarz

                Mozarella w ciąży

                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                Czytaj dalej →

                Ile kosztuje żłobek?

                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                Czytaj dalej →

                Dziewczyny po cc – dreny

                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                Czytaj dalej →

                Meskie imie miedzynarodowe.

                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                Czytaj dalej →

                Wielotorbielowatość nerek

                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                Czytaj dalej →

                Ruchome kolano

                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                Czytaj dalej →
                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                Logo
                Enable registration in settings - general