Jak to jest?

Czy często wychodzicie bez dzieci?
Jutro wychodzę na pół nocy.Jestem lekko przerażona,jak mój mąż sobie poradzi z wykąpaniem,nakarmieniem i uśpieniem synka. Zawsze mam takie obawy,że coś może się Kubusiowi stać, kiedy go z kimś zostawiam na jakiś niedługi czas. Wiem, ze muszę przełamać ten strach,ale nikt mi tego nie ułatwia. Właściwie poza szwagierką,to nie mogę liczyć na nikogo,że zostanie z Kubusiem.
Mam doła. Napiszcie coś, proszę.

Anias + Kubuś (25.07.03)

27 odpowiedzi na pytanie: Jak to jest?

  1. Re: Jak to jest?

    na dłużej (kilka godzin) wychodzę sama dość rzadko; najcześciej są to spotkania z forumowymi mamami, fryzjer, zakupy… wtedy mąż ma przy Krzysiu pełen dyżur (oczywiście musze zostawić instrukcję w co ubrać na noc, czym nakarmić itp.); a na 1-1,5h Krzyś zostaje często z tatą, kiedy np. muszę zrobić szybkie zakupy (jeśli nie uda nam się ich zrobić podczas spaceru);
    wieczorne wyjścia z mężem należą do rzadkości (pierwsze chyba po 14 mies. od urodzenia Krzysia); i jutro jest właśnie taki WYJĄTKOWY DZIEŃ 🙂 idziemy z mężem do kina, a Krzysio zostaje z babcią 🙂 ale się cieszę !

    [i]Ewa i Krzyś (20 mies.)

    • Re: Jak to jest?

      E tam, mąż na pewno da sobie radę – przeceiż nie ma dziecka od wczoraj i wie, co i jak. Gdybys powiedziala mu o swoich obawach, może byłoby mu przykro?
      Ciesz się i idź. Ja marzę, by gdzieś wyjść bez dzieci na dłużej niż godzinę. Na razie to mrzonki…

      PS. Czy to jest 1 raz, kiedy wychodzisz bez Kuby na pół nocy?!

      Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

      • Re: Jak to jest?

        ok. raz w miesiącu, wyjazdy służbowe. Nati zostaje z moją siostrą – w najlepszych rękach jakie sobie można wyobrazić (zaraz po rękach naszej niani 🙂

        Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂

        • Re: Jak to jest?

          Ja wychodzę dość często, myslę, że conajmniej raz w miesiącu. Paweł jest może trochę mniej cierpliwy przy karmieniu, ale wszystko robi świetnie i moge balować spokojnie 🙂

          Przecież na pewno patrzyłaś jak mąż wykonuje przy Kubusiu wszystkie czynności? Wychodź spokojnie 🙂

          Kaśka

          • Re: Jak to jest?

            A my w niedzielę pierwszy raz wyjdziemy razem bez Izy wieczorem i spac będzie musiała położyć ją babcia – ciekawe jak będzie? Jeszcze ani razu nie było tak, żeby mnie nie było w domu przy kładzeniu córki spać…

            • Re: Jak to jest?

              w dzien zostawiam bez oporów z meżem lub babcią
              ale jeszcze nigdy nikt inny niz ja nie kładł małego spać

              Anies i Wojtuś (23.07.2003)

              • Re: Jak to jest?

                Nie martw się, mąż na pewno poradzi sobie i żadna krzywda nie będzie się działa Kubusiowi.Ja jutro też wychodzę z mężem na całą noc, bo idziemy na wesele i od godz.15 Wiktorkiem będzie się zajmowała moja siostra. Ja jestem spokojna.

                • Re: Jak to jest?

                  Żadko wychodzę bez Tysi na dłużej z domu. Raz tylko mi sie zdarzyło być cała noc poza domem bo byliśmy z mężem na weselu przyjaciół. Cały czas myślałam, czy teściowa sobie radzi. Raz przyjechałam nakarmić córeczkę. Poza tym na długo nie wychodzę. Max. 3-4 godz. jak jest taka konieczność. Najlepiej moim dzieciem opiekuje się moja mama i moja teściowa. Przy nich Tysia jest bezpieczna choc moja mama ma tendencję do “przepacania” dziecka.

                  • Re: Jak to jest?

                    Napewno sobie poradzi,naljepiej napisz mu wszytsko na kartce aby niczego nie zapomniał,a ty baw sie dobrze.

                    • Re: Jak to jest?

                      Teraz to Męża nie ma, bo wyjechał dwa miesiące temu, ale jak był, to prawie codziennie gdzieś wychodziliśmy – fakt, mieszakmy z moimi rodzicami. Ale czasem ja sama musiałam wychodzić popołudniu do poźnego wieczora do pracy, więc w tym czasie to mąż kładł małego spać. I zawsze robi to na 5! Zresztą on bardzo dużo zajmuje się małym – karmi, przewija, bawi się…. Nawet gotuje mu obiadki, bo mnie to chyba trzeba do garnka przykuć, hehe.
                      Myślę, że powinnaś zaufać mężowi. Ojców też trzeba angażować w opiekę na dzieckiem. Zresztą pomyśl – krzywdy mu na pewno nie zrobi 🙂


                      [Zobacz stronę]

                      • Re: Jak to jest?

                        Mnie się bardzo często zdarza wychodzić. Dwa razy w tygodniu daje korki z angielskiego dziewczynce, która mieszka dość daleko ode mnie, więc jak wyjeżdżam o 17 z domu to wrazam po 20. Na zakupy teskowo – auchanowe, tez jezdże sama najczęsciej wieczorami. Ale mój męzulo jest już tak wyszkolony, że nic mu nie musze mówić. Okapie, przewinie, nakarmi i ulula najlepiej na świecie 🙂

                        Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

                        • Re: Jak to jest?

                          czasami wychodze na kilka godzin (jakies piwko czy koncert,czy basen+wycieczka po sklapach;-) ) -maz radzi sobie z Nina lepiej ode mnie:-)) a czesciej podrzucam dziecko babci;-) na kilka dni- o to tez jestem spokojna- jak jest babcia to mam jest calkowicie zbedna….;-))

                          gucia i Nina 27 IV 03

                          • Re: Jak to jest?

                            Dziękuję za dobre słowo. Moje obawy nie zniknęły całkiem, ale macie rację dziewczyny, trzeba męża angażować do opieki nad dzieckiem. W końcu mam też prawo do odpoczynku. Mój mąż nie przewija małego, nie kąpie nawet (wcześniej kąpaliśmy razem, teraz już ja sama), karmił go kilka razy, stąd pewne obawy,czy sobie poradzi. Mówiąc szczerze, za bardzo przyzwyczaiłam męża do tego, że sobie ze wszystkim daję radę sama i wiem, że to był duży błąd. Facet jak facet, przyzwyczaja się do wygody. Teraz wiem, że musze to zmienić. Trzymajcie kciuki, bo czeka mnie niełatwe zadanie.

                            Anias + Kubuś (25.07.03)

                            • Re: Jak to jest?

                              Tak, to będzie pierwszy raz na tak długo i pierwszy raz ktoś inny niż ja położy Kubusia spać.

                              Anias + Kubuś (25.07.03)

                              • Re: Jak to jest?

                                Ja nie zostawiłam Kubka na dłużej niż 4 godziny, jak poszlam do fryzjera, moja mama z nim została. W ciągu tygodnia zdarza się, że idę na zakupy, a z małym zostaje mąż. Zajmuje to ok. godziny, półtorej. Zawsze sama kładę go spać. W przyszłym tygodniu mama obiecała zabrać go na kilka godzin do mojej babci, też mieszka w Łodzi, a ja w tym czasie posprzątam sobie mieszkanie. Zobaczymy, jak będzie. Też się boję. Mama i Rafał to jedyne osoby, którym ufam.

                                Aga i Kuba (25.06.2003)

                                • Re: Jak to jest?

                                  Nie martw sie maz da sobie rade,ja kilka razy wychodzilam na noc ale dopiero po polozeniu Hubiego spac,ale wiem ze i ze swoim tatusiem tez by migiem zasnal….choc podejrzewam ze by sie poklocili-bo Hubi traktuje tate jak zabawke:)

                                  A jak wychodze na noc z mezem to maly zostaje z babcia-moja mama,tesciowa NEVER!i nie martwie sie o nic,bo babcia wie dokladnie co i jak robic,a poza tym ma nieziemska cierpliowosc do dupiacego w jej oku Hubiego:)
                                  Raz nawet jak Hubi tam spal to sobie zarzyczyl by dziadzia z nim zasnal:)no i dziadzia zasnal a Hubi przyszedl do baby sie bawic:)

                                  Nelly i Hubert 23.02.03

                                  • Re: Jak to jest?

                                    no bez przesady slonko Twoj maly jest juz duzym chlopcem a maz chyba Ci czasem pomagal,nie wierze, zeby przez ponad rok nie tknal go palcem wiec sie wyluzuj i odprez sie jak bedziesz poza domem.milej zabawy

                                    Monia i Tymonek (08.08.03)

                                    • Re: Jak to jest?

                                      Poradzi sobie lepiej niż myślisz. Mój mąż zostawał sam z półroczną Sonią na całe weekendy. Ja w tym czasie byłam 350 km od domu na studiach. Też się bałam, ale w końcu to ojcowie naszych dzieci i z pewnością krzywdy im nie zrobią. Jesli on się nie boi, to Ty dwa razy się nie przejmuj!
                                      Trzymaj się i głowa do góry!!!

                                      rita25 i Sonia 03.07.03

                                      • Re: Jak to jest?

                                        No, teraz to rozumiem Twoje obawy. Chyba już czas najwyższy zaprzęgnąć męża do pomocy.
                                        Daj znać jak się bawiłas, i czy chłopaki dali sobie radę we 2 🙂

                                        Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

                                        • Re: Jak to jest?

                                          mi zdarza się wychodzić wieczorem, ale tylko wtedy gdy Klaudia już śpi, i wiem ze zostaje w bardzo dobrych rękach babci.

                                          JOLA I KLAUDIA 13.09

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Jak to jest?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general