Jak to długo może potrwać?

Jestem w 11 tygodniu. U ujścia szyjki wyrósł mi jakiś okropny polip. Od 3 tygodni łykam duphaston i no-spę (lekarz stwierdził też napiętą macicę). No i szlaban na “te sprawy”. Jak to długo może trwać? Czy któraś miała takie doświadczenia?

3 odpowiedzi na pytanie: Jak to długo może potrwać?

anna28 Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to długo może potrwać?

Ja miałam coś w tym stylu. To chyba nic groźnego, ale pewnie każdy przypadek jest inny. Moja gin. zobaczyła jakiegoś polipka od razu (w 6 tygodniu). Nic nie mówiła o szlabanie na te sprawy, za to powiedziała, że przy stosunku może wystąpić plamienie. I tak było – to było plamienie takie zewnętrzne, oczywiście, wynikające z otarcia tego polipka. Potem zmieniłam lekarza i on już nie widział żadnego polipka. Jeszcze dodam, że ta pierwsza ginka powiedziała, że to się czasem zdarza i wynika z dużo większego ukrwienia narządów rodnych po zajściu w ciążę. Nie wiem za to nic w sprawie napięcia macicy, ale polip to chyba nic groźnego. W każdym razie u mnie nie było po nim śladu już w 3 miesiącu, więc Tobie też na pewno zniknie, ale musisz stosować się do wskazówek swojego lekarza. Pozdrawiam i powodzenia!

agusiak Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to długo może potrwać?

Moja lekarka narobiła strasznej paniki, kazała mi się kłaść do szpitala i prawie się obraziła, kiedy odmówiłam. Zmieniłam lekarza – ten już tak nie panikuje, ale niepokój pozostał. Dzięki za słowa otuchy.

mamafilipa Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to długo może potrwać?

z wlasnego doswiadczenia nie wiem ale z doswiadczenia kolezanki wiem ze polipow nie usowa sie w ciazy bo bardzo czesto wchlaniaja sie same.
pozdrawiam,
beata i filip

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak to długo może potrwać?

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
zatkany nos
własnie rozpoczynam 12 tydzień i od paru dni męczy mnie suchośc w nosie.... Nie mogę oddychać przez nos zwłaszcza jest to uciążliwe w nocy. Nie mam kataru ale czuje takie
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Byłam nad morzem-komu rady komu ... :)
Bylismy we Władysławowie przez tydzień. Rezerwację robiliśmy na długo wcześniej niż zrobiło się głośno o statku aborcyjnym (o tym napiszę w osobnym wątku). Mieszkaliśmy w wilii Jutrzenka. Pokój z łazienką, sporym
Czytaj dalej